Chop se szafę poskladał, co ją ostatnio zaczął
#diy #wykonczenia #meble #dom





Społeczność
Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.
Chop se szafę poskladał, co ją ostatnio zaczął
#diy #wykonczenia #meble #dom




Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Łłłłuuuuooooaaaa.
Historia #elektryka taka że jeszcze mnie nosi.
Mógłbym opisać wydarzenia chronologicznie, ale nie byłoby tej nuty zagadki i niepewności.
Więc przedstawię tak, jak sam kompletowałem informacje.
Wtorek, 18 lutego, godzina 14:41.
Dzwoni znajomy, człowiek A:
- Człowiek R mówił mi że ostatnio szukałeś uszkodzenia kabla na oczyszczalni?
- No tak, i znalazłem, centralnie po środku drogi.
- Bo i ja mam taką robotę, stary kabel olejak, zwarcie dwóch faz. Trzeba znaleźć gdzie.
- Dobra, kiedy chcesz to mierzyć?
- No najlepiej teraz.
- Teraz nie da rady, jestem na robocie, może być jutro koło południa.
- Jutro nie da rady, znów ja będę na robocie.
- To czwartek po południu ale po 16.
- Dobra, czwartek pasuje.
Czwartek, 20 lutego, 17:16 stawiam się na miejscu, z lekkim opóźnieniem.
- Siema, co tu ciekawego macie?
- To co mówiłem, zwarcie na dwóch żyłach.
- Wiecie jak idzie trasa kabla?
- No z tej skrzynki, tu zygzakiem, obok płotu, pod drogą i na słup.
- Dobra, zmierzmy to ustrojstwo.Takiego kabla jeszcze nie mierzyłem, więc będzie ciekawie.
Najpierw zacząłem od pomiaru rezystancji izolacji. No i faktycznie, dwie żyły mają totalne zwarcie do siebie i do ziemi. Dwie wykazują dosyć dużą rezystancję, to dobrze.
Wiedząc że będzie to pierwszy mój pomiar na kablu olejowym to profilaktycznie wziąłem ze sobą dwa różne źródła sygnału do badania TDR.
Jeden to generator w samym oscyloskopie, a drugi to generator lawinowy z formowaniem czasu i kształtu sygnału przy pomocy kawałka przewodu antenowego (zdjęcia w komentarzu)
Kabelki podpięte do generatora i do oscyloskopu, krokodylki podpięte do żył kabla.
Komora losująca jest pusta, następuje zwolnienie blokady i oczekujemy wyniku.
A wynik jest na pierwszym zdjęciu.
Jest to pomiar sprawnej pary żył metodą z generatorem prostokąta.
Od pierwszego zbocza narastającego do drugiego jest ok 1060ns, czyli 1,06μs.
Już tu widać dwa małe znieksztacenia, w okolicy 320ns i ok 640ns. Niemal idealnie dzieląc kabel na 3 równe części, byłoby to dosyć dziwne. Ale czy elektryka nie jest magią XXIw?
No to teraz czas na pomiar żyły które bez wątpliwości mają zwarcie.
Drugie zdjęcie to wynik owego pomiaru, jak widać pierwsze 640ns nie różni się bardzo od wcześniejszego sygnału, z tą różnicą że po tym czasie zamiast sygnał zmienić amplitudę o drugie tyle to wykres spada do zera, a nawet trochę poniżej. Ale to już wynika z impedancji kabla i generatora.
Spadek napięcia oznacza zmianę impedancji poniżej standardowej, w tym przypadku do niemal zera.
No dobra, znam czas propagacji sygnału do końca sprawnych żył, oraz do miejsca uszkodzenia. Jak teraz czas w nanosekundach przeliczyć na odległość w metrach?
Prosto, trzeba znać którąś odległość. Najprościej to pełną długość. Wchodzimy na Geoportal, wybieramy opcję "uzbrojenie terenu" i mierzymy długość interesującego nas kabla. Na rzucie poziomym wychodzi 72m, ale jest jeszcze kawałek pionowego odcinka przy skrzynce i jakieś 8m przy słupie. Czyli dla łatwego liczenia bierzemy 80m i czas propagacji 1μs
Czyli ok 16cm/ns. Wiemy że uszkodzenie jest ok 640ns od punktu pomiaru. 640ns*0,16m/2=51,2m
Dlaczego jest dzielenie przez 2? Bo sygnał musi przebyć drogę w tą i z powrotem więc dzielimy na dwa.
Chłopaki wzięli metrówkę, odmierzyli te 51m i zaczęli kopać. Na szczęście tereny piaszczyste to nawet ziemi nie zmroziło.
Wykopali dołek jakieś 0,5x1x0,5m, dokopali się do kabla i zaczęli kopać wzdłuż niego.
Ja trochę dokładniej policzyłem czasy i długości.
Bo czas propagacji w sprawnych żyłach był na poziomie ok 1060ns, więc te 640ns jest trochę mniejszym ułamkiem, więc uszkodzenie jest trochę bliżej niż te 51m.
Wałęsa mode on:
- I ja im wtedy mówię, jeśli macie kopać wzdłuż to raczej w drugą stronę.
Wałęsa mode off
Dosłownie 50cm wykopu dalej odkryli starą mufę kablową. Tak starą że twój stary był jeszcze młody. Trzecie zdjęcie.
Mufa zrobiona taką metodą jaką dysponowali ówcześni układacze kabli. Czyli połączone kable zostały zalane lepikiem/smołą. Poleżało to sobie ciul wie ile lat w ziemi. W wyniku starzenia się, smoła popękała, syciwo z kabla zaczęło się wysączać, po wymieszaniu z piaskiem tworząc coś podobnego do plasteliny Play-doh.
Co ciekawe uszkodzenie nie nastąpiło w samej mufie, tylko 20cm obok mufy. Co widać na kolejnym zdjęciu.
Chłopaki od razu wzięli się do roboty, wycięli starą mufę, i wzięli się za zarabianie nowej.
Kable lepiły się jak by były uwalone w miodzie.
Ciekawe czy ten olej nie zawiera PCB (polichlorowany bifenyl)?
Jak chłopaki majstrowali przy głowicy to sobie gadaliśmy. Piąte zdjęcie. Wtedy wyszła na jaw wcześniejsza historia tego kabla.
Tydzień temu właściciel przyjechał do swej letniskowej posiadłości na weekend, ale okazało się że nie ma prądu, zadzwonił na pogotowie energetyczne. Przyjechali na miejsce i stwierdzili że nie ma prądu bo kilka dni wcześniej na tej linii paliły się BM w stacji trafo i inna ekipa monterów znalazła źródło zwarcia w tym kablu, żeby uruchomić zasilanie do sąsiadów to odpięli go od linii napowietrznej. Chyba nie muszę tłumaczyć że człowiek A pracuje w pogotowiu energetycznym i zaoferował się właścicielowi że ogarną tą usterkę jako prywatną robotę.
W trakcie dalszej rozmowy wyszło że podobna sytuacja była już z tym kablem dwa lata wcześniej. Ale po późniejszym podpięciu kabla na słupie wszystko działało przez ten czas. Widocznie woda była tym złym bohaterem.
Pewnie się zastanawiacie dlaczego jest jeszcze jedno zniekształcenie sygnału w okolicy 320ns?
Odpowiedz jest prosta, na 99% jest to miejsce kolejnego mufowania kabla, bo wychodzi centralnie nad linią kanalizacji. Hydraulicy przy kopaniu prawdopodobnie przerwali kabel, co wymusiło naprawę. A że w mufie żyły trzeba rozszerzyć do złączenia to z automatu zmienia się impedancja.
Aaa, i jak by kogoś interesowała budowa takiego kabla to jego symbol to HAKnFty 4x50
Czyli, 4 żyły aluminiowe sektorowe po 50mm² każda, izolowane papierem nasączonym syciwem (taka jest prawidłowa nazwa, a nie olej) całość okręcona kolejną warstwą nasączonego papieru. Na tym jest powłoka ołowiana, tak powłoka z ołowiu. Przykryta kolejną warstwą papieru lub innej juty i na koniec pancerz z taśmy stalowej.
Dzięki ołowianej powłoce jest to kabel niemal wieczny, tylko jest mocno wrażliwy na jakość wykonania głowic. Bo jak są nieszczelne to syciwo wycieka, stwarza problemy i zmniejsza wytrzymałość dielektryczną, co może doprowadzić do przebicia.
W komentarzu są kolejne trzy zdjęcia.
1. Zdjęcie archaicznej skrzynki w czasie pomiaru na uszkodzonych żyłach.
2. Zdjęcie generatora lawinowego
3. Wykres z badania właśnie tym generatorem.
Jak widać czasy są identyczne jak w metodzie z sygnałem prostokątnym.
Z tą różnicą że ustawiony zakres napięciowy jest 20 krotnie większy niż wcześniej.
W kolejnym komentarzu jest zdjęcie zagadka.
Badanie metodą z sygnałem prostokątnym.
Badanie między jedną żyłą sprawną a żyłą uszkodzoną.
Dlaczego wykres ma taki dziwny kształt?
Dobra pamiętniczku, ty już nawpierdalałeś się literek, a ja jeszcze nic nie jadłem, teraz moja kolej.
Spierdalaj.





Zaloguj się aby komentować
Chłop se o 22:30 wymyślił szafę składać
#diy #meble #wykonczenia #dom


Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Mała paczka informacji z placu budowy.
Uruchomiliśmy transformator 2MVA.
Chociaż jedynym obciążeniem na tem moment jest oświetlenie. Kilkaset lamp w technologii LED.
Zobaczcie jakie są wartości poszczególnych mocy.
Aaa, tak na początek to warto by powiedzieć czym się różnią.
Pierwsza wartość to moc pozorna (S), czyli proste mnożenie prądu przez napięcie.
Druga to moc czynna (P), czyli prąd razy napięcie i razy cosFi. Zawsze będzie mniejsza lub w szczególnym przypadku równa mocy pozornej.
Trzecia to moc bierna (Q), czyli jest to moc która krąży między źródłem energii a odbiornikiem. A wynika to z magazynowania energii w odbiorniku w polu magnetycznym (indukcyjność) lub w polu elektrycznym (kondensatory)
Znacie wzór na trójkąt Pitagorasa? a²+b²=c².
Ma on zastosowanie nie tylko przy budowie domu czy innej szafki. Ale też przy liczeniu tych mocy.
Bo wzór wygląda wtedy tak: P²+Q²=S²
A dlaczego tak? Bo moc bierna zawsze ma wektor pod kątem 90° do mocy pozornej.
A cosFi to stosunek P/S.
Pitagoras ma też zastosowanie w innych aspektach elektryki, np wartość wypadkowa dla połączenia rezystancji i reaktancji, czyli impedancja. Wzór wygląda wtedy tak Z²=R²+X²
Teraz można podstawić dane z wyświetlacza pod wzór. No i okaże się że równanie nie jest spełnione. Dlaczego? Gdyż dane są zaokrąglone i zsumowane dla 3 faz. Dopuszczając spore zaokrąglenia można uznać że wzór jest zgodny ze stanem faktycznym, a raczej odwrotnie.
Drugie zdjęcie to wykresy wektorowe. Znacie jedno z ważniejszych praw elektryki, prawo CIULa? Jest to proste do zapamiętania przedstawienie w którą stronę jest przesunięcie fazowe prądu (I) i napięcia (U) na różnych elementach typu C i L.
Jak to rozumieć? Na kondensatorze (C) prąd (I) płynie przed napięciem (U). Lub od tyłu, czyli na cewce (L), napięcie (U) wyprzedza prąd (I).
No i tu wykres fajnie pokazuje to. Jak go czytać? Wyobraźcie sobie że jesteście wskazówką sekundnika, i patrzycie który wektor napotykacie jako pierwszy, no i tu najpierw jest wektor prądu a potem napięcia. Gdy zostaną uruchomione jakieś silniki to wektor prądu przesunie się na drugą stronę wektora napięcia. A żeby nie odchylił się za bardzo to stosuje się kompensację mocy biernej w postaci kondensatorów.
I jeszcze jedno, dlaczego moc bierna jest ze znakiem minus? Moc przecież nie może być ujemna. Odpowiedź jest prosta, przyjęło się tak że moc bierna indukcyjna ma znak dodatni czyli teoretycznie pobrana, moc bierna pojemnościowa ma znak ujemny czyli teoretycznie oddana. Ogólnie dąży się do tego by cosFi był bliski 1, może być trochę poniżej, zazwyczaj umowy mówią o wartości do 0,94, ale w stronę mocy indukcyjnej. Bo jeśli wchodzimy w cosFi <1 ale pojemnościowy to się okazuje że trzeba płacić ogromne rachunki.
Jak szybko zrobić #remont #elektryka nie psując pół domu? Zrobić instalację natynkową. Po elewacji, bo kto komu zabroni?
#januszex
Żodyn, żodyn nawet nie spróbował odgadnąć zagadki z ostatniego wpisu dlaczego woda z kranu na budowie leciała jak przechodziłem 2m obok.
A odpowiedź jest bardzo prosta.
Kamizelka odblaskowa, jako jedyny na budowie mam kamizelkę z odblaskami. A jak wiadomo odblaski bardzo dobrze odbijają światło żeby w ciemnościach nawet minimalna ilość światła dała informację o obecności kogoś. Dobrze odbijają światło widzialne ale jak się okazuje podczerwień również. Kran ma czujnik zbliżenia dłoni na podczerwień, normalnie trzeba podłożyć dłoń pod kran żeby światło odbite od dłoni było wykryte przez czujnik. A odblask ma dużo wyższe albedo (czyli współczynnik odbicia światła) niż dłoń i to powoduje zadziałanie kranu po przejściu 2m obok.



@myoniwy Ty, to ja już wolę trening siłowy. Spocę się tak samo jak przy czytaniu o ciulach i reak.. reakta.. no czymś tam, a przynajmniej kalorie spalę. A tu kalorii tylko przybyło, bo ośrodek nagrody po zapoznaniu się z treścią wpisu wył o czekoladę. Tabliczkę czekolady. No jak tu żyć?
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Ale miałem porypany #sen #sny
Operator suwnicy nacisnął dwa przyciski na raz, w górę i w dół, co spowodowało przeniesienie go w czasie do starożytnej Sparty. Gdzie został żołnierzem, ale że miał współczesną wiedzę to zaczął kombinować i budować karabiny automatyczne. Rozpierdalał wszystkich po kolei.
Skąd to się wzięło? Bo wczoraj przez 12h spawałem konstrukcję suwnicy, a na koniec przez chwilę bawiłem się kasetą sterującą. I ona ma mechaniczne zabezpieczenie uniemożliwiające naciśnięcie obu przycisków na raz. A wieczorem dla rozrywki obejrzałem sobie ten film.
No i całość składa się do kupy.
Po tym śnie przebudziłem się koło 3 w nocy.
Jak zasnąłem to miałem też drugi porypany sen.
Chodziłem po jakimś centrum handlowym, wychodzę zza rogu a tu biegnie w moją stronę ogromny czarny pies, c⁎⁎j wie jakiej rasy, nie lubię psów. A za nim idzie właścicielka. Opierdoliłem ją że jak to tak puszcza psa bez kagańca i bez smyczy po centrum handlowym, że ma go zabierać bo dzwonię na policję.
Złapała go za obroże i wyszła.
Połaziłem jeszcze trochę, kieruje się do wyjścia i nagle czuję że coś mnie trzyma za rękę. Odwracam się a tam tak samo duży pies, ale biały, też bez smyczy i kagańca. Trzyma mnie zebami za rękę ale nie tak żeby coś zrobić. Właścicielka idzie powolnym krokiem w jego kierunku, to też ją opierdalam za brak smyczy i kagańca, i że jak będę miał jakikolwiek ślad na dłoni po psie to dzwonię na policję i będzie miała przejebane. Wtedy pies puścił, ja wyszedłem przez drzwi i jednocześnie się obudziłem.
Leżąc w pozycji bocznej, ze zdrętwiałą dłonią między kolanami.
Tak że tu też jest połączenie bezpośrednich doświadczeń fizycznych ze wspomnieniami.
A dokładniej z przeczytanym tekstem o psach w lesie.
https://www.hejto.pl/wpis/niektorzy-ludzie-to-naprawde-debile-bylismy-z-zona-i-naszym-psem-na-spacerze-w-l
Tak to wygląda ze snami. Taka defragmentacja dysku.
I na koniec taka ciekawa sytuacja z placu budowy.
Szedłem sobie przez budowę po jakieś graty. I nagle woda zaczęła lecieć z kranu. Gdzie przeszedłem dobre dwa metry obok. Wróciłem przeszedłem jeszcze raz i to samo. Stając i robiąc obrót też włączała się woda.
A jak przechodzili inni ludzie to się nie włączała. Tylko jak ja szedłem.
Ktoś ma pomysł na odpowiedź? Ja szybko znalazłem przyczynę.
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
@Z_buta_za_horyzont twierdził że wpis miał być na koniec tygodnia. No to jest.
Od czego by tu zacząć? A żeby było chronologicznie to od sytuacji z silnikiem.
Na początku tygodnia dzwoni do mnie koleś, mówi że dostał nr od człowieka Z, który twierdził że ja będę miał czas mu pomóc.
- Panie, nie mam czasu dobrze się wyspać i wysrać. Kiedy mam panu pomóc? Co w ogóle jest zepsute?
- Łuparka do drewna wywala zabezpieczenie, a bo my tu przerobiliśmy gniazdo bo nam nie pasowało...
- Dobra, panie, będę koło 15 wracał z łatania kabla to zajadę i zerknę co się da zrobić.
Na miejscu zastałem łuparkę do drewna, hydrauliczną, silnik 4kW napędza pompę która zasila siłownik, który z kolei wpycha polana na stalowe ostrze.
Co się dokładnie dzieje? W czasie próby uruchomienia wyrzuca bezpiecznik C25. Oczywiście jak to zawsze bywa, ktoś już łapy pchał, bo wtyczka zdemontowana, rozdzielnica rozebrana.
Zaczynam od pomiarów, najprostszych, czyli czy jest przejście z końca kabla na 3 fazach przez silnik. No jest, na każdej fazie ok 2Ω, całkiem normalna wartość. Ale przypadkiem zmierzyłem rezystancję między fazą a PE, i o dziwo też było przejście. Uuuu, tak nie powinno być, rozbieram puszkę przyłączeniową silnika. Mierzę tam, i nie ma przejścia do PE, mierze znowu na końcu kabla i też nie ma przejścia. Co to za chochliki?
Sytuacja dosyć szybko się wyjaśniła. Końcówki oczkowe były ciulowo zarobione i pojedyncze żyły wystawały poza osłonkę, przez co dotykały do obudowy.
No dobra, doziemienie zlikwidowane, powinno zadziałać. Załączamy! I jeb, wywaliło C25.
Uuu, coś jest więcej uszkodzone.
Rezystancje uzwojeń w miarę ok, rezystancja izolacji uzwojenia-PE na poziomie 3GΩ, wystarczające. No to co jeszcze można zmierzyć? Rezystancję izolacji uzwojeń między poszczególnymi fazami. Żeby to zrobić trzeba zdjąć mostki żeby każdy z 6 końców uzwojeń był luźny, wtedy mamy 3 osobne uzwojenia i możemy zmierzyć rezystancję między nimi.
No i tu się okazało że rezystancja izolacji między dwoma uzwojeniami jest w setkach omów, a powinno być przynajmniej w MΩ. W momencie podłączenia zasilana o dużej wydajności prądowej dochodzi do zapalenia się łuku i zwarcia międzyfazowego pomiędzy drutami dwóch uzwojeń.
Czyli silnik do przewinięcia.
Czas na dzisiejszą historię.
Wczoraj po południu dzwonią z tartaku że mają spory problem z tartakiem, bo wywala im bezpiecznik całego sterowania, co powoduje że cała maszyna staje i nie da się pracować.
-Nie dam rady dzisiaj podjechać, jestem omówiony na inną sprawę (muszę podjechać do Pruszkowa). Mogę być jutro.
- Dobra, czekamy do jutra.
To już jest chyba ten moment w karierze że firmy potrafią wstrzymać produkcję na dzień czy trzy w oczekiwaniu na przybycie fachowca (czytaj: mnie), co stawia mnie w sytuacji że to ja dyktuję warunki, a co za tym idzie i kwoty.
Na miejscu dostaję informację że w tym i w tym miejscu w pewnym położeniu wózka dochodzi do iskrzenia i zwarcia. No to co? Tniemy to miejsce.
Okazuje się że już w tym miejscu ktoś dokonywał małych napraw. Tylko tym razem usterka jest rozległa. W ciul rozległa. W sumie 11 żył totalnie przerwanych i 3 żyły z uszkodzoną izolacją.
11 żył w trzech kolorach.
Z czego dwie to zasilanie silnika, dwie linie do potencjometru a reszta to sterowanie.
Dobrze że falownika nie usmażyło.
Więc trzeba znaleźć która żyła ma być połączona z którą żyłą. Bo numeracji brak. Jak to zrobić? Znaleźć oba końce linii i sprawdzić jaki opis jest na początku i końcu i tak zlokalizowane żyły połączyć ponownie.
A jak znaleźć która żyła to która? A urządzeniem zwanym szukaczem par. Jest to generator pewnej częstotliwość podpięty do żyły, i drugie urządzenie w postaci odbiornika, zbliżając odbiornik pojawia się ton dźwiękowy. Co daje informacje że to jest żyła którą szukamy.
Zlokalizowałem numerację żył, zaznaczyłem sobie która to która, zrobiłem mufki w postaci lutowania. I tu genialnie spisała się lutownica na groty T12 zasilana z USB C z baterii #makita.
Każde połączenie zostało zaizolowane podwójną termokurczką.
Maszyna ruszyła. Gdzie drwa tną, tam wióry lecą.
Konstrukcja firany kablowej wymaga modyfikacji.
Trzeba dołożyć łańcuchy które będą przenosiły siły zamiast przewodu, no i specjalne zawiesia z jak największym promieniem gięcia. Chciałbym to zrobić na profilu bramowym 50x50 i wózkach 6 rolkowych, ale to wiąże się ze sporym kosztem. Dlatego najprędzej będzie to modyfikacja wersji z linką stalową i rolkach do linek. Myślałem żeby linkę podwiesić w podobny sposób jak trakcja kolejowa, lub most linowy. Tylko odpowiednie rolki są potrzebne.
Trzecia sprawa, przyszła skrzynka na narzędzia.
Jest ku⁎⁎⁎⁎ko wielka. Widziałem wymiary na aukcji, ale jednak na żywo robi spore wrażenie.
Przerzuciłem od razu część narzędzi do nowej, razem z nowymi śrubokrętami.
Przy okazji okazało się że w skrzynce woziłem 17 rolek taśmy. Z czego tylko 16 było izolacyjnej.
Dlaczego? Widzicie tą rolkę z numerem 13?
Jest to taśma tzw trzynastka, i ona jest inna od reszty bo przewodzi prąd. Służy od odbudowy warstwy elektroprzewodzacej wyrównującej potencjały na żyłach przewodów średniego i wysokiego napięcia. Jak ktoś o tym nie wie to może narobić sobie biedy używając jej jako "izolacyjną".
Znacie taką zabawę vel grę jak wieża Hanoi?
Polega na przełożeniu takiej sterty krążków na drugie miejsce z użyciem pośredniego miejsca, pojedynczo, z zachowaniem kolejności rozmiarów. Jest nawet wzór określający najmniejszą możliwą liczbę ruchów potrzebną do takiej operacji. L=(2^n)-1 gdzie L to liczba ruchów, a n to liczba krążków.
Zakładając że jeden ruch wymaga ok 1s, to wersja z 17 krążkami potrzebuje 36 godzin ciągłego przekładania żeby zakończyć zadanie.
#elektryka #diy #hobby





@myoniwy Dowcip mi więdnie przy takim poziomie profeski. Dalej rozumienie treści na 60%. Mimo to piorun bez wahania.
,,Czyli silnik do przewinięcia."
kiedyś kiedyś spotkałem się z nową maszyną w której ktoś przykleił srebrzystą naklejkę pod kopułką nad zaciskami
ta się odkleiła częściowo i robiła zwarcie bo była metalizowana
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Czym by tu dzisiaj was zanudzić.
Ooo, wiem, kolejny wpis na temat #elektryka #energetyka
Zacznijmy od tego do którego mam film, ale niestety już z ostatniego etapu działań.
Wróćmy do początków tej historii.
Sobota, koło południa, dzwoni znajomy.
- Dzwonił do ciebie człowiek D?
- Nie
- To będzie dzwonił.
- Dlaczegóż?
- Bo rano wyjebało prąd na oczyszczalni, jeden kabel nie przewodzi prądu, przepiąłem ich na linię rezerwową. 3 godziny nie działało. Będzie dzwonił żeby zlokalizować usterkę.
- Dobra, zadzwoni to będziemy działać.
Poniedziałek rano, dzwoni człowiek D.
- Siema, mam robotę dla ciebie.
- Tak, wiem, macie walnięty kabel i trzeba znaleźć gdzie.
- Skąd wiesz?
- A mam swoje wtyki tu i tam. Człowiek R mi powiedział.
- Aaaa to cwaniak. Kiedy możesz podjechać?
- W takich sprawach? To i dzisiaj.
Na miejscu szybkie oględziny, co jest czym, jaka linia, skąd i co zasila?
Linia kablowa 5x1xYAKXS240. Cóż to oznacza? Że mamy tu mityczny praktycznie nigdzie nie spotykany układ TNS. Czyli z Rozdzielni głównej do każdego odbioru mamy poprowadzone 5 żył, 3 fazy, N i PE.
Myślałem że on istnieje na prawdę, a to tylko legenda #pdk.
Pomiar rezystancji izolacji dla pewności weryfikacji uszkodzenia. Wyniki? Jedna żyła ok 4kΩ do ziemi, druga żyła, ok 10kΩ do ziemi, trzecia akurat ok, >5,5GΩ. No dobra. Wiemy że na pewno dwie mają doziemienie. No i z informacji człowieka R wiem że jedna faza nie dociera do odbiorników.
Więc czas na pomiar #TDR. Niestety nie mam żadnych zdjęć z tego etapu. Najpierw sprawdzam tą sprawną żyłę. Oscyloskop pokazuje mi ok 2700ns. Szybkie przypomnienie. Prędkość światła w próżni to ok 30cm/ns. Sygnał elektryczny w przewodzie ma mniejszą prędkość ze względu na przenikalność dielektryczną izolatora (czyli jak łatwo/trudno jest go naładować). Im większa przenikalności dielektryczna tym wolniejszy sygnał. W większości typowych kabli i przewodów można założyć że sygnał ma ok ⅔ prędkości światła czyli ok 20cm/ns. Co oznacza że jeśli oscyloskop pokaże 10ns to przewód ma 1m. Dlaczego? Bo sygnał potrzebuje 5ns na pokonanie 1m w jedną stronę i kolejnych 5ns na pokonanie 1m w drugą stronę. Więc widząc wynik na poziomie 2700ns szybko licząc daje to ok 270m kabla. Pomiar drugiej żyły, podobnie. No i trzecia żyła, jest zmiana, pokazuje ok 760ns, czyli niby ok 76m do uszkodzenia.
Obserwatorzy z ramienia zarządcy mówią że kabel jest znacznie krótszy, że ma 120-130m.
Patrzymy na Geoportal, szybkie pomiary trasy no i faktycznie tyle powinien mieć.
To dlaczego pokazuje drugie tyle?
Odpowiedź jest prosta. Przenikalności dielektryczna. Normalnie jak mierzy się kable (typu YAKY 4x35) to jedynym elementem rozdzielającym żyły jest jakaś forma plastiku (tworzywa sztucznego dla purystów). Czasami trafi się linia kablowa w rurze osłonowej (np 4x1xYAKXS150) gdzie będzie jeszcze powietrze między żylami. Ale powietrze w takim pomiarze zachowuje się jak próżna więc nie zwracamy zbytniej uwagi na nie. Ale tu jest inaczej.
Kable to pojedyncze żyły leżące w ziemi. Mokrej ziemi. Sama ziemia ma przenikalności dielektryczną większą od tworzywa, a jak jest to mokra ziemia to tym bardziej. Do tego stopnia że prędkość propagacji sygnału spada do ok ⅓C, czyli do ok 10cm/ns. Więc pierwotny pomiar 2700ns to jest ok 135m ± błąd pomiaru i wynik zgadza się z stanem faktycznym.
To tyczy się całej długość kabla. Wg map bliżej do 120m więc robimy korektę i wychodzi 8,88cm/ns. Pomiar uszkodzonej żyły to ok 760ns czyli po uwzględnieniu nowych parametrów ok 35m±kilka.
Pokazałem przybliżoną lokalizację w terenie, i tyle mogłem zdziałać. I jeszcze w czasie pomiarów zauważyłem sporo zakłóceń 50Hz na odpiętej linii. Zasugerowałem że linia rezerwowa z której teraz idzie zasilanie też może być uszkodzona.
Lokalni działacze stwierdzili że sami odkopią kable i będą się potem kontaktować.
Telefon dzisiaj rano dźwiękiem w rytmie SKA oznajmił że ktoś chce ze mną rozmawiać, był to człowiek D.
- Odkopaliśmy kable, walnięty w miejscu gdzie pokazałeś. Trzeba to naprawić.
- Spoko, podjadę, obejrzę sytuację, zobaczę jakie materiały będą potrzebne i będziemy działać.
Na miejscu okazało się że jedna żyła jest totalnie upalona, no może bardziej utleniona.
Druga żyła ma wypaloną dziurę w izolacji. To te dwie żyły które miały doziemienie.
No i jest jeszcze trzecia żyła z uszkodzoną izolacją. Ta akurat z rezerwowego toru, i to prawdopodobnie przez nią były te zakłócenia w czasie pomiarów.
Okazało się że żyła z przerwą była już naprawiana, prawdopodobnie przez wykonawcę jakieś 1,5 roku temu. Lub nie naprawiana a może po prostu przedłużana. Nie wiem, ale wiem że aktualne uszkodzenie jest pół metra od starej mufki. No i tu w końcu mogę wstawić film.
https://youtube.com/shorts/KY5jD-xRGKQ
(Ciekawe czy hejto wyświetli jako film czy jako błąd w dostępie i to po niemiecku.)
Kabelek stwierdził że zmienia swoje zaimki i teraz będzie się identyfikował jako pantofelek i podzieli się na dwa.
Z obu końców od uszkodzenia odciąłem po dobre dwa metry, tak wilgoć wniknęła między druty. Efekt kapilarny to potężne zjawisko.
Uszkodzona żyła została naprawiona przez wstawienie ok 4m wstawki. Kolejna żyła z uszkodzoną izolacją została rozcięta, i zmufowana dla pewności. A trzecia żyła z drobnym uszkodzeniem izolacji została naprawiona przy użyciu taśmy PCV i samowólkanizujacej. Po wszystkim pomiar rezystancji izolacji wszystkich żył, wyniki są ok.
Za takie wykonanie wykonawca powinien zostać powieszony za jaja na najbliższej latarni, a na sąsiedniej inspektor. Kto dopuścił trasę kablową bez podsypki, bez zasypki, z folią bezpośrednio na kablach, po środku pasa drogi, dwa tory (główny i zapasowy) wymieszane w jednym wykopie?
Człowiek który wziął to pod swoją pieczę jest na tyle zdeterminowany że prawdopodobnie odkopią całą trasę i wsadzą kable w rury osłonowe dwudzielne.
Jaki z tego morał? Nie cena powinna być czynnikiem decydującym w przetargach.
No dobra, to jak już tak ładnie idzie to czytanie to może jeszcze jedna krótka historyjka?
Dzwoni człowiek ze wsi że coś mu skwierczy przy liczniku, i światło mruga w domu.
Dobra, będę wracał z robót do domu to zajadę, jak zdążę to się jeszcze naprawi.
No faktycznie coś skwierczy. Efekty akustyczne to jedno, ale są też i efekty wizualne.
Jest to zabezpieczenie przedlicznikowe, czyli te czarne żyły są połączone bezpośrednio z linią dystrybucyjną, a kolejne zabezpieczenie to BM w stacji trafo czyli pewnie coś ok 100-160A. Gdyby zwarły się dwa to nieźle by się smażyło.
Niestety wymiana takiego zabezpieczenia musi odbyć się PPN czyli Praca Pod Napięciem.
Gdy chciałem odkręcić środkową żyłę zauważyłem mały łuk elektryczny. Oczywiście nagrałem to dla potomnych. Skąd ten łuk?
To czarne na wyłączniku to mieszanina zwęglonego plastiku, sadzy i odparowanego metalu. Gdy śrubokręt dotykał do śruby i do brudnego plastiku to w miejscu kontaktu dochodziło do małego, ale to bardzo małego zwarcia międzyfazowego. Kilka dni dłużej i mogłoby się nieźle zapalić.
Dlaczego nie ma dźwięku w tym filmie? Bo w tle klient opowiadał swoją historię życia, kto by chciał to słuchać?
Wczoraj @zielonywewrzystkim chwalił się swoimi kabelkami i narzędziami rodem z za Wielkiego muru. Ja też sobie kupiłem coś ciekawego.
Nową skrzynkę na narzędzia (250zl), organizer (190zł) na tulejki i złączki WAGO
Historię o silniku zostawię na kiedy indziej, bo ileż można czytać.
Może coś się jeszcze w tygodniu wydarzy, to będzie materiał na kolejny wpis.





Zaloguj się aby komentować
Psss, tylko nie mówicie nikomu.
Jutro będzie wpis, sami wiecie gdzie i o której.
#gownowpis #informacja
Zaloguj się aby komentować
Wiecie co? Stało się coś dziwnego, a nawet dwa razy.
Po pierwsze, wyspałem się dzisiaj, dlatego tak późno jest wpis.
Po drugie, zgubiłem scyzoryk, a dokładniej to zostawiłem go na robocie. Nie wiem czy wytrwa tam na miejscu parę dni i czy ktoś go nie zapieprzy.
No ale cóż, lecimy z dniem i wpisem na #konstruktorelektrykamator
@cebulaZrosolu zobacz, tak się jeździ wózkami nożycowymi. Linia produkcyjna, konstrukcja wsporcza dla rurociągów. Idealnie ją wymierzyli. Wózki ledwo się mieszczą.
A tu kolejna szafa prefabrykowana, łącznie chyba ze 20 rozłączników na 160A. Z czego jeden nie miał śrubki przykręconej do szyny prądowej, a cały zestaw 10 w jednym przedziale miał niedokręcone. Dobrze że zorientowaliśmy się przed puszczeniem dużych obciążeń. Zamawiasz szafę za grube dziesiątki albo setki tysięcy złotych, producent wystawia certyfikaty zgodności itp a tu taka lipa.
https://youtube.com/shorts/vbJ9oVUOovs
A i jest jeszcze jeden zaległy temat. Tydzień temu dzwoni znajomy że spaliła się pompa na przepompowni i że jest uszkodzony przewód, trzeba znaleźć gdzie.
Od razu urodziły mi się pytania, a gdzie zabezpieczenie termiczne silnika? Przecież jak by stracił jedną fazę to po chwili termik powinien wywalić. Termika brak, bo zasilanie z falownika. No to tym bardziej, asymetryczne obciążenie i falownik powinien zatrzymać pracę i wystawić komunikat o błędzie.
Ale to nie moja sprawa kto co źle ustawił. Ja miałem tylko znaleźć przerwę w obwodzie.
Kabel dość długi, bo ok 180m. Najpierw badanie rezystancji izolacji. Brązowa i niebieska przejście do ziemi. No dobra to sprawdzamy TDR. O tyle szczęśliwie że brązowa nie miała ciągłości. Bo samo przejście do ziemi na poziomie kilku kiloomów jest ciężkie do wykrycia na moim TDR. Tak wygląda pomiar na sprawnej parze żył.
Takk na brązowej i którejś sprawnej. Z pomiarów wychodziło mi długość kabla ok 173m (odległość między niebieskimi markerami). Po sprawdzeniu cech na kablu miał dokładnie 174m. Idealny pomiar. Uszkodzenie w okolicy 23m od punktu pomiaru. Czyli gdzieś w okolicy płota. No i to był strzał w dziesiątkę. Jak stawiali płot to przewiercili kable.
Dwa były zmufowane bo były uszkodzone totalnie. A na tym nie zauważyli uszkodzenia izolacji i zostawili go na pastwę wilgoci, która dopadła go niecały rok później.
Tak to się dzieje w tej #elektryka , jak nie elektrycy partacze to budowlańcy partacze.




Zaloguj się aby komentować
Mogę śmiało napisać że w końcu mam stół warsztatowy. Konstrukcja z profili do płyt g-k, pozostałe elementy to zupcyclingowane resztki z remontu (sklejka) płyty z komody która była w lokalu, a która już nie będzie potrzebna. Gniazdka po prawej nie będzie. Stąd wyprowadzę zasilanie do stołu warsztatowego, na widocznych płytach wiórowych zostanie położona jeszcze jedna warstwa najprawdopodobniej sklejki. Pod blatem będą dwie płytki szuflady każda na całą szerokość stołu na podręczne narzędzia. Na dolnej półce elektronarzędzia, stojak do szlifierki kątowej, wiertarki. Na blacie będzie stale przymocowane imadło.
Po lewej widoczne regały magazynowe. Na ścianie frontowej sklejka lub wióra na narzędzia i komponenty. Do zastanowienia usytuowanie szlifierki typu dremel. Nad stołem będzie dodatkowe oświetlenie LED.
Jeszcze dużo pracy przede mną, ale zaczyna to wszystko wyglądać. Proszę się nie czepiać smarkania, dwadzieścia lat nie spawałem, ale idzie mi coraz lepiej. Spawy są mocne, konstrukcja jest stabilna
#upcycling #diy #majsterkowanie #warsztat




Zaloguj się aby komentować
Resztki deski podłogowej po złożeniu i docięciu posłużą jak półka. Mało się u mnie marnuje
#upcycling #majsterkowanie #diy


Zaloguj się aby komentować
Mam na działce kominek w formie wkładu z komorą ponad nim i radiatorem na kominie. Coś jak to na zdjęciu z liroja.
Dom jest raczej nie do ruszenia w kwestii wstawienia skrzynki z mechanicznym nawiewem i rozprowadzeniem kanałami po pomieszczeniach. Z resztą, parter jest zrobiony tak, że można biegać w kółko. Kominek jest w centralnej części saloonu o wysokości obu kondygnacji.
Zastanawiałem się czy wrzucenie wentylatorów w kratki wywiewu z komory dałoby jakiś sensowny przyrost w tempie nagrzewania i oszczędność w drewnie. Obecnie jest wykorzystywana jedynie konwekcja.
#macmajster #budujzhejto #kominek #wentylacja #diy #zrobtosam #kiciochpyta #pytaniedoeksperta

Weź pod uwagę że powietrze musisz wchodzić i wychodzić do tej "Komory grzewczej". Wtedy wentylator na wylocie coś da, ale wątpię żeby jakoś kosmicznie zmienił sytuację.
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Ani kroku dalej kutafony.
Albo ten palnik wytnie coś innego.
Dawać tu pioruny, raz, raz!
#pracaspawaczamnieprzeistacza #obrobkametali

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka
Dzisiaj taki szybki filmik.
Zamawiasz prefabrykowaną szafę żeby tylko ją zamontować i podłączyć.
Ale finalnie i tak musisz połowę obwodów rozebrać i połączyć od nowa bo ktoś mówiąc kolokwialnie spierdolił robotę.
https://youtube.com/shorts/FkwkWsrCSKE
Duży stycznik to SZR, czyli Samoczynne Załączenie Rezerwy, w momencie gdy z jakiegoś powodu zabraknie zasilania głównego to przełączy się na zasilanie zapasowe i z automatu zasili obwody oświetlenia awaryjnego. Małe przekaźniki bistabilne są do ręcznego załączania poszczególnych obwodów oświetlenia.
Zaloguj się aby komentować
Ile piorunów dostanie POTĘŻNA ukośnica Bosch, w której jak głupi stępiłem tarczę i dopiero co na nowo naostrzyłem?
#narzedzia #hobby #budownictwo



Zaloguj się aby komentować
Co można robić w sobotę? Np mieszać beton*
Dzisiaj na tapecie m.in. wyrównywanie ubytków w tynku.
#majsterkowanie
* Tak, wiem, zaprawa cekol to nie beton



Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Mimo choroby nie da się przejść obojętnie obok niektórych zjawisk fizycznych.
Mam żarówkę RGB, i jest tak ustawiona że wieczorem zapala się czerwone światło, ma to ułatwić zasypianie. Rano znów zapala się na niebiesko, aby łatwiej się obudzić.
A tak wygląda zwykły banan przy różnych kolorach oświetlenia.
Dlatego np monochromatyczne uliczne oświetlenie sodowe powodowało spore zmiany w odbieranych barwach.
Lampy rtęciowe czy inne świetlówki miały luminofor który też nie był wstanie oddać pełnego spektrum światła.
Współczesne LEDy już mają taki luminofor że są wstanie wygenerować widmo podobne do światła dziennego.
Tak powstawały pierwsze zdjęcia kolorowe. Zdjęcie wciąż było czarno białe ale robione z użyciem filtrów. Potem w czasie wywoływania nakładano na siebie warstwy i dodawano kolor.
Tak też działa wiele przyrządów badawczych typu kamery w teleskopach, jest jedna i cały zestaw filtrów.
Np tutaj to fajnie widać, satelita DSCOVER i zdjęcie księżyca na tle ziemi. Widać rozmycie różnych warstw koloru
https://epic.gsfc.nasa.gov/epic-galleries/2015/lunar\_transit/full/197\_2015197222104.png


@myoniwy
Tak powstawały pierwsze zdjęcia kolorowe. Zdjęcie wciąż było czarno białe ale robione z użyciem filtrów. Potem w czasie wywoływania nakładano na siebie warstwy i dodawano kolor.
Przecież wszystkie zdjęcia cyfrowe tak powstają, nie ma czujników określonego koloru.
Siatka bayera i demozaikowanie to najbardziej popularny sposób. Nawet inzynierkę o tym pisałem.
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka
Dalszy ciąg testu porównawczego złączek do przewodów. Oryginalnych #wago i kopii rodem z #madeinchina kupione na #temu
Po ostatnim teście parę osób (np @chrabonszcz ) zarzucało że jest bez sensu bo prąd był przekroczony mniej więcej 3 krotnie względem deklarowanego przez producenta. No i słusznie. Straty ciepła na elemencie to I²R, więc zwiększając prąd 3 krotnie straty ciepła będą 9 krotnie większe. Więc nie ma co się dziwić że obie złączki się grzały i topiły.
Tylko trzeba zadać sobie pytanie dlaczego chińska stopiła się szybciej i dlaczego ona spłonęła?
Gorszej jakości plastik? Niższą temperatura topnienia? Wyższa rezystancja połączenia, a co za tym idzie więcej wydzielanego ciepła?
Ten test miał wykazać gdzie leży problem.
Co było mierzone?
Spadek napięcia na złączce, co prawda sumował się on ze spadkiem napięcia na kawałku przewodu, ale to też zostało zmierzone i można łatwo policzyć spadek napięcia na samej złączce.
Temperatury faktyczne elementów metalowych.
Prąd przepływający przez układ, przy użyciu przekładnika prądowego 400/5 i amperomierza na zakresie 1A.
Jakie są wyniki?
Temperatury są następujące, 130°C w chińskiej złączce i 65 w oryginalnej przy prądzie nominalnym. Daje to już do myślenia, nie?
Pomiary oscyloskopem, zacznijmy od końca, czyli spadek napięcia na kawałku żyły łączącej, ok 220mVpp, więc od wykresów ze spadkami napięcia na złączkach trzeba odjąć po 110mV.
Co dla oryginału daje wynik ok 50mVpp i 310mVpp dla chińskiej. Trzeba zwrócić uwagę że są to wartości peak to peak, żeby uzyskać wartość skuteczną trzeba podzielić wynik przez 2√2, przez 2 żeby mieć wartość maksymalną i przez √2 żeby maksymalną przekształcić w skuteczną. Co daje wyniki 18 i 109mV. Teraz możemy policzyć rezystancję złącza, no w sumie to dwóch w jednej złączce i samej złączki, oraz ile ciepła się tam wydzieliło.
Proste prawo Ohma, czyli R=U/I, co daje 0,56mΩ dla oryginału i 3,4mΩ dla chińczyka.
Na ciepło są dwie metody, I²R lub po prostu IU. 32A*18mV=0,57W na oryginale
32A*109mV=3,49W na chińskiej.
SZEŚCIOKROTNIE większą rezystancja przejścia.
Czy ktoś wciąż będzie chętny na zastosowanie ich u siebie w domu?
Kolejne pomysły są takie żeby wziąć kawałek pustaka, wkleić w niego puszkę, połączyć przynajmniej 2 przewody w środku i badać jak się zmienia temperatura w warunkach zbliżonych do naturalnych.
Są też dwa pomysły na rozwinięcie tego, czyli puszka w ścianie GK ocieplona wełną, i puszka na drewnianym baliku.


Dalej twierdzę, że te złączki wcale nie są niskiej jakości. Użycie ponad 7kW* jest właściwie niemożliwe w przeciętnym domu, chociaż oczywiście jak ktoś się uprze to tyle użyje.
Ludzie się strasznie przyczepili, że chińskie to musi być dziadostwo, a sami dalej mają instalację na złączkach śrubowych, które mają kilkanaście lub więcej lat, które są gorsze od tych chińskich.
Sam nie używam w domu chińskich ze względu na to, że np. ubezpieczyciel mógłby się przyczepić, bo jest właśnie taki błędny i powszechny pogląd, że chińskie musi być złe. Więc dla świętego spokoju użyję wago, ale do każdego innego zastosowania nie widzę problemu. Używam chińskich do podłączania pojedynczych urządzeń, albo lamp, jak nie chcę lutować.
*Można by włączyć piekarnik + czajnik + płytę indukcyjną na 1 fazie i zostawić je włączone przez 2 godziny, tylko kto tak robi? Ja się tyle urządzeń boję włączyć nawet nas WAGO 😂
Jestem za testem z puszką w zabudowie drewnianej, ale...
Test z przekładnikiem odzwierciedla prąd. A napięcia przy otwartym obwodzie tyle co kot napłakał.
Jak się złączka uszkodzi termicznie przy niskim napięciu maksymalnym to fajerwerków nie będzie.
A co to są obecne 3 waty? Nic.
Jakbyś @myoniwy zrobił to przy znamionowym napięciu to coś ciekawszego może zobaczymy.
Tylko odpal kamerę.
@myoniwy no legancka złączka, 2 godziny takiego prądu przeżyła :D. Przekonuje mnie to do używania w przemyślanej instalacji, wago na pewno odporniejsze na głupie manewry instalatora. Czekam na test kostek skręcanych. Może byś jeszcze z Juli spróbował te skręcane kapturki? W Szwecji parę lat temu były legalne w domach nowych, nie wiem jak teraz
Zaloguj się aby komentować
Jutro rano będzie kolejny wpis na #konstruktorelektrykamator dotyczący testu złączek do przewodów.
Wyniki są zaskakujące. Zwłaszcza @Chrabonszcz będzie zadowolony.
Przygotujcie popcorn lub wege sałatkę. Bo będzie 3 minutowy film wyjaśniający.
#elektryka #elektronika #madeinchina
No i jeden kadr na zachętę.
I dajcie kilka piorunów pod wpisami @Zielonywewszystkim bo to on poświęcił swoje pieniądze na zakup chińskich złączek, ale chyba nie zastosuje ich w swoim #apartament35mkw

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka
Dostałem kilka złączek do przewodów rodem #madeinchina kupione przez #temu
Już sam wygląd odstrasza, po porównaniu z oryginałem.
Test obejmuje przepuszczenie 100A przez dwie szeregowo połączone złączki. Oryginał i kopię.
Jak widać kopia się stopiła i spłonęła a oryginał jako tako trwał w całości.
Oczywiście test z 100A był trochę przesdzony bo już wtedy powinny zadziałać przynajmniej 2 albo 3 zabezpieczenia w zwykłym domu.
Ale robiłem też test z 40A, po jakiś 3 minutach oryginał miał ok 60°C a podróba 90.
Jutro pewnie zrobię długoterminowy test, puszczę 32 albo 35A, no może 40A, przez 3h. Zobaczymy jakie będą temperatury. Może do zestawu dołożę złączkę skrecaną i zwykle wago do drutu. Ale przy 2 elementach będzie mi łatwiej zmierzyć temperaturę i spadek napięcia.
A takie też dzisiaj stopiłem. 100A i jeszcze przewodziło prąd. W sumie bardziej jako lampka kontrolna ale działało.
Czekajcie na więcej info.



@myoniwy Testowaliśmy z nudów Wago na drut, te mniejsze, każda próba konczyła się na 325A przez 1s. Nasz trafo robi chwilowo 3kA na 70mm²Cu. Ciągły jakies 1,3-1,8kA.
To jest k⁎⁎wa właśnie życie z chińczykiem. Jak chodzi o plastik to ci k⁎⁎wa zrobi najtaniej ale jak zaczynamy coś trudniejszego to zaczynają się schody.
I tak niby niemiecka glebogryzarka czy coś i wszystko git ale widzisz k⁎⁎wa że ściągnięta z chin i już masz obawy. Zjebala się i co się zjebało. K⁎⁎wa jedna plastikowa chińska część i c⁎⁎j. Gdyby była metalowa to by się nie zjebala. Nie wytrzymała. Niby k⁎⁎wa aplacicsz jak za Niemca a tu chińczyk z gównem wchodzi.
@myoniwy ciekaw jestem testów przy zalecanym obciążeniu. Teraz zacząłem się zastanawiać, bo czeka mnie mała fotowoltaika do akumulatora, niby panel niewielki, markowy regulator MPPT do 20A, przewody z zapasem, złączki markowe, ale wziąłem do tego dwa heble właśnie z Aliexpress (jeden przed panel, drugi za akumulatorem, do odbiorników) - i teraz myślę czy warto.
Zaloguj się aby komentować