Lecimy dalej z tematami. Stara szopa przy ogrodzie - stan marny,łaty już lipa,belki lipa ale skoro wytrzymywały dach z dachówki to i blachę utrzyma i na kilka - kilkanaście lat będzie miejsce na narzędzia ogrodowe itd
#dach
#majsterkowanie




Społeczność
Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.
Lecimy dalej z tematami. Stara szopa przy ogrodzie - stan marny,łaty już lipa,belki lipa ale skoro wytrzymywały dach z dachówki to i blachę utrzyma i na kilka - kilkanaście lat będzie miejsce na narzędzia ogrodowe itd
#dach
#majsterkowanie



Zaloguj się aby komentować
Dziś słoneczko dopisuje. Kolejny daszek nad komórką przywdziany w stal !
~~~Zastał dachy papą grzane a zostawił ocynkowane ! ~~~ Belzebub I
Tak było nie zmyślam. Jadę do ciastoramy po jakieś opierzenia... trzymajcie się tam ludzie w ten piątkowy wieczór
#dach
#diy
#majsterkowanie

Zaloguj się aby komentować
Czesc,
Ma z Was ktos moze smart gniazdko Gosund SP111? Tak sie sklada, ze moje nie dziala od dluzszego czasu i postanowilem w koncu cos z tym zrobic. No i rozebralem.
No i cewka w gniezdzie L2 niestety sie przepalila. Cewka oczywiscie nie posiada zadnego oznaczenia, a chcialbym to sobie naprawic. Poratowalby ktos jaka cewke powinienem kupic? Bede wdzieczny!
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Szybka historia jak błaha usterka unieruchamia produkcję.
Już wczoraj dzwonili do mnie z piekarni że jakaś masz nie działa, a przed czyszczeniem działała.
Maszyna prosta do bólu, wyłącznik bezpieczeństwa, jedna krańcówka, silnik i zasilanie. Szybkie pomiary elementów stykowych i jest git, silnik też ma przejście
No to zostaje jeszcze jeden element stykowy. Wtyczka. Od strony wyłącznika bezpieczeństwa przewód miał 380pF, a od strony wtyczki 10pF. Czyli problem od strony wtyczki. Po otwarciu ukazał się taki widok.
Zarobiłem od nowa końcówki, w nowych długościach, dla bezpieczeństwa.


Zaloguj się aby komentować
Myślę, że powoli można ogłaszać sukces.
Zmodowana astrokamera ASI585MC z chłodzeniem daje radę.
@kruzd bardzo mi pomógł wstępnie oceniając materiał zbierany kamerą i obrabiając poniższe zdjęcie. Myślę że mnie nie zabije jak je tu wstawię.
Welon NGC 6992
1. Wersja Kruzd
2. Wersja moja
Została do zrobienia obudowa do elektroniki i sterowanie (ciemną) mocą
#astrodiykamera
#astrofotografia
#diy



@TymczasowyNick66 świetnie wyszło! Sam zaczynam interesować się astrofoto, jednak moje umiejętności obróbki są bardzo słabe. Polecicie (zawołam @kruzd ) jakieś dobre poradniki dla amatora jak się za to dobrze zabrać? Na razie wojuję z Pentaxem i wbudowanym Astrotracerem. Efekty sa w miarę przyzwoite, ale nie jest to poziom paralaktyka. Planuję w przyszłości kupić SWSA, ale chciałbym mieć już jakieś podstawy obróbki ogarnięte. Pozdrawiam i dobrą robotę robicie 😁
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj nic konkretnego nie będzie. Trochę drobnych mało ważnych newsów.
#konstruktorelektrykamator
Znajomy buduje jakąś drewnianą szopę i chciał staromodne zawiasy które będą jak najbliżej ściany, w sklepach wszystkie są z jakimś odstawieniem. No to mu wytoczyłem takie, bliżej ściany to już chyba się nie da.
#obrobkametali
Inny znajomy wymyślił sobie że chce popielniczkę z tłoka od silnika diesla. Bo na stożku w komorze wirowej dobrze się petuje. Dziwne bo on nie pali fajków.
Tłok z silnika od Stara 200 #mechanikasamochodowa
Załatałem dziury w podłodze samochodu, to co ostatnio pisałem. Całkiem ładnie to wyszło. Wyklepywanie takich łat to nie jest prosta rzecz, trzeba pomyśleć gdzie metal się rozszerzy i jak się wygnie. Nie mam zdjęcia całości, tylko pierwsza łata.
Siostra wymyśliła sobie że chce stojaki na kwiatki na 3 nogach, jako żeby kupić takie to trzeba dać kilka stów to za ułamek tej ceny kupiłem drut, chwila cięcia na taśmowej, kilka minut #spawanie TIG i gotowe. Malowanie już nie w mojej kwestii.
I ostatnie zdjęcie z serii #zdjeciamasakry
Kto monterem k⁎⁎wa był? Jak nie masz czucia w łapie to se k⁎⁎wa śrubokręt dynamometryczny kup.





Zaloguj się aby komentować
Chłop umęczon...po drabinach skakał w dekarza się bawił. Blachę sam dźwigał bo odbiór był z wysokiej naczepy i plecy bolą dla jego
#dach #majsterkowanie

Zaloguj się aby komentować
Zaraz mnie szlag trafi. Pogoda ewidentnie stara się wyprowadzić człowieka z równowagi. Za dnia nawet słońce jest niedostępne (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Od piątku czekam na okazję, żeby przetestować prototyp astrokamery na gwiazdach ( temat zacząłem od prób na asi120mc w tym wątku https://www.hejto.pl/wpis/w-sumie-do-diy-powinno-pasowac-dobry-dzien-zainspirowany-jakis-czas-temu-modyfik ).
Co udało mi się osiągnąć od tamtego momentu:
-zakup używanej asi585mc. 1/1.2" 8mpix 2,9um kolor
-przetoczenie nowej "dupki" tej kamery, zawierającej peltiery i radiator.
-sprawdzić, czy wypełnienie komory co2 realnie coś daje. Przy -10C (otoczenie 25C) brak oznak szronienia na matrycy. Szybka przednia nie paruje. Niżej nie schodzę. Wygląda obiecująco.
Czego się nie udało:
-przetoczyć obudowy do elektroniki (tutaj bardziej kwestia czasu)
-zakupić adapter z 2 cali na T2, żeby wyeliminować te przejściówki widoczne na zdjęciu co może mieć bezpośredni wpływ na wynik w następnym punkcie poniżej
-sprawdzić, jak bardzo matryca nie trzyma właściwego nachylenia płaszczyzny względem osi optycznej (prawdopodobnie daruję sobie rozbieranie kamery po 100 razy i próby regulacji, a zamiast tego kupię tilter).
-sprawdzić, jak dużo w przypadku tej matrycy daje zejście do tych -10C. Może niepotrzebnie kombinuję, bo nie da to żadnych korzyści.
-sklecenie elektroniki do sterowania chłodzeniem. Idę w kierunku trzymania zadanej temperatury.
Na ten moment zamykam się w 1885zł. Z tilterem i adapterem 2 - T2 (którego tak czy siak potrzebuję) ok 2250zł.
Czasu nawet dokładnie nie liczę. Ale przez tydzień, po pracy nad tym siedziałem. Sporo zdążyłem zepsuć (coś źle przetoczyłem, albo odwiert pod śruby zjechał), więc czasami robiłem krok w tył.
Ja wiem że można odkładać przez pół roku i kupić dedyka, ale:
a) lubię majsterkować, eksperymentować
b) Nienawidzę płacić krotność ceny, za raptem parę elementów wartych ułamek tej kwoty (a przy masowej produkcji cena jeszcze bardziej spada)
Wrzucam parę zdjęć z różnych etapów budowy. Może w sumie komuś się to przyda.
ostatnie zdjęcie to porównanie 662mc - 585mc
#diy
#astrofotografia
#astroDIYkamera


Zaloguj się aby komentować
W końcu człowiek usiadł i zrobił.
Czas z GPS'a z us dokładnością. Czy do czegoś konkretnego potrzebuję tak dokładny czas? Nie ;)
Ale mam.
Wrzucone na dach, razem z odbiornikiem ADS-B (dane lecą do Flightradar24). Chociaż może do MLAT'a dokładniejszy czas jest wskazany
Płytka która akurat była pod ręką: https://wiki1.dragino.com/index.php?title=Lora/GPS_HAT (Dragino LoRa/GPS Hat) - używana wcześniej do projektu R&D z zakresu LoRa WAN. Została to można z niej było zrobić to ustrojstwo.
PPS (Pulse Per Second z GPS'a) niestety nie był wyprowadzony na piny RPi więc trzeba było dolutować kabelek.
chronyc tracking
Reference ID : 50505300 (PPS)
Stratum : 1
Ref time (UTC) : Sun Sep 03 08
18 2023
System time : 0.000000050 seconds fast of NTP time
Last offset : +0.000000106 seconds
RMS offset : 0.000000210 seconds
Frequency : 0.701 ppm slow
Residual freq : +0.001 ppm
Skew : 0.023 ppm
Root delay : 0.000000001 seconds
Root dispersion : 0.000026530 seconds
Update interval : 16.0 seconds
Leap status : Normal
#geek #diy #flightradar #adsb
#czas #stratum #chrony #time #ntp #komputery #gps


Zaloguj się aby komentować
#komputery #chwalesie #kartygraficzne #hardware
Podkręciłem trochę mojego staruszka, jakim MSI GTX 970 (core +140MHz/Vram+400MHz). Niby wynik bez szału, bo w necie podają więcej, ale.. Temperaturę graniczną dałem na 80 stopni i karta niestety bez większego problemu w Wieśku III ją osiągała. Postanowiłem wymienić pastę i cyk - z 80 na 65 w porywach do 70

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #mechanikasamochodowa
Kto by pomyślał że będę robił blacharke w samochodzie.

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator
Jestem na robocie. Montuję siłownik do bramy.
Oczywiście jak zawsze są jakieś kwiatki. Peszel na kabel jest, ale nie drożny. Więc trzeba zrobić to inaczej.
Trochę matematyki, metrówka i można wyjść w miejscu gdzie się planuje.
Brama sama w sobie też pozostawia sporo do życzenia. Profile zamknięte, ale tylko z jednej strony. Napadało wody lub się wykropliła. Zimą zamarzła i teraz prawie wszystkie są spuchnięte lub pęknięte.
Listwa zębata też zamocowana tak że jedna jest na maksa w górę, a kawałek dalej na maksa w dół. Dobrze że są jakieś fasolki i można co nieco wyregulować.

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj będzie coś na podniesienie ciśnienia. #konstruktorelektrykamator
Wolną chwilą w końcu zrobiłem sobie przetoczkę. Jest to proste narzędzie które łączy dwie butle, moim przypadku będą to butle z argonem.
Wykonanie dosyć proste, dwa stalowe wałki z kryzą, dwie nakrętki z porypanym gwintem W21,8x1/14, (czyli średnica gwintu to 21,8mm a skok gwintu to 1/14". No co za geniusz to wymyślił) i kawałka rurki miedzianej 1/4" od klimatyzacji. Liczyłem wytrzymałość takiej rurki i na spokojnie powinna wytrzymać te 150 atmosfer z nowej butli.
Przy lutowaniu cały czas w głowie miałem głos:
Tylko nie zapomnij o nakrętkach,
Tylko nie zapomnij o nakrętkach i dobrze je załóż.
Wkręciłem też zawór do małej 2 litrowej butli którą kupiłem na ulubionym złomie.
Żeby pozbyć się powietrza które można uznać za zanieczyszczenie podłączyłem pompę próżniowa i zrobiłem niską próżnię, w ten sposób pozbyłem się >99% powietrza. Po napełnieniu argonem ilość tlenu, azotu i wilgoci będzie marginalna.
Przy podłączaniu butli najpierw podłączyłem dużą (40dm³), małą przykreciłem tylko tylko. Dzięki temu mogłem przedmuchać przetoczkę argonem z dużej butli żeby nie wprowadzać powietrza do małej butli.
W czasie przetaczania gazu zawór na małej butli miałem odkręcony, a przepływ regulowałem na dużej. Gaz przelatujący przez zwężenie ze strefy wysokiego ciśnienia do niższego ulega procesowi Joula-Thompsona, czyli inaczej mówiąc oziębia się (to zależy od temperatury i konkretnego gazu, bo taki hel w temperaturze pokojowej przy rozprężaniu będzie się ogrzewał, no po⁎⁎⁎⁎ny, jak to szlachcic, on się tym nie przejmuje)
Rurka delikatnie się ochładza czyli pochłania ciepło z otoczenia. Gaz po trafieniu do małej butli ulega przemianie izochorycznej. Bo objętość mamy stałą czyli const, ciśnienie nam rośnie od zera do troche ponad 100 barów, co za tym też idzie wzrost temperatury gazu w małej butli, temperatura będzie ciut wyższa niż by to wynikało z obliczeń dla izolowanego układu. Bo tu mamy dodatkowy ładunek energii w postaci ciepła pochłoniętego przez rurkę czyli i gaz.
Po wyrównaniu się ciśnienia w obu butlach mała miała jakieś 50°C, i ciśnienie ok 130 barów, tak jak w dużej butli.
Taka mała butla przyda się na mobilne wypady #spawanie lub sprawdzanie szczelności klimatyzacji.
Np butle do aparatów tlenowych takich jak używają strażacy są pompowane do 300 barów. Proces napełniania specjalnie jest spowolniony i butle są chłodzone wiatrakami bo bez większego problemu mogłyby złapać 100°C. A dla kompozytowych konstrukcji byłoby to destrukcyjne. I na taki proces napełniania butli trzeba mieć uprawnienia z UDT.
Jeszcze na szybko zrobiłem rysunek adaptera do butli. Otwór fi7 ma jakieś 20mm głębokości, specjalnie jest większy od rurki 1/4" żeby lut kapilarnie wypełnił całą wolną przestrzeń.


Zaloguj się aby komentować
Sprzątnie jest chyba najmniej przyjemna częścią majsterkowania.

Zaloguj się aby komentować
Taki mały life-hack - okazało się że czasami wystarczy odrobinę podładować akumulatorek w lampie solarnej by działa dalej, zrobiłem tak z dwoma lampkami na akumulatorki 2 miesiące temu i świecą normalnie co wieczór, a myślalem że na śmietnik.
Odkryłem przypadkiem gdy wkurzyłem się że mam koszyk "zepsutych" lampek solarnych które chyba nawet nie mają roku.
Oczywiście warunkiem jest żeby lampki miały akumulatorki do których masz ładowarkę. W przypadku AAA to nie problem.
Przy okazji, wie ktoś gdzie dostać ładowarkę do akumulatorków jak na zdjęciu?
Przeglądam internetsy i nic nie mogę znaleźć. Mam prawie 20 lampek na nie i mi szkoda.
#ogrod #diy #elektryka



Zaloguj się aby komentować
Bonjour, good morning, Ola e Buongiorno.
#konstruktorelektrykamator znowu atakuje III.
Fabuła i akcja taka sama jak w II mimo okrojonego budżetu.
Aaaakkkkcjjjaaa, romans.....
Pisałem ostatnio o naprawie pompki hydraulicznej na 700 barów. Brakowało mi tylko kulki żeby zakończyć robotę. Kulki przyszły, więc można składać. Ale jaką kulkę wybrać? 8mm to na pewno za duża bo testowałem, dolny wymiar ogranicza nam średnica otworu, żeby kulka nie wpadła. Tylko jak zmierzyć średnicę otworu który jest 29mm w głębi innego otworu? Niby są takie małe średnicówki ale akurat takiego sprzętu nie posiadam. Są wałki testowe (tzw sprawdziany), każdy o innej średnicy i sprawdza się który wchodzi a który nie. Ale tego też nie mam, protezą mogą być wiertła. Wiertło 4,2mm nie wchodzi a 3mm gdzieś zgubiłem. No to trzeba inną metodą.
Z kawałka aluminiowej blaszki 0,8mm wyciąłem trójkącik (jak pizza). Wsadziłem go do otworu, zaznaczyłem gdzie jest powierzchnia elementu, zmierzyłem głębokość do pierwszego progu, o tyle przesunąłem marker i wyszło mi że szerokość drugiego markera to 4mm. Kuleczka 4,8mm akurat powinna pasować.
No i pasuje, nożyce tną drut jak parówki. Pompka jest ewidentnie dwustopniowa. Pierwszy stopień zapewnia szybki skok przy braku oporu a drugi stopień duże ciśnienie.
Jeszcze są rozpieraki do drzwi, muszę się nimi pobawić.



Zaloguj się aby komentować
Macie fajne źródła jak zacząć przygodę z elektryką, bądź stolarką?
Widziałem, że uprawnienia SEP łatwo zrobić, ale chodzi o to by coś kumać.
#elektryka #pracbaza
Kurs SEP to fikcja. Chodzi tylko o zrobienie papierka, który jest przykrywką dla pracodawcy, żeby nie miał problemów w sytuacji kiedy pracownika porazi prąd w pracy. Niczego się tam nie nauczysz.
Elektryka to dość trudna dziedzina. Po pierwsze musisz jednak kumać sporo fizyki, rozumieć jak działa prąd zmienny trójfazowy, co to jest potencjał względem ziemi, rozumieć prawo ohma. To są rzeczy niezbędne żeby wykonywać nawet najprostsze prace takie jak układanie prostych instalacji w domach jednorodzinnych i robienie prostych napraw. Żeby robić rzeczy bardziej zaawansowane, np. w zakładach przemysłowych potrzeba już lat solidniej nauki. To tyle jeśli idzie o teorie.
Praktyka jest też ważna. Tutaj bardzo wiele nauczysz się z YT (polecam kanal luksiu elektryk). Ja skończyłem studia kierunkowe ale jak miałem u siebie sam zrobić całą instalację w domu jednorodzinnym od zera to okazało się, że nic nie wiem. Kilka tygodni nauki i z YT, książek i blogów i się udało. Jest zrobione lepiej, niż jakbym to zlecił. Ale paru błędów nie udało się uniknąć.
Pamiętaj tylko, że bycie elektrykiem to ciężka, niebezpieczna i trudna praca fizyczna. Typowa budowlanka, gdzie stoisz na drabinie z wiertarką, stoisz po pas w zabłoconym rowie itp. Ciężki pieniądz. Bez wiedzy i lat doświadczenia trudniejszych prac nawet się nie podejmuj, bo może się to skończyć tragedią. Na początek możesz zrobić remont instalacji elektrycznej u siebie w domu.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj będzie bez szału. Krótka notka z jednej awarii. #konstruktorelektrykamator
Dzwonią z tartaku że w czasie pracy piły zadziałał bezpiecznik nadprądowy, po włączeniu go silnik nie chce się uruchomić tak jakby dostawał tylko dwie fazy.
Skoro zadziałał ES, to sprawdźcie czy BMy są całe, bo może jednego wywaliło (choć nie powinno bo starałem się zachować selektywność).
BMy całe.
No cóż, rad, nie rad, trzeba jechać.
W takich sytuacjach naturalnym i oczywistym pomiarem jest sprawdzić czy faktycznie do maszyny dochodzą tylko dwie fazy. No i tak jest, w gnieździe normalne 3 fazy, a w maszynie już tylko dwie. Więc mamy problem w przewodzie zasilającym, przerwa w jednej żyle.
Lubię takie sytuacje, bo żeby zlokalizować taką przerwę trzeba mieć trochę wiedzy i sprytu. A tego brakuje wielu "fachofcom"
Standardowa moja metoda to pomiar pojemności między żyłami. Sprawne żyły miały ca. 5nF a uszkodzona koło 2,5nF. Hmmm, w połowie? Dziwne by to było. Pomiar od drugiej strony daje te same wyniki. Takie wątpliwości są czasami przydatne bo zapala się wtedy lampka że coś może być nie tak z pomiarem. Przykładowo jeśli między mierzonymi żyłami będzie nawet stosunkowo duża rezystancja pokroju kilkudziesięciu kΩ to miernik pokaże zawyżone wyniki. Bo czas ładowania kondensatora z równoległym rezystorem będzie dłuższy niż samego kondensatora. A to da fałszywy wynik wyższej pojemności.
Ale tutaj wyniki z obu stron i z każdą sprawną żyłą są takie same.
Mimo to nie ufałem swoim pomiarom i wyciągnąłem oscyloskop żeby zrobić badanie TDR. Impedancja zwykłego przewodu oscyluje w okolicach 100Ω, więc nawet kilka kΩ równoległej rezystancji nie wpłynie znacząco na pomiar.
No i TDR też pokazuje uszkodzenie gdzieś w połowie długości. Poprosiłem pracownika (tartaku, nie mojego, za biedny jestem na pracownika) żeby poprzeginał przewód na wskazanym odcinku. W pewnym momencie wykres na oscyloskopie zmienił się tak jakby żyła była cała. BINGO, TO TU!
Jedno cięcie nożem i usterka zlokalizowana co do centymetrów. Czas całej akcji? Jakieś 20 minut wraz ze zrobieniem mufy kablowej żeby maszyna mogła znów pracować.
Jest jeszcze kilka sposobów na lokalizacje takich usterek, można podpiąć uszkodzoną żyłę do fazy, pozostałe uziemić i szukać miernikiem na funkcji NCV gdzie kończy się faza, ale to wymaga rozbierania wtyczki i innych dodatkowych procesów. Są też lokalizatory takich uszkodzeń. Sam użyłem takiego do znalezienia uszkodzenia w pętli indukcyjnej od kosiarki.
Opis o tutaj
Składa się z nadajnika który generuje kilka lub kilkanaście kHz i odbiornika który w miejscu przerwy przestaje odbierać sygnał.
Można by też próbować z metodą dopalania żył, podpina się np spawarkę z HF i patrzy gdzie zaczyna się palić przewód.

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry.
Chętni przeczytać kolejne perypetie z życia #konstruktorelektrykamator?
Nie? Trudno, będziesz żałować.
Tak? No to zapraszam.
Znajoma jednostka #OSP zleciła mi przywrócenie funkcji użyteczności ręcznej pompki do hydraulicznego rozpieraka oraz nożyc. Nie przeszkolony lub zestresowany strażak tak mocno i namiętnie kręcił pokrętłem upuszczania ciśnienia że dokonał małych zniszczeń. Począwszy od uszkodzonej śrubki blokady która miała uniemożliwić odkręcenie, przez pocięty oring, po uszkodzony gwint śruby i w samej pompce. Oring to najmniejszy problem, kupiłem za grosze, śrubki też kosztowały mnie 35gr za 2szt. Z gwintami już robi się trochę trudniej, ale też sobie poradziłem.
Gwint całe szczęście w normalnym wymiarze, czyli 10x1,5mm. Co to oznacza? Średnica śruby 10mm i 1,5mm skoku gwintu, robiąc 1 pełny obrót śruba w(y)kręci się o 1,5mm. Trudność polegała na tym że to początek gwintu został uszkodzony, więc chamskie użycie nażynki mogłoby wywołać jeszcze więcej szkód. Pierwszy pomysł to przecięcie jakiejś starej nażynki, założenie jej na gwint i nacięcie gwintu od sprawnej strony. Ale to wymagało by idealnego cięcia, dopasowania dwóch połówek tak żeby wyszło te 10mm średnicy. Stwierdziłem że pójdę inną drogą. Pilnikami iglakami podreperowałem gwint na tyle żeby nażynka złapała odpowiedni tor i po przekręceniu przez nażynkę gwint wygląda prawie jak nowy. Tylko lekka kosmetyka pilnikami oraz papierem 500, i jeden element mam z głowy. Gwint w pompce to trochę trudniejsza sprawa. Po pierwsze aluminium. Po drugie nie mogę wprowadzić opiłków do układu. A nie chciało mi się rozbierać całej pompki to zaślepiłem oba kanały, jeden przy pomocy śrubki M3 ze stożkowym łebkiem a drugi kawałkiem szmatki. Poprawa gwintu 3 gwintownikami i śruba wkręca się jak nowa. Opiłki zostały na zewnątrz, powinno działać.
Albo i nie. Ktoś kto rozbierał jakąkolwiek ręczną pompkę prawdopodobnie zauważył że brakuje tu jednego kluczowego elementu. W takich konstrukcjach jako zawory stosuje się stalowe kulki. Tu jak widać, kulki nie widać. Strażacy na pytanie czy wszystkie części mi dają stanowczo stwierdzili że tak. Czyli sami nie wiedzą że zgubili kulkę.
Mam na stanie kulki 8mm, ale są za duże. Zamówiłem z allegro zestaw kulek do łożysk, rozmiar 1/4 lub 5/32" powinien pasować. Kulka dociskana śrubą do otworu tworzy całkiem sczelne połączenie.
Jak będzie działało to się pobawię trochę. Będzie film.
Ta pompka pracuje do 70MPa, ten producent ma też wersję do 200MPa, tak, dwa tysiące atmosfer, to jest 2 tony nacisku na cm². Czyli podobnie jak by średniorosły mężczyzna stał na kwadraciku 2x2mm.
Dość o pracy, czas na rozrywkę.
Akurat tak się złożyło że byłem w pobliżu dwóch największych tworów w swojej grupie w Polsce. Czyli Wisła i elektrownia Kozienice. Jest to ogromny projekt inżynieryjny, aż ciężko sobie wyobrazić jak wielki bo nie ma punktów odniesienia. Chociaż są, widzicie ten blok na środku kadru trzeciego zdjęcia? Czwarte jest jego powiększeniem. Jest to ośmio piętrowy blok, prawdopodobnie biura lub inna obsługa techniczna. Teraz już jest jakiś punkt odniesienia dla reszty.
It's so fucking BIG.
Np chłodnia kominowa ma 200 lub 198m wysokości.





Pewnie jak ekipa na reperature rano wychodzi, to w połowie drogi zawraca wrotki żeby na kantynę na przerwę zdążyć
Robiłem kiedyś w Schelklingen Zementwerk, też duży kombinat. Dzień pracy wyglądał tak:
6:00 kawa
6:30 zebranie i przydział zadań
7:30 przygotowanie maneli do pracy
9:00 dostarczenie maneli na miejsce
9:30 powrót na kantynę na pierwszą przerwę
10:00 powrót na miejsce pracy
Praca
12:00 znowu na kantynę na drugą przerwę
13:00 powrót na miejsce pracy po manele
13:30 spakowanie maneli i powrót na bazę
14:00 fajrant
Robiliśmy przeglądy techniczne, wymiany filtrów, olejów do pomp, naprawy taśm transportowych i podajników, trochę spawania i montaż nowego lub modernizacja starego osprzętu.


@myoniwy panie, ja wiem, że my jesteśmy od kręcenia śrubek, a nie od poematów, ale narzynka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
A co do zagubionej kulki to miałem taką sytuację na żurawiu na pociągu. Firma remontująca pociąg nic nie zgubiła, ba nic nie rozbierała! A po malowaniu pociągu żuraw się zepsuł. Sam z siebie. Jak wysuwało się teleskop inwysuw się skończył to żuraw sam się podnosił. No dziwnym trafem zawór przelewowy na jednej sekcji miał zgubioną kulkę.
Ja miałem o tyle lepszą sytuację, że mogłem kulkę ukraść z nieużywanej sekcji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Powitać
Mam dość nietypowe pytania w sumie do spawaczów. Ale może zacznę od tego, co chcę zrobić.
Potrzebuję pozbyć się (wilgotnego) powietrza z komory, by nie miała prawa skroplić się woda na elementach w tej komorze, które będą miały ok -15C. Czy taki argon używany do spawania by się do tego nadawał? Żadnego nadciśnienia/podciśnienia. Z racji że jest cięższy niż powietrze, to mógłbym go wlać i zamknąć komorę. A może lepiej dwutlenek węgla? Jedno i drugie można łatwo dostać.
Czy uszczelnienie z takiego gumowego oring da radę przynajmniej na parę miesięcy zatrzymać gaz w środku?
Argon jest gazem szlachetnym, więc nie powinien wchodzić w reakcję z elektroniką (no chyba że się mylę). A takie co2?
#diy #spawanie #pracaspawaczamnieprzeistacza
@TymczasowyNick66 powinno się udać. Argon ci nie ucieknie za szybko że szczelnego pojemnika. A jako uszczelkę użyj zwykłego epdmu, na początek. Jak to z czasem puści, to wtedy będziesz kombinował, ale najtańsza czarna guma powinna załatwić sprawę. Chyba, że ta uszczelka też oberwie zimnem -20 lub niżej (bo zimą nie zaprzestaniesz hobby, co?) Wtedy szukaj najtańszej gumy do niskich temperatur, jak np w drzwiach zamrażarki.
Tylko technicznie może być trudne to dobrze wykonać. Darowałbym sobie wygrzewanie wszystkiego, bo przy chłodzeniu bez przygotowanego eksykatora znów ci nałapie wody. Może lepiej solidnie przedmuchiwać suchym gazem obojętnym (azot, co2) całe ustrostwo tuż przed zamknięciem, a potem to wypłukać argonem i zamknąć. Polecałbym nawet zrobić sobie prowizorycznego gloveboxa z worka na śmieci, coby ułatwić pracę w inertnej atmosferze.
Argon do spawania nie zawiera wilgoci, azot też nie a jest tańszy.
Ja to bym zrobił tak że tą twoją komorę z elektroniką wsadził bym do piekarnika na np 80°C i przez np 1h puścił przepływ argonu lub azotu np 2-5l/min. Wyprze całe powietrze z wilgocią.
Tylko żeby zamknąć szczelnie taki pojemnik musisz uwzględnić równanie Clapeyrona, czyli jak gaz ci się ochłodzi to zmniejszy się ciśnienie. Będzie ci potrzebna jakaś forma kompensacji tego, jakaś membrana/balonik/cylinder z tłokiem.
@TymczasowyNick66 nie znam się za to się wypowiem.
Po mojemu to producenci gazów technicznych nie dają jebania o jakąś tam śladową zawartość pary wodnej przy ich produkcji dlatego powinieneś przy napełnianiu gazem przepuścić go przez jakiś pochłaniacz pary wodnej a resztę załatwić kilkoma saszetkami "do not eat".
Niskie ciśnienie w komorze też zmniejsza ilość pary a w ogóle to nie ma znaczenia ilość pary sama w sobie tylko czy może wystąpić jej wykroplenie, punkt rosy, równanie gazów i takie tam pierdoły z fizyki.
Wg mnie zwykłe oringi dostępne w handlu te -25 wytrzymają z palcem, poniżej tego będą sztywnieć ale nie oznacza to od razu utraty szczelności, silikony wytrzymują więcej, polecam motoryzacyjny Renzoila.
Jakiś tydzień temu w gorących był artykuł takiego jednego Tomka o gazach w niskich temperaturach, tak niskich że -20 czy -40 to dla niego bajki dla przedszkola, on na pewno będzie wiedział jaki gaz i co zrobić z parą wodną.
Gx
Gx
Zaloguj się aby komentować