Dla rozrzutnika karą jest oszczędność, dla lenia trud znaczy tyle, co srogie katusze, pieszczoch lituje się nad pracowitym, a gnuśnemu sprawia mękę nauka. Podobnie i to, do czego wszyscy czujemy się nazbyt słabi, mamy za przykre i nieznośne, zapominając, dla ilu to ludzi udręką jest brak wina lub konieczność wstawania o świcie. Nie są to rzeczy trudne ze swojej natury, tylko my jesteśmy słabi i bezsilni. (...) Tym sposobem pewne rzeczy całkiem proste, gdy zanurzy się je do wody, przedstawiają się patrzącym jako krzywe czy załamane.
Chodzi nie tylko o to, co widzisz, lecz w jaki sposób je oglądasz: umysł nasz nie jest zdolny do wyraźnego widzenia prawdy.
Poniedziałek piątego tygodnia okresu Wielkanocnego
(J 14,21-26)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie”. Rzekł do Niego Juda, ale nie Iskariota: „Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?” W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.
John 14:21-26
Whoever has my commands and keeps them is the one who loves me. The one who loves me will be loved by my Father, and I too will love them and show myself to them.” Then Judas (not Judas Iscariot) said, “But, Lord, why do you intend to show yourself to us and not to the world?” Jesus replied, “Anyone who loves me will obey my teaching. My Father will love them, and we will come to them and make our home with them. Anyone who does not love me will not obey my teaching. These words you hear are not my own; they belong to the Father who sent me. “All this I have spoken while still with you. But the Advocate, the Holy Spirit, whom the Father will send in my name, will teach you all things and will remind you of everything I have said to you.
Na miejscu zastaliśmy niewielkie muzeum, w które wbudowany został miniaturowy okręt podwodny. Obok zaś, na podwyższeniu stał okręt patrolowy, a wisienką na torcie była fregata - zacumowana obok.
Ona dostarczyła mi najwięcej rozgrywki, gdyż na tak wielkim okręcie jeszcze nie byłem. Udostępnionych jest chyba z 5 pokładów, także jest gdzie chodzić i co oglądać.
Jak lubisz takie miejscówy to koniecznie War Memorial of Korea. Akurat miałem pecha, że budynek był zamknięty jak zwiedzałem, ale na zewnątrz są tony sprzętu, można tu spędzić mnóstwo czasu. Nawet jest pełnoskalowy okręt.
Otaguj to jakoś not safe for work albo not safe for life.
Czy może chodzi o to, żeby przekonać rodziców, że warto ($$ gain) jednak zainwestować w diagnozę, terapię, leki oraz psychoedukację rodziców dzieci z ADHD?
Trasa zrobiona w celu odhaczenia potencjalnie nieciekawych fragmentów szlaków, ostatecznie momentami zaskoczyła raczej na plus.
Informacje praktyczne:
W Rabce-Zdrój można zostawić samochód np. tutaj , jednak jeśli ktoś planuje wyjść tylko na Luboń Wielki lub Polczakówkę, to lepiej zaparkować gdzieś tutaj .
Część zielonego szlaku prowadzącego przez Rabkę została już na mapach zaktualizowana (uwzględniono nowopowstałą linię kolejową), natomiast my szliśmy jeszcze "po staremu" i jak barany skakaliśmy przez barierki. Zalinkowana wyżej trasa jest już tą aktualną.
Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim było zamknięte w nocy, nie wiem jak by było w przypadku wcześniejszego kontaktu, żeby zostawić drzwi otwarte (w niektórych schroniskach spełniają taką prośbę).
Co było fajne:
Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, wydał się całkiem przyjemny - nie było gwałtownych przewyższeń i wysokość zdobywało się w miarę równo. Według mnie jest lepszy niż niebieski, ale w dalszym ciągu gorszy od żółtego, który bije obydwa na głowę pod względem atrakcyjności.
Na Polczakówce jest pełnoprawna wieża widokowa - spodziewałem się jakiejś platformy, albo czegoś lichego, a tu wieża z prawdziwego zdarzenia.
Co było mniej fajne:
Długie odcinki asfaltowe.
Niebieski szlak z Lubonia momentami był dość kamienisty, co odczuła moja kostka.
Mogę polecić fragmenty tej trasy, natomiast nie całą. Polczakówka wydaje się fajną opcją na wyjście z dzieciakami - spróbuję w tym roku wypróbować taką opcję i dać znać jak poszło.
@Cosmo77 Z tatą regularnie chodzimy. To jest taki dzik, że szkoda gadać: zawsze pozytywnie nastawiony, chodzi w każdych warunkach, z nikim mi się tak dobrze nie wędruje. Teraz w majówkę robił trasę +50km przez Beskid Żywiecki, 24h łażenia bez spania
(...) jak chcesz pogodzić chęć dożycia sędziwego wieku z życzeniem, by nie być świadkiem śmierci żadnej z osób, które darzysz miłością? Czy nie wiesz, że w trakcie długiego życia musi się zdarzyć wiele różnych rzeczy? Jednego pozbawi życia choroba, kogoś innego złodziej, a jeszcze innego tyran. Tak przedstawia się stan rzeczy wokół nas; tacy są ci, którzy wraz z nami żyją na tym świecie; chłód i upał, niewłaściwy sposób życia, podróże drogą lądowa i morską, wiatr i rozmaite okoliczności, które nas otaczają, zniszczą jednego, a innego wypędzą z jego domu; uczynią jednego posłem, innego zaś żołnierzem. Usiądź i drżyj z powodu wszystkich tych rzeczy, pogrążony w biadoleniu, smutny, nieszczęśliwy, zależny od innych spraw (...)
Od 2018 śledzę wszystkie swoje podróże zagraniczne, mam dane dla każdego dnia w którym kraju byłem w prywatnym excelu i na nomads.com którego używam do generowania map podróży.
W lutym skleciłem excela który dla każdego dnia roku mówi w ilu krajach byłem. W sumie tabela działa spoko, ale była słaba wizualnie i nie da się za bardzo jakiegoś fancy wykresu z niej zrobić. (2 obrazek) Fancy wykres to w sumie by był udawany kalendarz który w każdym dniu mówi ile i gdzie.
I miesiąc robiłem vanity project na podstawie danych z tego portalu wcześniej (działa na API więc jego użytkownicy mogą tez sobie taki kalendarz wygenerować).
I w tym kalendarzu nakładam lata i mogę wyciągać jakieś random fakty:
22 marca - odwiedziłem najwięcej krajów 6
za granicą byłem 281 / 366 dni kalendarzowych
styczeń i listopada to miesiące w których każdy dzień byłem za granicą
brakuje mi 17 czerwca żeby mieć cały czerwiec
mogę podejrzeć wizualnie kiedy byłem w danym miejscu w ciągu roku
od 2023 byłem co roku we Włoszech czego nie zarejestrowałem a widać w danych
Takie w sumie tylko osobę której tyczy taki kalendarz interesujące próżne dane, dla mnie też trochę ze wskazówka gdzie mogę sobie polować żeby łatać dziury.
@dziad_saksonski nie jest, jebać Serbie. Mogli tworzyć multikulturalne społeczeństwo z rejonem gdzie mniejszość Albańska jest większością, ale bliżej im było mordowanie mniejszości.
moje ignoranckie tl;dr;
Serbowie mocno jebali po Albańczykach w swoich granicach, i w 1991 NATO wkroczyło żeby tego problemu nie rozwiązywano jak w Bośni mordowaniem. Powstanie Kosowa to kompromis, ruchy niepodległościowe były pozytywnie nastawione do Albani, część tego kompromisu to sprawienie, że flaga Kosowa nie ma czerwonego i czarnego (można by się go spodziewać po kraju z populacją lubiącą flagę Albanii (jako symbol Albańczyków nie koniecznie Albanii - zwał jak zwał). Dlatego flaga jest taka jaka jest . Dodatkowo w konstytucji Kosowa jest zapis, że kraj nie może się zunifikować z Albanią. Niepodległość to był dobry krok dla ruchów niepodległościowych ale spowolnił ruchy Serbii i ewentualną unifikację z Albanią. Obecnie w Kosowie są opinie, że jednak trochę chujowo jak o fladze i treści konstytucji decydują obce rządy, a nie obywatele kraju.