Komentarze (57)

@Pantokrator nie jest to oryginalny przepis, raczej taka "polacka" wersja


Sos mięsny: 800g mielonego, 4 małe cebule, 3 duże ząbki czosnku, płaska łyżeczka soli, pół łyżeczki pieprzu, łyżeczka majeranku, łyżeczka ziół prowansalskich, 2 łyżeczki papryki słodkiej, 2 górowate łyżki suszonej włoszczyzny, 500ml przecieru pomidorowego (miałam jakiś z ziołami)

Cebula z czosnkiem rozdrobnione, zeszklonej na łyżce oliwy (bo miałam tłuste mielone), potem mięso i przyprawy, podsmażyć, dodać przecier, trochę to odparować

Ser: opakowanie mozzarelli tej w wiórkach i kilka plastrów zwykłego żółtego, co mi w lodówce zalegał.

2/3 opakowania mozzarelli i rozdrobniony żółty wymieszać

"Sos bieda-beszamelowy": 1/3 opakowania mozzarelli, 2/3 szklanki mleka i 1 jajko. Trochę soli i pieprzu. Do michy i wybełtać trzepaczką

Makaron do lazanii: 9 płatów (3 na warstwę)

Na patelni zagotowałam wodę i wrzucałam po 3 plastry na minutę, na średnim-niższym ogniu i takie pod gotowane dopiero do formy


Układanie:

Naczynie żaroodporne, trochę większe, takie z 30cm na długość max


Naczynie smarujesz masłem.

Warstwa pod gotowanego makaronu - 3szt.

Sos mięsny - 1/3 zawartości patelni

Mix serów -po połowie, bo tylko na dwie od dołu warstwy, na górę jest beszamel


I tak układasz 3 warstwy. Na ostatniej, zamiast sera, ten sos z jajkiem


Potem do piekarnika - 180 stopni, góra-dół, 40 minut wystarczy, żeby się zapiekło

@moll Bardzo dziękuję! Widzę, że Twoja lazania faktycznie jest mocno modyfikowana w porównaniu z bardziej "tradycyjnymi" przepisami - sos taki bardziej "beszamelowy" (skandal!), brak tartego parmezanu, dużo cebuli - i w sumie dobrze

Sam dotąd robiłem zawsze z przepisu z kwestiismaku, nie powiem, bardzo mi smakowała, ale trzeba spróbować czegoś nowego.

@Pantokrator próbuj, bo ja nie sprawdzałam konkretnego przepisu, u mnie to "danie inspirowane lazanią", bo nie udało mi się kupić papryk do faszerowania xD

@Piechur nie, tak o konsystencja spoko, tylko miałam za mało farszu i sosu w stosunku do powierzchni naczynia. Muszę zrobić więcej na tą formę

@moll Do mnie do domu prywatnie babka podjeżdża i 50zł za 30min kasuje. W psedskolu coś tam mają ale były cięcia i ma raz na 2 tyg młody zajęcia... Śmiech na sali, to chyba przez te łóżeczka o które tak zawzięcie walczyłem Xd

@paulusll to tanio. Jak jeździliśmy to babeczka brała 130zł za 45 minut z dzieckiem plus 15 minut na omówienie zaleceń z rodzicem. Ale jedna z lepszych logopedów w Lublinie i efekty faktycznie z tego były.

A teraz mamy w ramach opieki na oddziale 4x 45 minut w miesiącu.

W przedszkolu dodatkowo ma 6x w miesiącu po 30 minut.

@moll Fajnie macie w tym Lublinie, chyba muszę kolejną inbe w przedszkolu zrobić, po ostatniej jeszcze kurz nie opadł.

Ta prywatnie która do nas jeździ ćwiczy z nim mięśnie głównie, reszta zadań należy do nas. W przedszkolu ćwiczą sz i cz ale raz na 2 tyg to sobie można... nie będę brzydko mówił. Nie chwaląc sie zbytnio czasem już udaję się mu R wymówić, ale że załapał moje geny to mówi szybciej niż myśli i główna walka polega na wyciszaniu go i powtarzaniu jeszcze raz bez pośpiechu.

@paulusll to zależy czy przedszkole zwykłe czy specjalne, bo w takim o publicznym to wcale logopedy nie było, tam to trochę "przechowalnia", a że teraz po diagnozie jest i ma orzeczenia to łatwiej jest ogarnąć terapie dla młodego. Ma logopedię, SI, psychologa, muzykoterapię, dogoterapię, hipoterapię, raz w miesiącu mają tańce i bębny, więc na bogato przedszkole organizuje. Plus na oddziale logopedia i SI, więc teraz jest intensywnie. Bardzo mocno to pomaga

Zaloguj się aby komentować