Zrobiłam lasagne... Smak 10/10, ale nad wyglądem muszę popracować, bo taka 5/10 max wizualnie xD
#mollgotuje #gownowpis #gotowanie
Zrobiłam lasagne... Smak 10/10, ale nad wyglądem muszę popracować, bo taka 5/10 max wizualnie xD
#mollgotuje #gownowpis #gotowanie
@Pantokrator nie jest to oryginalny przepis, raczej taka "polacka" wersja
Sos mięsny: 800g mielonego, 4 małe cebule, 3 duże ząbki czosnku, płaska łyżeczka soli, pół łyżeczki pieprzu, łyżeczka majeranku, łyżeczka ziół prowansalskich, 2 łyżeczki papryki słodkiej, 2 górowate łyżki suszonej włoszczyzny, 500ml przecieru pomidorowego (miałam jakiś z ziołami)
Cebula z czosnkiem rozdrobnione, zeszklonej na łyżce oliwy (bo miałam tłuste mielone), potem mięso i przyprawy, podsmażyć, dodać przecier, trochę to odparować
Ser: opakowanie mozzarelli tej w wiórkach i kilka plastrów zwykłego żółtego, co mi w lodówce zalegał.
2/3 opakowania mozzarelli i rozdrobniony żółty wymieszać
"Sos bieda-beszamelowy": 1/3 opakowania mozzarelli, 2/3 szklanki mleka i 1 jajko. Trochę soli i pieprzu. Do michy i wybełtać trzepaczką
Makaron do lazanii: 9 płatów (3 na warstwę)
Na patelni zagotowałam wodę i wrzucałam po 3 plastry na minutę, na średnim-niższym ogniu i takie pod gotowane dopiero do formy
Układanie:
Naczynie żaroodporne, trochę większe, takie z 30cm na długość max
Naczynie smarujesz masłem.
Warstwa pod gotowanego makaronu - 3szt.
Sos mięsny - 1/3 zawartości patelni
Mix serów -po połowie, bo tylko na dwie od dołu warstwy, na górę jest beszamel
I tak układasz 3 warstwy. Na ostatniej, zamiast sera, ten sos z jajkiem
Potem do piekarnika - 180 stopni, góra-dół, 40 minut wystarczy, żeby się zapiekło
@moll Bardzo dziękuję! Widzę, że Twoja lazania faktycznie jest mocno modyfikowana w porównaniu z bardziej "tradycyjnymi" przepisami - sos taki bardziej "beszamelowy" (skandal!), brak tartego parmezanu, dużo cebuli - i w sumie dobrze
Sam dotąd robiłem zawsze z przepisu z kwestiismaku, nie powiem, bardzo mi smakowała, ale trzeba spróbować czegoś nowego.
@paulusll to tanio. Jak jeździliśmy to babeczka brała 130zł za 45 minut z dzieckiem plus 15 minut na omówienie zaleceń z rodzicem. Ale jedna z lepszych logopedów w Lublinie i efekty faktycznie z tego były.
A teraz mamy w ramach opieki na oddziale 4x 45 minut w miesiącu.
W przedszkolu dodatkowo ma 6x w miesiącu po 30 minut.
@moll Fajnie macie w tym Lublinie, chyba muszę kolejną inbe w przedszkolu zrobić, po ostatniej jeszcze kurz nie opadł.
Ta prywatnie która do nas jeździ ćwiczy z nim mięśnie głównie, reszta zadań należy do nas. W przedszkolu ćwiczą sz i cz ale raz na 2 tyg to sobie można... nie będę brzydko mówił. Nie chwaląc sie zbytnio czasem już udaję się mu R wymówić, ale że załapał moje geny to mówi szybciej niż myśli i główna walka polega na wyciszaniu go i powtarzaniu jeszcze raz bez pośpiechu.
@paulusll to zależy czy przedszkole zwykłe czy specjalne, bo w takim o publicznym to wcale logopedy nie było, tam to trochę "przechowalnia", a że teraz po diagnozie jest i ma orzeczenia to łatwiej jest ogarnąć terapie dla młodego. Ma logopedię, SI, psychologa, muzykoterapię, dogoterapię, hipoterapię, raz w miesiącu mają tańce i bębny, więc na bogato przedszkole organizuje. Plus na oddziale logopedia i SI, więc teraz jest intensywnie. Bardzo mocno to pomaga
Zaloguj się aby komentować