Zastanów się kto działa w interesie zdrowia, a kto w interesie koncernów.
#alkohol #polityka #polska #wybory #ciekawostki #zdrowie

Zastanów się kto działa w interesie zdrowia, a kto w interesie koncernów.
#alkohol #polityka #polska #wybory #ciekawostki #zdrowie

@Wyrocznia Mówisz o prohibicji, a tutaj chodzi o regulacje.
Przykłady z życia pokazują, że jednak działa
https://wilno.tvp.pl/85169404/rekordowy-spadek-spozycia-alkoholu-na-litwie-eksperci-komentuja
Regulacje + edukacja, jedno nie wyklucza drugiego.
@Furto Masz rację, nie da się, można tylko szacować modelami. W tym badaniu jest to aż 93 mld zł,
Eksperci podkreślają, że piwo, podobnie jak inne alkohole, generuje wysokie koszty społeczno-ekonomiczne. W 2020 roku wydatki związane z konsekwencjami spożycia alkoholu w Polsce oszacowano na 93,3 mld zł. Tymczasem dochody budżetu z akcyzy na napoje alkoholowe wyniosły zaledwie 13,4 mld zł, co stanowiło 18,6% wszystkich wpływów z tego podatku. Dysproporcja ta wskazuje, że państwo ponosi ogromne straty finansowe wynikające z nadmiernej konsumpcji alkoholu, których nie rekompensują wpływy akcyzowe.
Jak policzysz osoby dotknięte alkoholem pośrednio; członków rodzin, rodziny ofiar wypadków/przestępstw to mamy rzeszę kilku milionów osób.
@cyber_biker @Furto całkowity zakaz nie spowoduje spadku kosztów, a ograniczy wpływy z akcyzy. 90 mld to prawie budżet służby zdrowia więc pewnie przesadzony i wyliczający potencjalny zysk z dalszego życia.
Pamiętajcie że piszemy o kosztach sprzedaży alkoholu w porach nocnych, gdzie jako argument padają informacje o nawalonych ludziach robiących harmider w nocy.
@Fulleks Nikt nie pisze o całkowitym zakazie. Budżet NFZ przekracza 150 mld, ale to też mniejsza.
Ja nie pisałem bynajmniej o samej sprzedaży alkoholu w nocy, ale także ogólnie o jego dostępności. Czy normalne jest to, że alkohol łatwiej można kupić w tym kraju od jedzenia? Jeśli chcesz to podważyć, spróbuj najpierw kupić cokolwiek zdatnego do jedzenia o 1 w nocy, ale nie korzystając z usług gastro. Wszystkie spożywcze - za wyjątkiem tych siedmiu żabek nano w kraju - są dawno zamknięte, zostają praktycznie same stacje benzynowe. Juz kiedyś szedłem po 7daysa, bake rollsy i batona proteinowego do Dużego Bena, a był to najlepszy dostępny wybór. Buda z alko24 jest za to na co 2. ulicy w centrum.
Ktoś już wyżej napisał, z kulturą chlania walczy się wielotorowo - ograniczanie dostępności, ceny, edukacja społeczeństwa, kompletny zakaz reklamy.
Polecę wywiad z b. prezesem PARP-y sprzed kilku, może parę jego propozycji i tez wydaje się być odklejonych, ale z grubsza jasno wszystko wyjaśnił.
@Furto no widzisz, jedyna różnica w naszych poglądach to to że Ty chcesz zakazać, a ja chcę dowalić cenę.
Zakaz może spowodować tworzenie się melin i innych szemranych miejsc. Poza tym jest ograniczeniem/regulacją, które dla liberała są sprzeczne z doktryną.
Pytanie ile alkoholu sprzedają stacje w nocy ? 5%? Pijący codzienne i tak są zaopatrzeni, pijący raz w miesiącu nie są problemem.
@Fulleks gdzie w moim wpisie wyczytałeś coś o zakazie, poza tym reklamowania? W dalszym ciągu koncentrujesz się wyłącznie na stacjach oraz nocnej sprzedaży. Poza tym tworzysz czarno-biały świat z pijącymi codziennie lub raz na miesiąc. To jest właśnie smutek braku edukacji w tym temacie. Na pepperze też niektórzy byli wielce oburzeni, że ich 5-dniowe wieczorne piwko w ciągu tygodnia nosi znamiona alkoholizmu.
Zaloguj się aby komentować