@Ragnarokk wiele imprez sportowych odbywało w ten weekend między innymi Izery Ultra Trail. Sporo imprez starty przełożyło na wcześniejsze godziny. Ciekawy jestem czy tych dwóch rowerzystów do odciny poszło bez nawadniania czy co to się tam wydarzyło.
@Ragnarokk podejrzewam własnie, że długość wyscigu tu ma znaczenie. Jak robisz wielogodzinną trasę to bardziej się skupiasz na nawadnianiu, pilnujesz żeby się nie zakatować i nie ciśniesz pod korek. Potrzebujesz się zatrzymać na 10min to się zatrzymujesz.
Wiem, wstawałem rano. Ale i tak biegli do wieczora, w końcy 100 czy 70 km to wiele nie zmieni jeśli nie przekładasz startu na wieczór wcześniej (a to logistycznie nie do zrealizowania).
Przejebane, ale prawda taka, że wypadki na zawodach sportowych są rzeczą, co się może wydarzyć. Tutajz tego co czytałem organizator nie spierdolił sprawy, ale teraz będzie to na pewno sprawdzała prokuratura. No i nawet jak wyjdzie że nie jego wina, to niewiele to poprawi jego sytuację
@Z_buta_za_horyzont @Stashqo W tego typu zawodach "więcej amatorów pcha się do zabawy", dystans 28 km czy nawet to 52 km jest dla każdego, co sobie pół roku temu kupił rower. W ultrasach raczej ludzie, którzy trenują latami, wiedzą co i jak, kiedy odżywianie, kiedy nawadnianie, kiedy siąść i odpocząć a kiedy w ogóle odpuścić, nawet jak już mają zrobione 3/4 dystansu.
Wstali pół roku temu z kanapy, nasłuchali się pierdololo że ograniczenia są jedynie w twojej głowie i poszli w 40 stopni na rower. Z tego co czytam to oprócz tych dwóch śmiertelnych ratownicy medyczni mieli co robić.
@Loginus07 Miał swoje lata chłop już, inni w jego wieku potrafią umrzeć z powodu upałów idąc do sklepu po bułki.
Ponadto, przepraszam bo niezbyt to miło brzmi, ale w jego kategorii wiekowej pewnie mało kto jechał, więc żeby stanąć na pudle to wystarczy po prostu dojechać do mety. Oczywiście w tym wieku na MTB w ogóle przejechać i ukończyć dystans 50 km to nadal wyczyn i szacun, no ale to też nie oznacza że automatycznie był jakimś pro zawodowcem.
Drugi był młody i nic o nim nie wiadomo, ponadto z tego co piszą, to konieczne było udzielanie pomocy medycznej wielu osobom, tak więc niejednego tam ścięło, chociaż nie z tragicznym skutkiem.
@GazelkaFarelka w takich lokalnych zawodach większość to amatorzy mniej lub bardziej doświadczeni . Na maratonie w Atenach ludzi w karetkach też nie brakowało. Kilka razy nawet widziałem osoby z czołówki biegów na 5/10 km jak ich sanitariusze znosili z mety.
W sensie nadal fajnie że panowie jadą, ukończą i im się chce, ale w tym wieku ich potencjalni rywale odpadają już w domu na kanapie, pudło w tym wieku jest nierzadko za dojechanie do mety a nie dowodem profesjonalnego przygotowania.
Swoją drogą taki mam plan na starość, opierdalać wszystkie lokalne zawody w kategorii K5/K6
@tomilidzons Mój wujek tak padł trupem, nie przez upały, ale przez to że uparł się ścigać z młodzikami na starość, mimo że wszyscy mu odradzali, tłumaczyli że co z tego że jest wyżyłowany i nie ma grama tłuszczu, arterie i serce już nie te co kiedyś.
@tomilidzons ja mam wrażenie, ze za dużo hejtu idzie w kierunku organizatorów. Wiedząc o fali upałów skrócili trasy, zwiększyli ilość bufetów, zapewnili kurtyny wodne. A przecież nikt nikomu nie kazał startować - to byli dorośli ludzie podejmujący dorosłe decyzje. Nie wiem jak w tym przypadku, ale ja przed niektórymi zawodami podpisuje oświadczenie, że jestem świadom iż zawody są wymagające i oświadczam, że mój stan zdrowia pozwala mi wziąć w nich udział.
@tomilidzons Moja opinia na ten temat jest taka, że panuje idiotyczna moda na "przełamywanie własnych ograniczeń", "ograniczenia są tylko w twojej głowie" i tak dalej pierdololo. Że wystarczy chcieć, zmusić się i dokonasz wszystkiego. Że wszelkie obiekcje na ten temat to "wymówki". Potem niektórzy się boleśnie przekonują, że jednak serce, naczynia krwionośne i fizjologia mają własne ograniczenia i nie obchodzi ich twoja motywacja. Jak będziesz pałował starego golfa, to nie zrobi się z niego nowe ferrari.
Jeździłam kiedyś po maratonach MTB, osobiście bym nie wystartowała, gdybym była zapisana na tą imprezę.
@GazelkaFarelka no z tym Golfem to bym polemizował widząc co niektórzy (choć częściej w Audi) odwalają na drogach Ale reszta, cała prawda. Social media zastąpiły zdrowy rozsądek a potem interweniuje GOPR, TOPR albo po prostu 112.
@GazelkaFarelka można przełamywać swoje ograniczenia i iść na całość ale... Stosując świetną zasadę z znaną większości z siłowni: Progressive overload.
Nie wrzucasz sobie od razu 150 kg na płaską i to w ogóle bez asekuracji bo cię zmiecie z planszy.
@AdelbertVonBimberstein Młody jesteś jeszcze i zdrowie masz, ja już po dwóch wizytach na sor z podejrzeniem zawału serca nie czuję się nieśmiertelna XD
@GazelkaFarelka taa, kiedyś ktoś zaczął mówić "chcieć to móc" i się zaczęło takie głupie "udowadnianie". A jak dla mnie robienie takich zawodów w takie upały to jest wprost zagrożenie dla zdrowia i życia i powinni być za to sądzeni
@GazelkaFarelka Kurde twoja opinia od razu przypomniała mi taką piosenkę z Rosji o tym, że zdrowy tryb życia (u nich nazywają to ZOŻ) to jedno wielkie pierdolenie bo jeżeli ktoś jest głupi to i tak umrze głupio.
@SzubiDubiDU Widzisz, jest taka różnica, że jak całe życie ćwiczysz i jesteś w dobrej formie, to dzięki temu umrzesz jadąc czy biegnąc na maratonie a nie idąc do sklepu po bułki XD
@tomilidzons W krajach śródziemnomorskich też odwołują zawody z powodu możliwości upału?
W Anglii podobała mi się zasada "common sense", zwalniająca np. właściciela terenu przy klifach ze stawiania tam barierek. Jeśli ktoś chce stawać na krawędzi klifu, albo startować w zawodach w 40-stopniowym upale, to robi to na własną odpowiedzialność. Tylko w Polsce stawia się pytania o odpowiedzialność organizatora.