@MrHardy_ - zagłosowałem Linux - bo mam go na kilkunastu serwerach i kilku Desktopach w domu - ale Windowa (obecnie 11) muszę używać w pracy - na szczęście łączę się z niego do różnych Linuksów i mam Linuksa na WSL do pracy z kontenerami.
Windows w ogóle mi nie pasuje i wszytko czego używam działa na Linuksie - a używam:
Firefox (do pisania komentów na Hejto)
Podman (do kontenerów)
Godot (do tworzenia gier)
Gdevelop (do tworzenia gier przeglądarkowych)
Blender (do grafiki 3D)
GIMP (do obróbki obrazków i zdjęć)
VS Code (do kodowania - jedyna rzecz, którą M$ zrobiło dobrze)
Oczywiście korzystam z całego bogactwa narzędzi CLI i powłoki systemowej BASH na Linuksie.
Do tego programuję w Pythone, JS, Golangu i Ruście - a swoje aplikacje najczęściej wrzucam do kontenerów - a kontenery (obecnie znane jako OCI - kiedyś jako kontenery Dockera) uruchamiam na Linuksie.
@nxo no nie no, to ja już wolę Photopea. Z Gimpem zresztą jest jeszcze lepiej- fajnie, że przebudowali ten na wskroś zjebany pływający interfejs wymyślony chyba przez jakiegoś odklejonego ćpuna na klefedronie... po ilu latach? 25?, ale co z tego, jak dalej masz jakieś ikony wjebane gdzieś w dupie na słupie i się weź domyślaj co która robi, bo są totalnie nieintuicyjne, a jakakolwiek ambitniejsza próba zrobienia czegokolwiek boleśnie człowieka uświadamia, czemu płatne rzeczy są płatne i czemu akurat za Photoshopa się płaci nawet jeśli to pierdolone Adobe. 30 lat rozwijania, obiecywania i dalej wygląda i działa jak ujebane na zaliczenie na studiach gówno, ale zrobili sobie z tego jakąś maskotkę całego open source'a i odmawiają jego ubicia, co się powinno stać już jakieś 10 lat temu najpóźniej. Słowo daję, że jedyną dobrą rzeczą jaka wyszła spod skrzydeł open source'a jest Blender, który IMO nie dostaje tyle uwagi na ile zasługuje. A nie, czekaj, Blendera tak jakby za pysk trzyma Canonical, więc wcale nie taki do końca open source, i wszystko jasne. Zresztą tak samo jak Ubuntu.
Na cześć wersji 3.0 Gimpa powinni wywalić raz na zawsze jego repo i zatrzeć wszelkie ślady o istnieniu tego shitu, niech sobie fanboje szukają instalek po webarchivach. 30 lat (!!) już go klepią, a projekty które powstały 10 lat później jak Krita przeganiają go o całe dekady. Ja pierdole, szkoda gadać. Z drugiej strony jasne, skoro go ktoś chce robić i używać to spoko, tylko po cholerę tak cierpieć?
@koszotorobur aplikacje PWA typu netflix, whatsapp, aplikacje google (typu google docs, meet), generalnie przeglądanie internetu w chrome.
Jest super łatwo dodać aplikacje PWA do pulpitu. Nie ma firefoxa, jest tylko wiecznie-zalogowany-na-Twoje-konto chrome.
Google ma coś takiego: https://chromeos.google/products/chromeos-flex/ co możesz zainstalować na prawie dowolnym pececie. Ja to mam na tanim poleasingowym thinkpadzie, jest 10/10. Tutaj jest instrukcja instalacji, schowana: https://support.google.com/chromeosflex/answer/11552529 .
Nie ma lokalnego terminala. Jest "terminal" który uruchamia jakąś pół-vm pół-jaila z czymś podobnym do Debiana chyba. Jest klient SSH i SFTP zintegrowany z systemem. Jest google drive zintegrowany z systemem. Najwyraźniej w tym Debianie - to się crostini nazywa? - można uruchomić też aplikacje GUI z waylandem. vscode powinien działać, aż przetestuje później.
Dla perspektywy, na co dzień korzystam z linuksa.
Z minusów - tylko chrome, więc: słaba wersja ublocka i google zasysa wszystko co robisz do zbudowania Twojego profilu dla reklamodawców. Ale.. kurcze no, fajnie to działa, dalej używam.
@maly_ludek_lego - ten NixOS jest widzę jest dobry do budowania minimalnych kontenerów ze statycznie zlinkowanymi binarkami - nie to, że nie da rady tego uzyskać na innym Linuksie - ale na tym NixOS wygląda to na kilka komend.
Nie wiem czy taki system nadaje się na Desktopa - ale jako system pomocniczy ma dużo fajnych funkcjonalności.
@maly_ludek_lego - ja RHEL w pracy (bo muszę - ale nie uważam, że to jakiś zły system - po prostu korpo nie chce nic innego używać), Debian na swoich serwerach i Linux Mint na Desktopie.
Od czasu do czasu sprawdzam sobie inne distro - ale do tej pory nic nie zachęciło mnie do zmiany.
W kontenerach dla siebie to staram się distoless z statycznymi binarkami - a jak nie da rady to coś opartego na Debianie slim (czasem Alpine).
Do kontenerów w pracy najczęściej różne UBi od Red Hata lub coś co korpo zaaprobowało.
@maly_ludek_lego - Arch pod tym względem może i jest ciut jest lepszy - ale w Debianie o to właśnie chodzi by nie instalować nic spoza oficjalnych repozytoriów by nie zaburzyć stabilności systemu
Ja jak coś bardziej egzotycznego potrzebuję to uruchamiam to w kontenerze - bo tak jak już tu kiedyś pisałem - dla mnie obecnie Linux na serwerach to jest przede wszystkim platforma do uruchamiania kontenerów.
A jeśli chodzi od Desktop - to Linux Mint oparty jest na Ubuntu - więc na nim nie tylko można instalować w miarę nowe paczki z repozytoriów i dodawać w łatwy sposób PPA - ale także instalować od razu Flatpaki i przy odrobinie konfiguracji (jedna komenda by je włączyć) instalować Snapy (z którymi Mint się nie lubi - ale ich nie wywaliło a jedynie wyłączyło) - do tego programy dostępne jako Appimage śmigają jak złoto - więc dla mnie Mint w wersji Cinnamon się na Desktopie świetnie sprawdza.
@maly_ludek_lego Titus swego czasu zrobił całkiem duży tutorial do tego: https://christitus.com/nixos-explained/
Ale nie sprawdzałem, nie miałem jeszcze na to czasu ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@Hugs nawiązałem do tego
https://wiki.archlinux.org/title/Arch\_is\_the\_best
zastanawiałem się nad archem, ale chyba jednak tryb rollingrelease nie jest dla mnie
wczoraj gryzłem rhela, gnome mi jednak nie siada. Doinstalowałem kde jednak mocno niestabilnie działało.
Prawdopodobnie pozostanę jednak w tej gałęzi, bo dzisiaj zgotowałem makaron almy z kde i może trochę posiedzę linuksowo rozpatrując przesiadkę z windowsa na głównym lapsie.
@VonTrupka oooo dzięki! Nie wiedziałem, że nawet to ma na Wiki 😂
Tak rolling distro może czasem zamarudzić jak coś za szybko wyjdzie w paczkach. Ale jak na całe lata z Archem to może ze 3 miał dziwne problemy ale udało się odratować.
Rhel w sumie spoko, próbowałem kiedyś Fedory z Gnome i to nie dla mnie. Ja już lata na KDE i całkiem zadowolony jestem, ale podobno KDE mocno zależy od distro.
Więc udanego testowania, może alurat coś ci przypadnie do gustu. Ja wywaliłem Win całkiem, bo Win 11 mnie irytuje 😂
@Hugs z fedorą to się nie polubiłem nigdy. Ugryzłem już wiele lat temu jakoś tak wersję 13 czy 14 a potem bodajże 17. To było pole testowe redhata, często aktualizowane, w cholerę niestabilne, non stop coś nie działało. Więcej dupcenia się żeby coś działało, niż to ma sens. Gorzej jak z windowsem xD
Teraz nie wiem jak sprawa wygląda. Zdaje się, że centos gdy kilka lat temu transformował w wersję stream stał się tak jakby testówą rhela i to, co się w nim sprawdzi to wchodzi w skład rh.
Ja już pisałem tutaj kilkukrotnie, że rozdrobnienie w świecie linuxa wcale nie jest dla niego dobre.
Chociażby wczoraj próbując się z rhelem dowiedziałem się, że istnieje kilka jego forków gdzie każda dupniejsza firma technologiczna ma swojego. Najgorsze gdy obrazi się jeden z drugim, czy cała grupka i już powstaje nowa dystrybucja. Szkoda nawet klachać tym.
Tu za bardzo nie ma co testować, bo na coś trzeba postawić. Na pewno odpuszczam wszystko debianopodobne bo mi architektura zupełnie nie podchodzi. Zarządzania pakietami w rhelopodobnych nie znam i dla mnie to nowość w obłudze a i tak musiałem dodać repo epela. Ogólnie trochę siermiężnie to dla mnie wygląda. Z archa siadł mi pacman, fajnie, prosto, intuicyjnie. Może jeszcze spróbuję, ale musiałbym przyglądnąć się architekturze. Afair w endavouros miałem bardziej pogrzebać, ale już wspominałem o trybie rolling. W końcu wszystkie forki archa mają ten sam tryb updejtu.
Już pal licho distro i DE. Orzechem do zgryzienia to jest teraz dla mnie wybór FS, bo w redhatach defaultem jest XFS, którego nie da się zmniejszać ze względu na dynamiczną alokację inodów. A już kilka razy pod windowsem musiałem operować wielkościami partycji i trudno mi postawić na taki FS.
Na pewno na plus, że łatwiej tworzyć partycję na dane użytkownika. Kiedyś to się trzeba było nagimnastykować żeby podmontować cały ten szajs.
Tak czy srak windowsa mam już dosyć. To ile nerwów mnie kosztowała 11 jest wartością niepoliczalną.
Zaloguj się aby komentować