W komentarzach bez zaskoczenia - sebki i janusze, dla których zapierdalanie 50 (!) ponad limit jest ok, a karanie za to to ciężkie pogwałcenie praw człowieka. 50 km/h, panie i panowie. Zakładając domyślne ograniczenia prędkości to ponad 2 razy więcej energii do wytracenia niż przy 90 km/h (wzrost jest kwadratowo zależny od prędkości). Oczywiście mowa też jest o podniesieniu limitów prędkości, bo "nOwE aUtA sOm BeZpiEcZniEjSzE" pomijając fakt, że fizyka ani trochę się nie zmieniła.


Ludziom z takimi pomysłami powinno się prewencyjnie odbierać prawo jazdy i wysyłać na dodatkowe kursy, gdzie pokazywane by były zdjęcia z wypadków przy różnych prędkościach.


#samochodoza

5bce268a-9c36-4247-b204-ce73c528fa22

Komentarze (89)

@Ragnarokk niedaleko mnie na dwupasmówce (prawie środek miasta) założyli wyświetlacze pokazujące prędkość. Wczoraj jakiś typek w BMW chciał chyba sprawdzić co się pokaże jak będzie leciał powyżej stówy bo wyświetlacze dwucyfrowe... No bez zaskoczenia, 99. Ale mu zazdrościłem, no moje auto tyle przecież nie pojedzie

@maximilianan - na 70 kilometrowej trasie po drogach powiatowych ostatnio 3 razy zostałem wyprzedzony na podwójne ciągłej - za każdy razem w jakiejś mieścinie - w tym raz na pasach przy szkole

W Polsce wystarczy jeździć zgodnie z przepisami by innym kierowcom odpierdalało

@koszotorobur wczoraj 3 razy zostałem wyprzedzony poza zabudowanym stojąc za autobusem na przystanku, na podwójnej ciągłej i przed przejściem... na trasie nie było rozsądnego miejsca do wyprzedzania, więc po prostu jechałem i czekałem, autobus też nie był jakiś wolny, 70 km/h. zero myślenia, przecież pieszy może wyjść w każdym momencie sprzed autobusu

@Roark takim właśnie sposobem moja kuzynka zginęła. Fakt był też taki że jak się wyłazi zza autobusu to trzeba się patrzeć czy jakiś debil nie jedzie

@zjadacz_cebuli ostatnio kilka razy widziałem jak tak radiowóz omijał stojący na przystanku autobus. Więc skoro przykład idzie z góry to chyba tak można.

@koszotorobur nawet mi nie mów- dosłownie ulicę dalej od mojego domu jest taka typowa "przelotówka" między dojazdem do głównej drogi a moją ulicą. Kiedyś to było po prostu klepisko albo miedza, potem wylali tam asfalt, bo się ludzie tam mieszkający domagali- stąd jest bardzo wąska i z obu stron ogrodzona płotami tych posesji- taki wręcz typowy "tunel". Wąski na tyle, że jak jedzie tam auto, to rower jadący z naprzeciwka już się musi mocno przytulić do płotu, żeby się można było minąć. Dlatego przez chyba 3 albo 4 lata robili tam eksperymenty ze znakami i drogą jednokierunkową, no ale w końcu coś tam wypracowali.


Ale do celu- ta droga jest w strefie, więc limit 20 na godzinę. W strefie oznaczonej z obu stron, taka pozostałość jak ta droga była przelotowa w obie strony, żeby było zabawniej. I co? I chuj, bo razem z tym łącznikiem do głównej drogi tworzy prosty kawałek, więc tam notorycznie zjeby dopierdały po 70 i więcej tylko po to, żeby w połowie drogi już walić po heblach, bo na końcu jest stop. I tak to przez lata było, aż w końcu zamontowali gdzieś w połowie próg, żeby ujebać tych cwaniaków, pewnie na wnioski tych co tam mieszkali, że im zaraz za oknami debile robiły wyścigi o złote gacie.

@maximilianan kiedys jednemu radnemu sasiedniej gminy, ktory postanowil wejsc ze mna na fb w polemike odnosnie glosnego wydechu, zrobilem taka reklame, ze opisali to w lokalnej gazecie xD chlop nie zostal wybrany na kolejna kadencje :)

@jajkosadzone @maciekawski Na lokalnym portalu pojawił się jakiś news, że fani 4-kółek zbierają się na imprezie, na której będą mierzone decybele wydechów. W komentarzu zaproponowałem żeby pomiarów dokonywała Policja i od razu zabierała dowody rejestracyjne. No to gość na mnie wsiadł, na co dłużny nie byłem pisząc, że ch. mnie obchodzi co on sobie na wsi robi ale ja żyję w mieście i cenię sobie ciszę, a samochody powinny spełniać wymagania techniczne albo iść na szrot. Chłop się podpalił i chamsko/prostacko mnie zwyzywał. Zaciekawiłem się co to za dzban. Dobry jestem w te klocki z powodów, którymi nie mogę się chwalić. Jak już się dowiedziałem kim jest to było to zabawnie proste bo wystarczyło znaleźć przeciwny obóz polityczny i go tym zainteresować. Koniec końców w lokalnym portalu internetowym pojawił się felieton o tym jak radny dobrze włada łaciną w internecie wobec ludzi, którzy chcą przestrzegania norm społecznych.


BTW. Rolnik, przykładny katolik służący przy mszy, strażak, prawdziwy Polak patriota...

@100mph ja tez umiem wystalkowac ludzi, a z it nigdy nie mialem zbytnio do czynienia :)

A taki typ czlowieka,ze jest najwiekszym pieniaczem i prymitywem? Dlaczego mnie to nie dziwi...

@jajkosadzone ja niby też potrafię "stalować" . Ale znam też takich, którzy reaserch z internetu łączą z niezwykłą umiejętnością lokalizacji co do metra miejsca, w którym widać delikwenta na zdjęciu i wtedy robi się naprawdę ciekawie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Amhon sa rozni spece,pewnie tez wiedza skad dokladnie teraz klikam:) Taki swiat,takie czasy. Inna sprawa,ze ludzie na fb,ig praktycznie na tacy daja wszelkie info o sobie...

P.S Na szczescie nie jestem na tyle zjebant,zeby kogos stalkowac i niszczyc zycie...

I dobrze. Nic mnie nie wkurza na autostadach a szczególnie A4 jak wyprzedasz lewym 140km/h, podjedzie Ci debil pod zderzak i mruga dlugimi...

Obok tir, najlepiej to jakbym wzlecial w powietrze bo jasnie pan chce zapierdzielac.

@inty panie, raz wyprzedzałem tira, na lewym 5 zer, zapierdala, ale jest daleko. to myk, ekspresowo 170 i wyprzedzam, oczywiście musiało być miganie światłami, choć ani przez chwilę nie był blisko mnie...

@Roark ja tam wtedy zwalniam, i spokojnie chowam się za samochód który chciałem wyprzedzić. Może będę musiał zwolnić i zajmie mi trochę dłużej, ale wiem że debil pojedzie w sina dal, z dala ode mnie. A co sie nawkurza to jego.

@Roark też tak robiłem, uciekałem na lewy a potem za szybkim na lewy, jak go kompakt doganiał to momentalny był obsrany że nieoznakowani. To są zwykłe tchórze.

Może nowe samochody są bezpieczniejsze... dla pasażerów, ale na pewno nie dla pozostałych uczestników ruchu oraz infrastruktury. Ci sami ludzie narzekają na systemy bezpieczeństwa w nowych samochodach i je wyłączają. Tak samo kwestia przyczepności, może mamy lepsze opony, ale masy pojazdów też się zwiększają, a bez aero zerwanie przyczepności wciąż nie nastąpi przy dużo wyższych przeciążeniach.

@maximilianan najlepsze co ostatnio się stało to coraz większa liczba odcinków pomiarowych na drogach ekspresowych. Powinni na⁎⁎⁎ać ich max. Fotoradarów też powinno być więcej. I pisze to jako fan motoryzacji. Na drogach po prostu jest zbyt wielu idiotów bez żadnej wyobraźni, na których nic nie zadziała poza rygorem.

@artur200222 powinno! Sam nawet taki mandat dostałem (w 100% moja wina, trochę za szybko jechałem na tym chujowym odcinku A4 pod Wrocławiem) i propsuję.

@artur200222 nie powinno być ich coraz więcej. Powinny być na każdym węźle, już teraz. I jakiś system do mandatowania kierowców jadących ciągle lewym i środkowym pwasem

@artur200222 KOCHAM ODCINKOWE POMIARY PRĘDKOŚCI W końcu droga do innego miasta mnie nie męczy, ekspresówka, tempomat, audiobook, żadnych zjebów lecących 180+.

Z drugiej strony mam niedaleko odcinkowy pomiar na drodze z ograniczeniem do 50 przez silnie zabudowane przedmieścia. Średnia prędkość przejazdu to jakieś 40km/h, ciągły sznurek samochodów, problem ze skręceniem w lewo czy włączeniem się do ruchu.

@artur200222 była mowa żeby WSZYSTKIE bramownice po viatollu przerobić na odcinkowy pomiar. Jedyna metoda żeby drogi w tym kraju ucywilizować to kaganiec na mordę i klemy na jaja.

@maximilianan - jeszcze kolejną pojebaną modę widzę, tzw. Ledy Zintegrowane - montuje sobie taki debil super mocną Macierz LED z czujnikiem zbliżania z tyłu samochodu - pewnie z zamiarem odstraszania tych co podjeżdżają pod d⁎⁎ę na autostradzie. W mieście też ma to włączone więc za każdym razem jak staje na światłach to podjeżdżający normalnie do niego samochód dostaję puls oślepiającego światła prosto na ryj. W dzień potrafi takie coś oślepić a w nocy to przez sekundę człowiek absolutnie nic nie widzi.

Niektórzy mają bezpieczeństwo innych na drodze za nic

@koszotorobur kolego, dziennie po Polsce robię setki km, zarówno po autostradach i lokalnych drogach, i nigdy się z tym nie spotkałem.


Może to jakaś wioskowa moda u ciebie na wsi? Wrzuć fotkę z tego procederu (bo na pewno zrobiłeś) i wtedy będzie wiadome.

@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy - już z chęcią Ci udowadniam

Przecież jak nie widziałeś to nie istnieje

A jeśli jeszcze nie rozumiesz to mam w dupie czy mi wierzysz czy nie - napisałem co widziałem i tyle i aż tyle

@maximilianan jeszcze mogliby kopać po ryju za używanie telefonów podczas jazdy. Jak często widzę ludzi na ekspresówce co piszą smsy albo przeglądają tiktoki podczas prowadzenia.

Mi osobiście podobała się wizualizacja drogi hamowania na kursie doszkalającym od Skody. Mieliśmy na oko ocenić odległość hamowania przy danej prędkości i stanąć w tym miejscu na boku drogi, przy prędkościach powyżej 40km/h mało kto poprawnie wybrał odległość i auto przejeżdżało obok nas - można było sobie przemyśleć co by było gdybyśmy stali na drodze.

@maximilianan Kłamać nie będę, czasem na krajowej 90 km/h zdarzy mi się jechać 100-110, jeśli warunki na to pozwalają - prosta droga bez skrzyżowań, szczere pole, dobra widoczność. I oczywiście nie jak jest dużo aut, bo wtedy mija się to z celem.

Ale kurde, oburzać się o karę przy jechaniu 140km/h, jak na autostradzie, to śmierdzi patologią na kilometr

@Jarem bo przede wszystkim chodzi o rozsądek. czasem właśnie na takiej drodze jak mówisz może zdarzyć się łuk, na którym jest gorszy asfalt ze złą geometrią i mimo ograniczenia 90 jak pojedziesz 100-110 to nic się nie stanie. przy 140 już by się było w rowie bądź na polu. u mnie w sprawnym technicznie samochodzie jeden łuk zawsze pokonuję właśnie 100-110 w dobrych warunkach. raz był przesychający asfalt i na metalowym łączeniu wiaduktu przy 100 tył na chwilę puścił przyczepność. kilka km/h robi dużą różnicę, kilkadziesiąt to przepaść

@maximilianan takie komentarze to idealny przykład wśród jakiej hołoty żyjemy, mnie rozpierdala za każdym razem jak jadę na tempomacie a czy s i widzę zapierdalaczka w lewym lusterku, to jestem absolutny pewny że jak nie zjedzie na kolejnym zjeździe na wiochę to dogonię go za pół godziny. Bo te gruzy im się przegrzewają od zapierdalania. Obrazek poniżej pasuje idealnie, co prawda parę lat temu stał się nie aktualny, ale dajemy dowolną markę premium i jest jak poniżej. Do tego często kończy się tak: https://x.com/GDDKiA_Krakow/status/2028781896889421911

9cd65a19-2580-4b9d-a9ad-0eb3913d657c

@maximilianan energia kinetyczna zmienia się liniowo że wzrostem prędkości to nie grawitacja. Chyba że masz na myśli że 2 osoby podnosząca przeszłości o 100% to wtedy masz X2 ale nie n^2

@maximilianan 170 to nie mordercza prędkość na naszych drogach kategori s, takich jak s3, s8, s2, s17, ITD

tam 120 to dramat

ale no 140/150 po krajówce to troche przesada xD

@maximilianan przecież ten przepis to debilizm, wielokrotnie widziałem pozostawione znaki po remoncie z ograniczeniem 30 na odcinku gdzie normalnie jest 90. Wystarczy, że przejadę tam jak normalnie i tracę prawko

@SzubiDubiDU ok? Znak to znak, jeśli uważasz, że akurat ten cię nie obowiązuje to tak, stracisz prawko. I nie żebym pochwalał zostawianie znaków bo też mnie to drażni, ale sory - to nie my wybieramy jakich przepisów przestrzegać.

@maximilianan bezmyślnie przestrzeganie prawa to jest głupota. Uważam, że trzeba zawsze myśleć po co jest dany przepis lub znak. Inaczej tworzy się kuriozum ślepych owiec

b162515f-7a64-408d-bbc9-55b95819aff8

@SzubiDubiDU Zgadzam się, np. prawa ograniczające wolność słowa (przy czym nie mam na myśli zniesławień itp.) czy inne wolności osobiste niewpływające na innych trzeba jak najbardziej łamać i nie poddawać się władzy.

W tym przypadku mamy przepisy, mamy jakieś prędkości mniej lub bardziej dostosowane do wielu czynników. Przepisy z ograniczeniem prędkości są po to, aby chronić życie i mienie. Jest spory zakres tolerancji na wypadki zagapienia się, co u zdrowego kierowcy nie powinno nastąpić. Na początku są rosnące kary finansowe i punkty, ale w zabudowanym ta tolerancja to nawet 350% prędkości ograniczonej (70 w strefie zamieszkania), co jest absurdalnie wysoką tolerancją.

W przypadku nowego przepisu masz przeciętnie 155% prędkości bazowej, a ograniczenie do 30 to 266%. Znów, absurdalnie wysokie wartości, wg mnie nie powinno być tak wysokiej tolerancji na ani świadome ryzykowanie zdrowia innych, ani tym bardziej pobłażania tym, którzy nie obserwują znaków. Zadaniem kierowcy w trasie nie są pogaduchy czy słuchanie radia/muzyki, tylko właśnie dbanie o to, aby dotarcie z punktu A do B w przeciętnie półtoratonowej puszce nie zrobiło krzywdy sobie lub innym, a do tego właśnie służy Prawo o Ruchu Drogowym.

Osobiście najlepiej jeździło mi się po Holandii, włączasz tempomat i co najwyżej wyprzedzisz bez spiny tira. Czasem jakiś "pirat drogowy" jechał 110 na 100 xD Zero dziwnych manewrów, migania światłami itd.

@John_polack problemem jest to ze w Polsce większość znaków to dupokrytka zarzadcy drogi a nie uzyteczna informacja dla kierowcy. Nie wiem czy widzialem drugi kraj w ktorym jest tak nasrane znakami. I to nawet nie zachód europy a wystarczy śmignąć sie na Slowacje czy Litwę aby zobaczyc ze da sie funkcjonowac z domyslnym ograniczeniem predkosci na >90% drog.

@SzubiDubiDU aha. Te znaki reguluje kodeks ruchu drogowego, który jest po to, żeby było chociaż trochę bezpieczniej na drodze. Nie jesteś sędzią, żeby oceniać, czy dany znak ma sens.

Qwa zapraszam na e40 z krakowa do rzeszowa. Potem pogadamy czy to zabieranie prawa jazdy to taki super pomysl. Tam z d⁎⁎y potrafi byc ograniczenie do 40... Jedziesz 90 a ty "remont" i 30tka...cyk i 3 miesiace nie jezdzisz

@Bystrygrzes nie znam tej trasy, ale z tego co widzę to jest A4 i na całej długości nie jest jednojezdniowa, więc przepis nie obowiązuje. chyba że jest taki odcinek, to zwracam honor

@Bystrygrzes +1

Znaki są stawiane na pałę, zwłaszcza przez gminnych zarządców. Często jako dupochron, przez ludzi, którzy nie rozumieją przepisów ich umieszczania. Potem są cyrki typu ograniczenie 30 w strefie 90 bo jeżyki tędy przechodzą (ostatni wymarł w 1997 z powodu pobliskiej fabryki azbestu)

@maximilianan sorry walnalem sie w numeracji - 94
w sumie 967 tez jest ciekawa, 75 -> Gdzie przez 20 km jest linia ciagla i zaka wyprzedzania itd

zreszta wczoraj jechalem kawalkiem tej trasy, na 9 km mozna jechac w kolejnosci
40, 50, 70, 50, 90, 50, 90, 70, 50, 70, 90, 70, 50, 70 - tu jest debilne odwolanie na 200 metrow i znowu znak 70, 50 -> 50 to nie jest zabudowany, tylko przejscie dla pieszych

Jak przyjezdzam z AT to w sumie nigdy nie wiem ile do konca mozna jechac w PL i czy nie przeoczylem jakiegos znaku (Malopolska). O terenie zabudowanym lasem to juz nawet nie chce wspominac, bo tylko w mojej gminie sa 3 takie miejsca.

A teraz przyklad z 9 km u mnie na wsi w Austri 50, 70, 50, 70, 100 , 50 dziekuje jestem w domu

O debilnym przepisie o wyprzedzaniu na pasach jesli mam 2 pasy w jednym kierunku i jedziesz 5 km szybciej niz ten obok juz nawet nie chce wspominac.
----------------
Chca w polsce walic takie kary za przekroczenie predkosci - OK - to brutalne ale uporzadkujmy znaki drogowe i uplynnijmy jazde. Pozniej karzmy.
NIGDY nie spotkalem sie w Austri z przejsciem na 2 pasach w jednym kierunku BEZ sygnalizacji (Odpada durny przepis o wyprzedzaniu na pasach i 15 punktow karnych)
----------------
Dodatkowo nie dawalbym ograniczen na 3 miesiace, tylko na 1 miesiac -> cyk i masz problem z dojazdem do pracy albo dymasz rowerem - wystarczajaco skuteczne aby cie bolalo ale nie na tyle aby pracodawca z ciebie rezygnowal.
Zreszta te 3 miesiace tez jest zjebane - bo nawet jak cie pracodawca chce wywalic, bo nie mozesz wozic towarow - to akurat te 3 miesiace musi ci placic.

Te wszystkie grupki i komentarze sebkow zawsze mnie niszczą XD jeździł szybko ale bezpiecznie. Mam takie hobby że jak któryś z tych bezmózgowców się ro⁎⁎⁎⁎⁎doli w rowie to pisze komentarz w stylu dobrze że zdechł przynajmniej nie jest już zagrożeniem na drodze i wtedy dzieje się piekło xD

Govern me harder, baby! Więcej zakazów, kar i więzień!

Będą stali w miejscach, w których np. nie zdjęto znaku ograniczenia prędkości po remoncie zakończonym 2 lata temu.

Tak niestety u nas jest za każdym razem, gdy jest łatwe "przestępstwo" do wykrycia. Swojego czasu mieliśmy tysiące pijanych rowerzystów w więzieniach, małolatów przyłapanych z 0.5g zioła (300 dawek dilerskich), po prostu to jest za łatwy sposób na bonus dla, tfu, policjantów.

@Orzech takie znaki się zgłasza, to raz. Dwa, że bardzo dobrze - jak wybierasz sobie, że akurat ten znak cię nie obowiązuje bo tak, to trać prawko, odpocznij sobie od jeżdżenia i zastanów się po co są ograniczenia.

@maximilianan no właśnie, po co są błędne oznaczenia?

Bo na pewno nie do poprawy bezpieczeństwa. Za to budzą w ludziach nieufność do przepisów.

@SzubiDubiDU błędne oznaczenia są bo ktoś się pomylił i ich nie zdjął. To że ty dajesz sobie prawo do oceny jaki przepis jest ok, a jaki nie nie uprawnia cię do ich łamania.

Zaloguj się aby komentować