@Ragnarokk jak słyszę o tych chokernych daniach to mnie cały czas szlag trafia... Średniowiecze, gdzie jeszcze podatki to niby państwo w zmian cokolwiek oferuje ale danina to po prostu dajesz o tyle, zwyczajowa płatność...
Gdzie to jest tak ostro popieprzone, że jak się rozmawia u nas o podatkach to żeby ktoś za słówka nie łapał to trzeba używać hasła "należności dla aparatu państwowego" czy coś w tym stylu, bo tak to są podatki, składki itp. Najgorsze jest to, że ludzie jeszcze bronią takiej terminologii pomimo że sami nie rozumieją roznic w niej występujących...