Na co dzień ile gotówki nosisz przy sobie?
Wiadomo, że warto mieć coś w gotówce, nawet jeżeli codziennie płacimy kartą/blikem itp.
#ankieta #finanse
Na co dzień ile gotówki nosisz przy sobie?
Wiadomo, że warto mieć coś w gotówce, nawet jeżeli codziennie płacimy kartą/blikem itp.
#ankieta #finanse
@Majestic12 po sprzedaży samochodu nosilem przez kilka tygodni 20k w tylnej kieszeni spodni bo mi było nie po drodze z wplatomatem.
Idzie się przywyczaić XD za to śmiesznie się płaciło za cokolwiek. Czułem się jak Soprano
@plemnik_w_piwie ostatnio tankowałem za gotówkę I serio czułem się jakbym płacił jakimiś podróbkami, albo kasą z dilerki xD
@Paulie ale Tobie do nicku to pasowałby rulon złapany gumką.
To poważnie jest przedziwne uczucie wyplątywać z niego stówkę przy kasie XD
Unikam gotówki. Zbędny balast i strata czasu na grzebanie po kieszeniach i czekanie na reszte
Na wyjście "w miasto" (czyli ze dwa razy do roku) brałem awaryjną stówę, jakby mi telefon padł/zaginął. Ale odkąd mam zegarek z NFC, to przestałem ¯\_(ツ)_/¯
@Majestic12 portfel noszę ze sobą tylko na wakacjach, ale nawet wtedy są to tylko drobne na bieżące wydatki.
nawet portfela ze sobą nie noszę XD
@Half_NEET_Half_Amazing ja noszę luzem, awaryjne 50-100 PLN. Ile razy się przydało to glowa mała
@Half_NEET_Half_Amazing ja w case w telefonie mam schowane 100-300 :)
@Majestic12 zawsze mam 10pln na wypadek jakby mi opona w rowerze strzeliła i trzeba było łatać, żeby gdziekolwiek dojechać ^^
@Loginus07 w sensie że te 10 zł zalepi dziurę w dętce, czy co?
@Rafau kiedyś podczas wycieczki kolega przebił oponę i dętke. Włożyliśmy nową dętkę, ale przez dziurę w oponie ta też się przebiła. Więc w przypływie kreatywności włożył w to miejsce złożone 10pln, ostatnią dętkę i tak przejechaliśmy jeszcze 50km do domu ^^
Tyle żeby za paliwo zapłacić jak coś, czyli jakieś 200zł
@Majestic12 stówę w telefonie zawsze nosze
Przeważnie staram się te 200 zł mieć w portfelu a czasami i więcej. Wolę ją mieć i nie dać się zaskoczyć a nic nie waży.
Przydałaby mi się opcja 0-500. Jak widzę że mi brakuje, albo że będę musiał płacić gotówką to wypłacam kilka stówek, a potem co mi zostaje to tak noszę aż znowu nie zajdzie taka potrzeba xD.
@Majestic12 już prawie 10 lat noszę zero. Myślę, że udało by mi się doliczyć dość dokładnie ile razy przez te 10 lat użyłem w Polsce gotówki. Nie liczę wyjazdów za granicę oczywiście.
@Majestic12 Zero - Norwegia here, w kraju są punkty, które nie przyjmują w ogóle gotówki, płatność wyłącznie kartą/vippsem (odpowiednik blika). Odwrotnej sytuacji nie spotkałem. Od 10lat nie użylem fizycznej waluty i szczerze mówiac nawet nie wiem jak wyglądają banknoty ¯\_(ツ)_/¯
Zawsze noszę tak do 10 zł w monetach, w razie jakby trzeba było za kibel płacić.
Ostatnio sie przejechałem dwa razy, kiedy nie mogłem zapłacić gotówką. Raz w piekarni to po prostu wyszedłem nic nie kupując ale drugi raz to stacja BP, spędziłem ok. 25 minut aż terminale zaczęły działać. Pech chciał, że spóźnilem się na ważne badanie, na szczęście wybłagałem i wszystko dobrze się skończyło. Od tego czasu nosze 200-300 w portfelu i tyle samo awaryjnie trzymam w aucie.
Jakieś 150 Euro w różnych nominałach staram się zawsze mieć. Tym płacę, a karta awaryjnie.
@Majestic12 Około 1000 PLN. Nigdy nie wiem, czy nie wpadnę do rowu albo auto nie padnie i trzeba będzie wracać setki kilometrów lawetą xD Od lat te pieniądze się nie przydały, ale są.
100-500 ale nie ruszane od 10 lat chyba. Tylko karta.
Mam jakie 300 jakby był problem z jakimś terminalem
Ja kiedyś założyłem swoja stara marynarkę, wkładam ręke do wewnętrznej kieszeni a tam 700euro. Ale się ucieszyłem.
Coś noszę, 2-3 stówy zwykle. Nie ufam sobie że nagle nie dostanę brainfarta i mi pin do karty z głowy nie wyleci, plus jednak redundancja zawsze w cenie. To nie jest tak że to cokolwiek waży lub że to cokolwiek że będzie mi bardziej przykro jak portfel zgubię.
@Majestic12 „Wiadomo, że warto mieć coś w gotówce„
A 1/4 głosujących uważa jednak inaczej.
To tak jak z robieniem kopii zapasowej danych, a po co to komu.
Jeszcze najpiękniejsza opcja - brak karty i poleganie na baterii smartwatcha. Gratuluję optymizmu albo wiary w urządzenie który przy jednym uderzeniu (ktoś na Ciebie wpadnie, wjedzie hulajnogą) może paść czy po prostu się zawiesi.
@hiperchimera
Jeszcze najpiękniejsza opcja - brak karty i poleganie na baterii smartwatcha. Gratuluję optymizmu albo wiary w urządzenie który przy jednym uderzeniu (ktoś na Ciebie wpadnie, wjedzie hulajnogą) może paść czy po prostu się zawiesi.
Tak mi się skojarzyło. Teraz ten dowcip nabiera większego sensu
Jedzie Szkot autem, zatrzymał się otwiera drzwi i bach... jakiś samochód uderza mu drzwi i je wyrywa. Przyjeżdża policja i karetka, wysiada doktor a Szkot:
- O mój Boże! Mój samochód!
Doktor na to:
- Co pan się martwi samochodem, pan nie ma ręki!
Szkot na to:
- O Boże, mój Rolex!
Wyjmuję jak jest potrzeba, a potem noszę to, co zostanie. Czyli najczęściej nic, może poza jakimiś drobniakami.
Mimo że płace za wszystko kartą/telefonem to zawsze nosze awaryjne około 200-300 zł bo nigdy nie wiadomo. Czasem może być awaria sieci, prądu, cokolwiek i terminal może nie działać. Czasem też banki mają problem i karty nie działają, różnie bywa a 2-3 banknoty w portfelu nie robią różnicy.
Zwykle noszę coś w okolicach "tankowanie do pełna"+100 zł
100 w telefonie za casem na czarną godzinę, a w portfelu to ile sie trafi
Jako, że mamy inflację zwiększyłem gotówkę w etui od telefonu do 400 (2x200) + w kieszeni min. 100

Zaloguj się aby komentować