Mirki i Mirabelki, zapraszam na szklaneczkę kompotu, bo spełniamy z żoną swoje marzenie - sprzedaliśmy mieszkanie i kupiliśmy dom! To są naszw ostatnie dni na mieszkaniu, które kupiliśmy 15 lat temu, zaraz po ślubie, na którym poczęła się i wychowywała dwójka naszych dzieci. Sami je wyremontowaliśmy i mamy do niego duży sentyment, ale czas na nową przygodę...

#chwalesie #gownowpis

f4f6fa2e-1d38-481e-80a4-b5f3bb6bda9a

Komentarze (52)

@Westfield Gratulacje. U mnie podobna sytuacja, za miesiąc mamy zamiar dopiac notariusza i tez rozpoczynamy przygode z domem. Nasz sporo do remontu wiec jest zabawy na kilka lat.

@jonas Taka opcja najlepsza, tylko wymaga sporego zaangażowania, na które nie czuję się gotowy ;c Do tego ceny działek też są z dupy i nie warte swojej ceny, co kończy się oglądaniem nieruchomości we Włoszech, w Hiszpanii, lub na Bałkanach z widokiem na góry lub morze, lub oba na raz, w tej samej cenie co w Polsce C ze smutnym widokiem na dom sąsiada XD

A potem człowiek myśli o plusach i minusach w szerszej perspektywie i woli jednak ten smutny widok w Polsce XD

@HmmJakiWybracNick Mam osobistą anegdotkę na temat cen działek - za swoje 2827 metrów kwadratowych w wiosce oddalonej o kilka kilometrów od byłego miasta wojewódzkiego wybecalowałem 100 zł za metr, to był 2019. Ludzie, od których tę ziemię kupiliśmy, sami nabyli ją w 2002 roku od gminy, wówczas był to rolny nieużytek IV klasy, a zapłacili nieco ponad 2 zł za metr. Dostaliśmy do wglądu ich akt notarialny, więc się zapoznałem.


Spore zaangażowanie to jest przy wypisywaniu bredni w Internecie. Budowa domu to festiwal zbiorowych gwałtów na własnej psychice i totalnego gang-bangu na portfelu, wyżera wszystko - czas, pieniądze i duszę. Ale potem, kiedy ostatni poobijany bus firmy Kto To Panu Tak Spierdolił & Syn zwinie mandżur i pojedzie w cholerę, siadasz na własnym tarasie własnego domu, patrzysz na to wszystko i obwieszczasz "hy, to je moje". I to jest lepsza nagroda niż wiedźmińskie dziecko-niespodzianka.

@bartek555 Dzięki. Tak, specjalnie na targ jechałem żeby kupić inny ( ͡° ͜ʖ ͡°). On ma jeszcze klosze, ale już pojechały spakowane. Bogactwo cześć główna #pdk

@Westfield na zasadzie, że jak masz mieszkanie, to je sprzedajesz, idziesz tymczasowo na wynajem albo do teściów i albo budujesz albo kupujesz gotowe. Przy dzisiejszych cenach mieszkań w mieście spokojnie za małe mieszkanie kupisz dom pod miastem. No chyba że nastawiasz się na super lokalizację, to nie, ale co do zasady da się. A koszty najmu przez pół do 1,5 roku na pewno są mniejsze niż prowizja i odsetki. Ludzie potrafią też w domku holenderskim na działce mieszkać i poganiać budowę na bieżąco.

@kitty95 Muszę Cię rozczarować, bo nie jest tak kolorowo. Ja właściwie zrobiłem tak, jak napisałeś - sprzedałem mieszkanie i był to mój wkład własny na zakup domu. Budowa nie wchodzi w grę, bo mamy dwójkę dzieci i bujać się po budowach nie mam nerwów a tym bardziej mieszkać na wynajmie albo u teściów dwa lata. A wartość mieszkania w mieście nie równa się wartości domu poza. No chyba, że chcesz się wyprowadzić gdzie wrony mają pętlę. Ja sprzedaję mieszkanie we Wrocławiu, w znakomitej lokalizacji i żeby kupić kostkę z lat '80 do remontu pod Wrocławiem trzeba dać dwa razy tyle. Ja kupuję 20 km od Wrocławia i za 150% wartości mieszkania mam dom do drobnych poprawek i odświeżenia.

@Westfield ok, nie znam cen wrocławskich, ale w Warszawie mieszkanie 50-60m2 w dobrej lokdlizacji sprzedasz za 800-1000 i to spokojnie starcza na klocek deweloperski 25-30 km od Centrum lub budowę na gotowo w podobnej odległości. Jak chcesz bliżej, tuż pod granicą Stolicy czy niedaleko SKM to będzie na styk i trzeba trochę poszukać, ale też się da.


Oczywiście można też wziąć kredyt, kupić/wybudować, a potem sprzedać mieszkanie i spłacić kredyt, tyle że pewnie będzie trochę do tyłu na jego kosztach.


Natomiast zgadzam się, że jak lokalizacja czy metraż mieszkania w mieście dupy nie urywa, to może być ciężko spiąć budżet.

@kitty95 Poważnie Warszawa jest tak tania w stosunku do Wrocławia? Przecież tu w mojej okolicy za klocek do remontu z lat 70-80' trzeba położyć 1,5 mln. DO REMONTU! Za dobry standard dwie bańki. W Radwanicach, które już do Wrocławia nie należą, taki klocek do remontu do bańka, a mieszkanie 50 m2 w centrum, to 600-700k. Siechnice też dla bogaczy i dopiero trzecie miasto w kolejności (pomijając wioski) ma za taką kostkę do remontu ceny na poziomie 600 tys. Ale tu musisz jeszcze 200-300 włożyć.

@Westfield Dookoła Warszawy budują się setki szeregowców i klonów łanówek. Jest duża konkurencja, a jednocześnie większość przyjezdnych nie chce mieszkać POD Warszawą, stąd takie ceny. Oczywiście super lokalizacje mają odpowiednio wyższe i 800-1000 za pół bliźniaka nie jest niczym dziwnym, bo koszty działek swoje robią. Ale większość deweloperki to 500-700 tys.


Tylko ty mówisz o miastach... No to wtedy trochę inna bajka, ale nadal za mieszkanie 60-70m2 jesteś w stanie kupić deweloperkę na obrzeżach miasteczka aglomeracyjnego. Tylko tu w miastach to już za bardzo nie ma miejsca i wszystkie obrzeżne wsie się zabudowują.


Pierwsze z brzegu. Myślę że kupisz to za 900, może i taniej, zależy od stanu. Sprzedając mieszkanie za milion jesteś na styk, trochę podremontujesz. Tylko to bardzo dobra lokalizacja, centrum, bliziutko do SKM, 20 minut do Centrum. No i jest to wielka chałupa, prawie 300m2. Koszty utrzymania będą też duże.


https://www.otodom.pl/pl/oferta/dom-wolnostojacy-z-potencjalem-w-pruszakowie-ID4wQwx

@Westfield masz też coś takiego, to jeszcze w obrębie Warszawy - Groty, bardzo fajna miejscówka, kumpela tam dom kupiła do remontu właśnie. Jezeli masz mieszkanie 60-70m2 blisko Centrum, Metra, to bez problemów wymienisz na taki domek. Moje dawne mieszkanie na Bemowie przy metrze kosztuje obecnie ok. 1300, 61m2. Także ten.


https://www.otodom.pl/pl/oferta/dom-na-bemowie-cicha-i-zielona-okolica-do-remontu-ID4vkse

@Westfield Wawa nie jest tania, Pruszków to nie wawa a ten potworek na Groty to jest efektywnie 80-90 m kw do konkretnej przeróbki bo jedyny sensowny poziom w całej nieruchomości to przyziemie Sąsiad na mojej ulicy (gmina Wawer) sprzedał nieco przed pandemią dom koło 200 metrów, działka 600 za coś powyżej półtorej bańki.


Gx

swoja droga zazdroszcze,ze juz wszystko masz za soba,bo ja tez chce zmienic mieszkanie na blizniak/szeregowiec i powiem,ze dramat jest.

Te stare maja super rozklad,ale wymagaja remontow( w jednym co ogladalem po mojej wizycie hydraulika padla,wiec sie szykuje niezly sajgon),a cuda deweloperki to szkoda slow,bo nerwy czlowieka biora.

I kup cos do zycia

Zaloguj się aby komentować