@POMIDORES to jest kwestia indywidualnego podejścia. Jednak wydaje mi się, że myślenie typu ucieknę z kraju to mrzonki. Gdyby miało się to udać, to trzebaby zacząć realizować już to teraz i uciec nie tylko z kraju, ale i z Europy, bo jak byś chciał mieszkać i pracować gdzieś legalnie w Unii, to jak będą chcieli Cię w armii to Cię ściągną.
Edit: sprawdziłem sobie i raczej nie ściągną, ale będziesz ścigany międzynarodowym listem gończym i nie wiem czy możesz wtedy liczyć na normalną pracę i mieszkanie za granicą.
Druga sprawa jest taka, że co liczysz na farta, że uciekniesz sam czy tam z żoną, a co z rodziną, z rodzicami? Też ich weźmiesz? Jesteś pewny, że będą chcieli i ruszycie takim taborem i ot akurat się uda? Myślę, że szansa na powodzenie jest praktycznie zerowa.
Ja osobiście jak to na stoika przystało mam to przemyślane w sposób racjonalny i nie liczę na fart. Nie mam teraz ani takich możliwości, ani chęci, żeby opuszczać nasz kraj, ani żeby realizować już w tym momencie jakieś plany ewakuacyjne, więc biorę to, że jestem Polakiem i mieszkam w Polsce z całym bagażem z tym związanym, więc również z tym, że być może przyjdzie mi brać udział w konflikcie zbrojnym.
Na chwilę obecną niespecjalnie się tym przejmuje i cieszę się życiem. Trochę nie do końca w to wierzę, może to błąd? Ale też raz na jakiś czas staram się dopuścić taką myśl do świadomości, żeby tym bardziej cieszyć się tym co mam teraz – czyli spokojne życie w czystym kraju bez wojny; a także, żeby gdy przyjdzie co do czego, to żebym nie był zaskoczony, przerażony, panikujący i próbujący realizować jakieś pomysły bez planu i szansy na powodzenie.
Jak będzie trzeba walczyć będę walczył i będę się starał zrobić to jak najlepiej potrafię, z jak największą akceptacją mojego losu i z jak najmniejszym strachem. Jak przyjdzie umrzeć, to umrę – każdy kiedyś musi. Jak pisałem wyżej staram się cieszyć obecnie każdym dniem i po stoicku traktować, że to co miałem dostać od życia już dostałem, a kazdy kolejny dzień jest bonusem.
Na chwilę obecną pracuję w zbrojeniówce i na wypadek wojny mam przydział do robienia tego co robię obecnie, więc gdy wybuchnie wojna, to nie pójdę na front. Taki plus.