Jak mówi się u was na babę ziemniaczaną (pieczoną babkę z utartych surowych ziemniaków wymieszanych ze skwarkami)? Ma ona całkiem sporo regionalnych nazw. Co dziwne, okazało się, że (wg. wikipedi) używam śląskiego określenia, chociaż pochodzę z lubelskiego.

#kuchnia #jezykpolski #regionalizmy #ankieta

f5595bcf-b261-4d2b-8dda-9cd5cc0ccd97

Jak mówi się u was na babę ziemniaczaną?

240 Głosów

Komentarze (63)

@wiatraczeg Wiem że w Ostrołęce mają kugla, mówili mi też, że chyba na kurpiach mówią na niego rejbak, ja jestem z Lubelskiego i znam pod ponoć śląską nazwą kartoflak.

@GrindFaterAnona no właśnie, tam jest woń łoctu hej, a nie babki ziemniaczanej, krucafuks!


@Umpolung eee, a kugel nie jest z kapusty i jajek?

@Umpolung kugiel, nie kugel. Na kurpiach zwykle mówi się o kuglu lub rejbaku. Moja babcia używa określenia kartoflak. Na Podlasiu mówią o babce ziemniaczanej, a w Warszawie nie wiedzą co to jest.

ponoć śląską nazwą kartoflak.

@Umpolung jedyne co łączy tą nazwę ze Śląskiem to to, ze u nas sie też mówi kartofle na ziemniaki. Ale gdyby to była faktynie śląska nazwa, to to by był kartoflok. Tak jak jest krupniok, żymlok czy kahlok.

@Umpolung oczywiście że nie xD


Znaczy ja już tak, bo się przeprowadziłam, ale cebularze i szczypki to rozczarowanie w pierwszym kontakcie xD o ile cebularz już ok, to cukier na metry nadal mi nie podchodzi. Ani pierogi z kaszą

@moll ja ci od ciotki takie pierogi z kasza wyśle że oszalejesz i bedziesz chciala je podrobić :]

Szczypki to jo - cukier na metry.

A cebularze to tez temat rzeka, bo wszystko zależy kto je robi i jak.

@Cybulion nie wiem, do mnie nie przemawia koncepcja wrzucania kaszy w farsz...

cebularze najlepsze jak sama sobie upiekłam, ciasto mi wyszło pyszne, ale na wierzch jeszcze pieczarek rzuciłam, więc nieortodoksyjne zrobiłam xD

@moll Bo dobrych szczypek nie próbowałaś, ale nie spróbujesz bo takich już nie ma. Niby produkt regionalny, a nie robią zgodnie z tradycją. Te które się kupuje teraz, są zcukrzone. A powinny być takie twarde jak lizaki, że nie da rady ich gryźć tylko się liże i ssie i wtedy te małe kanaliki zasysając powietrze szczypią w język, stąd nazwa.

@GazelkaFarelka to, czego próbowałam, bardziej przypominało sprasowany cukier puder z małą zawartością cukru w cukrze, za to z wątpliwej jakości barwnikiem spożywczym, który podbijał chemiczny posmak całości kompozycji. Więc ogólnie to nie polecam

@moll tak, to jest okropne i nie ma nic wspólnego ze szczypkami jakie pamiętam z dzieciństwa, one były twarde i nie dało się tego gryźć, a to jakby się sam cukier jadło, aż gębę wykręca.

W grejter poland to pyrczok, ale nie doświadczyłem go w żadnej restauracji, ani w domu go nie robiliśmy. Pyra bar robi zapiekanki ziemniaczane, więc można pod to podciągnąć

@Umpolung tyle, że po Śląsku nie ma końcówek -ak, tylko -ok, ale nawet tak zmodyfikowanych słów nigdy nie słyszałem. Chyba, że to Dolny Śląsk, ale wiadomo, że tam jest zlepek ludności z różnych stron Polski, więc może to przynieśli ze swoich stron.

@Umpolung nie mówi się, nie znam takiego dania

Ale mój znajomy z Kujaw robi coś podobnego i nazywa to chyba bryndos.

@Umpolung słyszałem określenie nagus, tak się mówi po okolicznych wioskach. Ogólnie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak babka ziemniaczana i takiej nazwy używam chociaż pierwszy raz to zjadłem koło trzydziestki.

@Umpolung U mojej rodziny w swietokrzyskim mówi sie na to kugiel. Zamiast boczku daje sie cale zeberka, ale pewnie smakuje podobnie. Sam sobie tego nie robie, ale jak jest to chetnie zjem

@pierdonauta_kosmolony kugl to protoplasta placków ziemniaczanych, inaczej drobiony, a raczej ścierany ziemniak. do tego dochodzą przyprawy i inne składniki. Ta babka o którą autor pyta to wymysł ludzi z cywilizacji, która opanowała jedynie używania prostych narzędzi jak kij lub kradziona sztacheta z sąsiedniego zaboru, bo jedyne co potrafią to utłuc lub wycepić. Omastę dodano, bo im z mordy kawałki wypadały, poza tym łatwiej mieli przełknąć, ale to dopiero jak piętnastu się udlawiło. Stawiałbym na Podlasie.

Nawet jak moje pradziady przybyły na te ziemie to nigdy by tego wymysłu do gęby nie wzięły. Nienawiść do ziemniaka wpisana w DNA.


Bulbes shtikl, babka moja twierdzi, że tak się u nas na to mówi.

Zaloguj się aby komentować