Jak mnie nerwią kierowcy, którzy zatankują i idą płacić nie przeparkowując auta mimo, że w kolejce stoją kolejne samochody #ankieta #gownowpis
Komentarze (50)
@Syster dystrybutor jest blokowany do rozliczenia w momencie gdy na stacji pracują melepety. Juz 20 lat temu była możliwość stackowania tankowań. Teraz na orlenie na wiszą nawet kartki by po zatankowaniu auta przestawić samochód więc na pewno ta możliwość istnieje wciąż. O ile zatankuje tylko i pójdzie zapłacić to pół biedy, gorzej jak kupuje jeszcze kawę i hotdoga. Ja polecam Orlen pay, skanujesz, płacisz, odjeżdżasz.
@HeavyNuts Najzabawniejsze jest to, że na Orlenach na dystrybutorach są naklejki, które sugerują żeby przestawić auto po zatankowaniu. Tymczasem właśnie w tej sieci nie zdażyło mi się, żeby któryś z pracowników machnął ręką i nie podejrzał na kamerach numeru rejestracyjnego auta pod dystrybutorem xD Na jakichś BP czy MOLach czasem mają to w nosie.
Rozumiem jeszcze kwestie miejsca - choć dystrybutory są zajęte - i oszczędność czasu to tylko od momentu jak wychodzę ze sklepu do odpalenia auta (z 30 sekund?), niemniej zgaś-odpal-zgaś-odpal w krótkim czasie aby tylko przejechać parę metrów powoduje, że akumulator, alternator (zwłaszcza diesel jeśli dobrze pamiętam) i rozrusznik dostają po tyłku, tym bardziej jak nie masz w aucie start-stopu.
Ja mam dość blisko do stacji benzynowej od domu, więc po odpaleniu leci sporo amperów i auto np. zimą może się nie zdążyć odpowiednio doładować przy takich małych rozruchach.
Nie spotkałem się jeszcze z tym, żeby takie odjechanie komukolwiek pomogło, chyba że mówimy o jakichś masywnych stacjach, gdzie faktycznie jest miejsce, żeby "zaparkować do płacenia". Nie wspominając o tym, że większość stacji z jakimi ja się spotkałem nie wspiera tankowania kolejnej osoby, zanim pierwsza zapłaci. Bardziej "wkurzają" mnie ci, co parkują przy dystrybutorach, ale nie tankują, tylko mają paczki do wysłania/odebrania właśnie na stacji, ale to tylko charakterystyka tej konkretnej stacji, której najczęściej używam i nie dzieje się to często. Z innej strony, ja się nigdy nie spieszę i za kierownicą nie mam spiny, jak muszę chwilkę zaczekać.
Zaloguj się aby komentować
