https://www.telepolis.pl/tech/taryfy-promocje-uslugi/zabka-woda-za-15-groszy-wlasna-butelka


W sklepach sieci Żabka staną dystrybutory z wodą. Sieć nazywa je refillomatami, bo pozwalają ponownie napełnić posiadaną już butelkę lub bidon. Wodę będziemy nalewać sami, tak samo jak sami robimy sobie kawę w kawomacie.

Woda w Żabkach będzie pochodzić z sieci wodociągowej, ale będzie oczyszczona. Przejdzie przez filtr węglowy, podobny do tego w dzbankach Brita i Dafi. Ponadto będzie przyjemnie chłodna (tu należy uważać, bo w upalne dni nie powinno się pić zbyt zimnej wody, by nie dorobić się bólu gardła) i będzie można wybrać wodę niegazowaną lub nasyconą dwutlenkiem węgla. Pół litra czystej wody za 15 groszy to świetny interes.

-----

Brzmi jak dobry deal, może restauratorzy też się ogarną i nie trzeba będzie płacić jak za zboże...

#zabka #wiadomoscipolska

Komentarze (73)

@Konto_serwisowe

Brawo, genialny marketing z rodzaju "Jak sprzedać kontener kijków narciarskich latem ... " ***

Lemingi naleją sobie kranówy we własne butelki i jeszcze zapłacą.

Chapeau bas.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

*** Jak to jak, wymyślić Nordic walking

@GordonLameman

Gdzie, w moim wpisie, widzisz jakąkolwiek sugestię "idiotyczności" pomysłu.

Jasno i wprost wyrażam uznanie dla jego autorów.

Otwartą natomiast kwestią pozostaje poprawność konstrukcji mentalnej odbiorców, aka targetu tego pomysłu.

BTW, ile razy będąc na mieście zabrakło Ci wody?


@Odczuwam_Dysonans

prawo wielkich liczb .....

@UncleFester

ile razy będąc na mieście zabrakło Ci wody?

Literalnie za każdym razem, kiedy jadę rowerem dłużej niż półtorej godziny. Opcja że robię postój na uzupełnienie bidonu brzmi czadowo.

@GordonLameman

Naucz się czytać to pogadamy. Odbiór większości nie weryfikuje poprawności wypowiedzi.


To co napisałeś jest jeszcze głupsze.


Zaczyna trącić dziecinadą ...

@UncleFester

Yup, sam ją zacząłeś. Poczynając od dość głupiej wypowiedzi, aż po pojazdy po tym czy czytam ze zrozumieniem.


To jest Wygodna opcja dla tych, którym się skończy woda - gdy biegają, ćwiczą, spacerują.


Twoja krytyka tego pomysłu jest dość szczeniacka i wynika z błędnego, acz głębokiego przekonania o samozajebistości.


ja gdybym biegał rozważyłbym napełnienie butelki za 15 gr. Gdybym był turystą - być może też. Ale żE pijam inne rzeczy niż tylko woda to pewnie nigdy nie skorzystam.


ma to jednak swoje zastosowanie. Jak tego nie widzisz to problem jest z tobą.

@GordonLameman według tego typa idąc z córką na spacer powinienem zabierać przynajmniej 10L wody z domu w razie gdyby się okazało, że jest cieplej niż przewidywałem i ma więcej aktywności bo na przykład przyszła grupa przedszkolaków z którymi się intensywnie bawi

@UncleFester ja zawsze noszę z sobą bidon, więc to normalne, że z czasem się skończy woda a nie wszędzie są publiczne wodopoje.

@GordonLameman

Yup, sam ją zacząłeś. Poczynając od - złośliwego lub spowodowanego niezrozumieniem - wypaczania sensu wypowiedzi i imputowania, że sugeruję "idiotyczniść" pomysłu.


To jest wygodna opcja dla tych, których zdolność planowania i przewidywania rozbija się o zabranie z domu wystarczającej ilości wody.


Twoja krytyka mojej wypowiedzi jest dość szczeniacka i wynika z błędnego, acz głębokiego przekonania o samozajebistości.


ja gdybym biegał omijałbym szerokim łukiem publiczne punkty napełnienia butelek za 15 gr. Gdybym był turystą - zapewne też. Ale żE pijam inne rzeczy niż tylko woda na pewno nigdy nie skorzystam


ma to jednak szansę na sukces biznesowy. Jak tego nie widzisz to problem jest z tobą.

@UncleFester

infantylne jak twoja pierwsza wypowiedź.


nie potrafisz przyznać się do błędu? Ludzie niżej ci piszą kiedy im się przyda taka opcja.

nie musisz z niej korzystać. Nie ma przymusu.


a teraz zniknij w odmętach czarnej listy, drogie dziecko

@UncleFester ale ty musisz byc specjalny xD

@GordonLameman dobrze ci napisal, jestes przyjebany xD Mam nadzieje ze jestes jeszcze dzieckiem i co najwyzej paru nauczycielom zachodzisz za skore, a nie psujesz krew partnerom/przyjaciolom/wspolpracownikom takimi debilnymi sposobami wypowiedzi xd

@Kazix

Nie lemingi stracą, a żabka zyska.

Oszacujmy:

10 000 żabek x powiedzmy 10 lemingów dziennie x 30gr = 30 000 zł przychodu dziennie.

Nadal twierdzę, że to genialny pomysł.

@Westfield

Biedactwo, myślisz schematami.

Wyobraź sobie, że za wodę nie płacę, mam własną studnię.

Wycieczki do rodzicieli pominę litościwym milczeniem.

@UncleFester a czy zdajesz sobie sprawę jaki jest koszt obsługi pojedynczej transakcji w takim sklepie? Biorąc pod uwagę wszystkie koszty to raczej żabce bardziej by się opłaciło podawać tę wodę za darmo ale z jakichś powodów zdecydowali się na symboliczną opłatę która nawet nie pokryje ich kosztów (może jakieś względy podatkowe czy prawne)

@mati3654

Możliwe że tak, tym bardziej, że muszą utworzyć jakąś infrastrukturę na start, czyli ponieść jakieś koszty.

Moje szacunki są mocno optymistyczne, ale mogły przeważyć względy wizerunkowe i szeroko pojęty PR.

@dotevo myślę że to efekt skali, w skandynawii zużycie zużycie kawy jest bardzo wysokie. Szwedzi piją 3 razy więcej kawy od nas.

With 9.9 kg of coffee consumed per capita, Sweden ranks third in terms of coffee consumption among European countries.

@dotevo @Konto_serwisowe Na promie do Szwecji płaciłam w zeszłym roku ~9 zł za latte.

Byłam w szoku, wszak na środku morza, jak cena nie odpowiada ciężko pójść do konkurencji...

@lagun Haczykiem jest samo to, że klient wejdzie do sklepu, czy na wodzie wyjdą dziesięć groszy do przodu, czy nie to grosze. Ważne jest by się rozejrzał po sklepie i wziął coś przy okazji.

Super sprawa. Często na rowerach kupuje wodę butelkowana i odrazu przelewam do bidonu.


Czekam aż będę mógł kupić płyn do spryskiwaczy na litry. Niby mamy być tacy Eko i nie produkować śmieci, ale na stacji z Dystrybutora nie zaleje płynu. Mam dwa auta, w dwóch spryskiwacze lamp. Idą mi średnio dwie bańki płynu miesięcznie. Kupa śmieci.

@Dzika_kaczka_bez_dzioba powłokę sobie załóż na szyby. Mi idzie banka na niecałe 10 tys. kilometrow, bo mikro psik czyści całkowicie szybę.

@Dzika_kaczka_bez_dzioba Akurat płyn d spryskiwaczy można kupić jako koncentrat, tabletki lub bezpośrednio z dystrybutora na myjniach samoobsługowych. Nie testowałem więc nie wiem jak z jakością.

@Dzika_kaczka_bez_dzioba Obok mnie na myjni samoobsługowej na stanowisku odkurzacza i powietrza jest też dystrubutor do płynu do spryskiwacza wrzucasz monety/płacisz kartą 4zł/litr i lejesz jak paliwo ile potrzebujesz

Jest już pomału trend, raczej w dużych miastach, że zaczynają dawac w knajpach darmową wodę na wzor tap łater.

Czujcie gest panów.

Z całą niechęcią do frogszopu, mają dobrych ludzi od marketingu i rozwoju.

Przyjdzie po wode, weźmie hotdoga czy coś.

Tylko po co? Ja nie ogarniam, czemu ludzie u nas kupują wodę w sklepie skoro mamy bardzo dobrą kranówkę praktycznie w całym kraju?


Kranówa w Polsce jest na bieżąco badana i musi spełniać wyśrubowane Unijne normy.


Litr wody z kranu kosztuje około 1 grosz, a ludzie wywalają na zgrzewkę wody mineralnej krocie. Dobry interes, ale dla żabki, a nie klienta.


Pamiętam jeszcze czasy, kiedy woda w restauracjach była za darmo i bez limitu dolewek. Chore czasy nastały, gdy nawet w barze karzą sobie płacić za wodę dużą kasę.

@BoTak Idziesz na spacer, chce Ci się pić. Wchodzisz do żabki, wyciągasz własną butelkę i uzupełniasz. A w domu nadal pijesz sobie kranówkę.

@ferculorum Idę na spacer. Zamiast brać własną pustą butelkę w celu napełnienia jej w żabce, robię to w domu. Wracam ze spaceru, kurtyna.

@BoTak kranówka, kranówce nie równa. Na Śląsku gdzie mieszkam, wali tak niemiłosiernie chlorem, że lepiej tego nie pić. Po kilkunastu gotowaniach, czajnik cały ujebany jakimś kamieniem. Dla odmiany w okolicach Brennej, gdzie mieszkaja moi rodzice, z kranu woda leci tak szysta, że czajnik nie był odkamieniany od nowości (a ma 4 lata już). Zero posmaku chloru. Jak tam bywam, to co jakiś czas biorę kilka baniaków, jako woda pitna. Także pewnie dużo zalezy od rejonu.

@BoTak Fajnie, woda w twojej butelce nigdy się nie kończy. Albo jest bardzo duża, albo spacer krótki. Wracając z treningu pewnie zawsze masz drugi bidon, który nadal jest pełny?

@BoTak jak chodzę po mieście to nie noszę ze sobą kranu xD to właśnie alternatywa do kupowania butelek, gdy jesteś poza domem.

Fakt, ludzi pijących wodę butelkowaną w domu też nie rozumiem.

@BoTak >ylko po co? Ja nie ogarniam,


bo np. jestem na mieście i chce mi się pić a skończyła mi się woda w mojej butelce termoizolacyjnej, a nie chcę wydawać 5 zł za wodę w plastikowej butelce?


Czy tak ciężko ruszyć głową i zrozumieć dlaczego to jest dobre rozwiązanie?


Czasem ręce opadają czytając te komentarze, wiecznie tylko narzekanie i szukanie na siłę czegoś żeby się przypierdolić.

@SpasticInk Widocznie masz bardzo twardą wodę. Wystarczy, że założysz filtr węglowy lub kupisz dzbanek z filtrem I będzie git smak i bez kamienia. Koszt tego dzbanka z filtrami będzie mniejszy niż kupowanie zgrzewek w supermarkecie lub wody z żabki. Filtra Brita bez promocji to koło 5 gr za litr. Więc wyjdzie, powiedzmy ~7 gr za litr w porównaniu do 15 gr w żabie.


Żabka się sprawdzi, jeżeli ktoś naprawdę nie może wziąć kranówy z domu lub już wypił. Lepsza woda za 15 gr niż butelka za ponad 1 zł.

@sranko_csv Jak małe miasto i nieuzdrowiskowe to rozumiem. Jak duże lub uzdrowiskowe, to jest to trochę bez sensu. Duże miasta mają darmowe ujścia wody. Wystarczy poszukać wcześniej gdzie są takie fontanny, pompy lub kraniki.

@ferculorum Mam troszeczkę doświadczenia w chodzeniu na długie spacery. Zawsze biorę przynajmniej 2 litry w takim giętkim woreczku z rurką, który siedzi sobie w plecaku i dodaję elektrolity w razie potrzeby.

I tak mało kto ma ze sobą butelkę, czy bidon, więc raczej dobry PR, ale akcja jak najbardziej pozytywna. Nic mnie bardziej nie wkurza, niż absurdalna cena wody. Jak widzę w restauracji 15zł za karafkę wody, najpewniej właśnie takiej filtrowanej kranówy, to ręce opadają.

@prepetum_mobile >I tak mało kto ma ze sobą butelkę, czy bidon


nie pisz takich rzeczy, bo to generalizacja na podstawie twojej własnej bańki. To, że wśród twoich znajomych mało kto nosi butelkę, nie oznacza, że w całej polsce butelki są niepopularne.


Jeśli ja powiem, że wszyscy moi znajomi noszą ze sobą butelki i dlatego są one bardzo popularne wśród polaków, to raczej to nie jest prawda, nie?

@sranko_csv ja to piszę raczej na podstawie tego co widzę na ulicy w dużym mieście, a nie na podstawie swojej bańki. Ja sam noszę bidon, bo pozwala mi to kontrolować ile wody wypiłem, ale to jest raczej marginalne podejście

Spoko inicjatywa zamiast kupowania kolejnej w butelce znacznie drożej. Ciekawe tylko czy przejdzie w miejscowościach turystycznych, bo nagle przestanie się zarabiać na sprzedawaniu zwykłej wody za kosmiczne pieniądze.

Zaloguj się aby komentować