Chlop mysli, ze jest mocny psychicznie, ze go rozlaka tak nie boli.

A potem dziecko podczas wideorozmowy mowi, ze snilo mu sie jak biegalismy i bawilismy sie w chowanego, a konkubina mowi, ze smial sie przez sen jak szalony. I cala ta skorupa peka jak szklanka z temu.

Meh. Feels.

#feels #barteknamorzu

Komentarze (60)

  • @bartek555
    >ale czasem jak ten gowniak cos powie to wymiekam

    Zapisuj, serio, nie spamiętasz wszystkiego. :)
    Teraz jest ten okres kiedy produkują złoto, jak wejdą w internet itd. to się skończy, a przynajmniej bardzo ograniczy.

    Hmm, niech se nostalgnę kartkę z kalendarza...

    2017 01 13 Piątek

  • "Źjec cioś tatusiu!" "Pan juź psieśtał wiercić!"

  • Gdy tatuś wracał zaczaił się z babcią i mówił "przywitamy tatusia"

  • bachorze ty! "bachhhozie ti!"

  • "mamo" słucham "jeśteś niegziećna!"


2018 01 13

  • Tata zakłada skarpetki w biało-czarne pasy - to są zebry! "Nie! To są złodziejowe skarpetki!"

  • Dostał pieska z balonika i rozmontował "Z tego psa się zrobiły kiełbasy! Ja zepsułem!"

  • Tata pokazał mu piankę jak się wciska. Leci do mamy - "A wies ze tatuś ma piankę do lenia!?"

  • Wychodzę z działki - papa synku! - papaaaa! piąteczka - wychodząc słyszę jak mówi do babci - powiedziałem tacie papa! - to bardzo dobrze - zeby się zamknał! -

@Opornik +1, polecam też w opór spisywać z datami takie rzeczy. Czyste złoto te 2-4 latki produkują, a człowiek zapomina.

Tylko dzielenie się tym z ludźmi z zewnątrz to najczęściej krindżuwa, bo ładunek emocjonalny ciężko przekazać, zwłaszcza niedzieciatym.

@bartek555 doceniam moje dwutygodniowe rotacje, kasa jest okej ale 3 tygodnie w domu (teraz nawet byłem 5), są ważniejsze niż kasa. Pamiętam jak pierwszy raz pojechałem do Norwegii na 7 tygodni to jak wróciłem najmłodszy nie chciał przez trzy dni ze mną gadać, chyba czuł się porzucony, a jak mnie po tych trzech dniach przytulił to głowa mała.

@bartek555 Dlatego sobie nie wyobrażam pracy z takimi długimi wyjazdami. Dzień-dwa spoko, ale jakbym żony i bachorów miał kilka tygodni nie widzieć, to bym pierdolca dostał

@bartek555 zdaję sobię sprawę że to nie takie zerojedynkowe, dla mnie jednak minusy by przeważały nad plusami :d

@artu3131 3 miesiace bym nie dwl rady. Nawet 2 mce. Zanim mialem rodzine to tez dla mnie bylo za dlugo. Podziwiam, ze tyle dales rade

@bartek555 1995 roku perspektyw w Polsce raczej nie było.

No chyba, że byleś cwaniakiem i przekrętem bez sumienia.Dla takich to były złote czasy,

@Lubiejeze Ale co tu rozwijać.Moja mama pracowała w urzędzie i miała 700 zł wypłaty, ojciec w RSP też coś koło tego.Ja przyjechałem po trzech miesiącach jako 21 letni chłopak miałem 12 tys w kieszeni.

@bartek555 ja dlatego mimo całego syfu na projekcie, doceniam to, że mam 670km do domu. Jak się robi standby na sobotę to w piątek wsiadam w auto i jadę nawet na jeden dzień

Jak jeszcze robiłem rotację 6/6 tygodni, a nawet dłużej jak była Nigeria czy coś to miałem to samo W pewnym momencie musiałem powiedzieć sobie dość. Offshore poszedł w odstawkę i znalazłem 2/2 rotację na pasażerskim. Jak dzieciaki zaczynają trochę bardziej ogarniać to serio się tęskni mocniej jakoś, i ty i one. To co piszesz to naturalna sytuacja zdrowego chłopa odkąd się pojawiły dzieci często mięknę w sytuacjach, które wcześniej mnie nie ruszały XD

Zawsze się zastanawiam, jak Wasze żony znoszą taką rozłąkę i samodzielne ogarnianie dzieciaków. I jak emocjonalnie wygląda takie przełączenie się między byciem praktycznie samotną matką a byciem żoną.


Wybaczcie, że pytam o perspektywę kobiet, ale sama jestem babą i zwyczajnie ciężko mi sobie to wyobrazić

@Lubiejeze u mnie to chyba działa tak, że żona się nauczyła, bo jej ojciec też pływał całe życie i to nie rejsu na miesiąc tylko na 6-7 miesięcy a potem kilka w domu generalnie teraz z internetem i komunikacją normalną non-stop jest całkiem całkiem

@Lubiejeze musi miec jaja i byc samodzielna. Moja dodatkowo prowadzi swoja firme. Daje sobie rade, a jak wracam to odciazam ja z wszystkiego co moge.

@DzialaczWiejski standardowo przed wyjazdem musialem przywiezc zgrzewke mleka, zatankowac auto, wyczyscic odplyw liniowy (teraz juz tylko ja uzywam wiec luz), sprawdzic zapasy w robocie sprzatajacym i w sumie tyle ;)

@bartek555 @DzialaczWiejski o ile takie fizyczne prowadzenie domu jestem w stanie sobie wyobrazić nawet bez problemu, o tyle takiego psychicznego/emocjonalnego przełączenia się między bliskością a samotnością to już kompletnie nie. Zatem szacunek dla Waszych kobiet za to

@bartek555 xD znane, ja przed wyjazdem uzupełnianie pieca z podajnikiem i czyszczenie + konserwacja, auta zrobić, wszystko wyczyścić, wymienić płyny, ogarnąć moją pracownię i cały syf z ogrodu. I tak co rotacja a no i najcięższe zapasy z zakupów plus napoje to też załatwiam ja co by sama nie dźwigała

@Lubiejeze też nie potrafię sobie wyobrazić. 100% życia na głowie. Jak małe dzieci to nawet do toalety w spokoju nie pójdziesz, nie mówiąc o jękach, wstawaniu w nocy i innych takich.

@bartek555 w końcu szczerze o pracy na morzu ale jak pisałem to rok dwa temu to żeś grał twardego.


Trzymaj się tam, nie zazdroszczę izolacji.


Ja po roku takiej pracy wiem że tylko silny głód mnie zmusi żeby wrócić na morze xD


Ta kasa nie warta tego

@SciBearMonky nadal jestem twardy przeciez :D lubie swoja prace i mysle, ze warto. A jak mi sie znudzi to zostane patodeweloperem i gituwa

@bartek555 tłumienie w sobie normalnych ludzkich emocji, to raczej nie jest oznaka bycia mocnym psychicznie. Masz taką sytuację, no nie jest pewnie komfortowa, ale poczucie tęsknoty, czy rozłąki to bardzo normalna rzecz, nawet jeśli nie jest zbyt przyjemna

@mnchk676 czekalem na taki komentarz, zgadzam sie w 100% ze tlumienie emocji czy udawanie to nie jest oznaka mocnej psychiki. Troche to zaczepnie napisalem i fajnie, ze ktos podlapal :)

@bartek555 ja wychowałem się bez ojca, to u mnie ta skorupka teraz jest spotęgowana. Wychodzę raz na jakis czas z kolegą do miasta na parę godzin, albo muszę zostać dłużej w pracy i już mam wyrzuty sumienia, że nie uczestnicze w stałych rytuałach dziecka.

@bartek555 Ej bo ja teraz też przez Ciebir się wzruszyłem. Mam opiekę naprzemienną tydzień/tydzień. Ten pierwszy dzień kiedy jadą po szkole do Mamy, a ja wracam po pracy wieczorem do pustego domu.... Już cztery lata tak żyje, a dalej nie mogę się przyzwyczaić. Szacun za zabawę w chowanego

Zaloguj się aby komentować