Kilka kroków bliżej do konfiskaty rosyjskich rezerw
Departament Skarbu USA w ramach nowego pakietu sankcji wobec Rosji ogłoszonego 19 maja nałożył na osoby amerykańskie obowiązek zgłaszania obecności aktywów Banku Rosji, Narodowego Funduszu Majątku (NWF) czy rosyjskiego Ministerstwa Finansów do ich dyspozycji. Pierwsze takie sprawozdanie muszą złożyć do 18 czerwca 2023 r., a następnie corocznie do 30 czerwca.
Pod koniec lutego 2022 r. państwa G7 podjęły bezprecedensową decyzję o „sparaliżowaniu” aktywów rosyjskiego banku centralnego w swoich jurysdykcjach. W rzeczywistości oznaczało to zamrożenie aktywów Banku Centralnego, które znajdowały się na rachunkach w bankach centralnych krajów strefy euro, USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, w bankach komercyjnych tych krajów lub u innych dostawców usług finansowych, takich jak banki powiernicze. Rosyjski minister finansów Anton Siłuanow powiedział , że rosyjskie rezerwy zostały zamrożone na równowartość 300 miliardów dolarów.
Jednak w przeciwieństwie do blokowania aktywów osób znajdujących się na amerykańskiej liście sankcyjnej SDN, gdy amerykańskie instytucje finansowe są zobowiązane do zgłaszania zablokowanych aktywów, w przypadku Banku Centralnego/NWF/Ministerstwa Finansów, z którymi wszelkie transakcje były zabronione, Operatorzy amerykańscy nie mieli takiego obowiązku.
Operatorzy amerykańscy muszą teraz umieszczać w swoich raportach informacje o nazwisku i adresie osoby posiadającej aktywa Banku Rosji, NWF lub Ministerstwa Finansów Rosji, datę objęcia tych aktywów zarządem lub opieką, rodzaj aktywów i ich dokładną lokalizację, rzeczywistą lub szacunkową wartość tych aktywów na dzień 31 mają.
Cała ta operacja bezpośrednio militarnie nie ma większego znaczenia (chyba że zdobęda broń jądrową którą moskale podobno gdzieś tam bod Biełgorodem trzymają). Ale pod względem propagandowym, wizerunkowym i uwzględniając długofalowe skutki to ciekawy pomysł.
Oto rosyjskie siły antyreżimowe nie dość że zaznaczyły swoje istnienie, to pokazały całemu światu, w tym potencjalnym wrogom rosji, że ten kraj jest obecnie de facto bezbronny bo wszystkie dostępne siły rzucił na Ukrainę i nikt nie pilnuje granic. Więc tacy np. Chińczycy wiedzą że moją tam sobie wjechać od południa i wschodu jak do siebie i nikt ich nie zatrzyma, skoro nawet po europejskiej części rebelianci sobie hasają jak chcą. To bardzo nieciekawa świadomość z punktu widzenia tak dużego kraju z bogactwami naturalnymi wartymi zagarnięcia. Mogą teraz albo nic z tym nie robić mając świadomość że cały świat widzi ich pogłębiającą się niezdolność do obrony, albo wzmocnić granice kosztem osłabienia kontyngentu na Ukrainie. Obie perspektywy nie są zbyt kuszące.
@Kronos Jakieś znacznie ma. Mają długą "starą granicę" i muszą teraz podjąć decyzję - czy próbują ją wzmacniać, czy olewają i pozwalają na takie rajdy. To drugie będzie bardzo niepopularna decyzją (choć pewnie lepszą), a to pierwsze zmniejszy siłę na pozostałych frontach
@walus002 chcesz zrobić wjazd na pełnej k⁎⁎⁎ie, a potem okazuje się, że dojechałeś do miasta oddalonego od granicy o 40km przez nikogo niepokojony ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To nie jest nowy trik. Słyszałem o takim zastosowaniu w afryce. Wcześniej też widziałem jak jakiś kacap bez ręki tak używał. PS. zanim przerobisz rpg na moździerz to trzeba wykopać za nim dziurę które skieruje gazy prochowe z dala od operatora.
Uwaga! Uwaga! Madam e monsieur. Pokazuje i objaśniam oraz tłumaczę w skrócie laikom co się wydarzyło: ktoś tam, coś tam, kogoś tam ale w sumie to nie wiadomo co i jak. xD
To był pewnie szczyt rosyjskich możliwości jeśli chodzi o próby porażenia. Ukraińcy powinni być teraz ostrożniejsi spodziewając się kombinacji dronów, pocisków manewrujących i "hipersonicznych". Generalnie cieszy, że zachodni sprzęt i procedury mogą być przetestowane w ramach rzeczywistego pola walki. A uszkodzona bateria pewnie wróci do służby po naprawach
@Niewiedza_jest_blogoslawienstwem To był pewnie szczyt ukraińskich możliwości jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą. Rosjanie powinni być teraz ostrożniejsi i zmasować atak dodając więcej kindżałów i kalibrów. Generalnie cieszy, że jedna bateria patriot mniej i można przetestować rakiety w ramach rzeczywistego pola walki. A zestrzelone kindżały i kalibry? Pewnie zostaną wyprodukowane nowe gotowe do następnych ataków.
@walus002 wetknij bita w dziurkę w siusiaku, rozstaw sprzęt i kręć klasyczny helikopterek. Tylko pamiętaj, w lewą stronę, inaczej zerwiesz gwint lub wyrobisz główkę (śruby).
Wielu z was pewnie pamięta jak latem 2022 w Polsce była prowadzona zbiórka na zakup drona Bayraktar TB-2 dla Ukrainy. Zbiórka zakończyła się sukcesem i uzbierano wtedy ok 22 mln. zł. Minęło sporo czasu i ostatnio nic nie słychać o tych dronach. Ale wczoraj, słuchając wywiad z ukraińskim wolontariuszem Tarasem Czmutem, dowiedziałem się kilka ciekawych informacji o losach tej zbiórki. Informacje te Pan Czmut mógł ujawnić dopiero teraz ponieważ tylko teraz po prawie roku zrealizowano wszystkie projekty związane z tą zbiórką. Tak, tak, projekty. Bo jak się okazało nie chodzi tylko o sam dron.
Taras Czmut jest dyrektorem ukraińskiej pozarządowej fundacji proobronnej o nazwie Wróć Żywy. Ten kto czyta mnie od dawna dobrze wie co to jest za organizacją, bo wielokrotnie poświęcałem jej swoje teksty. Największa tego typu ukraińska fundacja, której raczej ciężko jest znaleźć odpowiednik w innym kraju. To jest połączenie think tanku, organizacji wolontariackiej i funduszu inwestującego w rozwój technologii i uzbrojenia na Ukrainie. To jest jedna z niewielu w tym kraju organizacji, która ma uprawnienia do samodzielnego importu sprzętu i uzbrojenia dla SZU. Tak, tak, ukraińskie organizacje wolontariackie to oddzielny ciekawy temat, który wart jest odzielnego artykułu. Są one w stanie zakupić dla wojska całą flotę TB-2, czy brygadowy komplet transporterów opanceroznych, albo uzboić wszystkie brygady obrony terytorialnej w nowiutkie możdzierze. Skala ich działalności robi wrażenie.
Zbiórka na podobny do TB dron w bez wsparcia z zewnątrz nie ma dużo sensu, bo ty nie możesz po prostu zwórić się do firmy Baykar i kupić sobie drona jak w supermarkecie. Tak to nie działa. Potrzebujesz albo państwo albo jakąś poważną organizację z którą Baykar będzie chciał współpracować. W wypadku Ukrainy to może być albo MON kraju ... albo własnie Wróć Żywy. Bo ta organizacja ma już historię współpracy z Baykar. Kupuje od nich nie tylko drony, ale i części do nich i uzbojenie. Strony mają zaufanie do siebie i dobrze ułożone stosunki. Więc nie ma co się dziwić, że w wypadku tej polskiej zbiórki, była to ugoda trzechstronna. Wróż Żywy zbierała wtedy na 3 drony na Ukrainie, i współpracowała z partnerami w innych krajach, którzy w każdym wypadku zbierali pieniądze na kolejny dron od społeczności swego kraju. Fundacja Wróć Żywy bezpośrednio składała zamówienie do Baykar z tych wszystkich zbiórek. Jednoczesnie Baykar uznał, że to jest świetna promocja dla firmy i zadeklarował bezpłatne dostarczenie dronow Ukrainie. A zebrane śriodki miały po cześci zostać wydane na cele humanitarne. Ale tylko po części. Bo jak się okazało pezynajmniej połowa tej kwoty została wydana na całą flotę mobilnych warsztatów remontowych dla SZU, które specjalizują się w remoncie ukraińskich Humvee i te warsztaty stanem na dziś uratowały już setki tych pojazdów na froncie. Poza tym zakupiono komplet wielkich namiotów dla obozu szkoleniowego dla ukrainiej obrony terytorialnej. I komplet ten był produkcji polskiej. Więc jak widać polska zbiórka przyniosła o wiele więcej korzyści ukraińskiemu wojsku niż po prostu jeden dron.
Dyrektor fundacji Wróć Żywy ujawnił ta informację dopiero teraz bo w zasadzie zawsze tak robi. Informuja dopiero kiedy jest już po sprawie. Przedstawiciele tej organizacji nazywają siebie "fundacją kompetentnej pomocy Siłom Zbrojnym" i czesto podkreslają, że wielkie i wazne projekty angazujące zagranicznych powaznych producentów uzbojenia i sprzętu potrzebują ciszy. Inaczej nie da sie zbudować z nimi powaznej i pełnej wzajemnego zaufania relacji.
p.s. Pan Czmut nie podaje oczywiście szczegółów ale polski TB-2 podobnie jak i inne drony tej klasy nadal aktywnie są wykorzystywane przez SZU. Nie widać je w przestrzeni publicznej dlatego, że zmieniono taktykę ich wykorzystywnia. Są głównie narzędziem do rozpoznania na poziomie operacyjnym i strategicznym na froncie w tej chwili bo są zbyt cenne dla Ukraińców by były używane jako drony uderzeniowe.
@walus002 No hejo. 3 dni temu wrzucałam ten sam wpis ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jednak Mikołaja zawsze warto powielać . Ogólnie Frontiersman pisze ciekawe artykułu. Co lepsze wrzucam tutaj.