A, no tak.
Temat: filozofia
Rymy: myśli - topiel - wyszli - klopie
GL&HF


A, no tak.
Temat: filozofia
Rymy: myśli - topiel - wyszli - klopie
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
24 456 400 - 24 - 24 - 24 - 24 - 24 - 24 - 24 - 24 - 24 - 24 - 10 = 24 456 150
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
25 731 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 = 25 881
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
31 188 743 - 120 - 120 - 120 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 = 31 188 023
#deskaprzezrok
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
435 971 - 25 = 435 946
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Nie pytaj jak. Ważne że zdobywasz osiągnięcie
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Ktokolwiek, jest powołany do życia, przeznaczony jest śmierci. Cieszmy się więc z tego, co będzie nam dane, i zwracajmy to, czego zażąda się od nas z powrotem: losy dosięgną każdego kiedy indziej, nikogo nie pominą. Niech dusza będzie w pogotowiu, niech się nigdy nie lęka tego co konieczne, niech się zawsze spodziewa tego co niepewne. Po cóż mam mówić o wodzach i o potomkach wodzów oraz o ludziach sławnych albo dzięki wielu konsulatom, albo wielu triumfom – o ludziach pozbawionych życia przez nieubłagany los? Całe królestwo razem z królami i ludy razem z władcami uległy swojemu przeznaczeniu: wszyscy, a co więcej – wszystko zmierza ku swojej ostatecznej zagładzie. Jednak nie wszyscy znajdują taki sam koniec: jednego życie porzuca pośrodku drogi, innego opuszcza na samym początku, jeszcze innego, znużonego i gotowego już odejść, uwalnia w najbardziej podeszłej starości. Każdy z nas wprawdzie coraz to kiedy indziej, a jednak wszyscy dążymy do tego samego miejsca. Nie wiem, czy jest raczej głupotą niezdawanie sobie sprawy z konieczności śmierci, czy raczej bezczelnością sprzeciwianie się jej.
Seneka, O pocieszeniu do Polibusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
24 457 850 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 15 - 15 = 24 457 600
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
25 311 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 = 25 461
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
31 189 793 - 120 - 120 - 120 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 = 31 189 073
#deskaprzezrok
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
436 045 - 25 = 436 020
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Kto nie chce umierać, nie chciał też żyć. Życie bowiem dane jest pod warunkiem śmierci i do niej przecież podążamy. Dlatego też obawa przed nią jest tak nierozumna, skoro rzeczy pewnych zwykle się spodziewamy, a boimy się tylko niepewnych. Konieczność śmierci jest równa dla wszystkich i nieprzezwyciężalna. Któż tedy może się użalać, że jest w tym położeniu, w jakim znajdują się wszyscy?
Równość zaś to najpierwsza odmiana sprawiedliwości.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Coś za często ostatnio wygrywam.
Temat: sens życia
Rymy: nic - prokreacja - pic - wegetacja
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
Tak bywa,
że pochwę dręczą upławy.
Że plusów nie widać, lecz same wady.
Że kibla tu nie ma, więc trzeba kucać.
Że słabo na rynku znów stoi rupia.
Że do roboty znowu trzeba chodzić.
Że w niej odgrzewasz obiad gotowy.
Że pomimo tego wciąż tkwisz w biedocie.
Że zamiast tego, to co? Bezrobocie!
A kiedyś miałeś nadzieję skrywaną,
że dochód pasywny by Ci przyznano.
Że zwiedziłbyś wtedy kraje przyległe.
Że byś po czesku zaczął mówić biegle.
Lecz lepszy wróbel jak mówi przysłowie,
a więc zapieprzaj, bo ręce masz obie!
#zafirewallem #nasonety
Zaloguj się aby komentować
25 011 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 + 25 = 25 161
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
24 458 320 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 22 - 15 - 15 = 24 458 070
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Pierwszy spływ Wisłą
Wczoraj udało mi się spełnić moje małe marzenie – popłynąłem supem wzdłuż Grudziądza. W sumie odkąd tylko tu mieszkam, w mojej głowie krążył pomysł, żeby mieć jakiś sprzęt, żeby móc sobie popływać po Wiśle. Zawsze docelowo miała to być wielka wyprawa i spływ aż do morza, ale chciałem też mieć możliwość, żeby popływać tu „wokół komina” i móc chociażby dopłynąć sobie na wyspę na Wiśle. Zakup supa w zeszłym roku był pierwszym krokiem do realizacji tych planów, a wczorajszy spływ stał się kamieniem milowym.
Bałem się, był stres, miałem wątpliwości. Pojawiały się myśli, żeby poczekać na spokojniejszy nurt – choć wcale nie był specjalnie mocny – bądź takie, żeby poczekać, aż będę miał wsparcie z brzegu w postaci żony lub kumpla. Byłoby to dla mnie dużo bardziej komfortowe, żeby choć ten pierwszy raz zaliczyć właśnie w taki sposób. Jednak poszukiwanie komfortu i idealnych okoliczności do działania jest błędem, bo te mogą nigdy nie nadejść. Druga rzecz jest taka, że im więcej wątpliwości musiałem przełamać i zadziałać wbrew nim, tym większą satysfakcję odczuwam, że to zrobiłem i mogę potraktować to jako zaliczenie pewnego wyzwania.
Podjechałem samochodem na żwirownię i napompowałem supa w pobliskim zagajniku. Niepotrzebny sprzęt – pompka, trzonek od wiosła itd. – zostawiłem w aucie, do którego wracałem się kilkukrotnie, bo ciągle zapominałem o jakichś drobiazgach, takich jak zmiana okularów albo wzięcie siedziska do supa. xd
Gdy już miałem wszystko, poszedłem z supem pod pachą wzdłuż dzikiej plaży nad Wisłą, w okolice miejscówki, na której nieraz robimy ogniska. Wyszło około półtorej kilometra. Na miejscu spakowałem telefon i kluczyki od auta do kieszeni bojki asekuracyjnej, którą przymocowałem z przodu deski, a torbę od supa zamocowałem z tyłu. Supa położyłem na wodzie, rozłożyłem siedzisko, wskoczyłem na niego i zacząłem nieśmiało wiosłować.
Pierwszy spływ odbyłem na siedząco, w trybie kajaka, z podwójnym wiosłem, żeby zminimalizować ryzyko wpadnięcia do wody praktycznie do zera. Pływania na stojąco jeszcze się uczę i przy mocniejszym wietrze albo fali mam problemy ze sterownością i utrzymaniem równowagi na desce.
Pływanie po Wiśle okazało się łatwe i przyjemne. Nie odbiegało wiele od tego na jeziorze. Jedyną różnicą był nurt, który występował praktycznie tylko przy brzegach, a będąc na środku Wisły, udało mi się bez większych problemów płynąć pod prąd. Do pewnego czasu, gdyż nurt potrafił się nagle pojawić i zmienić mój kurs na jedyny słuszny – czyli w stronę morza.
Spłynąłem wzdłuż Grudziądza jakieś 5 kilometrów w linii prostej. W tym czasie dwukrotnie płynąłem kawałek pod prąd i dwukrotnie zaliczałem przeciwległe brzegi, więc myślę, że mogłem zrobić łącznie 6–7 km. Zrobiłem sobie krótką przerwę na brzegu naprzeciw grudziądzkich spichrzy i porobiłem parę fotek.
Cały spływ zakończyłem na pierwszym cypelku, tuż za błoniami nadwiślańskimi. Tam podsuszyłem i zawinąłem sprzęt, spakowałem go do torby i poszedłem z buta, z 15-kilogramowym plecakiem, wzdłuż Wisły do samochodu zostawionego za żwirownią. Wyszło niecałe 4 kilometry. Cała „wyprawa” zajęła mi niecałe 3,5 godziny.
Rozdziewiczyłem się z pływaniem po Wiśle i czuję się zachęcony do próbowania sił na dłuższych trasach. Sama trudność spływu – co też podejrzewałem – była znikoma, jednak miał on wymiar symboliczny, jako pewnego odczarowania Wisły w mojej głowie.
W Grudziądzu nikt po Wiśle nie pływa. Tu Wisłą się straszy i nikt z niej nie korzysta, nie licząc picia piwa nad jej brzegiem. Kiedy płynąłem supem, byłem tego dnia prawdopodobnie jedyną jednostką pływającą na wysokości Grudziądza. A tak to dwa razy w tygodniu przepłynie jakaś łódź wędkarska, raz w roku organizowany jest spływ kajakowy i tyle.
#sup #wisla #mikrowyprawy #oczynieniupostepow

@splash545 kupiłem używany kajak dmuchany za 400. Testowałem i chyba jest ok. Zamierzam się nim wybrać na Odrę i Olawe. Swoją drogą szkoda, że się rzeką u was starszy. We Wrocławiu kajaków masa. Co ja mówię, jaka masa. RZESZA. Łódek różnego rodzaju też. Czasem strach byłoby kajakiem wypłynąć w centrum, bo tyle statków. Trza korzystać.
Zaloguj się aby komentować
31 191 053 - 120 - 120 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 - 60 = 31 190 393
#deskaprzezrok
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Wyobraź sobie, iż ktoś dowiedział się, że za pięćdziesiąt lat będzie musiał odcierpieć srogie katusze. Nie trwoży się on, chyba że przeskoczy przedzielający go od nieszczęścia czas i od razu wpadnie w czekające go tak nieprędko utrapienie.
Podobnie dzieje się i wtedy, gdy w dobrowolnie poddających się cierpieniu umysłach, które same wyszukują sobie powody do zmartwienia, zasępienie budzą troski dawne i zapomniane. Wszystko, co przeminęło i co ma dopiero nastąpić, dziś nie istnieje.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

@Komenda_Miejska_Polucji oczywiście, że nikt nie robi tego na własne życzenie. Tego typu myślenie kształtuje się przez predyspozycje i różnego rodzaju warunki środowiskowe. Jednak przy odpowiedniej dozie chęci i wytrwałości można się takiego myślenia oduczyć. Sam jestem osobą, która tak z automatu się przejmuje i zamartwia i udaje mi się – dzięki treningowi – przezwyciężyć tę moją wewnętrzną potrzebę kontroli. Dalej mam ciągoty do zamartwiania się, w pewnych aspektach, lecz w innych udało mi się dużo poukładać i jest o niebo lepiej niż było.
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór.
Temat: deska
Rymy: płaska - drewno - laska - piękno
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
Czy wolno supowi po Wiśle? Jeszcze jak!
#sup #wisla #grudziadz

Zaloguj się aby komentować