Lecz w ogóle miejsce nieznacznie przyczynia się do spokoju: tylko duch ludzki może zapewnić sobie wszelkie dogodności. Widziałem ci ja w wesołych i uroczych willach ludzi smutnych; widziałem też całkiem osamotnionych, którzy robili wrażenie czymś zaprzątniętych.
@Byk oczywiście masz rację. Te stoickie rady są sytuacyjne i tu patrzyłbym na ten konkretny przykład: to, że mieszkasz w willi nie oznacza, że będziesz z tego powodu szczęśliwy jeśli nie masz spokoju w swojej głowie.
Jeśli Seneka miałby radzić coś narkomanowi to jego rada brzmiałaby pewnie bardzo podobnie do tego co napisałeś. Seneka nieraz radził Lucyliuszowi, żeby np. wycofał się z posług publicznych bo uważał, że może to mu zaszkodzić. Nakazywał mu wpierw rozwój wewnętrzny w spokoju.
W tym cytacie tym pierwszym zdaniem autor raczej chciał ukazać możliwości gdzie można dojść poprzez rozwój. Że będąc już ukształtowanym i silnym psychicznie można być szczęśliwym i w niesprzyjających okolicznościach otoczenia. Albo na odwrót będąc słabym i dobre otoczenie ci niewiele pomoże.
Jestem przyzwyczajony do przyjmowania informacji na temat różnego rodzaju filozofii całkowicie wprost. Tu natomiast dostałem powieść o zabarwieniu filozoficznym, z tego też powodu początkowo byłem do niej dosyć sceptycznie nastawiony.
Początek jest dosyć tajemniczy, dowiadujemy się w nim, że w naszych rękach znajdują się zapiski osoby, która zgłębiała sekretny kult bóstw ukrytych. Autor dosyć zręcznie podkręca ciekawość i można się od razu wkręcić w tę historię.
Całość fabuły jest dosyć prosta, ukazuje ona bohatera, który poprzez zgłębianie tajemniczego kultu doznaje różnego rodzaju przemian swojej osoby. Jest tu pokazany miks stoicyzmu i aksjologii i to jak może wyglądać rozwój wewnętrzny osoby, która pracuje nad sobą poprzez przyjęcie tego typu filozofii. Widzimy tu bohatera na kilku etapach rozwoju, który staje przed różnego rodzaju wyzwaniami dotyczącymi np. relacji z żoną, szefem lub współpracownikami. Podjęte są tu tematy typu wytyczanie granic, czy nie obarczanie się winą za rzeczy od nas niezależne przez sytuacje, które są charakterystyczne dla świata współczesnego.
Ostatecznie książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Dzięki temu, że zawiera konkretne przykłady wyzwań współczesnego świata można sobie zobaczyć siłę filozofii 'w akcji'. Możemy na spokojnie prześledzić plusy i minusy stoickiego podejścia do życia. A dzięki fabule książka jest łatwiejsza w odbiorze i można ją polecić komuś nieprzekonanemu do czytania filozoficznych tekstów.
Pomimo tej łatwości książka jest bardzo głęboka i oprócz wymienionego wcześniej stoicyzmu i aksjologii zawiera odniesienia do innych filozofii i filozofów, czy to starożytnych, czy bliższych współczesności jak Spinoza, czy Kant. Na pewno jeszcze do niej wrócę.
Warto przeczytać sobie książkę „atomowe nawyki”, nie jest to jakaś coach’owa kasiazka ale otwiera głowę na to jak działają nawyki. Dobra sprawa żeby sobie uświadomić dlaczego robimy tak a nie inaczej.
Oczywiście nic nie zastąpi dyscypliny i umiejętności radzenia sobie z rutyną.
Powinniśmy unikać sytuacji, w której uzależniamy wyleczenie się ze zmartwień i nieszczęść od ustania zewnętrznych przyczyn tych zmartwień. Innymi słowy, chodzi tu o odkładanie naszego szczęścia, o odsuwanie życia takiego, jakie byśmy chcieli wieść, do pewnej hipotetycznej chwili w przyszłości, w której ziszczą się odpowiednie ku niemu warunki, a przeciwności znikną.
(...) ustawiamy się w ten sposób na pozycji z góry przegranej. Jeśli bowiem z urzeczywistnianiem prawdziwej treści naszego życia będziemy czekać, aż warunki nam to umożliwią, będzie to czekanie w nieskończoność. Zawsze przecież znajdzie się coś, co nam przeszkadza. (...)
Musimy być świadomi, że rzeczywistość nie będzie się układała według naszego widzimisię, że nasze marzenia, życzenia i oczekiwania wobec niej nigdy nie będą do końca spełnione. Kiedy zaś zdamy sobie z tego sprawę, zrozumiemy, że nie wolno odkładać życia na potem, że nie wolno czekać, aż wszystkie przeciwności same z siebie ustąpią.
Aleksander wprawdzie pustoszył i rozpraszał Persów, Hyrkanów, Hindusów i wszystkie narody, jakie mieszkają na wschodzie aż do oceanu, lecz sam, zabiwszy jednego przyjaciela, a utraciwszy drugiego, pogrążony był w ciemnościach, cierpiąc raz z powodu zbrodni, drugi raz z powodu swojej tęsknoty, i choć zwyciężył tylu królów i tyle narodów, uległ gniewowi i smutkowi. Zabiegał bowiem o to, aby podporządkować swemu władztwu wszystko inne raczej niż namiętności. O, w jakże wielkich błędach trwają ludzie, którzy prawo swoje do panowania chcą rozciągnąć aż poza morza i uważają się za najszczęśliwszych, gdy zbrojnie zagarniają rozliczne prowincje i do zdobytych dawniej przyłączają nowe, a nie wiedzą, które to jest owo niezmierne i boskim dorównujące królestwo. Boć największym władztwem jest władztwo nad samym sobą.
@Mr.Mars ziomeczek jednak preferuje spacery na dystansie 2-3km a takiej drobnicy to nie wrzucam. Od czasu do czasu zrobię z nim 4-5km to daje na #ksiezycowyspacer
@Bjordhallen niekoniecznie, to zależy. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chodzi jedynie, żeby nie bać się wyzwań i widzieć w nich szansę na rozwój. Dzisiejszy memik taki bardziej śmieszkowy niż mądry.
Czytając te wpisy i trochę "Rozmyślań" na własną rękę, odnoszę wrażenie że stoicyzm można skrócić i streścić do powiedzonka "Miej wyjebane a będzie Ci dane".
@SpokoZiomek wydaje mi się, że ze współczesnych powiedzeń to jest najbliższe sedna stoicyzmu. Natomiast cały stoicyzm jest odpowiedzią jak to powiedzenie skutecznie wcielić w życie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@splash545 Chciałbym coś dodać mądrego...ale jedynie się mogę z wami zgodzić. Dla mnie Zen/Zazen/stoicyzm to taka prawdziwa,oświecona religia. (albo to sobie wmawiam żeby lepiej sie czuć)
Dziś trudne się wylosowało. Wstałem z bólem głowy, który dość szybko przerodził się w fest ból. Miał być kurs do kołchozu rowerem, ale skończyłoby się jeszcze gorzej.
Czy to znak od losu, że dla mnie "better person" to zostanie ulaną kluską?
@macgajster jednorazowy ból to rozsądne jednorazowe odpuszczenie i czemu od razu zakładać, że się powtórzy. A jeśli jednak to wypadałoby pójść do lekarza i sprawdzić co jest grane. Nie ma co pozwalać losowi sterować swoim życiem w tak prosty sposób i tak szybko odpuszczać swoje postanowienia.
@RogerThat stoicyzm w ogóle jest niezgodny z polską mentalnością bo zakazuje i to kategorycznie naszej najbardziej charakterystycznej cechy narodowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Do przyczyn nieszczęść naszych należy bowiem także i to, że żyjemy kierując się cudzymi przykładami i nie powodujemy się rozsądkiem, ale dajemy się porwać przyzwyczajeniu. Jeżeli robi coś niewielu ludzi, nie chcemy tego naśladować, a gdy zaczyna robić większość, idziemy za nią, jakby coś się stawało lepsze przez to, że dzieje się częściej. Błąd, który stał się powszechny, zajmuje u nas miejsce godziwości.
Matko, jak mam dość tłumaczenia ludziom, że jak ktoś coś robi to nie znaczy że ja też muszę.
Ale żeby była też jasność: to że wszyscy coś robią też nie oznacza, że to jest automatycznie złe. Może być i dobre i właściwe. Po prostu to ile ludzi coś robi nie ma żadnego znaczenia. Rób to co uważasz za rozsądne, niezależnie od tego co robią inni.