Zdjęcie w tle

saradonin_redux

Gruba ryba
  • 369wpisów
  • 2217komentarzy

Wj 30,34-38

@saradonin_redux zawsze mnie zastanawia dlaczego akurat Hatebreed i Terror zyskały takie uznanie na pakerhalach xD są dosłownie tysiące kapel grających hardcore punk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Fajne ułatwienie dla rozbiórkowiczów na parfumo - nie trzeba kleić screenów, tylko nowym przyciskiem smell&feel można sobie wygenerować taki obrazek z nutami w wersji jasnej lub ciemnej.


#perfumy

8587fc32-ab97-4159-9abd-05bf89f20623
66688bf3-325f-40da-9d96-622bf3dbc540

Zaloguj się aby komentować

@saradonin_redux Niesamowicie smutna muza. Siedzę w pracy, dłubię w kodzie i zastanawiam się co mnie taka deprecha łapie. A to Futility Report robi już drugie kółko na słuchawkach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie dość, że limonka, to jeszcze takie oceny parametrów w przypadku świeżaka


Affinessence Combava Cedrat - 5 zł/ml


Odleję 60ml, szkło 3zł

Wysyłka po 2025-04-15, bo od Lucjana. Paczkomat mini 12zł, DPD do punktu 8zł.


#perfumy #rozbiorka

f8cd6264-072a-4a6f-afe5-a227ff39c56c

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, od samego rana elegancko świeci słoneczko, więc wygrzebałem z szafki najświeższego kadzidlaka jakiego poznałem - Liquides Imaginaires Sancti. Oczywiście poszło 1,2 barcola, bo piękny to zapach, ale delikatny.


A Wy czym dziś pachniecie?

#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

86ecde84-8c34-4968-b78f-4169424fd3b1

@saradonin_redux Dawno temu dostałem od śmiesznego psa z FBI zestaw dekantów Trussardi w ramach nagrody za recenzję Lyrica. Coś je psiknąłem i trafiły do dekantowego limbo w szafie. I dziś je wygrzebałem i zarzuciłem I Vicori Via Fiori Chiari, z którego praktycznie nic nie jestem w stanie wyłapać ale ma świetny słodko wiosenny vibe, który kojarzy mi się z wyjściem na lody jeszcze w nie tak ciepły dzień. I przez ten dekant tak pomyślałem że już dawno kolega @CheemsFBI się nie pokazywał

No sancti parametrami to kuleje strasznie :( Ja dziś po bułki Caron PUH Sport a wieczorem to może dopsik pójdzie albo coś cięższego.


Edit: no i komentarze mnie przekonały jednak, idzie oud monarch wieczorem

@saradonin_redux Dzisiaj bezpiecznie YSL Y EDP na uczelnię. Zaskakująco dobre ma parametry, bardzo uniwersalny, więc mimo dużo ciekawszych zapachów na półce ten gości jakoś coraz częściej ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chyba mogę już się trochę pochwalić, może @AdelbertVonBimberstein przyjmie mnie do klubu #galaretkanomore

Zacząłem ostatni 28 tydzień redukcji (nieco ponad pół roku), zrobiłem sobie z rana nogi, poślad i trochę brzuch, wracałem już się umyć, patrzę, a tu wagę postawili z analizatorem składu ciała. Wynik okazał się lepszy niż sądziłem, bo wyglądam bliżej 10% BF. Tak czy inaczej zadowolony chłop, poszło 86kg -> 68kg (na czczo było 67,3kg), spodnie 3 rozmiary węższe, samopoczucie lepsze, a i plecy dawno nie bolały.

W planie 2 tygodnie na utrzymaniu, a później powolne budowanie masy.


#hejtokoksy #dieta#chwalesie

9566efd0-c858-4055-bba5-2b00aad4b2e1

@Capo_di_Sicilia ogólnie to całkiem spoko. Oczywiście są pewne minusy, których należało się spodziewać takie jak spadek energii późnym popołudniem. Domyślam się jednak, że ma to związek z tym, że trenuję rano, więc większość węglowodanów (tak nawet do 70%) jem przed południem. Druga sprawa, to że jeszcze kilka tygodni temu mało było dnia (rano ciemno, po pracy znów ciemno), co też nie nakręca. No ale dzień się wydłuża, a węgli będę mógł dołożyć, więc liczę że się wyrówna.

@Profesor_Wilczur sam się zdziwiłem, że aż tyle smalcu się uzbierało. Tak w ubraniu pewnie nie powiedziałbyś, że grubas, raczej przeciętny chłop po 30 z małym brzuszkiem, który nawet nie odznaczał się jakoś specjalnie na koszulce - czyli typowy skinny-fat. Początkowo chciałem zrzucić "kilka kilogramów", ale potem weszło mi "co, ja nie dam rady?". Tak, teraz plan jest zrobić trochę chudego mięsa, jedzonko chyba mam już nieźle opanowane, a plan ułożony pod swoje cele i ograniczenia, i jeszcze będę konsultował z trenerem, więc jestem dobrej myśli.

@saradonin_redux fiu fiu fiu, to teraz trochę masy i coś czuję że będę Kourosa odlewał ( ͡° ͜ʖ ͡°) ja się zatrzymałem na 72kg, trochę plateau z własnej winy bo testy nowego grilla organizowałem xD ale WE ARE ALL GONNA MAKE IT BRUH

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Filippo Sorcinelli kolekcja Atmosphere d’Emotion


Na wstępie chciałbym zwrócić uwagę na dwie kwestie, które warto wziąć pod uwagę przy podejściu do takich zapachów. Po pierwsze, kompozycje z tej kolekcji odwołują się do zapachów i wrażeń związanych ze zjawiskami atmosferycznymi, a ich celem nie jest bycie użytkowym przyjemniaczkiem na prezent imieninowy dla wujka. Po drugie, ponieważ są to zjawiska niematerialne, niemożliwe jest stworzenie czegoś w rodzaju „absolutu wiatru”; w związku z tym, kompozycje te w dużej mierze opierają się na molekułach wodnych i powietrznych. Dlatego też, jeśli ktoś jest purystą naturalnych składników, to nie znajdzie tu dla siebie nic ciekawego.


mgła


Nebbia Densa

Wilgotna zieleń, z tej zieleni wyłania się wetyweria, ale nie jest to świeże trawiaste oblicze, ma w sobie coś nieprzyjemnie zepsutego, ktoś zapomniał wypróżnić kosza z kosiarki i trawa zaczęła gnić. Z czasem tą zgniliznę zastępuje wodny akord. Nie podoba mi się, choć fajnie pokazuje, że wetywerią można zagrać na różne sposoby.


Nebbia Fitta

Otwiera się intensywnym zapachem ziemi, czarnej do kwiatów. Z ciągu kwadransa ewoluuje w kierunku paczuli i mokrego drewna, co w efekcie przypomina zapach zbutwiałego pnia drzewa. Gdzieś w tle pojawia się jeszcze jakiś akcent kamforowy i w tej ziemisto-paczulowej formie trwa już do końca, czyli fajne, ale też trochę nuda.


Nebbia Spessa

Bliżej nieokreślone wodne molekuły bez typowego dla calone melona/arbuza, bez morskich skojarzeń. Faktycznie ma coś z porannej mgły. Świeże, zimne i transparentne. Sterylna czystość skojarzyła mi się z kliniką okulistyczną. Mało perfumowa kompozycja, liniowa, monotematyczna, ale też bardzo przyjemna i komfortowa. Genialnie mi zagrała pewnego mroźnego poranka. Wydaje się, że nie ma wielkiej mocy, ale niesie się w powietrzu pozostawiając wrażenie chłodu i czystości.


deszcz


Pioggia Debole

Zaraz po aplikacji przywitała mnie kwaśna bergamotka w towarzystwie morskich molekuł i sosnowego wunderbauma. W efekcie jednak to połączenie zamiast odświeżyć to zazgrzytało detergentem. Coś tu nie gra, gryzie, pachnie tanio, chemicznie, agresywnie jak żel do łazienek. Nie no ja nie chcę pachnieć jak świeżo umyty kibel. Najsłabszy zapach w całej atmosferycznej kolekcji.


Pioggia Forte

Niewiele się nie zmieniło względem mojej poprzedniej opinii:

“Syntetyczny świeżak morsko-cytrusowo-kwiatowy na piżmowej bazie. Przypomina randomowy męski zapach z Sephory w 1999 roku. Stylistycznie i jakościowo postawiłbym go gdzieś obok flankerów Azzaro Chrome albo L'Eau d'Issey. Nawet różowa skwitowała: "Pachniesz jakimś brutalem", czyli tanim stereotypowym męskim zapachem z przeszłości. Po kilku godzinach wychodzi jeszcze ten sam utrwalacz co w Lorenzo Pazzaglia Black Sea, który ciągnie się do następnego dnia i wytrzymuje prysznic, co wyjaśnia rewelacyjne parametry tych perfum.“

Dodam tylko, że przy bardziej wnikliwej analizie przed zestawieniem z półką drogeryjną kompozycję ratuje przyjemna magnolia, kwiat który tym razem dostrzegłem prawdopodobnie dlatego że nawąchałem się już trochę Bortnikoffa. Nadal jednak jest to zdecydowanie jedna ze słabszych pozycji w kolekcji.


Pioggia Moderata

Kojarzycie taki charakterystyczny zapach wyczuwalny kiedy po długim okresie suszy zaczyna padać lekki deszcz? Bardziej pachnie wówczas kurzem niż deszczem. To to jest to. Elementy ozonowe połączone z kurzem i ziemią. Mimo ograniczonej wartości użytkowej, realizacja tematu jest perfekcyjna. Zdecydowanie najlepszy zapach z linii deszczowej, w pewnym sensie wręcz genialny.


wiatr


Brezza Leggera 

Trafnie nazwane. Naprawdę sprawia wrażenie lekkiej bryzy poprzez połączenie elementów ziołowych z morskimi molekułami i olejkiem sosnowym. W tle odrobina bliżej niezidentyfikowanej słodyczy i zakurzone kadzidełko w stylu Plein Jeu. Z czasem pojawia się więcej elementów drzewnych i piżmowych, ale cały czas efekt jest czysty, wodny i przestrzenny, trochę przypomina zapach ubrań suszonych na wietrze. Sam nie wiem, z jednej strony jest piekielnie drogo jak na taki syntetyczny twór, a udział wodnych molekuł zbyt duży jak na mój gust, z drugiej strony koncepcyjnie jest spójnie i nie wykluczam, że latem to się sprawdzi.


Ruah

Otwarcie jest cytrusowe, ultraświeże, uzupełnione akcentem wodnym. Z czasem przybiera formę nieco spożywczą, przypomina mi cytrusowe cukierki pudrowe albo cytrynowy krem. Coś podobnego czułem w którymś Bortku z kolorową etykietą. Jak najbardziej ok jako letniaczek-świeżaczek, ale szału nie ma, równie dobrze mógłby to być jakiś flanker jakiegoś AdG.


Vento Forte 

Przez pierwsze kilkanaście sekund gumowy smród nowych opon, a zaraz potem ‘wow’, bo zapachniało błotem, a może błotną kałużą. Nie wiedziałem, że da się stworzyć taki akord, intensywnie ziemisty, mokry, brudny, trochę zielony. Obrazu dopełnia świeży motyw ozonowy, jak powietrze po burzy. Czyli razem mamy błoto po burzy. Fajnie nie? Znów mam 5 lat, na nogach kalosze i skaczę po kałużach. Stopniowo ewoluuje w kierunku zielono-wodnym, ziemia i ściółka przemoczona deszczem. Świetny, fascynujący zapach, bardzo mi się podoba, ale rozumiem, że większości może się wydać zbyt dziwny jak na perfumy, bardziej do doświadczania niż pachnienia “ładnie”.


Vento Impetuoso

Otwarcie jest dymne i ziemiste, może zmieść wrażliwe nosy. Akord dymny w stylu Fumidusa, czyli mocna wędzonka, podobnie uzupełniona w tle wetywerią, z tą różnicą, że whisky zastąpiono ginem, bo daje o sobie znać zapach jałowca. Element ziemisty zaś jest bardzo obrazowy, przypomina Last Season Fusciuniego, albo jak kto woli ziemniaki w piwnicy. Nie, nie ziemniaki, tym razem buraki. Tak mi skojarzyło i już nie mogę się pozbyć tej myśli - tak właśnie pachną ubrudzone ziemią buraki.


flakon i podsumowanie


Nowy flakon wbrew pozorom jest fajny, wykonany z bardzo grubego szkła, nieregularny w środku, co wskazuje na ręczną robotę, ale przez to trudny w ocenie przy odprzedaży, bo z góry było jeszcze sporo powietrza. Natomiast korek rzeczywiście wyjątkowo niepraktyczny, wymaga starannego celowania by go właściwie założyć, a dzięki dyskusyjnej formie również nieustawny.


Poziom kompozycji zaś jak widać jest zróżnicowany, stylistyka również, znalazło się kilka pozycji, których może niekoniecznie chciałbym mieć flakon, bo nie są to perfumy stricte użytkowe, natomiast miło byłoby mieć odlewkę, by może niezbyt często, ale od czasu do czasu, w domowym zaciszu zaspokoić zachciankę obcowania z tak nietypowym zapachem.


Moi faworyci: Nebbia Spessa, Pioggia Moderata, Vento Forte


#perfumy #recenzjeperfum #filipposorcinelli #smrodysaradonina

0dfa1662-5b5b-4e46-b809-7c6e785407e7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować