
nobodys
- 1526wpisów
- 3711komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Nie jestem wielkim fanem Marvela ani gier w stylu komiksowym, ale miesiąc temu zainstalowałem sobie Rival Marvels i.. babciu babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste
Żałuję, że nie powstała taka gierka kiedy byłem jeszcze w gimbazie. Najbliżej do niej miało Team Fortress, ale to nie ten sam poziom frajdy.
#gry #gownowpis #marvel #marvelrivals

Zaloguj się aby komentować
265 + 1 = 266
Tytuł: Joker: Folie à Deux
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat / Kryminał / Musical
Reżyseria: Todd Phillips
Czas trwania: 2h 18min
Ocena: 3/10
Największy zawód 2024 roku. Bardzo się cieszyłem, że byłem na pierwszej części w kinie i jeszcze bardziej się cieszyłem, że oglądałem nowego gniota tylko w domu (w sumie, to wolałbym go wcale nie oglądać). Co tu dużo pisać, nie podobał mi się. Relacja Jokera i Harley Quinn wydawała mi się mega sztuczna i miejscami głupia, sceny losowe, piosenki meh, dalsza historia Jokera tyłka nie urywa. Nie polecam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy

Zaloguj się aby komentować
Ostatnio uruchomili u mnie w #lidl butelkomat ale.. nie wiem kogo on w takiej formie zachęci do "zadbania o ekologię"
5 groszy za butelkę.. Nawet szkoda się rozpisywać.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
260 + 1 = 261
Tytuł: The Wild Robot (Dziki Robot)
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Animacja / Przygodowy / Sci-Fi
Reżyseria: Chris Sanders
Czas trwania: 1h 42min
Ocena: 8/10
Najnowsza produkcja studia DreamWorks. Zarówno na imdb jak i filmwebie średnia ocen to ponad 8, w pełni zasłużona. Na początku trochę mi przypominało WALL-E, jednak kompletnie się różni. Gdybym był na tej animacji w kinie na pewno bym wyszedł zadowolony. W głowie na pewno mi się zachowa w pełnym sensie jak WALL-E, ale właśnie dlatego, że sam pomysł świata i fabuły jest dosyć oryginalny.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy

@Sofon ja zdążyłem, stwierdziłem, że jedna z niewielu oryginalnych produkcji ostatnio, to warto zagłosować portfelem. I nie zawiodłem się.
Z dubbingiem lepszym od oryginału bym się nie rozpędzał, ale trzymał poziom. Miał swoje bolączki, ale oryginał też, o dziwo w tych samych miejscach (niedźwiedź był fatalny w obu językach XD)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio pisałem o adoptowanym przez sąsiadkę psie i mordka ma się już lepiej:
Przekonał się do wchodzenia i schodzenia ze schodów na klatce schodowej, co było z kilku powodów priorytetem
Daje sobą dużo lepiej i swobodniej kierować podczas spacerów
Minęła biegunka i gdybym miał zgadywać to ogromny stres był główną przyczyną (ale próbka kału trafiła do weta do zbadania)
Kiedy z różową się nachylamy i go głaszczemy to nie widać już takiego ogromnego napięcia jak jeszcze kilka dni temu, tak samo przy odpinaniu i zapinaniu szelek
Oczywiście pies po przejściach będzie.. psem po przejściach. Dużo by tu opisywać, po prostu obawia się, że człowiek może go ponownie uderzyć (dlatego np. nie podnosiliśmy rąk ani nie robiliśmy zbyt szybkich ruchów). Sprawia wrażenie mądrego, ale jest bardzo zamknięty w sobie i na początku było widać, że najchętniej by chciał zniknąć.
Nasza rola tu w pewnym sensie się kończy. Teraz wkroczy osoba która będzie wyprowadzać pieska kiedy sąsiadka jest w pracy. W ramach podziękowania za pomoc w tym tygodniu dostaliśmy czekoladki. Na przyjmowanie kasy od początku się nie godziliśmy
#nobodycares #psy #pokazpsa #czujedobrzeczlowiek ale i trochę nadal #feels

Zaloguj się aby komentować
255 + 1 = 256
Tytuł: Gomorra (Gomorrah)
Rok produkcji: 2014-2021
Kategoria: Kryminał / Dramat
Reżyseria: Roberto Saviano, Giovanni Bianconi
Czas trwania: 45-55min x58 odcinków
Ocena: 7/10
Zacznę może od tego, że serial jest bardzo wiarygodny i pierwsze 3 sezony bardzo mi się podobały. Niestety im dalej, tym gorzej. 5 sezon to według mnie przeciąganie na siłę. O ile widać ogromne dopracowanie scen, tak końcówka po prostu jest za bardzo losowa. Reżyseria na bardzo wysokim poziomie, w wielu miejscach budowanie napięcia duży plus, audio świetnie dopasowane. Znajdziemy tam co chwilę również kontrowersyjne sceny po których nie wstyd mieć koszmary, chociaż według mnie śmiało twórcy mogli by jeszcze podkręcić brutalny klimat produkcji.
Jest to dobry serial, ale drugi raz bym go nie oglądał. Niektóre wątki mnie nie interesowały + irytowała mnie częsta zmienność relacji między ludźmi w stylu "albo cię kocham albo nienawidzę".
#filmmeter #seriale #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Razem z różową zaczęliśmy trochę pomagać sąsiadce z jej nowym pieskiem którego ostatnio adoptowała ze schroniska (złota kobieta, bo takie starsze typowe "burki" nie mają brania). Ogólnie pies jest w okolicy znany, błąkał się, a wcześniej musiał być bity.. Tak więc błąkając się od ludzi uciekał, a na tych bardziej agresywnych się rzucał. Od roku był w schronisku i kompletnie się zmienił. Teraz jeżeli chodzi o spacery to jest bardzo poukładany, tylko nadal mocno wystraszony zmianą. Najgorsze jest to, że boi się wchodzić i schodzić po schodach (12kg), więc stopniowo go do siebie przekonujemy, jak i do całej klatki schodowej.
Mam nadzieję, że szybko się zaaklimatyzuje i zobaczy, że już nic złego mu się nie stanie. Niektóre nawyki na pewno zostaną do końca (np. strach przed szybkim podnoszeniem ręki człowieka), ale ma szanse na całkiem dobre drugie życie.
#feels #nobodycares #psy #pokazpsa

Zaloguj się aby komentować
251 + 1 = 252
Tytuł: Knock Knock
Rok produkcji: 2015
Kategoria: Thriller/Dramat
Reżyseria: Eli Roth
Czas trwania: 1h 40m
Ocena: 3/10
Może oceniłbym ten film na więcej, ale jak dla mnie to była parodia a nie thriller/dramat. Początek jest krótko mówiąc, nudny i sztuczny. Ten efekt sztuczności i w wielu momentach absurdu niestety strasznie mnie zmęczył. Sam pomysł na film może nie jest najgorszy, ale w tym przypadku jest zmarnowany potencjał i znane nazwiska nie pomogły.
#filmy #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Leciało w radiu i siadło. Swoją drogą myślałem, że twocolors to polski zespół xD
https://www.youtube.com/watch?v=9RoodygBGS4
#muzyka
Zaloguj się aby komentować
W Polsce może nie jest to tak bardzo widoczne, ale przez ostatnie "zmiany" na świecie coraz więcej osób zaczyna unikać produktów/usług powiązanych z USA. Z tego tytułu powstaje ankieta
Jeżeli w apce nadal ankiety się nie pokazują poprawnie to tu jej treść:
Czy w ostatnim czasie zmieniłeś/aś swoje podejście do kupowania produktów lub usług powiązanych z USA?
Tak, staram się unikać amerykańskich produktów/usług.
Nie zwracam na to uwagi, kupuję jak wcześniej.
Wręcz przeciwnie, teraz chętniej wybieram produkty z USA.
Nie mam zdania na ten temat.
#ankieta #polityka #usa #europa #zakupy

Też przekleję jeden z moich komentarzy:
Kilka przykładów ode mnie:
-do wyszukiwania używam Qwanta; jeśli rezultaty są niezadowalające, wtedy dopiero google (wystarczy że w prompcie dam "g " na początku i używa google'a); w większości przypadków mam satysfakcjonujące wyniki w Qwancie,
-używam DeepL zamiast Google Translate, HERE WeGo zamiast Google Maps (chyba że potrzebuję znaleźć knajpę i sprawdzić oceny, wtedy faktycznie Google Maps),
-Vivaldi i Mullvad jako przeglądarki internetowe,
-Tutanota jako poczta zamiast gmail, ostatnio dodali quantum-safe encryption protocol jako pierwsi,
-nie używam więcej amerykańskich serwisów streamingowych,
-Le Mistral Chat albo BielikAI zmiast ChatGPT (chyba że się nie sprawdzi, wtedy sprawdzam w ChatGTP, większość rzeczy jednak mi jest w stanie ogarnąć francuski odpowiednik),
-ciuchy kupuję od europejskich producentów;
-dane w chmurze można trzymać np. w niemieckim Koofr - do 10gb za darmo;
Do zrobienia:
-następny telefon będzie europejski, jak obecny się zużyje,
-następny smartwatch (do śledzenia aktywności sportowych) to będzie Suunto (mam już ich taktyczny zegarek na co dzień i jest super).
Zaloguj się aby komentować
Sprytne, sprytne.
#rower #lasy #polska #cosposzlonietak

Zaloguj się aby komentować
387 + 1 = 388
Tytuł: Eksperyment
Autor: Grzegorz Kopiec
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Vesper
Format: książka papierowa
ISBN: 9788377313749
Liczba stron: 528
Ocena: 7/10
Nie jestem wielkim fanem horrorów czy szeroko pojętej "grozy", jednak książkę napisał znajomy, więc z ciekawości przeczytałem.
Niektóre wątki średnio mi odpowiadały, ale nie było momentu w którym mogłem się nudził. Całość jest napisana w nowoczesnym stylu i znajdziemy tu różne scenariusze: intryga, kryminał, zdrady, tortury, romans i kilka innych. Końcówka mnie zaskoczyła, myślałem, że będzie bardziej szablonowo.
Widać też ogromne napracowanie przy ilustracjach (jest ich z 10) jak i samej okładce (na żywo robi większe wrażenie) i miły dodatek, czyli zakładka w stylu książki.
Opis:
"Troje młodych ludzi z Lublińca wybiera się na krakowski festiwal miłośników grozy. Gdy nie wracają na noc do domów, zaniepokojeni rodzice zgłaszają zaginięcie. Policja jest jednak bezsilna, w sprawę zaangażowany zostaje więc prywatny detektyw Michał Majer. Jego śledztwo także nie przynosi rezultatów, aż do momentu, gdy odzywa się do niego francuska policjantka Christine Benoit. Okazuje się, że w Paryżu doszło do zaginięcia młodego człowieka w bardzo podobnych okolicznościach. Majer wyrusza do Francji i razem z Benoit starają się rozwikłać zagadkę porwań. Rozpoczyna się wyścig z czasem, a para detektywów stanie w obliczu zagrożenia rodem z najgorszych koszmarów."
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki
Prywatny licznik: 2

Zaloguj się aby komentować
Nowy rok, nowe problemy z samochodem. Czemu nowe? Bo auto miało w czerwcu 2024 remont silnika.
W weekend wracając ze sklepu zamyśliłem się i przegapiłem wjazd na miejsca parkingowe pod mieszkaniem.
No dobra, zrobię krótkie kółko wokół domu, nic się nie stało.
Warto jeszcze dodać, że był to dzień kiedy się rozpadał śnieg a wcześniej asfalt obficie okryła sól drogowa.
Wracając do okolic pierwotnego miejsca parkingu, zobaczyłem, że na asfalcie są tęczowe ślady (placki)..
Na ulicy XY jeździła już garstka osób, więc w głowie pojawiła mi się scena z filmu chłopaki nie płaczą:
"cicho. cicho, cicho, cicho. k⁎⁎wa, to chyba mój"
Sobota wieczór, humor popsuty. Za temat zabrałem się w poniedziałek z rana, kiedy nie padał już śnieg i warsztaty były otwarte.
A więc:
Sprawdziłem na tylnej kamerce samochodowej, czy to na pewno moje plamy. Potwierdziło się, że 11.01 była lipa, bardzo dobrze widoczna na mokrym, osolonym asfalcie. Co ciekawe 10.01 problemu na kamerce jeszcze nie było widać.
Podstawiłem duży karton pod samochód.
Odpaliłem i sprawdziłem, czy coś kapie. KAPAŁO ciemne gunwo (pikachuface.jpg)
Sprawdziłem stan oleju, nadal bliżej MAX
Odpaliłem ponownie samochód i zobaczyłem, czy od góry da się sprawdzić w czym jest problem. Olej lał się przez przewód od pompy vacum.
Wizyta pieszo u lokalnego mechanika, pokazałem zdjęcia i nagranie. Potwierdził, że na 99% jest to wina przewodu.
30 minut później samochód stał na lawecie i dał się podwieźć do warsztatu całe 2 minuty.
W warsztacie wadliwy pęknięty przewód usunęli, wymienili na nowy + uszczelki, wyczyścili zaplamione miejsca. Testowali czy na pewno już nie cieknie i z 320km zasięgu paliwa po testach zrobiło się 190km.
Dzisiaj odebrałem samochód, chwilę pojeździłem po mieście i za miastem. Wcześniej jeszcze podjechałem na chwilę do warsztatu, bo poziom płynu chłodniczego był bliżej stanu MIN niż MAX. Szef warsztatu pokazał mi, że wszystko jest ok i jak dokładniej można sprawdzić ten poziom (na zimnym silniku). W każdym razie dolał płynu do obu zbiorników i nie chciał za to już kasy.
Minusy:
o 1000zł chudszy portfel
kolejny wkurw
Plusy:
akcja działa się w mieście a nie daleko od domu
udało się szybko zorientować, że jest wyciek (pogoda bardzo w tym pomogła)
szef lokalnego warsztatu był bardzo uprzejmy i pomocny, dobry kontakt na przyszłość
Dzisiaj jest losowanie nagród Inpost. Chętnie bym przygarnął te Renault Megane E-Tech
#2025 #samochody #zyciezyciejestnobelo #nobodycares
@nobodys Jak sobie przeczytałem ten post jeszcze raz i komentarze pod nim, to jedyny wniosek jaki mi się nasuwa, to że op nie ma najmniejszego pojęcia o mechanice samochodowej.
Mechanik musi ci mówić jak się sprawdza poziom płynów? Jeszcze ten dopisek, że chłodniczy to na zimno xd
1000 zł zapłaciłeś za wymianę jakiegoś przewodu od oleju i kompletu uszczelek do niego i jeszcze zadowolony odjechałes, bo mechanik był uprzejmy.
Gdyby ktoś mi zapłacił takie pieniądze za taką robótkę, to też bym był dla niego miły - w cenie.
Jeszcze warsztat zrobił 130km twoim samochodem - nie jesteś człowieku ciekaw gdzie i jak? XD
Sorry kurwa, ale jakaś taka naiwność i nieporadnosc bije z tego postu, że jak mi się nie zdarza to aż się musiałem tu dojebać
Zaloguj się aby komentować
90 + 1 = 91
Tytuł: Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii
Autor: Jeffrey Alan Lieberman
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie
Format: książka papierowa
ISBN: 9788366517400
Liczba stron: 344
Ocena: 7/10
"To samo co może nas uczyć, może też nas zranić"
Książka pokazuje jak psychiatria się rozwijała i nadal rozwija. Niestety ta specjalizacja kiedyś była na tyle niewdzięczna, że bardzo często były podejmowane całkowicie złe diagnozy i próby "leczenia" chorych. Tak naprawdę dawniej uprawiano wolną Amerykę a chorych psychicznie po prostu zamykano i sprawiano, żeby byli mniej problematyczni.
Z takich ciekawostek to nie wiedziałem, że homoseksualizm był zaliczany do chorób biblii psychiatrycznej czyli DSM.
"Jeśli jedynym narzędziem, jakim dysponujesz, jest młotek, to cały świat zaczyna wyglądać jak gwóźdź."
Z czasem świat psychiatrii stał się bardziej świadomy, że nie można się przez cały czas ograniczać do jednej formy terapii (jak początkowo np. samą psychoanalizą) i potrzebny jest pluralizm, czyli łączenie różnych form i jej aspektów. Dodatkowo każdy szanujący się psychiatra w dzisiejszym świecie nie stoi w miejscu i powinien się stale dokształcać.
Te zdanie mi się bardzo spodobało i może to być w pewnym sensie definicja tematu:
Mózg jest jedynym narzędziem, który może cierpieć na to, co można by nazwać "chorobą egzystencjalną" - gdy jego działanie zaburzone jest nie przez fizyczne uszkodzenie, ale przez niedostrzegalne doświadczenie.
W książce często odnosiłem wrażenie, że autor chciał ją napisać bardzo fachowym językiem. Późniejsze poprawki na pewno stały się bardziej dostępne dla przeciętnego czytelnika, ale niektóre rozdziały i zdania nadal wydały mi się męczące i w pewnym sensie nudne.
Jeszcze taka rozkmina: Autor pod koniec pisał, że kiedyś nie oczekiwało się, że przy ciężkich chorobach psychicznych osoba XY będzie jeszcze mogła normalnie funkcjonować. Tak było kiedyś. Teraz (w teorii) jest odwrotnie, bo wychodzi się z założenia, że chorego w większości przypadków można wyleczyć. W książce co chwilę podaje wiele szczęśliwych historii osób które odniosły wielkie sukcesy zmagając się z najróżniejszymi chorobami. Zawsze jednak przy tych historiach jest pewien wzór: Są to osoby ze wspierającą oraz majętną rodziną. Samotne osoby nawet jeżeli trafią na super hiper psychiatrę i optymalnie dobrane leki będą nadal mieć ciężki orzech do zgryzienia.
Nie jest to jakaś krytyka, tylko takie są fakty. W każdym razie książka jest bardzo dobra (stąd 7), ale nie rewelacyjna. Pod koniec autor wspomina też, że na szczęście żyjemy w czasach kiedy kończy się stygmatyzacja osób psychicznie chorych i to chyba każdy obserwuje również w Polsce.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Prywatny licznik: 1
#bookmeter #ksiazki #psychiatria

Zaloguj się aby komentować