Zdjęcie w tle

mtriciak33

Tytan
  • 86wpisy
  • 477komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#pranie #demland #heheszki

Pranie 3 dzień mi schnie, na jesień są 2 wybory, albo 26 stopni w mieszkaniu, albo nigdy nie dosuszone pranie które śmierdzi w szafie, obie opcje słabe

bda9ce7c-c24a-470b-be08-738a0106468f

Suszarka do prania z pompą ciepła. To jest sztos, szczegolnie przy dziecku i dwoch psach. Żona jak zaszaleje to w jeden dzien 4 pralki w zrobione, wysuszone i w szafie leży

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No dobra, w końcu mam siłę opisać wykonanie mojego #jesiennewyzwania

  • Zrób sobie jeden dzień dla siebie, bez komputera ani internetu w telefonie (jeśli to niemożliwe, to rozpocznij od zakończenia dnia pracy)


Nie jestem pewny co to znaczy dzień dla siebie, ale uznałem że będzie to robienie tego, co lubię tylko bez telefonu i kompa. Z rzeczy które lubię do wyboru miałem motocykle i ASG, jednak na motocyklu nawigacja jest jednak przydatna, a bez internetu ciężko z jej działaniem.

I tak się akurat złożyło, że w ten weekend odbywał się Fedrunek — coroczna, 24-godzinna gra sztabowa na Śląsku, na którą byłem zapisany.
Zazwyczaj mam wtedy telefon i internet włączony (w tym roku szczególnie bo miałem dowodzić ekipą 16AAB, więc kontakt ze sztabem przez WhatsApp czy mapy online się przydają).
Ale pomyślałem, że to idealny moment na wyzwanie — włączyłem tryb samolotowy, a całą internetowo-telefoniczną robotę zrzuciłem na mojego RTO (nie był zbyt zadowolony ale temat ogarnął śpiewająco)

Gierka wyszła świetnie (Nasza frakcja Zielonych wygrała na żyletki!)
Co prawda po 24 godzinach gry i 3 godzinach snu trochę piekło, ale bawiłem się nawet lepiej niż zwykle — nikt nie zawracał głowy, nikt nie rozpraszał smsami (szczególnie rodzinka "żyjesz?" "jak tam w lesie?")

W sumie wyszło nawet dłużej niż dzień, bo tryb samolotowy wyłączyłem dopiero w poniedziałek rano, kiedy już trochę odespałem


#asg #airsoft

fa50d097-d52b-4b61-bd59-b591c76b0a65

Aż się weekend zwiadowców przypomniał…kiedyś organizowaliśmy też milsim 24 H na terenie 2x2 km na prawie 100 osób ale była beka jak łazili i nie mogli na siebie trafić a mieli się wzajemnie wykryć XD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@mtriciak33 raczej zrobili test i teraz palą głupa, i tak wiedzą że nikt im nic nie zrobi to czego mają się bać ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#motocykle czy są tu użytkownicy tłumika typu przelot? Tak pytam bo ciekaw jestem co takim ludziom siedzi w głowie, znowu jakiś c⁎⁎j mnie obudził dziś w nocy, przecież to musi wkurwiac zarówno kierowcę jak i wszystkich wkoło, kurła

@mtriciak33 W sumie jako dzieciaki też wycinaliśmy paski z kubków po jogurtach i wkładaliśmy w szprychy rowerów - umysł 6-latka.

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #spierdotrip #triciakmotoruje


Podsumowanie wycieczki

Dzień 3 (ostatni):

Dąbrowa Górnicza->Tomaszów Mazowiecki->Warszawa


Pobudeczka o 4 rano i ogień na górkę Borową - cel: Wschód słońca nad Wielką Hutą. Cel osiągnięty ale spanko było potężne.

I ciekawostka że w Dąbrowie są piekarnie 24h, nigdy nie widziałem a za⁎⁎⁎⁎sta sprawa, opierdoliłem se muffina i wróciłem dospać do 10 po tej morderczej pobudce.


12:00 Wyruszyłem, zjechałem jeszcze pod główną bramę Huty Katowice a następnie ogień na północ

Traska widokowa, Żarki, Złoty Potok, Olsztyn k.Częstochowy. Fajne drózki, górki i ładne widoki, tylko co chwilę jakaś pielgrzymka do wyprzedzenia xD

W Olsztynie za⁎⁎⁎⁎sty zamek, widoczki i mógłbym tam spędzić dużo więcej czasu, ale tego niestety nie miałem zbyt dużo przez mój późny wyjazd.

Wskoczyłem na autostradę i ruszyłem na północny wschód do Tomaszowa Mazowieckiego. Mają tam most kolejowy co w 4 pancernych był i taras widokowy na kopalnię "Biała Góra".


Koło 17:30 przez Spałę ruszyłem na Inowłódz aby zobaczyć kolejny zamek i pojawił się problem - most w spale zamknięty, objazdy daleko, na szczęście kładka dla pieszych otwarta, zobaczyłem że sporo ludzi przeprowadza tamtędy swoje jednoślady, więc i ja mój motocykl powolutku przeprowadziłem. A zamek w Inowłodzu okazał się klapą, od 18 zamknięty, więc musiałem obejść się smakiem. Potem już prosto do Warszawy, do domu. Po 20 dojechałem na chatę i padłem jak trup.

43390334-e434-4d78-b11f-60b49b233089
ec88cd6a-5ace-4d9a-84ec-0381c1399bb1
92670a1f-121b-4fb2-b147-59415d86c7a7
5fcbd051-b669-45df-b26f-b0222ad4dda6
a9f75e71-fc52-430a-9662-24bc4f0ac2a2

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #spierdotrip #triciakmotoruje


Podsumowanie wycieczki

Dzień 2:

Kielce->Zwiedzanie->Dąbrowa Górnicza


Pobudeczka o 6, śniadanko, pogaduchy z ekipą z namiotu obok i o 10 wyruszyłem.

Na dzień dobry niespodzianka - wjechałem w piaskownicę i troszkę się wkleiłem, zawróciłem i objechałem feralną drogę dookoła.

Pogoda trochę ryzykowna, chmury się zbierały ale nie ma lekko - lecimy dalej.

Zjechałem zwiedzić pałac Moesa, niesamowicie klimatyczne miejsce - na foto ten bardziej zarośnięty.

Potem pałac w Pilicy ale bardzo krótko - zaczynało trochę kropić. Sam pałac ładny ale nie bardzo dało się wejść i widać że zaniedbany.

Ciekawe wrażenie sprawia tabliczka "wejście na własne ryzyko" gdy całe miasto prowadzi marketing właśnie tym pałacem.


Parę zawijasów po górkach, stara cementownia do której nie udało się wejść - grupa meneli strzegła wejścia i zjechałem do DG na spotkanie z przyjaciółmi i nocleg.


Poniżej linkacz do filmiku z mej podróży tego dnia:

https://youtu.be/u6A0PkASF_o

59451b98-2990-4924-b2c8-4c8aceaf178f
2d692bc8-1cea-49ff-a7da-2424b70f5908
e0909df0-9c08-434a-81d0-59e60f9ab9ee
975acb7c-39ef-4e9c-8bfd-2523d8281330
18b84f83-0a8e-4785-aa86-49552d30fc23

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #spierdotrip #triciakmotoruje


Podsumowanie wycieczki

Dzień 1:

Warszawa->Wir->Kielce


Punkt 12:00 wyleciałem z Warszawy na południe eską. Minąłem Grójec po czym musiałem zjechać aby przepakować graty. Mam nowy plecak z poduszką powietrzną i włożyłem do niego zdecydowanie za dużo rzeczy, po znacznym odchudzaniu go zrzucając wszystko do torby na siedzeniu było znacznie lepiej.


Po zjeździe z eski przejechałem się po malowniczych wioskach za cel mając miejscowość Wir. Jako prawdziwy adept #sztukasprawiedliwa I #konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem musiałem odbyć tam pielgrzymkę. Skromnie choć nasrane.


Potem zjechałem na zalew w Jagodnie na przerwę (foto). Następnie kierunek Kielcr, po drodze miał być urbex ale nie wyszedł (komentarz), a następnie na nocleg pod Kielcami "nad rzeczką opodal krzaczka". Na miejscu już kampingowała sympatyczna ekipa więc przynajmniej było do kogo gębę otworzyć. A no i trochę uspokajała ich obecność, bo w razie czego by pomogli - wjazd był przez straszny piach. Dla moto z oponami które nie są typowo szosowe to byłby żaden problem, ale ja walczyłem o życie żeby się nie wy⁎⁎⁎ać i nie zakopać xD

Jednak te motocykle adventure mają swoje plusy...

W każdym razie potem spanko i rano odjazd w kierunku Dąbrowy Górniczej, śmigając przez różne ciekawe miejsca po drodze.


Kolejny dzień w następnym wpisie :)

80470b94-713c-49af-9b51-ac689055f101
0d0baa5a-0ae4-4613-b913-9d4a8616bba3
c0ada616-5c99-4459-90f2-e6134f6fe233
e134a527-7c51-4930-a94d-10a2af950076
6a8ba7ee-2fd7-416f-ba20-cc266c46fe4c

@lactozzi kamizelka mnie odrzuciła bo nie mogłem na niej mieć właśnie plecaka.

HELITE H-Moov w wersji mechanicznej. Zamówiłem w marcu i dostałem 2 tygodnie temu, także trochę trzeba się naczekać, od ręki praktycznie niedostępna. Liczę że samej poduszki nie będę musiał testować ale plecak jako plecak jest za⁎⁎⁎⁎sty, naprawdę przemyślane ma Komory i czuć że sprzęt premium. Używam na codzień nawet jak jadę autem i nie potrzebuję poduszki powietrznej, sam w sobie spoko plecak


https://kamizelkiochronne.pl/plecak-z-poduszka-powietrzna-helite-h-moov


I bardzo spoko recenzja:

https://m.youtube.com/watch?v=moQ08uyiYls

Zaloguj się aby komentować

No elo w Dąbrowie k⁎⁎wa a gdzie?


CHWAŁA WIELKIEJ HUCIE


Będę wrzucać jakieś podsumowanie kolejnych dni, bo już 3 dni jeździłem, jak wrócę na chatę i posortuje zdjęcia to powrzucam po wpisie za każdy dzień. Ale dziś musiałem wam wrzucić Wielką Hutę bo to naprawdę potężne bydle.

Jak pytałem znajomego to powiedział abym po prostu podążał za torami tramwajowym. Ale w którą stronę? W lewo czy w prawo? "Bez różnicy, to pętla, wszystkie tramwaje jadą do Huty" xD


A fota wschodu słońca robiona z górki borowej, widoczek top, tylko pobudka o 4 bolała


#motocykle #spierdotrip #dabrowagornicza


I zakładam tag:

#triciakmotoruje - będę wrzucać tu moje moto przygody w jednym miejscu, może kogoś zainteresują me perypetie ;D

b02bd3e2-6b74-440c-b9f4-25d88f904e3d
d93a9ff0-5fe2-47fa-9b57-09a3994c6c26

Ja kiedyś na Mierzęcice chcę się wybrać z aparatem, często wracając z Częstochowy na S1 widać pięknie panoramę Huty. Jedynie nie wiem, czy legalnie tak fotografować w tych czasach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #spierdotrip #camping


Szpej spakowany spadam stąd. Zajadę jeszcze do zamku w Czersku, wrzucam też screen z lokalizacją, polecam miejscówkę bardzo przyjemna. Nie polecam za to straży wędkarskiej bo to chuje i budzą po nocy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

c6cde3d3-a066-4052-9e07-4b3fe411bc57
32cc469c-a55e-43bf-a1a4-b30f62cad5df
9ed48741-9934-4d57-9717-ca59d79e2976

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #spierdotrip #camping

No elo w namiocie k⁎⁎wa a gdzie (obudziła mnie je ana straż wędkarska czy jak im tam zwą. Powiedziałem że nie łowię i nawet nie mam wędek i poszli w pizdu)

Zdjęcie z wieczora, bo z namiotu nie wyłaże.

(węzły do tarpa finalnie były na szybko ogarniane z yt xD)

905d18a6-4b46-48a4-b7b5-975c46cd4a79

obudziła mnie je ana straż wędkarska czy jak im tam zwą. Powiedziałem że nie łowię i nawet nie mam wędek i poszli w pizdu

xDDDDD

@voy.Wu to nie jest kurwa śmieszne nic a nic xD

Szczególnie że trochę się obsrałem, środek nocy a ktoś wali w namiot no kurwa mać xd

Spać nie mogę teraz

Xdd mnie za lebka w nocy zalapali, ale ze bylem z blokersowym wojkien karolkiem aka miniu i jakimis ziomkami jego ( 3 doroslych typow nacpanych weedem ktory palli z kolanka miedzianego, wzieli

Mnie maluchem na ryby tak kolo 2giej rano jak mialem z 9 lat i zajawke a ryby) poziedzieli typowi ze ma spierdalac albo zaraz nim zanenca jeziorko i wziol i pojechal xd nic nie zlowilem ale lekcja na calezycie

@Fly_agaric w sumie powinienem, ale jakoś nie miałem animuszu, teraz to mogę gadać, ale kurwa środek nocy jacyś ludzie walą w namiot, nie polecam

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #spierdotrip #camping

Wypierdalam nad rzekę elo


Namiot spakowany, będą też testy nowego tarpa I pewnie jak zwykle będę robił węzły na linkach z tutorialem z yt xD

66ebd212-7bf2-48e7-a0b6-d5a31c74cc91

Zaloguj się aby komentować

#rave #katowice #wiksa #abstynencja #trzezwosc #sobertek


Jak nie macie planów na weekend to pomagam w organizacji trzeźwego (full abstynencja, także bez ćpunów) rejwa w Katowicach. Zapraszam serdecznie, można zbić pionę i pogadać oraz poskakać bo ścianka z głośnikami będzie potężna, a oświetlenie też mamy niczego sobie jak na dziką darmową wiksę.


https://facebook.com/events/s/sobertek-v2-domowka-u-bezdomne/686670281012818/


W ramach zajawki foty z poprzedniej edycji.


Taguję #yerbamate, bo wystawiamy trzeźwy bar z napojem naszej produkcji - Yerbonada, gazowany miks yerby I lemoniady

c0fb1b4e-e2f2-40f4-b539-65c1d55f7b22
0cc44683-2f45-490a-ad3b-933a02e45ed5

@Klamra nie obiecuję... Ale raczej będą, lubimy teki, a nie lubimy alko i dragów których pełno jest na takich imprezach więc przede wszystkim robimy to dla siebie. A że przy okazji się trochę ludzi zabawi to dodatkowy bonus :D

Zaloguj się aby komentować

#asg #pasta #opowiadanie

Niedawno byłem na 48h evencie asg I miałem nagły atak weny. W związku z nim popełniałem pastę/opowiadanie/wysryw i pomyślałem że wrzucę tutaj, jak wam się spodoba to będę wrzucać więcej.


📒 SRACZ #1 — Subiektywnie Raportowane Autorefleksje Ciemiężonego Zastępcy

🎨 Koloryzowany przebieg MARSH 2025 okiem 2IC Verony (Nomad) – Triciak


Akt 1

Piątek.


Pierwsze Starcie

(Czyli jak zacząć z ujemnymi punktami)


Godzina 11:45. Jakże klasycznie – nie zmieściliśmy się wszyscy na pokład. Pół drużyny w STARze, pół w stanie zawieszenia między „zaraz wejdziemy” a „chyba nie tym razem”. Zaskoczenie? Żadne. Ale luz – przecież mieliśmy dostać banalnie proste zadanie. Zabezpieczenie kopalni złota – brzmi jak robota dla ochroniarza z galerii handlowej, a nie dla ponad 30 zmotywowanych ludzi z zaawansowaną wiedzą o grzebaniu się w błocie.


Byłem spokojny. Mieliśmy przewagę liczebną, doświadczenie i... no dobra, nie mieliśmy zbyt wiele granatów, ani RPG, ani blokady na drogę ale kto by się przejmował.


12:00 – klaksony wyją, syreny jęczą, a moje PTSD z poprzednich edycji właśnie się przeciąga i rozciąga jak stary kondom w kieszeni ładownicy. Inni ruszają – my siedzimy. Zastępca cierpi. Ale rozkaz to rozkaz, a wojsko to nie festyn.


12:15 – ruszamy. Z kabiny krzyk: – „Nie jedziecie na Kopalnię! Straciliśmy PORT!” W jednej chwili czuję, jak w moim organizmie uruchamia się tryb „zimny pot + groźne słowa w myślach”.

Strata PORT-u to nie żarty. To jakby ktoś zajął lodówkę pełną piwa w środku sierpnia – trzeba odbić, natychmiast.


Przejazd: 3 minuty. W głowie: cały plan szturmu, lista pseudonimów, modlitwa o brak gunnerki. – „Desant!” – wrzeszczy Długi. Wyskakujemy jak sprężyna z gearboxa. Krzaki, azymut, tyraliera. – „Puma na szpicy! QRF na lewą, flankować!” Prawie dodałem „a ja na offgame po kawę”, ale ktoś już strzela – czas wrócić do rzeczywistości.

Pierwsze strzały. Nie ma chętnych na zostanie bohaterem. – „Kto pierwszy, ten martwy” – stare porzekadło piechoty błotnej.


Interweniuję. Zastępca nie może się grzebać – trzeba wyglądać jakby się wiedziało, co się robi. – „Badguy, pchaj sekcję z prawej!” Reakcja natychmiastowa – jakby tylko na to czekał. Aligator rusza pierwszy, za nim Blade i reszta. Dołączam za nimi.


Szturm. Minęliśmy wzgórza. Przedpole, namiot PORT-u, promienie słońca odbijające się od bladych twarzy w krzakach – jakby ktoś reklamę farby maskującej kręcił.

– „Warto było pomalować gębę” – myślę, otwierając ogień.

Efekt zaskoczenia działa. „Ranny!”, „Hit!”, pomarańczowe kamizelki jak kwiaty nadziei. Biegnę na lewo – 2IC nie może umrzeć nieprzydatny, trzeba pociągnąć główne siły do przodu.

Na górkach: – „Chłopaki, pchamy! Macie bezpieczne podejście, ale tylko przez chwilę, więc wpieprzać się póki świeżo!” Przy drodze sekcja QRF tłucze się z gunnerką jak biedronka z Lidlem – w Impasie. Bez RPG nie mają szans, ale odciągają uwagę. Szacunek dla frajerstwa z honorem.


Finalny atak. Blisko namiotu, ale przeciwnik zrozumiał, że nam zależy. Granaty. Jeden, drugi, trzeci – przedpole PORT-u mieni się pomarańczowo.

Nie ma wyboru, ponawiamy podejście, dzielnie jak żuk gnojarz powoli pchamy się naprzód.

Namiot już blisko, podejście wygląda bezpiecznie. Biegnę, czuję że muszę. Zastępca nie może odpuścić, nawet jeśli nie ma granatu. Nagły ból – goła szyja, klasyka. – „Ranny! Medyka!” – leżę w trawie, modlę się o zespół ratunkowy lub teleport.


Po chwili dociera do mnie Badguy(chyba?) i wracam do gry. Widzę, że sytuacja nie jest kolorowa – dużo trupów, kilku rannych, Gunnerka zmienia ekipy przy drodze w ser szwajcarski ale nacieramy.

I znowu – te cholerne granaty.

Nasza ekipa w koło portu posiekana. Trzeba ich zastąpić, nie ma innego wyjścia. Biegnę. Dostaję drugą serię. Tym razem – spacerek na respa.

Zaloguj się aby komentować