Jak co roku w listopadzie startuje akcja czytelnicza. Aby dołączyć do CZYTAJ PL wystarczy pobrać darmową aplikację Woblink.\ Od 27.10.2025 użytkownicy Lubimyczytac.pl będą mogli skorzystać z wcześniejszego dostępu. Dzisiaj ujawniona została pełna lista ebooków oraz audiobooków dostępnych w tegorocznej edycji.
@kopytakonia niby za darmo to i ocet słodki, ale rok temu faktycznie było coś ciekawego, a tu ze dwa audiobooki i to tak na siłę, bo jeden to "My Sarmaci", podobno mocno średnia..
Film dla mas jak większośc nowości, które wpadają na Netflix, przewidywalny. Pomysł na fabułe moim zdaniem dobry, ale zbyt prosto to pokazano. Zmarnowany potencjał moim zdaniem. Natomiast bardzo mi się podobała tutaj jak zagrała Keira Knightley główną rolę i zjawiskowo tam wygląda, bardzo kobieco co jest na plus dla tego filmu.
Jak ktoś chce obejrzeć coś prostego i wyluzować trochę nie wytężając za bardzo mózgu to film na takie chwile.
Na obrazku jest ta remasterowana wersja. Oryginał jest lepszy, ale nowsza wersja kosztuje na promce kilkanaście złotych i za taką kasę myślę, że można kupić.
@kopytakonia dla mnie remaster ma strasznie wysokie wymagania jak na taką grę biorąc pod uwagę jak mało graficznie się zmienia. Na PS5 tego się nie czuje ale na kompie już tak.
@kopytakonia zasrana! Mi po pokoju w kołchozie latała. Ch jakby latała, ale kretynka wlatywała do plafonów świetlówek i bzykala tam, odbijając się od wszystkiego. Raz jak się zmęczyła zatłukłem k butelką z wodą... A normalnie bym ją olał.
Po opuszczeniu aresztu w wigilijny wieczór, prostytutka poszukuje swojego niewiernego partnera.
Kolejny film Bakera, została mi już tylko Anora. Z dotychczasowych ten podobał mi się najmniej, rzuca się w oczy jak zwykle jaskrawa kolorystyka, ale tematyka do mnie nie przemawia. Niemniej ładnie nagrany film i nawet ma momenty, że bawi, choć stawia bardziej na dramat. Ogólnie Baker umie w dramaty prostych ludzi z ameryki, o ludziach, którzy są na dnie życiowym i kolejny raz to pokazał. Jednak w innych filmach jak Red Rocket było pokazane to wszystko lepiej.
@kopytakonia czyli przy skumulowanej inflacji CPI 50%~ koszt bluzy (nie wliczając ew. prania, cerowania czy takich tam) poniżej 10 groszy dziennie na obecną kasę. Opłacało się?
Chciałem sie spróbować w jakiejś grze traktującej o popularnej automatyzacji - podobno bardzo wciągająca rozrywka. Czy dla kogoś kto zaczyna z gatunkiem Factorio będzie odpowiednie? Może Satisfactory? A może macie inne pomysły?
@kopytakonia ja osobiście mam 650h w Satisfactory i polecam. W factorio elementem jest obrona przed atakami (nie wiem, czy możliwa do wyłączenia), w Satisfactory jest to mocno na drugim planie.
@kopytakonia jeśli chcesz testować satisfactory to rób to przed zagraniem w factorio bo po factorio satisfactory jest nudne jak flaki z olejem (przynajmniej dla mnie) i odpadłem już ze 2x.
Co do Factorio to jak najbardziej polecam, ale zrobiłbym najpierw kilkaset godzin w podstawce a dodatek Space Age kupował dopiero jak juz wszystko ogarniesz. Sam dodatek trochę wywraca grę i z automatyzacji nacisk bardziej przechodzi na logistykę. Ja mimo tysiąca godzin w podstawce, dodatku nie skończyłem bo mnie bardziej męczył niż sprawiał fun.
Factorio - Nastawione mocno na walkę i obronę bazy. Można regulować intensywność robali czy nawet je wyłączyć, ale wtedy nie zdobędziesz niektórych osiągnięć. Mapy generowane losowo w trakcie gry. Bardzo duża baza modów.
Satisfactory - Walka sprowadzona do minimum. Na wrogów możesz się natknąć jedynie eksplorując tereny, nie ma czegoś takiego jak obrona bazy. Mapa jedna i ta sama, jedynie możesz wybrać miejsce startowe. Według mnie to dosyć duży minus. Z uwagi na 3D bazę można rozbudować dużo bardziej niż w Factorio ale przez to też większego pierdolca idzie dostać. Modów to tam tyle co kot napłakał.
StarRupture - Zapowiedziana gra polskiego studia Creepy Jar (tych od Green Hell). Jest to powiedziałbym Satisfactory i z elementami walki Factorio. Jakiś czas temu było dostępne demo które ograłem. Zapowiada się ciekawie, ale premiera we wczesnym dostępie najprędzej w styczniu 2026.
Derelicts - Takie Satisfactory w post apokaliptycznym świecie z elementami The Forest gdzie do transportu drewna używasz koryt w których płynie woda, a do zabijania przeciwników używasz granatnika. O tej grze nie powiem nic bo jak na razie to można tylko obejrzeć kilka udostępnionych filmików. Premiera: jak będzie.
Co do głównego pytania to mi bardziej podpadło Satisfactory, ale to może przez to, że w nią pierwszą zagrałem.
Microsoft powoli dobija Xboxa, a szkoda bo Xbox 360 to moja ulubiona konsola jaką miałem. Nie wiem co oni mają w głowach, żeby tak sp⁎⁎⁎⁎zyć biznes konsolowy, powoli rozjebać ogólnie Xboxa.
@kopytakonia dla nich to model biznesowy: chcą sprzedać więcej gier, nie więcej konsol. Jeżeli Sony tego nie zrozumie to PS7 będzie tylko dla zapaleńców bo granie w chmurze to przyszłość. Kolejna generacja konsol może być ostatnią.
@boogie nigdy nie korzystałem z grania w chmurze, ale słyszałem, że nvidia na tym polu wygrywa. W jednym podcascie słyszałem też, że wiele brakuje jeszcze do sensownego grania w chmurze, bo nie każdy sobie może pozwolić jeszcze na taki internet, w sensie zalezy też to od miejsca zamieszkania, ale nie wiem nie korzystałem osobiście.
Jak dla mnie możnaby spokojnie pogodzić oferowanie cloud gamingu z normalnym promowaniem i wydawaniem gier, konsol.
@boogie patrząc na sprzedaż konsoli sony we choćby we wrześniu nie zanosi się na to, żeby ludzie mieli się przeżucać na cloud gaming. Rozumiem też, że mówisz o stosunkowo dalekiej przyszłości, ale nadal jest pełno ludzi kupujących jedynie pudełkowe wersje, nie mówiąc o cyfrowych. Czas pokaze.
Rzadko oglądam horrory, jak już jakiś wybieram to jest to coś nowego i nie wiem co jest z tymi dzisiejszymi horrorami, ale w ogóle nie straszą. Ten film to nawet nie jest gatunek horroru. Już wolę jump scary, niż coś co nazywają horrorem, a jedyne co mi serwuje to trochę obrzydzenia, bo są tutaj rozrywane ciała itp. Kiedyś filmy potrafiły wystraszyć, a teraz co? Szukałem czegoś, co choć raz mnie przestraszy a tymczasem dostałem niezły dramat. Na filmwebie napisali, że to horror. Jestem zawiedziony.
To jakaś moda dzisiejszych czasów, że horrory to bardziej dramaty, czy thrillery?
Podobnie jest w przypadku "Weapons" z tego roku, w którym praktycznie też zero z horroru.
Powiedzieliby, że nakręcili dramat, to gdybym się nastawił na dramat to bym nie był taki sflustrowany jak po tym seansie. Ehhh.
Jak ktoś szuka horroru to nie polecam, nie wiem skąd taka dobra ocena za ten film na choćby filmwebie
Bardzo możliwe, że ten gatunek ewoluował, na właśnie coś takiego i coś takiego właśnie jest teraz doceniane, a ja jestem w tyle bo rzadko oglądam ten gatunek, niemniej takie "horrory" to nie jest to czego szukam.
Ciekawy serialik komediowy, choć wiecej tu w tych dosyć absurdalnych sytuacjach dramatu. Pokazuje jak wychodzą z człowieka najgorsze demony, co siedzi w nas w środku głęboko. Idealne moim zdaniem wyważenie dramatu i komedii. Polecam gorąco!