Co to, kurwać, ma być? Czy ich w tej milicji kompletnie pojebało?
Może ścigajcie kogoś, kto nielegalnie wwozi granatnik z zagranicy i go odpala w głównym kennelu lub defrauduje publiczne pieniądze, frędzle na usługach zorganizowanej grupy przestępczej?
Wytłumaczę jak to mogło wyglądać. Dostał mandat., nie przyjął sprawa wykroczeniowa trafia do sądu. Sąd widzi sprawę, daje np grzywnę 50 czy 100 zł ale facet nie płaci, egzekucja jest nie skuteczna, więc postanowieniem sądu grzywnę 50 zł zamieniają mu na 1 miesiąc pracy społecznie użyteczne w wymiarze no 20 godzin. Facet olewa kuratora, więc jest wniosek o zmianę na karę zastępcza pozbawienia wolności. Następuje przeliczenie i wychodzi 2 dni aresztu. Facet nie stawia się do odbycia kary, sąd nie ma wyjścia nakazuje go doprowadzić policji do aresztu i w systemie widnieje jako do zatrzymania.
I jezi kodeks karny czy wykroczeniowy wskazuję że za coś karzemy to już karzemy kara ma być nieuchronna, no bo co z tym inaczej zrobić?
Państwo z kartonu dwa dni aresztu i list gończy, upublicznienie wizerunku i danych osobowych za nieprzyzwoite używanie słów. To co on tam naklął? To musi być jakiś arcymistrz łaciny....
"Program Apollo pochłonął prawie 26 miliardów ówczesnych dolarów. I teraz jeżeli uwzględnimy inflację i wszystkie zmiany, które nastąpiły po drodze, to na dzisiaj byśmy to przełożyli na 216 miliardów dolarów" - twierdzi Łukasz Wilczyński, prezes Europejskiej Fundacji Kosmicznej.
(...)
Oczywiście nie należy odmawiać naukowości tego projektu, bo jak popatrzy się na cały program Apollo, to mamy nie tylko kwestię badania samej powierzchni Księżyca, ale na potrzeby misji Apollo zostały wynalezione setki technologii, z których dzisiaj korzystamy w domach - przekonywał specjalista. Wśród urządzeń, jakie wymienił, są m.in. urządzenia bezprzewodowe.
Calkowity koszt programu 500+, który niczego nie wniósł poza wydrenowaniem i rozdaniem publicznych pieniędzy na ciche akceptowanie machlojek, defraudacji, kradzieży, omijania prawa łącznie z ustawą zasadniczą oraz zabetonowanie miałkich, prymitywnych, niekompetentnych partyjniackich przygłupów ze zorganizowanej grupy przestępczej obecnie sprawującej władzę to jakieś 67 miliardów dolarów.
Taka sytuacja dziś: wjeżdżam z wąskiej podporządkowanej w prawo, patrzę w lewo, jedzie auto, ale hamuje i wrzuca kierunkowskaz w swoje prawo, sygnalizując zamiar wjechania w uliczkę, z której ja się wbijam. No to myk, jedyneczka, włączam się do ruchu, dwójeczka i się rozpędzam, tamten wjechał skąd ja ruszyłem... a tu nagle okazuje się, że za tamtym jechał jakiś typ z prędkością ponadnormatywną, niemal mi w d⁎⁎ę wjechał, aż musiał na lewy pas uciekać.
Zatem, cwelu spod Jawora: serdeczny c⁎⁎j ci w d⁎⁎ę i kotwicę w plecy, bo niemal się rozjebałeś zabijając przy okazji rodzinę z dzieckiem. Masz jebanego farta, że nikt z naprzeciwka nie jechał a ja nie miałem kamerki na tył i przód, bo za ten manewr, wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i złośliwe hamowanie do 30 już po wyprzedzeniu byś jeździł co najwyżej rowerem.
jakby nie było też zjebałeś że sobie wyjechałeś na pewniaka. nie widząc co jest za nim.
Tu jeszcze pół biedy. Na moto miałem podobnych do ciebie kilku . Gdzie auto przede mną skręcało w prawo to tamten robi pojedzie na skrzyżowaniu w lewo - i zdziwienie że zaraz za tym samochodem był inny pojazd.
@jiim czyli wyjebałeś z podporządkowanej, bo typ dał kierunek i jeszcze się srasz, że ktoś za nim był zdziwiony twoją obecnoscią?
Brawo kapeluszu xd jeszcze byś rodzinkę uszkodził, bo nie upewniłeś się, że możesz bezpiecznie wyjechać, ale oczywiście to wina tego, co jechał za skręcającym typem bo się nie spodziewał że jakaś parówa mu wyjedzie.
@jiim najgorzej jak jedziesz sobie i ci się taka p⁎⁎da wywlecze z podporządkowanej, ten twój wannabe manewr nie różni się niczym od zjechania tira na lewy pas i wyhamowania ruchu bo akurat teraz jaśnie pan będzie sobie wykonywał manewr i ma w d⁎⁎ie co się dzieje wokół.
@jiim da się z tego bonu opłacić chociaż pobyt w tych ich umieralniach jeżeli dziecko urodzi się z wadą letalną czy w połowie pobytu wyrzuca się je na śmietnik?
Wyborcy Konfederacji pewnie powoli zbliżają się do trzydziestki, zaraz czterdziestka i okazuje się, że w Medikowerze nie zrobisz sobie operacji, a prywatnie cena leci w setki tysięcy złotych (a i tak jest taniej, niż w takich stanach, gdzie prywatne ubezpieczenie zdrowotne wywindowały cenę recepty na byle gówno do niebotycznych poziomów).
Wiele z proponowanych przez różne partie postulatów jest nieokreślona i trudna do weryfikacji. Większość pomysłów Konfederacji została już wypróbowana i nie zadziałała tak bardzo, że doprowadziła do tragedii. Nie ma gorszego systemu niż całkowicie prywatne ubezpieczenie zdrowotne.
Poza tym jak Tusk proponował babciowe za powrót do pracy, to było lewactwo i socjalizm. Rozumiem, że talon na leczenie wolnorynkowy?
Niech ten chłopczyk w końcu zabierze swoich (nomen omen) towarzyszy i przestanie robić cyrk, kpinę i syf na scenie polskiej polityki, jeszcze większy niż jest obecnie.
Chodzę z zamiarem kupna auta. Trafiła mi się okazja, pierwszy właściciel, serwisowane w ASO, mały przebieg, sute wyposażenie, cud, miód, orzeszki. Ale coś mnie tknęło, czemu cena poniżej średniej, skoro handlarz?
Cyk, zakup raportu po VINie i czytamy.
Pierwszy właściciel, ale w Polsce, auto ogólnie sprowadzone z Belgii, gdzie miało szkód na sumę przekraczającą cenę auta. :)
Wobec bełkotu politycznego obecnego w partyjnych, bynajmniej nie publicznych mediach i w kontekście dzisiejszego pochodu i nawiązań do "nocnej zmiany", polecam artykuł sprzed kilkunastu lat, napisany przez osobę będącą bliskim obserwatorem tamtych zdarzeń.
> Wypowiadałem się kilkakrotnie, co sądzę o sprawie „Bolka”, unikając oceniania autorów i ich książki, której nie znam. Przeczytałem jednak w „Rzeczpospolitej” jej fragmenty, w tym zatytułowany „Stracona szansa Lecha Wałęsy”, opublikowany 19 czerwca 2008 r. Autorzy interpretują tam wydarzenia, które obserwowałem, a nawet współtworzyłem, jako członek Prezydium Unii Demokratycznej i bliski współpracownik Tadeusza Mazowieckiego – a mianowicie odwoływanie rządu Jana Olszewskiego. Otóż przynajmniej w tych opisach ja naukowych badań nie widzę, a raczej pamflet na tych, którzy rząd Olszewskiego odwoływali, wynikający z zaangażowania politycznego autorów. Powtarzają oni w istocie propagandową wersję tego wydarzenia z filmu „Nocna zmiana”, który o okolicznościach odwołania rządu Olszewskiego mówi niewiele, choć przedstawia się go tak, jakby mówił wszystko. Ta uproszczona teza brzmi, że rząd chciał ujawnić agentów, więc go odwołali.
> Prawda o 4 czerwca jest złożona i ciekawsza niż prymitywny mit o nocnej zmianie.
> Zacznę od tego, że rząd Jana Olszewskiego miał kilka bardzo słabych punktów. Po pierwsze, powstał jako rząd utworzony przez zajadłych wrogów prezydenta, którzy mu go narzucili. Nie Olszewski, lecz Jarosław Kaczyński stworzył rząd. To on zebrał większościową koalicję parlamentarną i niemal gwałtem skłonił Olszewskiego, by zgodził się stanąć na czele rządu. Kaczyński tworzył rząd jako narzędzie swojej zakulisowej władzy, głównie do wojny z prezydentem. I Wałęsa wiedział, że o to chodzi, a więc od początku był wrogiem rządu Olszewskiego, tym bardziej że po raz pierwszy coś mu narzucono i nie miał rady, by temu zapobiec. Sprawa się skomplikowała, bo jak tylko Olszewski został desygnowany na premiera, przestał słuchać Jarosława Kaczyńskiego.
> W roku 1991 Tusk nie był „mały”, jak się o nim pogardliwie wyraził Jarosław Kaczyński. Tusk stał na czele klubu liczącego 37 posłów, a Porozumienie Centrum Kaczyńskiego liczyło raptem 44 posłów (największy klub UD miał posłów 62). Rząd upadł przez ambicje jednego z koalicjantów, który dostrzegł lepsze możliwości ich realizowania po odwołaniu rządu. Rząd upadł przez brak zgody na jego postępowanie i politykę ze strony Unii Demokratycznej, w czym kwestia lustracji, dekomunizacji i agentów miała znaczenie marginesowe prawie do ostatnich dni tego gabinetu. Bliższa prawdy jest teza odwrotna, że rząd Jana Olszewskiego, wyczuwając zbliżający się upadek, wyciągnął pospiesznie sprawę agentów (grzebiąc przy okazji sprawę sensownej lustracji na długo) nie po to, żeby temu upadkowi zapobiec, lecz żeby stworzyć korzystne dla siebie jego wytłumaczenie, co dało początek mitowi o nocnej zmianie.
> Gdyby uchwały o agentach nie było, wotum nieufności i tak by głosowano, ale być może wtedy by go nie przegłosowano i rząd by trwał.
> Napisałem ten tekst bez jakiejkolwiek nadziei, że wstrząsnę mitem o nocnej zmianie, ale jedno nie ulega wątpliwości – historie pisane pod wpływem tego mitu nie mogą być prawdą, bo z kłamstwa wynika prawie zawsze kłamstwo.
I tymi kłamstwami żyjemy do dziś, i podobnymi kłamstwami posługuje się obecnie partyjna propaganda.
Też nie bardzo podzielam hype na Olszewskiego. W tamtym parlamencie nie był do utrzymania. Był rządem mniejszościowym (de facto) do tego bez podstawy politycznej. Mlaskacz dusił w kuluarach żeby rząd przetrwał bo był przeciwny Bolkowi ale tylko pod względem lustracji. Krwawy Antonii cisnął na opublikowanie teczek a tego konfident z siekierą się obawiał tak jakby nikt nie wiedział że donosił. Generalnie cyrk. Wszyscy łącznie z Olszewskim (człowiekiem bardzo prawym) przegrali bo zostali rozegrano przez stare układy jak dzieci. Kaczafi nigdy nikomu nie wybaczył tej 'zdrady' która była jego pierwszą poważną wtopą polityczną. I tak to się kręci do dziś bo mały dyktator cały czas pamięta urazy a jego wyznawcy lubują się w teoriach spiskowych. Szkoda w tym wszystkim tylko s.p. Olszewskiego bo to był zacny człowiek i bardzo odważny za prawdziwej komuny. Stał się ofiarą małych i głupich ludzi.
@jiim dla mnie to mógłby nawet kierować SB. Facet został twarzą zmian i doprowadził do wyprowadzenia ruskiej armii z Polski. Weź to zestaw z dokonaniami Kaczyńskiego czy Macierewicza. Albo Kwaśniewskiego i Millera - dwa stare komuchy, a jesteśmy w UE i Nato
Im bardziej ktoś mówi mi jakim dedykowanym katolem jest tym bardziej od takich osób stronię. Zaburza im to racjonalny osąd, bo jezuz do nich gada we śnie.
Kolejny raz powtarza się to co już nie raz mówiłem, że najgłośniej łapać złodzieja krzyczy złodziej. Jeśli ktoś cały czas mówi o wartościach chrześcijańskich, to jest więcej niż pewne że się nimi nie kieruje.
Dziś po raz kolejny marionetka pełniąca funkcje prezydenta wykroiła kawałek demokracji z naszego ustroju, ku uciesze zorganizowanej grupy przestępczej obecnie sprawującej władzę.
Pojawia się pytanie, kto za to odpowiada?
Czy to ta właśnie grupa? Czy też długopis (rzekomo doktor nauk prawnych) tak jawnie i bezczelnie obchodzący czy ignorujący Ustawę Zasadniczą? Czy może żelazny elektorat omamiony paroma złotymi, ukradzionymi z ich własnych kieszeni i z miesiąca na miesiąc tracący na wartości?
Otóż nie.
Winnymi przede wszystkim są ci uprawnieni do głosowania, którzy w 2015 r. nie poszli do urn ("Bo co mój głos może zmienić", "Ja nie mam na kogo głosować", "pis peło jedno zło") lub poszli, ale oddali nieważny głos.
A było ich sumarycznie więcej niż tych, co oddało głosy na PiS i PO ŁĄCZNIE! Oto świadomość polityczna i demokratyczna w tym kraju i społeczeństwie.
Przez waszą bierność i milczące przyzwolenie wszyscy jesteśmy w d⁎⁎ie i widzimy, jak pomału (choć coraz szybciej) demokracja w tym kraju upada. Demokracja, na którą tyle czekaliśmy i której przez trzydzieści kilka lat nie udało się rozwinąć i świadomie, skutecznie kultywować.
Idźcie głosować! - chciałoby się krzyknąć. Sęk w tym, że uczciwych wyborów już pewnie nie będzie.
@wiatrodewsi To może być prawda, ale patrząc na ogół osób uprawnionych do głosowania, czynnie wybierających PiS było 19.5% (gdzie te mityczne 40% poparcia?); na PO 14.07%.
W wyborach natomiast nie wzięło udziału (liczę też głosy nieważne - bo są nieważne) 49.26% ogółu uprawnionych (!)
Niemal połowa społeczeństwa miała w dupie demokrację i teraz zbieramy tego plony. Po prostu jako społeczeństwo do tej demokracji nie dorośliśmy.
@jiim Zaczynam się zastanawiać co Kaczyński ma na Andrzeja Dudę w swojej teczce. Przecież żaden prawnik nie podpisałby tej ustawy, a Duda jednak ją podpisał!
@Pan_Oski nie dal bym rady swojemu nie przypierdolic xD przestali przy mnie o polityce mowic bo wprost powiedziałem zonie zeby uprzedzila rodzinkę ze jak ktos przy mnie będzie pis chwalić to odrazu rekoczyny