
hayenz
- 123wpisy
- 57komentarzy
Odkurzysz za jednym razem tyle co cała reszta razem wzięta przez rok.
@hayenz "ja w młodym, inkluzywnym zespole firmy zajmującej się wyburzaniem budynków"
Zaloguj się aby komentować
#heheszki i chyba deheszki ale nigdy nie rozgryzłem tego tagu

@hayenz #deheszki to autorski tag @deafone
Tylko tyle i aż tyle.

@fadeimageone aha, ja zawsze myślałem że to takie depresyjne #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Druga flaszka kurde bele leci
Zaloguj się aby komentować
46 + 1 = 47
Tytuł: Folwark zwierzęcy
Autor: George Orwell
Kategoria: powieść alegoryczna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382163759
Liczba stron: 110
Ocena: 9/10
Ah, piękna to była lektura - idealna na jeden wieczór.
Orwell wspaniale pokazuje, jak szlachetne idee rewolucji szybko ulegają wypaczeniu. System, który miał służyć wszystkim, łatwo zostaje zmanipulowany tak, by służył wąskiej garstce trzymającej władzę.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

@ErwinoRommelo

@CzosnkowySmok xddd a ten polewa gremlina woda po 00:00
@ErwinoRommelo nic nie powiedziałem
Zaloguj się aby komentować
40 + 1 = 41
Tytuł: Ślepowidzenie
Autor: Peter Watts
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Mag
Format: książka papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10
Ta książka trochę czekała na mnie na półce, ale sięgnąłem po nią w końcu, gdy przeczytałem gdzieś opinię, że jest wyjątkowo aktualna w czasach SI.
Historia zaczyna się niewinnie: autor pokazuje nam wycinki z pamięci głównego bohatera, gdy był dzieckiem, by dość szybko rzucić nas w wir wyprawy kosmicznej z zadaniem pierwszego kontaktu z czymś, co może być obcą cywilizacją.
Jak to zwykle bywa w hard SF, jesteśmy od razu wrzuceni w świat pełen niezrozumiałych dla czytelnika terminów i technologii i właściwie do końca książki nie wszystko zostaje czytelnikowi wyjaśnione.
Najciekawszym aspektem książki jest oryginalny pomysł na rasę obcych. Są przedstawieni jako rasa inteligentna, ale tak obca człowiekowi, jak to możliwe.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
PS. Nie mam pojęcia jak korzystać z #bookmeter - muszę zawsze kopiować i wklejać wygenerowany wpis?
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

@hayenz
Nie mam pojęcia jak korzystać z #bookmeter - muszę zawsze kopiować i wklejać wygenerowany wpis?
Opublikuj i zaloguj były dla mnie niedostępne.
Niestety tak, już od dłuższego czasu opcja logowania jest niedostępna
@Vampiress Dzięki
@hayenz aktualnie czytam i jestem w połowie 😁
@l__p Z ciekawości, jak przyjąłeś wampiry? Ja do końca książki nie do końca wiedziałem czy chodzi o klasycznego krwiopijce typu Dracula czy jest to nazwa jakiejś modyfikacji genetycznej z przyszłości która jest jedynie zbieżna nazwą.
Dopiero po przeczytaniu książki i dodatku o wampirach autor rozwiał moje wątpliwości.
@hayenz jak na razie jako klasycznego wampira
@hayenz możesz nawet po prostu go tu pisać nie korzystając z żadnej strony ¯\_(ツ)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Viking - bardziej zrównane z ziemią nie będzie.
Zaloguj się aby komentować
@hayenz lol ja w tym roku robie dokladnie taki xD
@hayenz pamiętam, że w zerówce robiliśmy je, każdy swój kawałek i potem zostało to sklejone w jeden długi łańcuch. Wuj, że każdy miał inną wielkość oczek, nie to się liczyło. Jak powstał jeden kilkumetrowy megałańcuch, to dla 6-latka było wielkie "whoah".
Gdzieś '96, a może '97 matka przyniosła piankowe wypełnienie do paczek i nastąpiła nowa era w łańcuchach na choinkę.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@hayenz normalnie rel, albo tak skręcić na czołówę w nadjeżdżającego tira xD
@Endrevoir miałem tak raz.
@Endrevoir przede mną jechał pusty TIR-laweta i zacząłem się zastanawiać czy dałbym radę wjechać na niego...
@hayenz call of the void albo zwyczajne myśli samobujowe
ja tak mam z nożem jak kroję coś w kuchni
Zaloguj się aby komentować
@hayenz znajdź pracę i się wyprowadzić
Zaloguj się aby komentować
#gry #steamdeck #rougelike
Ostatnio szukałem gry która:
-
nie wymagałaby refleksu
-
byłaby dobra do szybkiego odłożenia i kontynuowania
-
miałaby dobrą obsługę pada
-
miałaby jakąś głębie w rozgrywce
Trafiłem wtedy na wpis @ErwinoRommelo odnośnie Fear and Hunger. Kupiłem, pograłem.
Fajne, ale odechciało mi się grać jak kolejny raz straciłem ponad godzinę progresu w grze bo ta się wysypała.
W zeszłym tygodniu przypomniałem sobie o tytule, o którym słyszałem parę lat temu, gdy był jeszcze w early access - Caves of Qud. W zeszłym roku miała premierę wersja 1.0 i spełniała ona wszystkie powyższe punkty. Sam w nią wsiąkłem, więc może kogoś zainteresuje.
Jest to RPG rougelike czyli gra w której łatwo zginąć i nie ma żadnego meta-progresu który ułatwiałby grę kolejnymi postaciami. Za każdym razem rozpoczynamy od zera w losowo generowanym świecie.
Świat Caves of Qud to postapokaliptyczne zasolone pustkowie, w którym każdy dram wody pitnej jest na wagę złota - dosłowqnie, bo woda jest walutą w świecie gry. Tereny są pełne mutantów, dziwnych technologii, ruin i różnych frakcji.
Rozgrywka jest turowa, najpierw działa gracz, następnie reszta świata. Ponieważ sterujemy jedną postacią nie ma pewnej "ociężałości" która zazwyczaj towarzyszy turowym RPG.
Oczywiście patrząc na obrazy z gry możecie zauważyć że oprawa graficzna jest dość umowna a sporo pracy będzie musiała wykonać nasza wyobraźnia.
Gra wymaga dużo czytania - wszystko jest tu opisane tekstem trzeba przygotować się na czytanie w języku angielskim, pełnym neologizmów używanych do opisania tego dziwnego świata. Duży plus to oprawa audio - każdy region świata ma swoją własną muzykę "w tle" pozwalającą wczuć się w klimat lokacji.
Same regiony i niektóre osady czy też ruiny związane z wątkiem głównym na mapie świata są stałe. Reszta świata i wszystko co jest pod powierzchnią jest generowana proceduralne. Bez trudu można się tu zgubić w losowym lochu i już nigdy nie wrócić na powierzchnię.
Podobnie jest w przypadku questów i postaci, część związana z wątkiem fabularnym jest predefiniowana, reszta jest generowania proceduralne. Dodatkowo każda postać w grze ma swój poziom, frakcję, ekwipunek i zestaw umiejętności i mutacji i każda z nich podlega tym samym regułom co gracz (jedna z mutacji pozwala przejąć kontrole nad inną postacią - da pozostać się w niej do końca gry).
Gra pozwala na dość dużą dowolność w kreowaniu postaci i jej rozwijaniu. Buildów postaci jest multum. Same presety stworzone przez twórców gry to:
-
Marsh Taur - bagienny centaur, płaz który musi polewać się wodą żeby nie wyschnąć, w walce korzystający z toporów i szarż
-
Dream Turtle - żółw posiadający skorupę, walczący sztyletami i wydzielający usypiający gaz z gruczołów w ciele
-
Gunwing - dziobaty mutant ze skrzydłami korzystający z dwóch rewolwerów (w zwarciu potrafi dziobnąć)
-
Star Eye Esper - psioniczny mutant walczący głównie na odległość za pomocą mentalnych zdolności
-
Firefrond - ognisty mutant łączący walkę na długim i krótkim dystansie.
-
bzzzt - elektryczny kret-majsterkowicz
Słowem podsumowania - polecam, ja spędziłem już ok 17h i jestem na swojej trzeciej postaci i dopiero zaczynam główny wątek fabularny.




@hayenz czytam o Caves of Qud, w głowie automatycznie słyszę "Hey Hey People, Sseth Here!"
@NiebieskiSzpadelNihilizmu to było pierwsze miejsce gdzie usłyszałem o tej grze
@NiebieskiSzpadelNihilizmu https://www.youtube.com/watch?v=URJ_qSXruW0
Nadal peak tego kanału moim skromnym zdaniem to jest SS13. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@hayenz bardzo ciekawa gra, która opisujesz, przynajmniej tak się wydaje po opisie. Lubie tez takie niecodzienne oprawy graficzne, nawet gdy sa skromne. Ostatnio zagrywam sie w Megabonk i stwierdzam, ze czas na cos ambitniejszego, ale jednocześnie wlasnie aby odłożyć i kontynowac. Zaciekawiło mnie jednak Fear & Hunger i sprawdzę sobie. A moze ty cos jeszcze polecisz na decka niezbyt skomplikowanego do niezbyt angazujacych rozgrywek, ale tez niezbyt debilnego jak megabonk którego szczerze mam dosc 😜
@kopytakonia na deck mogę polecić Slay the spire to chyba mój top of the top gier turowych. Nie turowe ale fajne było Dome keeper, fajny klimat.
@hayenz slay the spire to chyba juz taki klasyczek deckowy - oczywiście grałem. Dome keeper ogrywalem tez jeszcze zanim decka mialem.
No niestety na decku sie sypie :( gdzie dotarles? Uratowales Erwin… znaczy die Legarda?
@ErwinoRommelo dotarłem do Ma’habre, przeszedłem tower of endless po czym gra się wysypała, stiwerdilem ze wrócę tam później i poszedłem do grand library i gra się wysypała po zabiciu Valteil.
@hayenz ehh rip
Zaloguj się aby komentować
Nawet śmiechłem
A tak realnie to skąd pochodzi to zdjęcie? Wygląda jak jakieś tortury.
@ruhypnol też mnie to zastanawia
Zaloguj się aby komentować
Prawie jak Garfield, tylko kolor ma nie taki xD
@Fen bo ten żre lasagne na bazie twarogu.
Zaloguj się aby komentować
@hayenz a weź. ostatnio rolkę wywaliłem przez okno bo mnie szlag trafił.
@hayenz Mój lifehack to przesuwanie paznokciem po powierzchni taśmy, aż wyczuję próg.
@Lemon_ to ludzie robiąinaczej? xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@hayenz ciut starszy mężczyzna:
chcę NOWĄ wiertarkę udarową!
Oooooo właśnie sobie taką upatrzyłem.

@Trawienny na bogato widzę. Ja biedny i kupiłem Boscha DIY (te zielone) akumulatorową i też daje radę
Przydaje się.
Zaloguj się aby komentować
@hayenz makao i po makale
@hayenz Najczęściej za wszelkie wizyty (np. u lekarzy) płaci się z góry, więc na etapie kiedy trwa wizyta rzeczywiście nie jesteś mu nic winien.
@jkeen przy stałych wizytach niekoniecznie.
@hayenz byłem u psychologów kilka razy. Podziałały wizyty u psychiatry który przepisał najzwyklejsze w świecie antydepresanty. Chodzenie do psychologów to jakaś pomyłka. Najpierw wypytują o jakieś szczegóły z życia, a potem się was spytają jak się z tym czujecie... że się wygadaliscie... szkoda czasu. Lepiej mieć przyjaciół i nie trzeba im płacić za czas spędziny w zyciu. A jak się wam wszystko pi⁎⁎⁎⁎li, macie długi, nałogi czy ktoś wam umiera albo sami ubieracie to wizyta u psychologa to tylko strata czasu bo nic wam nie pomoże, pogada i uzna że jego praca na tym polega. Wiem co mówię byłem tam.
Zaloguj się aby komentować
Dawno temu przeczytałem książkę Kanada pachnąca żywicą. Od tej pory bobry zawsze na propsie. Bardzo mądre i pożyteczne istoty.
@Ihooj do momentu jak nie wprowadzą Cię się w okolicy dziaki i nie zacznie cię zalewać woda z rowu który kiedyś miał po kostki wody a teraz masz w uj wielkie rozlewisko ;)
@Kasjo albo jak nie zaczną z wałów przeciwpowodziowych robić sita swoimy jamami
Zaloguj się aby komentować
No jakbym nie mógł to bym się nie nachlał, logiczne
Zaloguj się aby komentować
















