@evilonep Oglądałem na yt jakiś filmik z Korei, gdzie w normalnej knajpie mają dokładnie te zupki, głównie firmy Nongshim, wszystkie smaki, podobnie jak i Kimchi, Seafood spice itd.
I jak klient zamawia, to oni zawartość paczki wrzucają do garczka i gotują (na pełnym ogniu, aż kipią). A międzyczasie wrzucają dodatki, warzywa, cebulę, np glony wakame, a na koniec obowiązkowo szczypiorek (dymka) i olej sezamowy, prażony sezam itd. Słowem, traktują te zupki z paczki tylko jako bazę i dodatkowo ulepszają.
I sam zacząłem tak robić. Daję czasami o 50-100ml więcej wody, dorzucam warzywa z mrożonej mieszanki chińskiej, trochę oleju, dodatki jak wyżej, czasem biały pieprz albo sok z limonki, trochę pasty miso itp. Nalewam do michy i... czekam minimum 5 minut, a najlepiej 10 minut. Musi ostygnąć i te smaki się dopiero poukładają.
Wtedy ta zupka Buldok to prawdziwy ogień! Petrada smaku. Ale fakt - jest ostra.
Jem to jak normalny ramen, czyli pałeczkami makaron i warzywa, a taką płaską łyżeczką z krótką rączką zupę. Polecam. Dla mnie buldok 6/10