Czy wiecie, że piosenka "Suzanne Vega, DNA - Tom's Diner" zapoczątkowała format Mp3?
Pierwszą piosenką, która stała się MP3, była „Tom's Diner” Suzanne Vegi. Niemiecki inżynier dźwięku odtwarzał piosenkę w kółko, próbując zmieścić ją w mniejszym rozmiarze, nie zmieniając zbytnio jej brzmienia. Rytm pomógł w kodowaniu pliku.
"Tom's Diner", which was originally released as an a cappella recording on Vega's second studio album, Solitude Standing (1987), was remixed in 1990 as a dance track by English electronic duo DNA with Vega as featured artist, and it became a Top 10 hit in five countries. The original a cappella recording of the song was used as a test during the creation of the MP3 format.[3]The role of her song in the development of the MP3 compression prompted Vega to be given the title of "The Mother of the MP3".
Wiadukt kolejowy na trasie superszybkiej kolei Z Madrytu do Barcelony. Tunele w skale są integralną częścią tej trasy. Prędkość maksymalna 320 km/h.
W Polsce przez ostatnie 20 lat nie potrafili wybudować nawet kilometra trasy kolejowej dużych prędkości, o tunelach nawet nie wspominając. Czy tym razem się uda? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#kolej #pociagi #ciekawostki #hiszpania
Czy w Polsce uda się wybudować kolej dużych prędkości w ciągu następnych 7 lat?
Robert Rutkowski: Żyjemy w alkoiluzji i wszyscy mamy z tym problem
Robert Rutkowski przy okazji wydania swojej nowej książki - "Alkoiluzja" - opowiada jakie były naciski żeby nie wydawał tej książki, wydawnictwa wręcz bały się ją wydać. Potężne lobby robi wszystko, abyśmy nadal żyli w alkoiluzji.
@cyber_biker Akurat Janek to co roku chyba spędza zimę w Hiszpanii na rowerze, z resztą zawodowi kolarze zazwyczaj też tak spędzają zimę i wracają na wiosnę dopiero
Bitcoin przebił psychologiczną granicę 100k USD za sztukę co nie zostało szczególnie zauważone przez mainstreamowe media. To znak, że mamy jeszcze przestrzeń do dalszych wzrostów, kto nie ma choćby ułamka BTC ten nie będzie w stanie wydostać się z mentalnego Matrixa.
Czy rok 2025 będzie dla nas przełomowy? Czy krypto aktywa otworzą nam drogę do niezależności finansowej i wyzwolenia spod okupacji banków? (° ͜ʖ °)
Pierwsze wiadomości w radiu ZET z rana to właśnie BTC po 100k$, Money.pl już pisze o tym, że BTC zabiera 50% światowej energii i wszyscy go banują bo zima idzie.
Czy jesteśmy świadkami upadku kapitalizmu, a może jego metamorfozy w coś zupełnie innego? Czy jest jakaś alternatywa i jakie są prognozy dla nas, dla Europy..
Według Cejrowskiego i Korwina prawdziwy kapitalizm już dawno zniknął zaraz po upadku standardu złota.
To co teraz jest, czyli postępujący korporacjonizm raczej nie upadnie. Feudalizm był i będzie zawsze. Niestety. Czeka nas raczej kryzys z uwagi na bańkę AI + masowy dodruk. NASDAQ jest najwyżej w historii i wszyscy zapakowani w złoto. Będzie ciekawie po wyborach.
Mamy dobre wieści, nasze lobbowanie na rzecz uregulowania sprzedaży alkoholu przynosiło pozytywne efekty! Nadchodzi nocna cisza alkoholowa w całej Polsce; poza tym etanol zniknie ze stacji benzynowych.
Kończy się era nieograniczonej dostępności alkoholu na stacjach benzynowych w Polsce. Resort zdrowia mówi "dość".
W imieniu naszej fundacji stop alko menelom oraz Janka Śpiewaka serdecznie dziękujemy za wasze wsparcie! (° ͜ʖ °)
Zakaz sprzedaży w nocy może doprowadzić do tego, że ludzie będą robili większe zapasy w dzień i w efekcie więcej wypijali, więc to nie jest rozwiązanie.
Sam aktualnie mam jakiś zwykły pomiar Bike Hand, ale jeżdżę na 10s, więc aż tak się nie przejmuję, ale jak będę miał 11/12s to pewnie się wyposażę w taki dokładniejszy
Pokolenie Z zrywa ze starą tradycją. Picie alkoholu staje się "obciachowe"
Paweł, gdy mówi, że nie pije, słyszy absurdalne pytania. Maja uważa, że upijanie się jest żałosne. Maciej nie lubi dużo, bo szkoda mu czasu na kaca. Wsród młodych Polaków coraz popularniejszy jest trend NoLo - zero alkoholu lub ograniczenie picia. Jak mówią, robią to dla zdrowia. Także psychicznego.
- Pytania o to, czy jestem na coś chory to standard. Jednego razu ktoś zaproponował: jak nie masz pieniędzy na alkohol, to ci postawię, nie musisz się wstydzić - wspomina Paweł, który kilka lat temu postanowił, że będzie pić tylko sporadycznie.
Decyzja była spontaniczna. - Miałem wypadek w pracy, złamałem rękę. Pracuję fizycznie, więc dostałem zwolnienie lekarskie na dwa wakacyjne miesiące. Miałem więc masę wolnego czasu i okazje do picia: wyjazd na domek ze znajomymi, czyjeś urodziny, impreza pracownicza, przyjaciel z zagranicy wpadł w odwiedziny itp. - opowiada.
Każde takie spotkanie towarzyskie wiązało się z piciem alkoholu. W pewnym momencie owe okazje tak się skumulowały, że Paweł był pijany przez ponad tydzień. - Okazje do kontynuowania picia się nie kończyły. Mając w perspektywie kolejne wyjścia, postanowiłem poeksperymentować i zaprzestać alkoholizacji przynajmniej na jakiś czas. Ustaliłem, że to będzie miesiąc, który zaskakująco łatwo wytrwałem. Potem kolejny i kolejny, aż w pewnym momencie przestałem odczuwać potrzebę picia alkoholu - przyznaje.
Myślę że nie jest obciachowe ale fakt że np dzieciaki dużo wyciągają z Instagrama. Czasami się trafia tam jakaś seria fit ludzi i się dzieciaki wkrecaja no wiecie te lewandowskie, myślenie o swoim ja i inne pierdy.
Choć na insta więcej jest patusow nawet właśnie w tej formie fit to jednak coś tam zawsze zakiełkuje dobrego