Zdjęcie w tle

bori

Lider
  • 1673wpisy
  • 13028komentarzy
bori userbar

Twarogowy Escobori

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak być bohaterem we własnym pokoju?


1. Klima w pokoju grzeje zamiast chłodzić.

2. Nie reaguje na pilota.

3. Znajdź instrukcję do pilota na stronie internetowej.

4. Przestaw pilota na kanał zgodny z instrukcją.

5. Pilot działa, żona szczęśliwa.

6. PROFIT


#hydepark #gownowpis

859930c9-ad8d-4db5-a8d8-795aa77ef973
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

ŻARTY SIĘ SKOŃCZYŁY!


Jutro z mamra wychodzi @Rozpierpapierduchacz. Po półtora miesiąca pierdzenia w pasiak będzie nieźle wkurzony i wyposzczony. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zbyt ładny żeby ryzykować - uciekam z kraju.


Dla bezpieczeństwa nie zdradzę gdzie lecę, powiem tylko że od jutro nazywam się Juan Pablo Fernandez Maria FC Barcelona.


#hejto #uzytkownicy #heheszki

fa67f1fe-5ea5-4e4a-bfa2-ea27b8fea534
bori userbar

* Grupa Trzymającą Pioruny: nasz kolejny ruch musi byc przemyślany, @bori musi zostać gejuru, ale trzeba to zrobić tak by administracja i owcen sie nie zorientowali

* @Rozpierpapierduchacz: Leeroy Jenkins!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kapitalizm po januszowsku:


Tablica odlotów na Ławicy na której 3/4 zajęte jest reklamą, przez co lista lotów zmienia się tak szybko że nie można jej rozczytać. Jprdl


#hydepark #marudzenie #lotnictwo

81ed0734-cd74-4cac-a38f-0b236a16701c
bori userbar

Bo to jest tablica reklamowa. Nawet na dole tablicy masz o tym wspominkę... Treść informacyjna ma tylko przyciągnąć uwagę ludzi żeby na nią spojrzeli.

przez co lista lotów zmienia się tak szybko że nie można jej rozczytać.

Lepiej tak niż czasami się stoi z 40s żeby łaskawie pokazało kolejny slajd.

Zaloguj się aby komentować

Czy lokomotywa 1F2h2t, potocznie zwana "Królewskim Bułgarem", o długości całkowitej 18,21 m, masie łącznej 150 t, z sześcioma kołami napędowy w układzie 1F2, minimalnym promieniu łuku 170 m, wyprodukowana w 1931 roku przez zakłady Hipolita Cegielskiego dla Bułgarii w łącznej ilości 12 sztuk, zasłuży na 60 piorunów?


Jedną z nich osobiście prowadził władca Bułgarii, car Borys III.


#kolej #lokomotywa #ciekawostkikolejowe #hejtowyzwanie


EDIT: Wyzwanie zakończone, dziękuję wszystkim!

2bb11cfc-5872-438a-b66a-f8a288865a9f
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Właśnie skończyłem oglądanie i muszę przyznać że dawno takiego świetnego kawałka kina spod znaku #gwiezdnewojny nie widziałem.


Mimo braku ikonicznych postaci z uniwersum czuć ten klimat, akcja jest wciągająca a postacie interesujące i wielowymiarowe. Zdecydowanie polecam fanom.


I do tego to świetnie zwieńczenie, niemal płynnie przechodzące do Łotra 1, który z kolei idealnie zazębia się z Nową Nadzieją.


Mocne 9/10.


#seriale #starwars #andor

581dacd2-46f9-43ba-84a8-fbcd619c1243
bori userbar

@bori

muszę przyznać że dawno takiego świetnego kawałka kina spod znaku #gwiezdnewojny nie widziałem.

Niech zgadnę, poprzedni był Andor 1

Zaloguj się aby komentować

Naszła mnie pewna myśl:


A co jeśli zniknięcie użytkowniczki @moll to nie zwykłe #usunkonto tylko grubsza sprawa? Jeśli ktoś jej coś zrobił i dla zatarcia śladów skasował konto? Nie znamy jej wersji wydarzeń. Nic też nie zapowiadało jej zniknięcia.


Zastanówmy się przez chwilę kto twierdzi że rozmawiał z nią jako ostatni...


#hejto #hejtodetectivesquad #uzytkownicy

40fccbe9-05a2-4c5b-aa7e-6321e02eae25
bori userbar

@bori proponuję skończyć idealizować ciocię moll bo po prostu położyła lachę na Hejto ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


Od wykopu jakoś nie potrzebuje odpoczynku, screen sprzed chwili

bc23fb4f-9656-4062-8e69-a0390205aa0f

Zaloguj się aby komentować

@bori cudowne. Zamknęłabym tylko te wszystkie półki i trójkąty. Z własnego doświadczenia wiem, że pralnia to mocno kurzące się pomieszczenie.

@bori Będzie pralnia idealna. Mi w mojej brakuje miejsca na taką większą szafę do przechowywania, ale też w czasie, gdy ją urządzałam, nie korzystałam niestety z usług stolarza z zabudową na wymiar.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór Państwu,

w końcu udało mi się sprężyć i przelać na papier moje pomysły, zainspirowany świetnym pomysłem kolegi @George_Stark. Oto i mój fanfik - historia z innej perspektywy:


CZY WSZYSTKO BĘDZIE JUŻ OK?


W końcu nastała upragniona stabilizacja dla Corina Jasta. Po okresie wieloletniego bałaganu, chaosu i anarchii w jego świecie, kiedy to sam ledwo wiązał koniec z końcem, a momentami wręcz drżał o życie swoje i bliskich, pojawiła się szansa na lepsze jutro. Od przypadkowo spotkanego rekrutera dostał propozycję zatrudnienia w Firmie, którą z chęcią przyjął.


Firma stanowiła dobrą perspektywę. Ogromna, bogata i stateczna korporacja, z filiami wszędzie tam, gdzie tylko wzrok sięga, a czasem nawet dalej. Zarobki może nie kosmiczne, ale przyzwoite i w terminie. Do tego owocowe środy i karty Universport. No i te eleganckie stroje służbowe – niczym u Hugo Bossa. Stabilność była ważna szczególnie teraz – poznał uroczą dziewczynę i chciał z nią układać sobie dalsze życie.


Po długim i wymagającym szkoleniu na łącznościowca dostał pierwsze, próbne przydziały. Najpierw stacjonarna centrala łączności, następnie coraz większe pojazdy floty należącej do Firmy. Czuł, że się wyróżnia wśród innych pracowników, a przełożeni coraz częściej go chwalili. Aż w końcu doczekał się swojej upragnionej szansy na awans: angaż do nowego, wielkiego projektu Firmy.


Świeżo poślubiona Tessa była temu przeciwna – nowe stanowisko wiązało się z wielomiesięczną delegacją. A ona spodziewała się ich pierwszego dziecka. Wiele dni Corin musiał ją przekonywać nim w końcu niechętnie uległa. Ale się udało i tylko to się liczyło.


Po dotarciu na miejsce nie mógł się nadziwić rozmachowi projektu – było to coś o wiele bardziej imponującego niż wszystko co do tej pory widział. Prace wprawdzie jeszcze trwały („Stary będzie wkurzony za przewalenie terminu” – pomyślał sobie), niektóre elementy były wręcz w powijakach, ale obsługa już się sukcesywnie okrętowała i rozpoczynała długotrwały proces testów, odbiorów, szkoleń i zgrywania. Jak na dotychczas spotykane warunki było tu wręcz luksusowo – ogromne, niekończące się korytarze, dziesiątki wind, setki schodów, ale także bogate zaplecze socjalne i rozrywkowe aby nikomu niczego nie brakowało. Był nawet basen i kręgielnia! W dodatku dostał swój własny pokój, co jak na zwykłego pracownika było dotychczas niespotykane. Wprost nie mógł nadziwić się swojemu szczęściu.


Według wiedzy Corina to nie była pierwsza tego typu konstrukcja. Wcześniejsza, trochę mniejsza, o której dużo słyszał, zakończyła swoją służbę w jakiejś tajemniczej katastrofie. Nie chciano o tym dużo mówić, ale władze Firmy solennie zapewniły, że tamta sytuacja została dokładnie przeanalizowana, a wszystkie wady i usterki zlokalizowane i trwale usunięte.

W otrzymanym od Firmy zeszycie zaczął prowadzić dziennik. Wprawdzie procedury bezpieczeństwa, bardzo restrykcyjne w każdym względzie, tego zabraniały, ale chciał by natłok tego co doświadcza i widzi go nie przytłoczył, a za wiele lat chciał na tej podstawie opowiedzieć o wszystkim wnukom, bo był pewien, że to co tu się wydarzy będzie kiedyś w podręcznikach historii. Musiał się tylko dobrze z tym kryć, a dziennik z wielkim logiem Firmy na okładce skrupulatnie chował w kanale wentylacyjnym w łazience.


Tamten dzień zaczął się tak samo jak inne. Poranny obchód stanowiska, przejęcie od zmiennika raportu i można było zacząć odbębniane rutynowych obowiązków łącznościowca. Na takim projekcie miało to swoją specyfikę spowodowaną jego rozmiarem, ale naprawdę to lubił.


Nagle znikąd pojawili się oni – Bandyci. Nigdy nie widział ich aż tylu i co gorsza aż tak mocno uzbrojonych. Na szczęście ich ochrona także była doskonale wyposażona i uzbrojona. Zaczęła się prawdziwa bitwa.


Starcie które obserwował ze swojego stanowiska miało wręcz gargantuiczne rozmiary. Wszędzie widział strzały i eksplozje. Latały myśliwce. To było coś. Był pewien, że kiedyś ktoś o tym nakręci film, oczywiście zakończony spektakularnym zwycięstwem Firmy.


Niespodziewanie pojawił się dziwny statek. Wleciał w środek konstrukcji. Szybka próba identyfikacji się nie powiodła – nie był to znany mu pojazd. To musiał być pojazd bandytów. Leciał wprost na jego stanowisko szybem prowadzącym od rdzenia.

„Co oni robią, przecież zaraz wszyscy tutaj zginiemy!”


W tym momencie doszło do gigantycznej eksplozji wszystkiego co go otaczało.Ostatnią myślą, jaka przemknęła przez umysł Corina zanim ten wyparował bez śladu, było: „Żegnaj Tesso”.


EPILOG


Włochaty stworek z zaciekawieniem przyglądał się nadpalonej książce z wytłoczonym logiem Firmy na okładce. Znał je aż za dobrze z winy ostatnich wydarzeń. Z ostrożności najpierw trącił ją kilka razy dzidą. Od czasu wielkiej eksplozji nowego księżyca jego planeta była zasłana masą kosmicznych śmieci. Niektóre wciąż były całkiem groźne - paru jego kolegów zostało poważnie rannych w trakcie wybuchu takowego odpadku. W końcu odważył się, wziął go do ręki i otworzył. Cały był zapisany symbolami, których nie rozumiał. Zaniesie go przyjaznym Tamtym, oni potrafią odkrywać ich znaczenie i mu je tłumaczyć. Szczególna ta miła osoba ze śmieszną fryzurą, którą zwali Księżniczką.


W końcu przypomniał sobie jak Tamci nazywali jego i kolegów. Dźwięki śmiesznie wybrzmiewały w jego uszach: „Ewoki”.


KONIEC


[746 słów]


#zafirewallem #naopowiesci #starwars #tworczoscwlasna

bori userbar

Ech, ten fragment o przekonywaniu Tessy do zgody na wyjazd aż mi przypomniał jedną z moich licznych rozmów kwalifikacyjnych, kiedy to rekruter, przedstawiając się opowiadał o sobie i, wyminieszy swoje zainteresowania, zbieżne z moimi (a przynajmniej tak twierdził), powiedział: a później, wie pan: kariera, rodzina. No, uderzyła mnie wtedy kolejność, w jakiej te ważne sprawy wymieniał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować