Zdjęcie w tle

boogie

Lider
  • 2331wpisów
  • 5751komentarzy

Najwyższy czas na jakieś podsumowanie mojego tripa do Maroka


Im dłużej byłem, tym bardziej mi się podobało


Całość podzielę na kilka części:

  1. Ludzie i Społeczeństwo – Moje Obserwacje

  2. Jedzenie, Zakupy i Ceny

  3. Życie Codzienne w Agadirze – Ciekawostki i Zaskoczenia

  4. Przyroda i Otoczenie

  5. Praktyczne Porady dla Podróżujących

  6. Podsumowanie :-)

W dzisiejszym wpisie: Ludzie i Społeczeństwo – Moje Obserwacje.


Marokańska gościnność Marokańska gościnność jest jednym z najbardziej fundamentalnych aspektów tamtejszej kultury, głęboko zakorzenionym w tradycji i religii. Dla Marokańczyków gość, niezależnie od pochodzenia, jest darem i błogosławieństwem, któremu należy się najwyższy szacunek. Przejawia się to na każdym kroku – od serdecznych powitań na ulicy po zaproszenia do domu na herbatę. Doskonałym tego przykładem jest często słyszane, spontaniczne wołanie "Welcome to Morocco!", rzucane przez przechodniów czy nawet kierowców, które nie jest wyuczonym hasłem dla turystów, ale autentycznym wyrazem radości z obecności gości w ich kraju. Najważniejszym rytuałem gościnności jest ceremonia parzenia i picia słodkiej, miętowej herbaty, znanej jako "Berber Whiskey". Odmówienie poczęstunku jest uznawane za niegrzeczność. Gościnność ta jest często bezinteresowna i wynika z potrzeby serca, co dla wielu Europejczyków bywa zaskakujące, ale stanowi esencję marokańskiej sztuki życia.


Kultura Amazigh (Berberów) Kultura Amazigh jest rdzennym i fundamentalnym filarem tożsamości Maroka, starszym niż arabska i islamska obecność w regionie. Sami siebie nazywają Imazighen, co w ich języku oznacza "wolni ludzie". Określenie "Berber", powszechnie używane w Europie, ma pochodzenie zewnętrzne – wywodzi się od greckiego słowa "barbaros", którym starożytni Grecy, a później Rzymianie, określali ludy mówiące niezrozumiałymi dla nich językami. Przez wieki Imazighen kształtowali ten kraj, a ich wpływy są widoczne na każdym kroku. Symbolem, który można często spotkać, jest znak "ⵣ" (Yaz), reprezentujący wolnego człowieka z rozpostartymi ramionami, co doskonale oddaje ducha tej kultury. Ich tradycje są najbardziej żywe w regionach gór Atlas i na południu kraju. To tam rozkwita unikalna sztuka zdobienia, której najwspanialszym przykładem jest kunsztowna, srebrna biżuteria. Za niepisaną stolicę tego rzemiosła uważa się miasto Tiznit, słynące z warsztatów, w których od pokoleń tworzy się tradycyjne naszyjniki, bransolety i fibule. Wraz z kolorowymi dywanami, architekturą obronnych osad (ksarów) oraz melodyjnym językiem, tworzy to fascynującą mozaikę kulturową, która jest integralną i dumną częścią współczesnego Maroka.


Rola kobiet Rola kobiet w Maroku jest jednym z najbardziej fascynujących i dynamicznych aspektów tego społeczeństwa, pełnym kontrastów, które doskonale odzwierciedlają kraj zawieszony między tradycją a nowoczesnością. Z jednej strony wciąż silna jest tradycyjna rola kobiety jako serca rodziny i strażniczki domowego ogniska, gdzie szacunek i skromność są kluczowymi wartościami. W wielu miejscach, zwłaszcza na prowincji, konserwatywny strój i przywiązanie do patriarchalnych norm pozostają codziennością. Z drugiej strony, Maroko jest świadkiem ogromnej zmiany. Dzięki reformom prawnym, takim jak rewolucyjny kodeks rodzinny "Mudawana" z 2004 roku, kobiety zyskały znacznie więcej praw w kwestiach małżeństwa, rozwodu i opieki nad dziećmi. Coraz więcej Marokanek zdobywa wyższe wykształcenie i odnosi sukcesy zawodowe jako lekarki, inżynierki, przedsiębiorczynie czy artystki, aktywnie kształtując życie publiczne. Doskonałym przykładem tego zderzenia światów jest Taghazout, wioska surferów niedaleko Agadiru, którą można by żartobliwie nazwać "lokalnym Miami". To wyjątkowa enklawa na mapie Maroka, gdzie międzynarodowa kultura surfingu, bohemy i turystyki stworzyła atmosferę luzu i wolności. To właśnie tam widać najwięcej młodych Marokanek w bikini, które czują się swobodnie obok turystek, przyjmując globalne trendy jako swoje. Ta liberalna bańka pokazuje, jak bardzo kontekst miejsca wpływa na społeczne normy i osobistą ekspresję. Ten dualizm jest najbardziej widoczny w przestrzeni publicznej: na tej samej plaży w Agadirze można zobaczyć kobietę w bikini i drugą w burkini. To pokazuje, że rola kobiety w Maroku nie jest jednolita – to spektrum postaw, gdzie osobiste wybory, wolność i globalne trendy coraz śmielej przeplatają się z głęboko zakorzenioną tradycją.


Stosunek do Francuzów i innych nacji Stosunek Marokańczyków do innych nacji jest złożony i wielowymiarowy, a najwięcej emocji budzi relacja z Francuzami. Można ją określić jako swoiste "love-hate". Z jednej strony istnieje głęboko zakorzeniona niechęć wynikająca z czasów protektoratu i postkolonialnej dumy. Z drugiej strony, więzi są niezwykle silne. Język francuski jest wszechobecny, a jego znajomość postrzegana jest jako klucz do lepszej przyszłości. Doskonale obrazuje to przykład mojego kierowcy taksówki, który przy miesięcznych zarobkach rzędu 3500 dirhamów wydaje aż 120 dirhamów na dodatkowe lekcje francuskiego dla swoich synów, wierząc, że to najlepsza inwestycja w ich życie. Wobec innych nacji stosunek jest zazwyczaj bardziej jednoznaczny. Hiszpanie postrzegani są podobnie do Francuzów, choć z mniejszym natężeniem emocji. Amerykanie cieszą się szacunkiem jako potężny sojusznik polityczny, a turyści z krajów takich jak Wielka Brytania są przyjmowani bardzo ciepło. Jako Polak byłem tym bardzo pozytywnie zaskoczony. Z nieznanych mi przyczyn byłem wielokrotnie i bezbłędnie rozpoznawany jako Polak, co spotykało się z dużą sympatią. Prawdziwym szokiem było dla mnie spotkanie Aziza, ponad 50-letniego Marokańczyka, który z pasją i całkowicie samodzielnie uczy się języka polskiego. Mówił pełnymi, poprawnymi gramatycznie zdaniami, co pokazuje niesamowitą otwartość i ciekawość świata, jaka drzemie w tym narodzie.


Imigranci i różnorodność Różnorodność w Agadirze, jak i w całym Maroku, ma kilka wymiarów. Z jednej strony miasto jest międzynarodowym ośrodkiem turystycznym, co sprawia, że na ulicach słychać mieszankę języków, a Europejczycy, w tym wielu emerytów z Francji, stanowią stały element krajobrazu. Z drugiej strony istnieje duża migracja wewnętrzna – ludzie z wiejskich, często biedniejszych regionów kraju przyjeżdżają do Agadiru w poszukiwaniu pracy w turystyce i usługach. W kontekście imigracji z innych krajów, w Maroku widoczna jest obecność migrantów z Afryki Subsaharyjskiej. Są to studenci, pracownicy, a także osoby traktujące Maroko jako kraj tranzytowy w drodze do Europy. Integrują się oni z lokalnym społeczeństwem, prowadząc małe firmy lub pracując w różnych sektorach. Co ciekawe, moje osobiste wrażenie jest takie, że na ulicach Warszawy można spotkać więcej czarnoskórych osób niż w Agadirze. Być może wynika to z faktu, że Agadir, mimo swojej turystycznej natury, nie jest głównym celem dla imigrantów z Afryki Subsaharyjskiej, którzy częściej wybierają większe metropolie, takie jak Casablanca czy Rabat, jako miejsce do życia.


Król, polityka i religia Król i polityka w Maroku to temat, w którym szacunek dla tradycji miesza się z dążeniem do nowoczesności. Monarcha, obecnie Mohammed VI, jest postrzegany przez większość narodu nie tylko jako głowa państwa, ale przede wszystkim jako główny gwarant stabilności i jedności kraju. W regionie pełnym niepokojów Marokańczycy często podkreślają, że to dzięki królowi ich kraj unika chaosu, jaki dotknął inne państwa arabskie. Król posiada również ogromny autorytet religijny jako "Dowódca Wiernych", co czyni go duchowym przywódcą narodu. Codzienny rytm miasta wyznaczany jest przez wpływ islamu, rolę meczetów i nawoływania do modlitwy (Adhan). Jednocześnie monarcha postrzegany jest jako modernizator, który inwestuje w infrastrukturę i reformy społeczne. Oczywiście pod powierzchnią istnieje świadomość problemów, takich jak nierówności społeczne czy korupcja, ale krytyka nigdy nie jest skierowana bezpośrednio w monarchę. Istnieją "czerwone linie", których się nie przekracza – otwarte krytykowanie króla, islamu czy kwestii Sahary Zachodniej jest absolutnym tabu. Dla Marokańczyków król to symbol, który spaja naród i chroni go przed wewnętrznymi podziałami.


Bezpieczeństwo Ogólne poczucie bezpieczeństwa w Agadirze jest wysokie, zwłaszcza w miejscach turystycznych, gdzie obecność policji i ogólny spokój sprawiają, że można czuć się swobodnie. Jednak jak w każdym dużym mieście, czujność jest wskazana, o czym przekonałem się na własne oczy. Byłem świadkiem sytuacji, która w jednej chwili pokazała mi zarówno zagrożenie, jak i niezwykłą siłę marokańskiego społeczeństwa. Dosłownie przede mną młody chłopak, prawdopodobnie Marokańczyk, wyrwał coś z ręki starszemu francuskiemu turyście – najpewniej telefon. Działając instynktywnie, złapałem złodzieja za ramię, ale był szybki, wyrwał się i zaczął uciekać. To, co stało się potem, było absolutnie zdumiewające i całkowicie zmieniło moje postrzeganie bezpieczeństwa w tym kraju. W jednej sekundzie cała ulica zareagowała. Kilku marokańskich przechodniów bez wahania rzuciło się w pogoń za złodziejem. Co więcej, jeden z przejeżdżających samochodów gwałtownie skręcił, próbując odciąć mu drogę ucieczki. Choć sama kradzież była przykrym incydentem, to spontaniczna i solidarna reakcja lokalnej społeczności była dla mnie znacznie ważniejsza. Pokazała, że takie akty są przez nich potępiane, a goście i turyści są pod niepisaną ochroną zwykłych ludzi. To wydarzenie, paradoksalnie, sprawiło, że poczułem się tam ostatecznie bezpieczniej.


Dużo zdjęć publikowałem na #boogietravel, ale jeżeli chcesz coś konkretnego to daj znać. Poszukam


#podroze #maroko #agadir #islam

1a68401d-2c78-406a-a202-d98b73979b0c
83f1dfa4-57ee-4a88-97c4-d5036954b521
2b6b82af-b1ad-491e-9f80-1cf3692bc920
800f353e-ae80-4df1-bca7-bfe17177a588
c22308d1-f84d-4ae3-b8fe-46eb78fbc756

Byłem, widziałem. W Marakeszu doświadczyłem największej chyba temperatury na zewnątrz w życiu, na placu było jakieś 50 stopni Celsjusza.


I typ, który na stoliku sprzedawał zęby na wymianę (serio, wysypana kupka zębów i jakichś protez) gonił mnie chcąc wycyganić bakszysz za zrobienie stoisku zdjęcia xD

Zaloguj się aby komentować

Panie Piotrze Szczerek, CEO Drogbruk. Jest pan słynny. Główna tennis.com o Panu napisała. Gratuluję!


#tenis #heheszki


https://www.tennis.com/baseline/articles/kamil-majchrzak-reunites-with-young-fan-after-viral-us-open-hat-theft-power-of-the-internet


Australia stanęła na głowie i też napisała xD


https://7news.com.au/sport/tennis/us-open-fan-who-snatched-souvenir-from-young-boy-identified-as-millionaire-ceo-piotr-szczerek-boss-of-drogbruk-c-19862153


"

identified as Polish millionaire CEO Piotr Szczerek.


Szczerek, who heads up paving contractor company DrogBruk

"


"

Szczerek has since deactivated his social media accounts.


Polish job search site Gowork.pl was quickly flooded with people blasting the prominent CEO, who was described in no uncertain terms as a “common thief”, “sack of garbage”, “primitive scammer”, and “shameful jerk” by various different people.


“Only an ordinary idiot and a jerk could snatch a hat from a child’s hands,” someone else said.


DrogBruk was co-founded by Szczerek and his wife in 1999, and has been lauded by Polish publications as a leader in the industry.

"


I jeszcze więcej XD


https://www.primetimer.com/features/who-owns-drogbruk-man-slammed-online-over-snatching-kamil-majchrzak-s-hat-from-a-little-boy-at-the-us-open

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj malutki post z plaży w Agadir o cenach. Najtańszą rzecz w sklepie jaką znalazłem to 2 dir. Jakiś jogurt, najtańszą rzaczą jaką kupiłem to 3.5 dir. Była to lokalna wersja Sprite o pojemności 250ml. 500ml coca cola to koszt 5.50 dir. Produkty marokańskie są o 30-50% tańsze niż importowane.


Tutejszy rynek jest zalany francuskim Danone oraz chińskimi samochodami oraz Dacia.


W komentarzach dodam inne zdjęcia z cenami.


PS. Marokański nabiał jest wyśmienity. Jogurty, serki bardzo smaczne.


#ciekawostki #boogietravel #podroze #agadir #Maroko

85964145-0130-4165-87c5-0fd20ce1c058
82f57709-5b88-4489-8c2b-b9470c986216
c4f74f87-9e86-45e0-904c-d9f60ed196f5
3cd81e4e-9c9e-49c6-8ca5-ad4e7f69e39f
e5275cd4-5c56-4613-9a1a-d06f18b2422e

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zwiedzam Medynę w Agadir. To miejsce jest rekonstrukcją oazy, pitstopu, dla karawan, które przemierzały pustynie i szlaki kupieckie. W takich miejscach kupcy mogli się wymieniać towarami i nimi handlować.


To będzie ostatni wpis bo jutro wracam do domu :( Zostało jeszcze, obiecane, Marokanki w bikini oraz jakieś podsumowanie całego wyjazdu.


Za tydzień lecę do Włoch więc będzie więcej :)


#ciekawostki #podroze #boogietravel

87df58cc-748d-4180-86ca-7df874cc1ebf
38f641db-df31-4b2a-81b3-83dac0bda6f4
508d9e3f-5cbb-4cd1-8249-e2c5cfb5fed9
e04c0731-782f-42c2-9530-e6e9cd1c5790
ca5cc2a9-4980-4da2-b889-a4c52a849f91

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Typ który naraża w taki sposób powinien dostać max karę, ale psy to jednak psy, z pianą w pysku wyżywaja się jak patusy, podobnie było na protestach kobiet przy zostrzeniu prawa aborcyjnego, lali jak popadnie

@boogie skoro to Australia, to Ci film obróciło XD


Ładna akcja, jestem ciekaw procesów myślowych, które kazały typowo wyskoczyć przez okno.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj bonus. Nikt nie pytał, ale i tak dostaniecie (wiem że pytaliście o Marokanki w bikini, będą, ale muszę wrócić do domu :)


A więc bonus I tutaj tak jest 5x dziennie. Start około 5 rano xD


#ciekawostki #boogietravel #podroze #islam

@tomilidzons cholera wie co tam się dzieje. Mój telefon nie ma takiego zooma :) Poza tym bardzi j bym kozy się spodziewał xD

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zwiedzane było południe od Agadir. Lokalsi nazywają to "małą Saharą". Nazwa zobowiązuje i temperatura była :)


#ciekawostki #boogietravel #podroze

12026c52-fd55-4892-97b4-cfdba6c96b68
7908f787-c77a-4724-9315-365b7b3be2a4
8997a780-9d41-4018-bec7-2976257b0c92
19325369-b693-4d14-8c59-5296010b53b0
57279b20-de9c-45d3-9454-62c1ffca77a7

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj zwiedzam Tahhazout. To takie marokanskie Miami :) Jak ktoś chce spotkać piękne Marokanki w strojach biki to musi tutaj przyjechać. Najwidoczniej Allah tutaj niewidzi :)


#ciekawostki #boogietravel #podroze

29e0a856-c26f-465b-8d4c-89a68e6bd388
c4d42c6c-1cd5-4ce8-a80d-bd2b032ffd0e
5ffeee43-596a-4f75-aaf5-d50e5bb21d19
9651bb7d-166a-4b0b-8a22-8a18c65488c3
3fd2f143-08fc-4ca6-a23d-2cb5951dca9b

To takie marokanskie Miami

@boogie Za czysto i za spokojnie jak na Miami. Miami to najgorsze miasto jakie miałem "przyjemność" odwiedzić w Stanach. ¯\_(ツ)_/¯

@LondoMollari potrzebowałem jakieś coś podobnego do wyobrażenia komuś kto nie był w Maroko, ani w Miami, ale zna z TV :)

Zaloguj się aby komentować

@TheCaptain to jest w jakiejś oazie. Lokalsi spędzają w tym wolny czas. Na pustyni jest ponad 50C,pod drzewami 22-25.

Zaloguj się aby komentować

Ale kozy na drzewie to dzisiaj nie widziałeś :)


Wielu z Was zna słynne zdjęcia z Maroka, gdzie na drzewach siedzą sobie kozy. Sam byłem świadkiem tego widoku i zastanawiałem się, czy to w ogóle jest naturalne zachowanie?


Dlaczego kozy wchodzą na drzewa?


Otóż jest to w pewnym sensie naturalne. Kozy są znane ze swoich umiejętności wspinaczkowych i w górskich rejonach często wykorzystują je do zdobywania pożywienia. W Maroku, gdzie roślinność jest rzadka, wspinają się na drzewa arganowe, żeby zjeść ich liście i owoce. Ich naturalny instynkt pcha je w górę w poszukiwaniu jedzenia.


Ale czy ten widok, który widzimy na zdjęciach jest w 100% naturalny?


Niestety nie. Choć sama umiejętność wspinania się jest naturalna, to scena, którą widzicie, często jest celowo tworzona pod turystów. Miejscowi "pasterze" specjalnie zachęcają lub wprost wsadzają kozy na drzewa, aby przyciągnąć turystów i zarobić na zdjęciach. Zbyt długie przebywanie kóz na drzewach jest dla nich niezdrowe, a do tego niszczy same drzewa, które są pod ochroną UNESCO.


Więc jeśli będziecie w Maroku i zobaczycie kozy na drzewach - to jest to widok, za który często stoi ludzka interwencja.


#Maroko #Agadir #natura #ciekawostki #boogietravel #podroze


PS. Jak się wrzuci coś wi cej niż raz to przepraszam, ale tutajszy internet działa.., a czasami nie działa :)

ef1227d4-6e4e-4596-a0cf-30e61b4c7760
890388d3-2bb4-4336-9b7e-d8d84cdd49d4
a4cc926d-dc29-4415-b381-c056635610bc
90f86b88-e30d-4df2-ac4e-e73ba2ed5c1b
018ef0b6-973e-4ccd-98e4-1410b6975832

Zaloguj się aby komentować

W Agadir w Maroko jest "sanktuarium" dla krokodyli. Dodatkowo są żółwie i legwany biegające pomiędzy turystami :) Obawiałem się ostrej tandety, ale było 10/10.


#fotografia #boogietravel #gady

2142354b-7d92-4c02-a369-98f657d7f24f
7b813e56-ede3-471f-9198-405af15c51d1
d16a7e8b-7947-48a4-8f10-198dbb4a1039
9b5b06ad-1ba0-4142-a7fc-4b5eaace24ec
b1613589-7dba-4360-8d97-b958c0a44b31

@Taxidriver jest spoko i taniej niż w Hiszpanii :) Dużo jedzenia włoskiego i francuskiego. Każdy sobie coś wybierze. Każde dziecko lubi burgery albo pizze :) Jest nieco ciepło, dzisiaj 28C, a bywa cieplej. Można przyjechać w październiku i już nie będzie problemu z 30C :) Jest ogromna plaża, piasek, woda, jakieś wycieczki, jazda na koniach, wielbłądach, głaskanie owieczek xD Lokalsi lubią kasę i chcą ją robić zawsze i wszędzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Hoszin to jest szczyt Agadir Oufella. Miasto nie ma wysokiej zabudowy. 10 to chyba najwięcej co widziałem. Tutaj są trzęsienia ziemi i nie buduję się wysoko.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@boogie twerking to rak dla małpiszonów.


Niby współczuję ale jestem ciekaw jak straciła prawą rękę i nogę.

wypadek samochodowy po dragach?

@TheLikatesy chłopie twerking to jest syf i cywilizacyjny regres, ja lubię dobry, fajny taniec, to jest Sztuka, i mnie ta czarnuchizacja wkurwia.


Januszom się pewnie twerking podoba.

Zaloguj się aby komentować