Ostatni polscy "niewolnicy"
Pańszczyzna nadal potrafi podgrzać emocje - najlepszym przykładem jest niedawna kłótnia pisarza Szczepana Twardocha ("Jestem potomkiem niewolników") i Macieja Radziwiłła z Fundacji Czartoryskich ("Potępienie ludzi z dalekiej przeszłości za czyny, które w tamtym czasie były akceptowalne, jest nieuprawnione") na łamach "Gazety Wyborczej". Dla większości z nas pańszczyzna jest niesprawiedliwością znaną z kart podręczników i książek historycznych. Nawet Twardoch zauważał, że pisze o czymś "220 lat i sześć pokoleń wstecz" i znał jedynie "kobiety, które w dzieciństwie mogły znać" osoby pamiętające...








