Chłopak szanuje przyszłego teścia a toksyczne babsko już ma o to ból d⁎⁎y. Eh.
#heheszki


Chłopak szanuje przyszłego teścia a toksyczne babsko już ma o to ból d⁎⁎y. Eh.
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Taka ciekawostka jak ktoś nie czytał książek o Wiedźminie. Geralt traci swój medalion wiedźmiński bo udając, że zabił wiedźmina oddaje jako trofeum swój własny talizman a chłop, który go wziął zaraz po tym zostaje spalony żywcem razem z tym medalionem. Nic to, Fringilla Vigo robi mu nowy, dużo lepszy. Robi wszystko to co starty medalion tylko lepiej a nawet posiada dodatkowe sztuczki. Przewijamy fabułę do momentu, w którym Geralt jedzie uratować Yennefer przed Vilgefortzem i już tego medalionu nie posiada. Nie jest to nigdzie wspomniane ale raczej go zostawił albo wyrzucił by zmylić Fringillę (podał jej inne miejsce niż to do którego się udał) a ta nie mogła go namierzyć przez talizman. No ale Geralt potem ma medalion i to nawet wilka. Ten medalion nie jest Geralta, a Ciri. Cirilla wiesza na szyi Geralta swój wiedźmiński medalion kiedy spotykają się w zamku Stygga. Dlatego Ciri nosi amulet kota, odebrany Bonhartowi, a nie wilka przedstawiający jej szkołę wiedźmińską. #ksiazki #wiedzmin

Zaloguj się aby komentować
Mordeczki, sobie pozwolicie że zapiszę przepis na ciasto co wymyśliłem niedawno i wyszło chyba najlepsze co dotąd upiekłem. W sumie to powinienem je jakoś nazwać. Jakoś tak doniośle. Kutasiarz ładnie brzmi.
składniki:
250g cukru
100g monki tortowej
100g wiórek kokosowych
50g masła
5 jaj
100g śmietanki 36%
mała łyżka proszku do pieczenia (tam na oko, ważne żeby za dużo nie było)
daktyle
Przygotowanie:
masełko plus mniejsza połowa cukru rozrobionko na gładką masę
dodajemy jaja, rozrobionko na gładką masę
dodajemy monkę i śmietankę, rozrobionko na gładką masę
dodajemy większą połowę cukru i troszeczkę proszku do pieczenia, rozrobionko na gładką masę
dodajemy wiórki i delikatnie mieszamy łyżką żeby były równo rozprowadzone
wylewamy masę do okrągłej foremki o ⌀ (jak się komuś nie wyświetla symbol to to jest średnica) 17 centymetrów
wtykamy daktyle do wnętrza tak by były równo rozłożone i jakoś tak mniej więcej w środku
Pieczemy to bez termoobiegu przez około godzinę na 180 °C
#gotowanie #dieta

Zaloguj się aby komentować
Roots of Pacha to jedna z najdziwniejszych gier w jakie grałem. Czasy prehistoryczne, ludzkie plemię wymyśla socjalizm. Starszyźnie ten pomysł wydaje się być genialny i zastanawiają się jakim sposobem nikt na to jeszcze nie wpadł. W teorii pojawia się rozwiązanie na wszelkie niedogodności jakie klan miał do tej pory. Zamiast uczyć się wszystkiego by zapewniać byt sobie i swojej rodzinie każdy dostaje gwarantowany dochód, wikt i opierunek ale za to specjalizuje się w jednej dziedzinie, zapewniając klanowi swoje usługi.
Tutaj pojawiasz się ty. Zaadoptowane przez Paszan dziecko, które niedługo osiągnie wiek dojrzałości i przejdzie rytuał wyboru swojej roli. Wychował cię dziadzia homoseksualista, wspaniały i ciepły (hehe) człowiek, który po mistrzowsku opanował sztukę uprawiania roślin. Chcesz podążyć w jego ślady, dlatego uczysz się od niego podstaw farmerstwa. On już przeszedł na emeryturę więc planujesz przejąć jego rolę w klanie i dostarczać mu żywności.
Szybko odkrywasz jak niedoskonały jest system. Prosta matematyka: jest 28 członków klanu ale uśredniony wkład per capita jest śmiesznie niski. Tak niski, że gdybyś chciał dawać dokładnie tyle na ile wyliczono twój wkład minimalny to by wyszło 2 pomidory dziennie.
Starszyzna mówi, że każdy w plemieniu posiada swoją rolę i zapewnia związane z nią usługi. Na przykład Croll jest cieślą i buduje domy, zagrody, stodoły i takie tam. Za to nie musi wykonywać zadań związanych z innymi profesjami, czyli nie musi tańczyć jak Daari tancerka and nie musi siedzieć całymi dniami nad rzeką kontempulując jak Garrek myśliciel plemienia. Super uczciwy system oparty na równomiernym wkładzie i sprawiedliwym podziale obowiązków.
Im lepiej wychodzi ci uprawa ziemi tym bardziej zdajesz sobie sprawę, że poziomy wkładu są żałośnie niskie. Nie dlatego, że tylko część klanu zapewnia pożywienie. Paszanie zwyczajnie gloryfikują lenistwo. Jednego dnia jesteś świadkiem gdy ucząca się na uzdrowicięlkę Iloe zostaje okrzyczana przez swoją nauczycielkę bo zdecydowała się posprzątać miejsce pracy a to już nie jej rola. Mądrością płynącą ze słów starszej pani było "Robiąc więcej niż musisz niepotrzebnie niszczysz swoje ciało". Serio?
Pewnego dnia do naszej wioski zawitały przedstawicielki dwóch innych plemion. Przyniosły ze sobą coś o czym do tej pory nie słyszałeś. Handel. Okazuje się, że u nich przedmiotów nie przekazuje się do jednej dużej skrzyni a zamiast tego wymieniają się na zasadzie przedmioty za inne przedmioty tej samej wartości. Cóż za dziwny koncept dla Paszan.
Paszan, czyli plemienia szukającego każdej okazji by wymigać się nawet ze swoich własnych obowiązków. Jak ten rybak, który nauczył cię pewnego dnia łowić i tak bardzo ucieszył się, że ktoś inny teraz może zapewniać klanowi ryby. Normalnie byłoby to nie do pomyślenia, ale jesteś "Inny" bo klan cię zaadoptował. Dopuszcza twoje dziwności, nawet to że lubisz uczyć się różnych rzeczy i czasem zamiast plonów zapewniasz coś innego niezwiązanego ze swoją rolą.
Nie żeby mieli ku temu jakieś powody, bo twoje warzywa i owoce są pryma sort. Jesteś teraz jedynym farmerem w klanie i obok łowcy to ty jesteś kluczowym żywicielem. Zastanawia cię dlaczego poniżej twojego pola jest ogromne niezagospodarowane, którego nikt nie używa. To takie dziwne, czemu tylu Paszan wybiera bycie tancerzami, muzykami czy pracę polegającą na praniu ubrań, ale nie farmerstwo czyli dostęp do nieograniczonego pożywienia i codziennie pełny brzuszek. Tak jak ty, jeden z niewielu codziennie sytych współplemieńców.
Członkowie klanu mają co innego na głowie. Ich ulubionym hobby jest wymyślanie jak uczynić swoje już i tak bardzo proste obowiązki jeszcze prostszymi. Dzielą się z tobą pomysłami wynalazków bo tylko ty masz siły na zbieranie zasobów na ich zbudowanie. Przełomowym odkryciem okazuje się ta śmieszna beczka do robienia gorzkiego napoju jaki uczy cię robić Ron. Piwo jest spoko ale odkrywasz, że możesz robić coś podobnego ze swoich ulubionych owoców. Różne sfermentowane warzywa i owoce też wytwarzają napoje, po których kręci się w głowie. Wkrótce okazuje się, że wszyscy je przyjmują z entuzjazmem. Te najmocniejsze mikstury są bardzo cenione przez starszyznę przez co warte bardzo dużo w handlu.
Pod wpływem sfermentowanego soku Garruk wpada na pomysł, być może pierwszy wartościowy w swoim życiu. Jeśli ziemia sama by się podlewała to już nie musisz tego robić i możesz spędzić większą część dnia na robieniu "magicznych mikstur" i dostarczyć więcej tak bardzo pożądanego napoju dla klanu. Geniusz. Wymyślił system irygacyjny, a ty całą zimę budujesz go by na wiosnę ruszyła machina podlewająca całe to nieużywane dotąd wielkie puste pole poniżej twojego.
Warzyw obrodziło tyle, że wyżywiłbyś piętnaście wiosek ale skupiłeś się tylko na tych, z których można zrobić sok. Ten sok wlewasz do rządka fermentowników, które już niedługo zamienią go w magiczną miksturę, od której uzależnił się już prawie cały klan. Ci handlowcy mają na to co posiadasz swój termin. Bogactwo.
Teraz możesz sobie pozwolić na dowolną usługę klanową. Jakikolwiek przedmiot w ofercie handlowców z dalekich krain jest teraz śmiesznie tani. Kilka buteleczek dla starszyzny i masz dopisane tyle punktów co cała reszta klanu razem.
Odkrywasz, że rynek nieruchomości w twoim plemieniu to nieśmieszny żart. Biedny Croll jest zobligowany do wybudowania dla ciebie ogromnej rezydencji, wielkiego składu na butelki i co tam innego potrzebujesz skitrać a nawet obory, które są dwa razy większe niż te należące do klanowych hodowców. Nikt nie śmie narzekać na to, że przydałyby się nowe chatki kiedy klanowy cieśla buduje praktycznie tylko u ciebie. Wiedzą jak bardzo ceni cię teraz starszyzna.
Środowa noc kończy się porankiem. Budzisz się obok swojej pięknej żony. Łowczyni z klanu Morgani całe życie marzyła by porzucić swą rolę i nie musieć już polować. Przy twoim boku może sobie wybrać jakikolwiek nowy zawód chce wśród Paszan. Albo obijać się całymi dniami czyli to co Paszanie robią najlepiej. Od razu zadurzyła się w tobie bo nikt nie dorównuje ci przedsiębiorczością. To dzięki tej przedsiębiorczości zasypałeś ją cennymi prezentami. Z uśmiechem na twarzy kazałeś starszyźnie wpisać jej rolę jako "bezrobotna" co uczynili nawet nie mrugając. Nikt się nie zdecydował sprzeciwić. Poprawka, nikt się nie odważył sprzeciwić. Wracając do domu zastajesz najróżniejsze podarki pod drzwiami. Zabawne, kiedy posiadasz więcej niż potrzebujesz to wtedy ludzie obdarowują cię najbardziej.
Pora sprawdzić gorzelnię. Wlewasz sok do beczek będąc świadomy, że jesteś jedyną osobą oprócz Rona, która potrafi zamienić go w magiczne mikstury. Ron nie posiada składników odpowiedniej jakości by stanowić dla ciebie zagrożenie. Oddajesz mu gorsze plony a on jest zadowolony ze swojego piwa, które w większości sam wypija.
Gin to imię przywódcy klanu, ale każdy w wiosce wie, kto tutaj rządzi naprawdę i nie jest to Gin. Może nazwę jego imieniem mój nowy napój, by oddać hołd człowiekowi, który pilnuje bym mógł robić co mi się żywnie podoba? Czy inny mężczyzna będąc przywódcą próbowałby mnie powstrzymać? Postawiłby mi się wiedząc, że ryzykuje zostanie zlinczowanym? A może Gin coś planuje po cichu? Znowu za dużo myślę. Od myślenia jest Garrek. To jego rola, nie moja.
#heheszki #gry #rootsofpacha

Zaloguj się aby komentować
Chłop wchodzi do Przystanka Cipuś (znana i lubiana pizzeria, która jest jednocześnie piekarnią, więc jest otwarte nawet w niedziele niehandlowe i niektóre święta).
- Poproszę chlebek słonecznikowo orkiszowy z pestkami dyni. - mówi facet
- To będzie 9 złotych - mówi miła ekspedientka
Facet daje jej banknot 10 złotych i dostaje 1 złoty reszty.
- Zapomniałem! Jeszcze bułeczka mleczna hamburgerowa z sezamem. - przypomina sobie odbierając resztę klient
- To będzie jeszcze 2 złote za bułeczkę. - mówi ekspedientka
Chłop daje jej tę złotówkę, którą mu dała przed chwilą.
- To za mało, proszę pana. Dał mi pan 1 złoty a bułka kosztuje 2 złote. - oburza się ekspedientka
- Chwila moment. Ile kosztują razem chleb orkiszowy z pestkami dyni i bułeczka mleczna hamburgerowa z sezamem? - zapytał facet
- 11 złotych. - odpowiada ekspedientka
- A ile tutaj jest? - pokazuje facet na banknot 10 złotych i złotówkę
- 11 złotych. - odpowiada zdziwiona ekspedientka
- To dlaczego mam dołożyć do 10 złotych 2 złote żeby było 11 złotych? - odpowiedział facet, po czym wyszedł i poszedł do Żabki kupić dwie gazowane wody mineralne Ostromecko (tego dnia za ladą stał właściciel więc sklep był otwarty).
#matematyka #heheszki
Rozwiązanie zagadki: facet to był somsiad złodziej i okradł miłą ekspedientkę ze złotówki.

W takich sytuacjach niełatwo podjąć właściwą decyzję, bo oszust dba o to by utrzymać poziom stresu na podwyższonym poziomie.
Rozwiązania są dwa:
1. Przypomnieć sobie, że rozliczenia działają z winien/ma, czyli:
- mam pieniądze za chleb, winien jest za bułeczkę: 2 PLN
2. Poprosić o zwrot towaru, oddać pieniądze, rozpocząć transakcje od nowa, pan decyduje czy chce chleb czy chleb i bułeczkę, i ma zapłacić dokładnie tyle ile poda kasa.
Zaloguj się aby komentować
Mordy, bo mi się taka reklama wyświetliła tu na Hejto. Poleca ktoś ten okurzacz do dywanów na plecach? #heheszki #hejto

Zaloguj się aby komentować
Biorę kilka woreczków naprzód na warzywa i owoce.
Okazuje się, że jabłka są ciulowe więc nie biorę.
Przy kasie pani się pyta czy doliczyć te woreczki co to są w wózku.
Mówię, że za dużo wziąłem.
"No to 25 groszy za sztukę bo takie zarządzenie unijne, albo mogę zabrać."
"Nie no, nie potrzebuję."
Kasjerka bierze woreczki i wypierdala do kosza.
Środowisko uratowane.
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
Tutaj wrzucamy najbardziej odpychające, amoralne postacie z filmów, które z jakiegoś niezrozumiałego powodu uważane są za postacie pozytywne. Ja zaczynam
Rose DeWitt Bukkaker - znana z cytatu "Narysuj mnie tylko w tym naszyjniku" (co go dostała w prezencie zaręczynowym od faceta, którego właśnie zdradziła z bezdomnym rysownikiem)
#heheszki #glupiehejtozabawy #filmy #nostalgia

Zaloguj się aby komentować
Odnośnie mojego wczorajszego potężnego sernika to tak wygląda w środku. #gotowanie #sernik #ciasto

Zaloguj się aby komentować
Okay, udało się. Serniczek się nie zapadł nic a nic. Bardzo dziękuję @moll @ismenka oraz @AdelbertVonBimberstein za cenne rady sernicze i wzbogacenie kulturalne o wiedzę nt. odpowiednich temperatur piekarnika oraz jak zrobić spód. #gotowanie
Teraz się czuję kiiiiiimś, bo sernik to jednak nie takie chop siup, taka ciastowa ekstraklasa bym powiedział. #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
"Jeśli to znowu gówno z serem to masz wpierdal!" - wiewiórkopies
#heheszki #natura #zwierzaczki

Zaloguj się aby komentować
Hipnoza!
Właśnie zdałeś sobie sprawę, że któraś część ciała cię swędzi.
#heheszki #dzialaniepodprogowe #psychopatologia

Zaloguj się aby komentować
Chcę znaleźć jakiś porządny filmik z przepisem na za⁎⁎⁎⁎sty sernik ale znając YT to te najwyżej wypozycjonowane będą od jakichś zjebów, ludzi co z niewiadomych przyczyn uważani są za guru kucharskie albo bez rodzynek. Ktoś robił i może polecić jakiś spoko kanalik?
Tak w ogóle to z czego się robi ten spód sernika? Coś tam trzeba przygotować jeszcze oprócz części z masą twarogową?
#gotowanie
Zaloguj się aby komentować
Mordy, tylko mi dzisiaj z jakiegoś powodu Bilgejts przestawił zegar godzinę do przodu w Łindołsie? #pytanie #komputery
Zaloguj się aby komentować
Ktoś orientuje się gdzie mogę kupić taką koszulkę? #pytanie #modameska #elonmusk

Zaloguj się aby komentować
Mordki, jakoś tak się czegoś innego spodziewałem po tym całym Inzoi. Kreator postaci poezja. Ten cały Canvas bajka. No ale wyszedł Early Access i sama gra jest taka jakaś miałka. W sumie to nie wiem co tam robić bo dostajesz koreańskie simsy i się baw. Niby można sobie zbudować domek marzeń, jakieś tam romanse sranse i te sprawy ale z drugiej strony to się mega szybko nudzi bo w zasadzie to nie ma jakiegoś ustalonego celu w tej grze czy nawet osiągnięć Steam.
Też tak macie, czy się wciągnęliście kompletnie? #inzoi #grykomputerowe #heheszki #simsy

Zaloguj się aby komentować
Firefly to jest przykład na to, że im większe gówno tym większy potencjał na posiadanie fenomenu "kultowej niedocenionej produkcji" i specyficznej grupki fanów. Jeśli nie widziałeś tego za przeproszeniem dzieła, jest to produkcja autora serialu Buffy Postrach Wampirów, którą anulowano jeszcze zanim zakończono nadawać wszystkie odcinki pierwszego sezonu. Bodajże wyświetlono 11 z 14 odcinków.
Tutaj są dwie wersje dotyczące powodu tej anulancji. Fani serialu uznają, że spowodowane było to nieodpowiednią porą nadawania go (piątek wieczór) a nie tym, że serial był gówniany. Bardziej obiektywni komentatorzy uznają, że powodem była słaba oglądalność bo serial był gówniany.
W 2025 roku nietrudno jest obejrzeć sobie tego całego Fireflaja i ocenić samemu, że to jednak druga grupa ma rację. Gra aktorska jest żenująco słaba (ratowana tylko przez Nathana Filliona i ewentualnie Morenę Baccarin). Fabuła? No latają sobie statkiem kosmicznym postacie niczym z sesji RPG grupki nastolatków i lądują na planetach gdzie są komboje. Tak, komboje. To jest serial science fiction pomieszany z elementami westernu.
Wspomniałem debilnie napisane postacie, więc skupmy się na chwilę co prezentuje ten "kultowy" serial jeśli chodzi o głównych bohaterów. Jest komicznie przerysowany kapitan przystojniak co to z każdej afery wychodzi ogromną hehe ręką, jest kosmiczna prostytutka gdzie kosmiczne prostytutki są emisariuszkami politycznymi i towarem luksusowym posiadającymi swoistą dyplomatyczną władzę (do scenariusza się wdarł mokry sen jakiegoś spermiarza chyba), jest kaznodzieja stereotyp kaznodziei, jest para składająca się z męża pizdusia i strongwoman żony (takie odwrócenie ról małżeńskich), jest przystojny gej i jego piękna ale upośledzona umysłowo siostra.
Na czym polega fabuła? Weźmy ulubione klasyki westernu, Gwiezdne Wojny, Star Trek, Żołnierzy Kosmosu po czym wybierzmy najbardziej nudne aspekty tych produkcji. Wymieszajmy je ze słabą grą aktorską i niemalże brakiem fabuły (ta polega na lataniu sobie statkiem i losowych przygodach na miejscu, które prowadzą do powiększenia załogi o kolejne komicznie przerysowane a mimo to nudne postacie).
Człowiek może zastanawiać się komu ten serial się podobał, albo lepiej, kto uznał go za wybitny. Wydaje mi się, że to fenomen podobny do furasów. Jest taka bardzo specyficzna grupka ludzi no i dla nich to jest za⁎⁎⁎⁎ste a dla innych to jest odpychające. Podobnie z amatorami kosmicznego westernu, dla których serial Whedona nie zasłużył wiele lat temu na zdjęcie z anteny.
#seriale #nostalgia

Zaloguj się aby komentować
Masło versus oliwa z oliwek
#mapporn #mapy #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Chris Jericho czyli znany zapaśnik, muzyk i aktor kanadyjsko-stanozjednoczoński. #heheszki #wrestling

Zaloguj się aby komentować
Ciekawostka: w Japonii jest siłownia gdzie umięśnione pracowniczki gnoją ćwiczących jeśli sobie nie dają z czymś rady i siłą poją szejkami proteinowymi. Ciekawa motywancja ale pewnie i kosztowna. #ciekawostki #japonia #kultura #silownia

Zaloguj się aby komentować