Oba mecze rewanżowe są dalekie od posiadania faworyta do awansu, więc za tydzień powinno się fajnie oglądać. #arsenal po dobrej pierwszej połowie dość tradycyjnie dał się zepchnąć od początku drugiej połowy do całkowitej defensywy. Ale koniec końców wynik na mały plus i w Londynie będą nieznacznym faworytem. Wciąż - oglądanie ich w tym sezonie to męka.
W drugim meczu ja myślę, że dalbym na lekkiego faworyta Bayern. Oni w tym sezonie odrabiają wszystkie straty, a nie muszą się już ligą przejmować.
@Kronos mimo wszystko bardzo dobrze, że PSG spotkało się z Bayernem w półfinale, bo to oznacza, że można obejrzeć dwa takie mecze zamiast jednego. A w finale, nawet pomimo mojej bardzo dużej niechęci do petrodolarów, będę zdecydowanie kibicował lepszemu z pary Bayern - PSG. Taki rockendrollowy football jest fantastyczny do oglądania
Choć zgodzę się, że się dobrze ogląda, to nigdy nie będę wspierał klubu petrodolarowego vs klub niepetrodolarowy. (No chyba że to byłoby Spurs :P). I tu mówię abstrahując że potencjalnie może to być Arsenal
@Ragnarokk jak się ma tyle lat to dzieci odchowane i jest dużo czasu. Ja to nie mogę 5-6 godzin na pierwsze 50km znaleźć i się zastanawiam nad nocnym bieganiem jak dzieci pójdą spać. xD
@Ragnarokk Bo graja ultra defensywnie i ciężko się ich ogląda od połowy sezonu. Przychodzi co do czego to dostają gongi od Soton i City w pucharach czy w lidze w ultra ważnym meczu ponownie od City
Barańczak też zobaczył Vanity plate (tablice rejestracyjne gdzie możesz napisać co chcesz o ile ma 6 znaków) i zastanawiał sie co na tym zapisać żeby miało jak najwięcej sensu. Wymyślił "On jest"
@Ragnarokk Instalacja linuxa teraz vs 20 lat temu to całkiem inna bajka. Płyty z Ubunu zamawiane do domu a potem weź ogarnij o co im chodzi z partycją SWAP...
Znamy wszyscy to, że bardzo często konkretne grzyby żyją w symbiozie/pasożytnictwie z konkretnym rodzajem zwierząt, roślin czy grzybów. Wiemy, że Rydze to w sosnach, Borowiki fajnie w dębach, a pleśń na kanapce z plecaka. Tutaj też mamy taki przypadek, ale roślina na której pasożytują jest dość wyjątkowa - bo to zawilce.
@ataxbras Niejadalny to taki trochę default. Mało grzybów jest tak naprawdę trujących, a takie małe cosie to nikomu zazwyczaj nie chce się nawet próbować, bo są pozbawione jakiegokolwiek smaku.
@Ragnarokk Było jakieś źródło określające to jako mildly toxic. I może to mieć związek z faktem, że zawilce, na których pasożytuje są trujące, choć trudno się zatruć, bo są gorzkie i palące. Ale nie udało mi się znaleźć konkretnego potwierdzenia.