Skąd wzięła się kultura chrzczenia dzieci? Czemu nie w wieku dorosłym jak np Jezus?

Negative
- 21wpisy
- 104komentarzy
@Negative Dzieci zaczęto chrzcić w III w.
Biblia nie mówi nic o chrzczeniu dzieci, a wręcz przeciwnie - stawia ten sakrament jako w pełni świadome zrozumienie i przyjęcie wiary (katechumenat) zakończone zanurzeniem całego ciała.
Po co to zrobili? Nie wiem, ale tak najłatwiej zdobyć wiernych zanim zaczną się zastanawiać nad własną wiarą
Zaloguj się aby komentować
Po długiej przerwie nie picia alkoholu, chłop kupił se whisky- zaczęło się na szklance, a skończyło się na obrzyganym krwią kiblu, napisaniu do eks, że w sumie to ją lubie i możemy się przyjaźnić, limie i braku treningu. Ewidentnie chłop nie powinien pić, a pojechać do Choroszczy.
#zalesie #gownowpis #przegryw
@Negative widzę że nie znasz uniwersum. No nic. Niee, ogólnie wymiotowanie krwią to znak że lepiej iśc do lekarza. Może jakieś wrzody czy coś pękło.
A co do uniwersum to jeden z głównych bohaterów był zabierany przez karetkę do Choroszczy i wywiązała się mniej więcej taka rozmowa z drugim chłopem
K: Jade do szpitala.
M: Do Choroszczy?
K: Do Choroszczy.
M: Na badania?
K: Na badania. Tylko mnie po dachach nie łaź!
Zaloguj się aby komentować
Próbuje tej metody oddychania według Wima Hofa, robił też to ktoś? Czy tylko u mnie to powoduje taki atak śmiechu i natychmiastowa poprawę humoru? Z drugiej strony jak już mam takie mocne mrowienia to przerywam, bo mam wrażenie, że zaraz zejde xD.
#medytacja #samorozwoj #gownowpis
@Legitymacja-Szkolna https://mambaonbike.pl/metoda-wima-hofa/ chodzi o kategorie oddychania z tego artykułu, a właściwie z pierwszego filmu z owego artykuł
@Negative wprowadzanie się w długotrwałą hiperwentylacja jest mega szkodliwe.
Równie dobrze można też upuszczać sobie krwi jak to robili w średniowieczu a na ból głowy stosować trepanacje
Zaloguj się aby komentować
Mam tak, że przy mocniejszych myślach/wspomnieniach ( crienge sytuacje, albo baddzo zabawne) zdarza mi się powiedzieć coś do siebie. Tak z 10 razy na dzień. Mam się przejmować czy to normalne? Mam sporo stresu i ostatnio trochę pewność siebie poleciała w dół, ale nie wiem czy to może być powiązane
@Zlasu Brak przymusu, nie nazwałbym je jakoś negatywnymi, są wstydliwe,
- fakt, ale dotyczą odległej przeszłości, więc wywołują chwilowe zażenowanie, a później śmiech , po czym mówię do siebie- dobra- i zapominam. Dzieję się tak kilka razy w ciągu dnia. Wszystkie różne, nie zdarzało się wracać do konkretnej rzeczy podczas jednej nocy
@Negative wygląda na skutki stresu. Warto zrobić coś dla siebie, wypocić ten stres, poczilować. Dłuższy stres jest obciążający psychicznie i fizycznie.
@Negative Miałem dosłowie identyczną sytuację i nie masz się czym martwić. Zazwyczaj myśli pojawiały się podczas rutynowych zajęć. Konsultowałem to z lekarzem i jest wszystko w porządku
Zaloguj się aby komentować
Japierdziu, czy wszystkie kobiety lvl <25, to są jakieś śmieszne istoty bez ambicji, a ich plany co do życia to byleby zdać sesję ,a potem się zjarać, albo wyjść do klubu w kazdyweekend? Ja mam jakieś dziwne towarzystwo czy to normalne dla takiego wieku?
Zaloguj się aby komentować
53 + 1 = 54
Tytuł: Siedem minut po północy
Autor: Patrick Ness
Kategoria: horror
ISBN: 9788365568212
Liczba stron: 211
Ocena: 9/10
Chciałem zacząć przygodę z książkami grozy, więc wybrałem lekturę posługując się średnią ocen i gatunkiem. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że jedyną rzeczą którą tę opowieść łączy z grozą to tytuł, a utwórowi bliżej do literatury pięknej.
Siedem minut po północy opowiada o nastoletnim Conorze , który odkrywa, iż za oknem jego sypialni czai się potwór. Chłopiec jedna bardziej od potwora, boi się czegoś groźniejszego- prawdy.
Książka jest bardzo łatwa do interpretacji czy zrozumienia (dlatetego pewnie i nadawałaby się dla dzieci), baa już po pierwszych stronach wiemy jak się skończy, ale wcale nie przeszkadza to w jej czytaniu, bo droga która prowadzi do finału już nie jest tak oczywista.
Myślę,że to jest idealny tytuł dla kogoś kto szuka wzruszeń i poruszania trudnych tematów. Ostatni raz tak beczałem przy psie który jeździł koleją.... 12 lat temu
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter
Zaloguj się aby komentować
Kurr, ćwiczę i mam dietę 3 miesiące (zacząłem z 83kg mam 76) około, trochę tę mięśnia urosły, mam większe wcięcia przy żebrach, wody to piję z 3 litry dziennie, ale ten pieruński bebech wygląda tak samo źle, czy to jest normalne? Długo ten bebech będzie arcybebechem?
Naukowo udowodniono że głodówka pomaga w lepszym ukrwieniu tkanek tłuszczowych, dzięki czemu lepiej spala się tłuszcz "oporny" czyli ten między organami w jamie brzusznej. Polecam zarówno IF jak i głodówki 24-72h.
@SiostraNieZdradziDziewczynaTak tylko przy głodówkach polecam jakoś się zabezpieczyć przed wrzodami... Gaviscon działa i na kwasy i enzymy trawienne.
@Negative więcej biegaj. U mnie kiedyś było tak, że chodziłem na siłkę i mięśnie przyrosły ale brzuch został. 3 godziny wizyty, w tym 2 bierzni załatwiło sprawę
Zaloguj się aby komentować
/tag/praca51 + 1 = 52
Tytuł: Skazani na Shawshank
Autor: Stephan King
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
ISBN: 9788388087332
Ocena: 9/10
Historia o niesłusznie skazanym za morderstwo bankierze, który w brutalnym i skorumpowanym więzieniu Shawshenk, zdobywa pozycję dzięki swoim umiejętnościom miękkim.
Myślę, że tytułu nie trzeba przedstawiać, zdobył swoją popularność głównie dzięki filmowi na podstawie książki. Jest to wg mnie jedna z najciekawszych historii jakie powstały w ogóle, dzięki czemu tą krótko opowieść ogarnąłem w kilka godzin tego samego dnia. Oczywiście warte uwagi są nie tylko poczynania Andyego, ale i anegdotki z historii więzienia o których mówi narrator.
Największą różnicą między książka a filmem jest podkreślenie trzecioosobowej narracji- w końcu to opowieść o Andym z perspektywy innego więźnia -Rudego. Poza nią myślę, że można je nazwać identycznymi, dlatego polecam przeczytanie jej jakiś czas po ekranizacji (bądź na odwrót), bo może nie trzymać tak dobrze napięcia.
Licznik prywatny 2+1=3
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto
Zaloguj się aby komentować
#codziennywiersz
Wiatr i róża
W ogrodzie rosła róża.
Zakochał się w niej wiatr.
Byli zupełnie różni,
on – lekki i jasny,
ona – nieruchoma i ciężka jak krew.
Przyszedł człowiek w drewnianych sabotach
i gołymi rękami zerwał różę.
Wiatr skoczył za nim,
ale tamten zatrzasnął przed nim drzwi.
– Obym skamieniał – zapłakał nieszczęśliwy.
– Mogłem obejść cały świat,
mogłem nie wracać wiele lat,
ale wiedziałem, ze na zawsze czeka.
Wiatr rozumiał,
że aby naprawdę cierpieć,
trzeba być wiernym.
#wiersz #herbert
Zaloguj się aby komentować
Data donacji - 20.01.2023
Rodzaj donacji - krew pełna
Miejsce donacji - RCKiK Ostrołęka
Grupa krwi - 0 Rh+
Prywatny licznik - 0+450=450 ml

Rozumiem byku dzięki jak dla nich może być bezużyteczna bo maja system tak dla mnie była by czymś więcej
@jerzs
U mnie było tak, że musisz należeć do klubu dawców krwi zrzeszonego w PCK. Po 3 oddaniach krwi w RCKiK dostałem taką papierową legitymację, którą następnie przekazałem do przewodniczącego klubu, a on przepisał z niej dane na czerwoną legitymację PCK.
Możliwe, że teraz jest jakoś inaczej, bo rzecz się działa w 2016 r.
Zaloguj się aby komentować
#codziennywiersz #wiersz #szymborska
Nic dwa razy
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.
@Negative takie heheszki robiłem, nie przejmuj się.
Ładnie piszesz, przeczytałem cały Twój komentarz w parę sekund.
Ja swego czasu uczyłem się pisać, szybko pisać, refleksu na mirkowaniu - komentowaniem wszstkiego, ale z jakimiś zasadami (wiadomo, różne).
@Negative ja nie daje rady słuchać w wersji sanah - ale! Pomysł przemycania wierszy podoba mi się. Tylko żeby głośno było, że to jakaś wariacja czyjegoś tekstu.
Zaloguj się aby komentować
#codziennywiersz
Muzeum
Są talerze, ale nie ma apetytu.
Są obrączki, ale nie m wzajemności
od co najmniej trzystu lat.
Jest wachlarz - gdzie rumieńce?
Są miecze - gdzie gniew?
I lutnia ani brzęknie o szarej godzinie.
Z braku wieczności zgromadzono
dziesięć tysięcy starych rzeczy.
Omszały woźny drzemie słodko
zwiesiwszy wąsy nad gablotką.
Metale, glina, piórko ptasie
cichutko tryumfują w czasie.
Chichocze tylko szpilka po śmieszce z Egiptu.
Korona przeczekała głowę.
Przegrała dłoń do rękawicy.
Zwyciężył prawy but nad nogą.
Co do mnie, żyję, proszę wierzyć.
Mój wyścig z suknią nadal trwa.
A jaki ona upór ma!
A jak by ona chciała przeżyć!
#szymborska #wiersz
Zaloguj się aby komentować
#codziennywiersz - Codziennie czytam wiersze, a pod tym tagiem będę zamieszczał jeden, ten, który najbardziej mi się spodobał konkretnego dnia. Służy mi to do kontroli siebie, ale może komuś się również spodoba :)!
Mój ostatni sonet
Bądź zdrowa! - tak ponury Byron żegnał żonę,
Tak i niejeden luby lubą swą niestałą,
Lecz mych pożegnań chwila będzie oniemiałą,
Chociaż zawsze wymowne oczy wspłomienione.
Teraz więc, póki jeszcze Niebo jest łaskawsze,
Póki jasność Twych spojrzeń jeszcze dla mnie świeci,
A zasłona przyszłości czarnych chmur nie wznieci,
Żegnam Ciebie, o luba, żegnam Cię na zawsze.
Na zawsze?... - może z żalem Twe usta powtórzą,
Może nawet Twe oko w rozstania godzinie
Uroni łezkę, kiedy wspomnienia się wzburzą.
Lecz żal ten, jak ślad łodzi płynącej, przeminie
I łza oschnie, gdy losy radość Ci wywróżą,
I w pierzchliwej pamięci pamięć o mnie zginie
#wiersz #norwid
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Chciałem usunąć konto na wykopie, ale niestety zapytali mnie o nick z którego napisałem, o e mail, który był podany w kontakcie oraz o numer telefonu przepisany do konta, do którego nie ma przypisanego numeru
#heheszki
#wykop

Zaloguj się aby komentować
Wykop tak się przestraszył, że wszystkich odbanował, czy tylko mnie taki zaszczyt kopnął w mój leniwy tyłek?
#wykop
#jebacwykop
#pytanie
@Niggalke spokojnie, dodałem wpis z reflinkiem na hejto, pastą i znowu wszystko wróciło na swoje miejsce. Na plus, bo jedna osoba się z refa zarejestrowała
@Zielczan o ciekawe, czyli rzeczywiście mogli wrócić usunięte konta wbrew rodo, ciekawe czy będą z tego konsekwencję
Zaloguj się aby komentować
19+1=20
Tytuł: Jak Pisać. Pamiętnik rzemieślnika
Autor: Stephan King
Gatunek: autobiografia
Opis książki
Ocena: ★★★★★★★★☆☆
Prywatny licznik: 1+1=2
Książka tak naprawdę składa się z dwóch części. Pierwsza połowa jest autobiografią Kinga, druga zaś traktuje już o samym pisaniu- znajdziemy tam głównie rady czego unikać i czego się trzymać.
Biografia jest jak dla mnie napisana idealnie, nie ma tam męczących, nic nie wnoszących opisów, każda anegdotka trzyma w napięciu, tempo jest szybkie, a poczucie humoru autora strasznie do mnie trafiło ( najczęściej były to głupkowate uwagi wtrącone w nawiasach :).
Od tego rozdziału nie mogłem się oderwać i przy codziennych obowiązkach, myślałem tylko o tym by jak najszybciej skończyć i wrócić do lektury.
Przy poradniku nie było już tak kolorowo. Myślę, że osoba która rzeczywiście chcę się dowiedzieć więcej o tym rzemiośle, może być dalej tak samo zafascynowana jak ja, przy wcześniejszym akcie, natomiast mnie, w ogóle to nie interesowało ( co można zauważyć po tym wpisie) i czytało mi się to dobrze- co jest wielkim plusem, skoro czytam o czymś, czym nie jestem zainteresowany-ale już nie doskonale. Mimo wszystko rozumiem, że głównym targetem książki są właśnie przyszli pisarze (i niespełnieni) dlatego nie obniżyłem oceny i dałem solide 8.
Jest to pierwsze dzieło Stephana za które się wziąłem i chętnie niedługo sięgnę po jego lektury grozy
#bookmeter
#ksiazka
#czytanie
@Negative pamiętam, że King mówił, że którąś powieść (chyba Cujo) napisał na haju, a potem w ogóle nei pamiętał, co w niej było. Ja ogólnie S.Kinga bardzo lubię, mam z 20-30 jego książek, ale tego pamiętnika nie czytałem akurat.
@Zielczan Rzeczywiście wspomniał o tym, że nie pamięta jak napisał cujo.
I jak wygląda sprawa z poczuciem humoru i opisami w jego książkach grozy? Strasznie polubiłem jego styl po tym dzienniku, ale obawiam się, że w w/w gatunku nie ma miejsca na żarty.
Możesz też polecić z jakim tytułem powinienem zacząć:)
@Negative trudno mi odpowiedzieć, bo raczej go nie ma, a nie wiem, co pokazał w pamiętniku. Raczej tak jak mówisz, nie ma specjalnie miejsca na to.
Dużo tego będzie, ale jakbym miał taką absolutną trójkę wymienić to będzie to: Lśnienie, Bastion, Ręka mistrza.
Zaloguj się aby komentować
Do jakiej uczelni w pl można oddać ciało po śmierci do badań?
Zaloguj się aby komentować
Jak gra milik? #mecz?
Zaloguj się aby komentować
#bookmeter 12+1=13
Tytuł: Przemiana
Autor: Franz Kafka
Gatunek: literatura piękna
Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆
Prywatny licznik: 0+1=1
Jest to książka o Gregorze Sams, który przechodzi tytułową przemiane w robaka. Lektura porusza temat alienacji, braku zrozumienia własnej pozycji czy odrzucenia przez bliskich poprzez przedstawienie losów w domu rodzinnym po metamorfozie bohatera .
Szkoda, że robi to dla mnie w ku⁎⁎⁎⁎ko nudny sposób .
#ksiazki #czytajzhejto
@problemat opis jest krótki, bo nie za dobrze działa mi hejto na przeglądarce w telefonie.Dodatkowo książka za bardzo mnie zanudziła by o niej więcej powiedzieć, niestety mam tak z całą twórczością kafki
Zaloguj się aby komentować


