Zdjęcie w tle

MarianoaItaliano

Gruba ryba
  • 653wpisów
  • 4861komentarzy

UK, muzyka, lata 90, bloki w simsach, winyle, ośmiobitowce, jedzenie, radom i tak dalej

W Aldi była promocja na paprykę tą podłużną - 3 sztuki za 89p więc kupiłem 3 opakowania i zamiast mielonych nadziałem, zalałem passatą pomidorową i zapiekłem. Tata nie bardzo lubi papryki więc zrobiłem mu osobno mielone z tej części mięsa mielonego (pół kilo wieprzowego z karczku i pół kilo gulaszowego wolowego, sam mielę bo nie ufam temu sklepowemu) przed dodaniem odrobiny wody i podgotowanego ryżu. Do tego ziemniaczki bo ja z tej części co nawet gołąbki je z ziemniakami i taki oto sobotni obiad wyszedł. A i jeszcze na kolację papryki zostanie.


#jedzenie #gotujzhejto

26334a8b-0fb3-41bc-b89b-f3019bb1525c
39f6128d-0c4a-4335-aacf-3836a429a418

Zaloguj się aby komentować

Dzisiejsza wrzutka będzie pochodzić z czasów promowania muzyki ludowo-weselno-tanecznej, wtedy kiedy nikt nie słyszał jeszcze o disco polo ani o muzyce chodnikowej.


W latach 80 i generalnie podczas całego PRL, Radio Kielce podążając za kolbergowskim ruchem rejestrowania kultury ludowej było stacją w której można było najczęściej usłyszeć muzykę ludową, stacja ta ma niesamowicie bogate archiwum tej muzyki rejestrowanej od niemal samego początku powstania stacji w latach 50 i pozyskania pierwszych przenośnych magnetofonów (no takich które nie wyglądały jak szafa i dały się przewieźć samochodem) - i jako że generalnie dawne województwa radomskie i kieleckie to zagłębie wszelkiego kapel weselnych to materiału do nagrywania było aż nadto toteż bardzo często w sobotnim koncercie życzeń w Radio Kielce emitowano utwory autorstwa tych zespołów rejestrowanych podczas wypadów w teren, a do takich niewątpliwe należał niesłychanie popularny na kieleczczyźnie Zespół Marka Strzeszkowskiego - i jeżeli istnieje jakiś utwór najlepiej oddający vibe polskiego wesela z przełomu wieków niewątpliwie będzie to utwór pt. Złoty krążek.


Jego najpopularniejsza wersja to ta w wykonaniu zespołu Top One i pochodzi z kasety ''Poland Disco no. 2'' z 1990 roku które zawiera utwory weselno-biesiadne w aranżacjach a'la italo disco, niemniej jednak pierwsza wersja tego utworu pochodzi jeszcze z lat 80 i została napisana przez jednego z członków poprzedniego zespołu wokalistki Zespołu Marka Strzeszkowskiego a mianowicie jego żony Agaty i jako taka została napisana w 1984. Autorka klipu na YT nie podaje z którego roku pochodzi to nagranie, niemniej jednak może to być ta pierwotna wersja ze względu na jakość techniczną zamiesczonego nagrania. Komentarze wspominają o nagraniu radiowej wersji w studio Radia Kielce w 1987r. ale jak dotąd do niej jeszcze nie dotrałem - ciekawe jak brzmiała https://www.youtube.com/watch?v=Cp-9IaD8Yn0

Sam Marek Strzeszkowski zmarł jakiś czas temu co odnotowały nawet lokalne media, niemniej jednak informacje =z tamtego okresu bardzo ciężko znaleźć więc nic więcej wam nie powiem a i w sumie nie ma o czym. Ot kapela jedna z setek.


Warto dodać że w tej wersji słyszymy zespół weselny jeszcze z ery przed popularyzacji keyboardów marki Casio czy Roland: bit z prawdziwej perkusji, saksofon i akordeon tak jak pan bóg przykazał. Dopiero potem zaczęli iść na łatwiznę i grać całe wesele z dyskietek, wtedy wystarczyło 2-3 osoby a nie 5-6 jak wcześniej


#muzyka #discopolo #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od zmiany rządu regularnie przeglądam pisowskie media - ja wiem że to tak jakby się chwalić że się grzebie w szambie albo chodzi do taniego burdelu ale mam w tym pewien cel - zamierzam napisać duży artykuł, pracę o pisowskiej propagandzie w mediach i jak skończę niewątpliwie podzielę się z nią w internecie.


Jeżeli wydawało się wam że 8 lat rządów PiS było straszne pod tym względem to chyba nie oglądaliście ostatnio Republiki czy czytaliście mediów braci Karnowskich – to co się tam dzieje od powołania koalicji rządowej (zwanej w tych mediach koalicją 13 grudnia – o czym poniżej) to jest inny poziom odklejki. Według tamtejszych mediów żyjemy w drugiej Białorusi, w jakiejś dziwnej hybrydzie kondominium rosyjsko-niemieckiego jak mawiał kilka lat temu pewien poseł od gaśnicy a Polska jest na najlepszej ścieżce do zostania drugą Koreą Północną, tylko dlatego że nie pozwalają pracownikowi tej stacji robić dymów na konferencjach prasowych premiera.


Ale do rzeczy - pierwsza rzecz jaka się przede wszystkim rzuca w oczy to pryncypia - wyznawcy PiS bo sympatykami ich raczej nie można nazwać, przede wszystkim nienawidzą Donalda Tuska. Nie jest to zwyczajna nienawiść – o nie. Ona się przejawia nawet w tytułowaniu obecnego premiera. Pisowscy dziennikarze nigdy nie powiedzą w serwisie czy materiale ‘’premier Donald Tusk’’ czy ‘’premier Tusk’’ dla nich jest to niemal zawsze Tusk. Z nazwiska. Co innego tyczy się polityków pisowskich – tam nawet były premier nazywany jest premierem, Czarnek i Pawłowicz profesorami a Jarosław Kaczyński niczym Kim Dzong Un wymieniany jest zawsze jako ‘’Prezes Jarosław Kaczyński’’ z imienia i nazwiska, nigdy jako prezes Kaczyński czy prezes PiS. Druga kwestia to to że premier Tusk nigdy nie jest przedstawiany w pozytywnym świetle, nawet jakby wręczył komuś bukiet kwiatów to tamtejsi dziennikarze znajdą coś żeby się do niego prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić – że np. że premier ma za drogie buty xD Serio takie materiały bywały w tych mediach

Punkt drugi to bardzo kreatywne słowotwórstwo – te wszystkie bonmoty typu ‘’fur Deutschland’’, ‘’dobra zmiana’’ czy ‘’totalna opozycja’’ stały się już mocno nieeaktualne bo pisowska nowomowa ciągle ewoluuje i bardzo też lubi nadawać nowe znaczenia sloganom używanych przez ich przeciwników politycznych. Nadużywane sloganów ‘’Silni razem’’, ‘’Uśmiechnięta Polska’ to jedne z łagodniejszych form jakie padają w tych mediach – są też dużo mocniejsze chociażby ‘’reżim Tuska’’ , ‘’bodnarowcy Tuska’’ (co za debilny oksymoron xD) czy moje ulubione ‘’koalicja 13 grudnia’’ tak żeby wywołać skojarzenia z gen. Jaruzelskim i wprowadzeniem stanu wojennego, pomimo że taka nazwa nie widnieje w żadnych dokumentach i jest wymysłem tylko i wyłącznie pisowskich spindoktorów.


Punkt trzeci to kreowanie alternatywnej rzeczywistości – najlepszy przykład to te materiały o rzekomym torturowaniu księdza o którym mogliście od pewnego czasu słyszeć. Wyjaśnię trochę o co chodzi w tej narracji bo to ciekawy przykład jak można wykreować całą kampanię bazując na nic nie znaczącym świstku papieru. Otóż ‘’Republika’’ dotarła (a najpewniej sama stworzyła) list od księdza w którym ten skarży się że w PDOZ nie dostał nic do picia i kazali mu szczać do pustej butelki – co wprost nazywane jest torturami. Co ciekawe list nie jest autorstwa samego księdza Olszewskiego, jest to zapis rozmowy z jego adwokatem który to rzekomo sporządził ten drugi. Nie przeszkodziło to oczywiście w zorganizowaniu ‘’oddolnych’’ (no bardzo xD) protestów które organizuje... TV Republika w obronie tegoż księdza przed rzekomymi torturami

A żeby tego było mało wszyscy politycy PiS którzy tak pięknie mówili o tym że opozycja donosi na własny kraj do instytucji międzynarodowych, bazując na tym niesprawdzonym newsie donosi do ONZ i przechwala się że ONZ zajmuje się tą sprawą bazując na tym że po prostu nadali pismu sygnaturę, co jest standardową procedurą w każdej, nawet najbardziej błahej korespondencji z instytucjami


Punkt czwarty to nieustanne powtarzanie jednych i tych samych wiadomości przez kilka wydań z rzędu. To trik znany z Wiadomości TVP, ale w Republice urósł do rangi kuriozum w którym ten sam materiał bez przemontowania potrafi pójść 4 dni z rzędu jak np. ten o przyznaniu koncesji na MUX8 dla Republiki (o czym też napiszę w szczegółach jak wykorzystali spin o ‘’wolnych mediach’’ niczym ojciec Tadeusz w 2012 roku, jednak ludzie to banda debili). Częste jest też używanie soundbiteów z wypowiedzi innych polityków ale tylko fragmentów które wyrwano z głebszego kontektu na poparcie swojej tezy, dodatkowo nie oznaczają które materiały są archiwalne a które nie, co wielokrotnie zaburza chronologię prezentowanych materiałów. Warsztatowo jest to niepoprawne, ale propagandowo – majstersztyk. W końcu co bardziej wzmocni przekaz o powiązaniu Donalda Tuska z Rosjanami i Niemcami niż ucisk dłoni z Putinem czy Angelą Merkel sprzed 15 lat?

A to tylko wierzchołek góry lodowej - zalążków takich punktów mam co najmniej jeszcze 10 w zanadrzu


Dodam jeszcze o ciekawym zjawisku czyli komentarze w internecie pod filmami TV Republika, które pochodzą z kont o nazwie imię-nazwisko i randomowe numerki co pozwala stwierdzić że pochodzą one od płatnych trolli internetowych. Powtarza się też ich tematyka, styl wypowiedzi co również pozwala stwierdzić że są one generowane automatycznie. Co ciekawe nie są ode moderowane przez stacje a nierzadko przedstawiane jako ‘’opinie internautów’’ xD No super te opinie, sami je sobie napisalićie.  Powtarzają się w nich motywy ‘’reżimu Tuska’’, chęć pozbawienia go życia, uwielbienia dla prowadzących programy, pseudoreligijno-patriotyczne wrzutki o ojczyźnie typu ‘’Boże chroń Polskę przez bandą Tuska’’. Podobną narrację można zobaczyć wśród pisowskich kont na innych socialach, chyba najczęstszym ich bonmotem są wyrażenia ‘’fajnopolacy’’, ‘’uśmiechnięta Polska’’ , ‘’Jagodno’’, ‘’silni razem’’, ‘’bandzior Tusk’’ – z racji demografii w socialach mniej jest treści pseudopatriotycznych i religijnych ale te pierwsze 5 fraz pojawia się w 90% wypowiedzi pisowców nawet na tym portalu.


Jak się spodobało będzie więcej może jak rozwinę pozostałe wątki...

#polityka #bekazpisu #republika

Podziwiam że chce ci się to gówno oglądać. Mi już wystarczy że mam w domu wyznawcę i czasami słyszę republikę przez drzwi. Jedyne co słyszę to tylko TUSK, TUSK, TUSK i TUSK. Z tymi gówno materiałami powtarzanymi w kółko to w punkt. Budżet to oni teraz mają żenujący więc tną koszta gdzie się da. No i te memegi dziennikarze, kurde tam nawet nikt nie potrafi dobrze artykułować wypowiedzi. Także jeśli chodzi o przekaz to słaby, za to radykalniejszy niż na TVP. Tylko najtwardszy wyznawca jest w stanie to oglądać.

Dobrze to opisałeś. Strasznie mi smutno, że pisiory wyprały mózgi takiej dużej części społeczeństwa doprowadzając do chyba już trwałych podziałów. Stworzenie bezmyślnej sekty wyznawców do mój największy zarzut wobec nich bez względu na to jak źle wyglądały ich rządy.

Zaloguj się aby komentować

Jak nie mogę dostać takiej kasety albo płyty jak mi potrzebna to robie sobie ją sobie sam


Przerobiłem nieco okładkę od "Nic nie boli tak jak życie", a na kasetę nagrałem sobie same hiciory Budki Suflera z FLACów i częściowo z MP3 320kbps do piosenek których nie znalazłem w dobrej jakości, nagralem se deckiem z dolby żeby ładnie brzmiało i wyszła taka oto kasetka 60 minut, ale no weszło ok. 64 minuty muzyki, co za oszuści!


Mam helikopter na winylu, ale przecież nie będę targał winyla do samochodu żeby sobie posłuchać po drodze do pracy a tak wpinam sobie walkmana przez aux i mam klimacik. Tak, wiem mógłbym nagrać CD, ale nie chce mi się komputera wyciągać drugiego a to mam pod ręką Eksperyment z zewnętrzną nagrywarką się nie powiódł, po wypaleniu 5 płyt padła na amen i odesłałem do Amazona na zwrot.


#muzyka #mixtape

1ad04019-7116-44e4-9e74-ba5bf372836b
26e854c3-70eb-40d7-8893-85ea8033aec7
2513db39-89bd-4184-bbfa-a86ff4d8492d

Zaloguj się aby komentować

Pracuje w dość sporym teamie na ołpenspejsie który ma ok. 50 osób ale tyle osób jest tylko w jeden dzień tygodnia, ale tak naprawdę znam i utrzymuje kontakt nawet w pracy z około 15 osobami i tyle mniej więcej chciałbym zaprosić na małe przyjęcie do domu w weekend, jakiegoś grilla, trochę alkoholu - myślicie że ci pozostali nie poczują się obrażeni jakbym zaprosił tylko wybrane osoby?


Wiecie ja chętnie bardzo bym zaprosił wszystkich ale po pierwsze nie mam tyle miejsca, nie mam tyle krzeseł i stołów czy nawet talerzy, tak samo po co zapraszać kogoś z kim zamieniłem dwa zdania przez 2 lata pracy w jednym biurze. Nie wiem jak do tego podejść w sumie bo jak robiłem ostatnią domówkę w poprzedniej pracy to mój team miał 6 osób i nie miałem tego problemu

#pracbaza #pytanie

Trudno sie nie zgodzic z przedmowcami, bo ludzie są rozni i mimo, ze teortycznie w czasie prywatnym możesz robić co chcesz z kim chcesz to, gdy trafi sie osoba lubiaca krecic drame to jakiś kwas może być. Możesz "na probe" wybadać nastroje proponując pomysł wspólnego, ale prywatengo i niezobowiazujacego wyjscia na teren neutralny np. do knajpy, skierowanego do jak najszerszego grona a potem starać się "wyczuc" kto jakie ma zapatrywania w temacie. Ja miałem tak, że mimo, że z własnym zespołem developerskim relacje miałem poprawne to "prywatnie" trzymałem się z testerami, bo po prostu było tam więcej ludzi z upodobaniem do wspólnych tematów.

@CzosnkowySmok zaproś cały team, przyjdą i tak Twoje ziomki i może jakaś loszka co Cie lubi hehe, reszta sie wykręci jak znam życie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wrzucałem ostatnio ten post z pocztówkami dźwiękowymi. Jak ktoś chce posłuchać jak to brzmi to zapraszam do filmu. Jak wspominałem jako świadectwo historii PRL rzecz znakomita, jako źródło muzyki poziom poniżej nawet szelakowych 78. Może z igłą mono brzmiało by niewiele lepiej ale szczerze wątpię - po przesłuchaniu tych 26 ta i tak brzmi najlepiej z całego towarzystwa https://streamable.com/mp6kzw Podłożyłem też singla pod spód żeby zwiększyć nieco przyczepność do platera i żeby wysokość igły była mniej więcej podobna. Jedno trzeba oddać - po ponad 50 latach nadal można posłuchać tego co tam na niej jest. Tego samego nie można powiedzieć o moim niespełna 15-letnim iPodzie nano - zdjęcie w komentarzu.


#muzyka #ciekawostki

Taa, niespełna 15 letni iPod nano 4 generacji po 15 latach wygląda tak, niestety bateria wypchnęła i zniszczyła ekran i sprzęt musiał pójść do kosza. Filmiku z utylizacji niestety nie zrobiłem, ale było małe bum.

fcbf3977-1be2-4404-a060-7597c7d95ff5

Jestem dumnym posiadaczem takowej pocztówki dźwiękowej, zostawię w spadku dziecku mimo, że twór współczesny, to technologia ta sama...

ff3401a6-e283-4965-9353-82df94360194

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Regularnie skanuje eBaya i facebook marketplace w poszukiwaniu spadków w postaci polskich płyt winylowych zostawionych przez naszych rodaków w UK, bo nie ukrywajmy takie jest najczęstsze ich źródło. Ot czyszczą dom po zmarłej babci albo dziadku i co się da to spieniężają bo prawie nikt sentymentów do takich rzeczy nie ma, wielokrotnie potomkowie tej najstarszej emigracji która była tu w latach powojennych w ogóle nie mówi już po polsku więc po co im to. W najgorszym dla mnie przypadku ląduje wszystko w koszu a w najlepszym wystawia je ktoś na eBaya lub oddaje do chairty shopu - i tu chyba jest taki przypadek. Łącznie za 9.50 funta trafiło do mnie dzisiaj z eBaya.... 26 pocztówek dźwiękowych z przełomu lat 60 i 70 i to nawet wykorzystanym chyba w celu który był pierwotnym ich zamysłem, dopiero potem stały się tanim źródłem muzyki dla młodzieży (niczym w''Autobiografii'' Perfectu - (...) pocztówkowy szał, każdy z nas ich pięćset miał, zamiast nowej pary jeans... (...) ) 


Postanowiłem sobie je kupić przede wszystkim z tego powodu że mam mało singli z polską muzyką a dwa zawsze to jakaś ciekawostka do pokazywania znajomym anglikom co nie pomyśleli że w komuniźmie nasz dzielny kraj miał nawet problem nawet z PCV do tłoczenia płyt i musieliśmy robić taki chłam. Zresztą warto wspomnieć przy okazji że produkcja pocztówek dźwiękowych to jedna z pierwszych rozpowszechnionych szeroko działalności prywatnych przedsiębiorców po małej stabilizacji więc przy okazji kawałek historii rodzimego kapitalizmu. Dzięki takim pocztówkom zaistnieć mogły też takie osobistości jak np. Janusz Laskowski zwany królem pocztówek dźwiękowych, którego hitów nie grało radio ani telewizja a mimo to jego piosenki słuchała cała Polska :) 


Największe zaskoczenie przyszło jednak z innej strony - okazało się że gros tego zbioru to pocztówki wysyłane regularnie do niejakiej pani Jadwigi Nowackiej z Plymouth od siostry z Kłobucka Na pocztowkach znalazła się cała ówczesna plejada polskiej piosenki: Irena Santor, Jerzy Połomski, Tercet Egzotyczny, Czerwone Gitary, No-To-Co, Stenia Kozłowska, Zdzisława Sośnicka, Trubadurzy, Urszula Sipińska, Halina Frąckowiak - ba trafił się nawet ''Zegarmistrz Światła'' zmarłego niedawno Tadeusza Woźniaka. Niewykluczone że w drugą stronę za żelazną kurtynę lecieli Stonesi i Beatlesi na 7'' singlach ale tego to już się nie dowiemy  


Wszystko elegancko przyszło popakowane w kawałki przyciętej starej gazety czy czegoś w tym stylu, od siebie dodałem tylko naklejki z tytułem bo te wytłoczenia w plastiku to ciężko dojrzeć no i mam to co widzicie - przesłuchuję na słuchaweczkach na takim a'la bambino żeby nie uszkodzić igły w tych lepszych gramofonach i dodaje do zbiorów kolejną nowość Kręciły mnie zawsze takie historyjki, ja wiem że te pocztówki to ani hi-fi, ani nawet lo-fi ale w końcu kawał rodzimej historii. Podobny niezależny obieg bez wielkich wytwórni wykształcił się w latach 90 przy okazji disco polo, ale to temat na inny post


#muzyka #winyle #historia #ciekawostki

d6cbcdcd-75e8-4534-8f16-3ef311e8394f
427b6b95-2a05-4740-b5a0-18806731ce07
212c8070-dd70-4322-b5d5-d7f69a0925a1
fa49739c-55b5-48b5-b786-39cd836b10b0
41a72e82-65ad-4496-b156-83f85000d488

@MarianoaItaliano o stary, ja mam tego z 500 sztuk, nie chcesz trochę odkupić? Od albumów po jakieś wyświechtane pocztówki czy nawet obrazek z plastiku. Nie wiem czy to jeszcze działa, ale mam gdzieś w domku na drzewie. Roczniki 60-90.

@MarianoaItaliano Te pocztówki dźwiękowe to nasz rodzimy endemit. Za granicą nie mogą się temu nadziwić bo nigdzie indziej nikt nie wpadł na pomysł pocztówki, którą można odtwarzać, aż dziwne. Choć pewnie próby były, ale pewnie nikomu się nie przypadła koszmarna jakość dźwięku z nich. To się tylko nadawało na tokarki do płyt typu bambino.

Zaloguj się aby komentować

Czytam trochę o tych podwyżkach wody w PL i są dwie kwestie tej sprawy - woda jak woda, nie kosztuje aż tak bardzo wiele (chociaż też są niechlubne wyjątki na wsiach) ale ścieki to jest jawne złodziejstwo w biały dzień. Pół biedy jak ktoś ma dostęp do kanalizacji (no chyba że na wsiach, tam stawki są astronomiczne) ale wywóz szamba to jest jawna kpina finansowa. 200zł za szambiarę do której wejdzie max 3-4 metry sześcienne gówna, nic dziwnego że wieczorem po wsiach pachnie obornikiem wylewanym na pola za domem skoro są takie złodziejskie stawki...


Z jednej strony w UK mamy system z d⁎⁎y gdzie rachunek za wodę zalezy od wartości nieruchomosci na 1990 rok (xD) ale nie ma przynajmniej tych bzdurnych wodomierzy (no niby montują ale opornie to idzie) dzięki czemu nie trzeba się martwić o podlewanie ogródka, napełnianie basenu, mycie kostki czy coś. Słyszałem że niby w Polsce można mieć dwa wodomierze jeden na wodę na zewnątrz a drugi do domu ze ściekami ale to chyba dość niepopularne rozwiązanie?


#woda #polska #rachunki

@MarianoaItaliano w Polsce dramatycznie brakuje wody a dużo ścieków ląduje na polach albo w jeziorach. Problem jest i podlewanie pitną wodą trawników podczas permanentnej suszy.

@MarianoaItaliano ale te 3-4metry do szambiary to chyba z tylka sobie wziąłeś. Typ który u mnie odbiera bierze 12 albo więcej, co nie zmienia faktu że cena po⁎⁎⁎⁎na

A rozwiązanie z dwoma licznikami jest bardzo popularne

Zaloguj się aby komentować

Każdy pewnie zna pierogi ruskie - z ziemniakami i białym serem. Ich nazwa bynajmniej nie pochodzi od Rosji a od Rusi, historycznie części Rzeczypospolitej. Wiele firm i restauracji jak wybuchła wojna na Ukrainie zaczęło nagle przemianowywać ww. pierogi na ukraińskie, IMHO zupełnie zbędnie ale tak to jest jak się nie kojarzy etymologii


Ale do rzeczy - internet niby podaje że pierogi które miałem wczoraj i będę miał dzisiaj na obiad są robione na sposób podlaski, to jednak pochodzą z przepisu mojej babci (i zapewne prababci) która nigdy na Podlasiu nie była a tak prawdę powiedziawszy to nie jestem pewien czy moja prababcia opuściła kiedykolwiek w życiu ziemię radomską


Mianowicie są to pierogi z farszem z ugotowanych ziemniaków wymieszanych z roztopionym na patelni boczkiem albo słoniną ze skwarkami zesmażoną z cebulą na złoty kolor, do farszu pod koniec dodajemy pokrojony drobno koperek i dość dużo pieprzu. Pychota.


Za komuny kiedy nie było mięsa na rynku to takie pierogi podobno robiło się na sposób biedniejszy - z ziemniakami i cebulą smażoną na oleju, zwane wtedy były kryzysowymi. Generalnie z perspektywy jak patrzę to ta kryzysowa kuchnia PRLu z lat 80 mogłaby być wspaniałym poradnikiem dla wegetarian i wegan - te całe margaryny, oleje roślinne, warzywa, owoce i prawie brak produktów odzwierzęcych bo w mieście to ponoć i o głupie jajko było trudno to jakby dla nich


#gotujzhejto #pierogi #jedzenie

6f0072b8-7ec6-468f-ad5d-b3111a624628
19f4549b-b06e-4ca4-bc92-02ed5cff4115

@MarianoaItaliano jadam podobne, ale z gotowanym grochem zamiast zieminaków. Jak się dobrze przybekoni to wychodzą za⁎⁎⁎⁎ste, prawie tak dobre jak ruskie.

@MarianoaItaliano jak to podlaskie? Moja rodzina od pokoleń z Podkarpacia i zawsze się jadło takie, no może bez koperku i zwykle w wersji kryzysowej (mama to wegetarianka). Ale nawet te w kryzysowej wersji były oblane słoninką ze skwarkami. Człowiek nie wie że ma Podlaskie korzenie

@MarianoaItaliano Nazwa pierogów ruskich pochodzi raczej od Rosji.

Problem w tym, że dotyczy nieco innego dania.

Oryginalne pierogi ruskie robi się z ciasta drożdżowego, francuskiego lub półfrancuskiego. Dlatego w starszych książkach kucharskich są opisywane wraz z pasztecikami do zup. Nadziewane były różnorodnie: mięsem, kapustą, rybami, ryżem.

Nie znalazłem ani jednej przedwojennej polskiej książki kucharskiej w którym to danie przedstawiałoby gotowane pierogi z serem i cebulą.

https://www.hejto.pl/wpis/pierogi-ruskie-czym-sa-a-czym-nie-sa

Zaloguj się aby komentować

Kłócę się z kimś w internecie i potrzebuję vox populi - powiedzcie mi jak nazywacie ten popularny nośnik gier na konsole typu Pegasus?

#ankieta

473929d5-c80f-40f6-a8c3-ba013daa9cb5

Co to jest

933 Głosów

Kartridż, a jak nadal będzie się upierać przy swoim, to powiedz, że jest faszystą, rasistą, homofobem i przez niego planeta ginie.

Zaloguj się aby komentować

Jeden debil produkuje kompromitujące fejki na swój temat a drugi debil łyka je jak karp zanętę waniliową i publikuje to jak leci w necie bez żadnej weryfikacji. No super mamy poziom debaty publicznej, extra xD Stonoga ma swoje za uszami, wielokrotnie publikował jakieś tam gównonewsy i to że jakieś internetowe osobistości czy coś wykręcą z tego aferę to się spodziewałem - ale że poważne osoby ze świata dziennikarstwa, biznesu i polityki się na to złapią to nie myślałem xD Sezon ogórkowy w pełni.


Co do samych rewelacji i tego co w nagraniu - prawda i tak jest znana: Stanowski to kryptopisowiec tak czy tak xD Podobnie zresztą jak Mazurek i reszta tego chuopsko-rozumowego towarzystwa. BTW: Spodobało mi się określenie Mariusz z Brighton które przy okazji tej afery wychwyciłem - jaka jest dokładnie etymologia? xD

#stonoga #kanalzero #stanowski #afera

Magnesy działają. w zasadzie dziś nie ma nikogo kto nie jest krytoPiSowcem albo kryptoPOwcem a jak ktoś zaprzecza to tylko potwierdza.


Każdy od prawej strony centum to kryptoPiSowiec.

Każdy od lewej strony centum to kryptoPOwiec.

a3d46ce6-07be-43bd-818d-00c6f77ab738

Trzeba się zastanowić czy to nie przypadkiem teatr dla debili, nikt normalny nie śledzi takich pierdół, tak jak nikt normalny nie czyta pudelka.

Mariusz z Brighton

To się wywodzi chyba jeszcze z Kanału Sportowego. Jak były programy z telefonami od widzów to często dzwonił taki typ ludzi "Cześć, tu Mariusz z Brighton. Dzwonię tylko powiedzieć że robicie super robotę chłopaki. Nie mam w sumie żadnego pytania pozdrawiam tylko ekipę z Olsztyna, pozdro Łysy i Gruby. No jeszcze raz super robotę robicie. Rozłączam się żeby nie zajmować linii"

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś przypada 80 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, moim zdaniem jednego z najbardziej tragicznych epizodów polskiej najnowszej historii.


Oceny samego powstania, jego celów i późniejszych konsekwencji są mocno podzielone, ja jestem zdania że z perspektywy czasu było ono niepotrzebne. Wiem oczywiście jaki był główny cel AK: pokazać że Warszawa może wyzwolić się sama, żeby mieć kartę przteragową w negocjacjach dotyczących przyszłości suwerenności Polski. Ta jednak była już zdecydowana w Teheranie niemal rok wcześniej - Polska miała znaleźć się w strefie wpływow ZSRR i koniec kropka. Kwestia ta była zamknięta wśród sojuszników na najwyższym szczeblu, nie była jednak ujawniana nawet dowódcom państwa podziemnego ze względu na zbliżające się wybory w USA w których kandydatem był Roosvelt obawiający się o głosy amerykańskiej Polonii - stąd zapewne decyzja o jego rozpoczęciu 1 sierpnia, tuż po ogłoszeniu przez Radio Moskwa powstania PKWN w Lublinie, de facto marionetkowego rządu wybranego przez Stalina który miał objąc pieczę nad wyzwalanymi terenami Polski.


Jakkolwiek nie możemy pominąć zasług Armii Czerwonej czy nawet podległej KRN 1 Armii Wojska Polskiego dla sojuszniczej machiny wojennej, tak w przypadku Polski miała ona tragiczne konsekwencje dla naszej niepodległości gdyż rzekomi ''sojusznicy'' którzy pozwolili na załatwienie sprawy AK i struktur podziemnych niemieckimi rękami nigdy nie odpowiedzieli za swoje decyzje i to pośrednio w ich rękach leży odpowiedzialność za los setek tysięcy ludzi walczących o Polską niepodległość. Ale jak wiemy taki był plan ustalony gdzie indziej - pozwolić AK się wykrwawić, tak żeby Armia Czerwona mogła wjechać na białym koniu i ''wyzwolić'' nasz kraj...


Powstanie miało także tragiczne skutki dla Warszawy, jej mieszkańców i w konsekwencji dla odbudowy całego kraju po wojnie. Jak wielkim wysiłkiem była odbudowa Warszawy mogą tylko opowiedzieć ludzie którzy w niej uczestniczyli i archiwa Biura Odbudowy Stolicy której statystyki są porażające: zniszczeniu uległo 84% lewobrzeżnej Warszawy w tym niemal cała miejska infrastruktura. Straty ludzkie? Ok. 200 tysięcy ofiar - 1/6 przedwojennej liczby mieszkańcow miasta, nie wspominając już o 600 tysiącach wypędzonych, przepędzonych przez podwarszawskie obozy przejściowe.


Czy powinniśmy to powstanie celebrować? Moim zdaniem nie, ale nie oznacza to że powinniśmy o nim zapomnieć, o poświęceniu tych wszystkich nierzadko młodych i niestety z perspektywy czasu dość naiwnych ludzi którzy dużo bardziej przydali by się w powojennej odbudowie naszego kraju. Cześć ich pamięci.


#historia może #niepopularnaopinia #powstaniewarszawskie

@MarianoaItaliano jako advocatus diaboli co do możliwości sowieckich wojsk i podległych im berlingowców polecam posłuchać kilka odcinków Podcastu Wojenne Historie.


Panowie bardzo dokładnie opisują ówczesną sytuację.


Tak, nie są bezstronni ale generalnie treści jeśli już są bardziej proamerykańskie, zwłaszcza jeśli wchodzi, bardzo dobrze znana słuchaczom tej audycji, kwestia "wojna to system".

@MarianoaItaliano Amen. Może tylko dodam, że przydałoby się jakieś święto z okazji odbudowy stolicy. To był prawdziwy wysiłek Polaków i pokaz ducha - do tego zakończony sukcesem.

Ok, jeśli powstanie Warszawskie nie, to dlaczego tak słabo poza Poznaniem jest promowane powstanie Wielkopolskie? Chyba nie można tego tłumaczyć tylko datą.

Zaloguj się aby komentować

Listonosz wszystko dzisiaj przyniósł - zjadłem obiad po przyjściu z pracy i jak zrobiło się chłodniej to pod wieczór wziąłem się do roboty z gramofonem. Nowy potencjometr wlutowany, obroty mniej więcej w normie po skalibrowaniu ponownym, pasek założony i gramofon jak nowy (ten niebieski to nowy potencjometr). Przetestowałem na słuchawkach kilka singli bo jestem dobrym sąsiadem i nie hałasuje późno w nocy i jest git majonez Jeszcze se ładnie kable pochowam zara i będzie już skończone.


Idealnie 45 nie złapię bo jak ustawiam 45 to 33 wariuje, no niestety SL-B210 to budżetowy model bez kwarcu do sterowania obrotami więc tak musi być. Ale to w sumie rezerwowy gramofon, używam go jako drugiego więc może być no.


#muzyka #winyle #elektronika

29a89407-3bfa-48bd-85bd-00bff699ea80
9a12f164-579d-43fb-8420-e8077889f40f
e8a9c9e2-2698-421c-8eb8-3b7e0e98e8a0
25da7df5-39c6-427d-be1b-a88590ec51ec
f4e28080-5cc1-4116-a3d3-e7c7b32acd6d

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś chciałem bardzo pracować w mediach. W każde wakacje na wsi angażowałem jako najstarszy z ekipy - miałem wtedy jakieś 15 czy 16 lat i brałem wszystkie wiejskie dzieciaki z sąsiedztwa, brałem młodszego o 6 lat brata ciotecznego i robiliśmy telewizję albo radio - to pierwsze za pomocą kamerki w telefonie komórkowym a to drugie za pomocą funkcji dyktafonu w tym samym telefonie. Czego myśmy tam nie kręcili, k⁎⁎wa - programy publicystyczne o np. wypadkach drogowych, programy muzyczne, teleturnieje, prognoza pogody, wiadomości sportowe, jakieś wiadomości ze wsi typu kto komu ukradł jabłka albo o menelach pod sklepem, oczywiście z materiałami filmowymi które potem montowałem cały przyszły rok i przywoziłekm w kolejne wakacje na uroczystą prezentację zainteresowanym - podejrzewam że jakby wpadło mi do głowy wrzucać to wtedy na youtube to dzisiaj byłbym bardziej rozpoznawalny niż Friz i ta cała jego ekipa


Wiecie rozumiecie, taka fascynacja ówczesną twórczością Radia Chlew pomieszana z absurdami rodem z Za chwilę dlaszy ciąg programu, Kiepskich i nonsensopedii. Oczywiście wszystko na spontanie, pierwszego statywu dorobiłem się po chyba 3 latach kręcenia, wtedy zaczęliśmy nagrywać też osobno dźwięk na mikrofon, jechaliśmy na ''reportaż'' rowerami to ja w torbie miałem takiego ogromnego notebooka który wazył chyba z 5 kilo z wpiętym takim najtańszym mikrofonem a brat kręcił kamerką z ręki i potem to składaliśmy razem na tymże notebooku w windows movie makerze popijając hoop cole xD Na wiele ta bateria w tym notebooku to starczało, nakręciliśmy może ze 20-30 minut i trzeba było wracać do cywilizacji - czytaj miejsca z gniazdkiem elektrycznym


Czemu nic z tego w zawodowym życiu nie wyszło - nie wiem. Brat potem wykorzystywał zdobyte doświadczenie medialne i kręcił jakieś filmiki z innymi kolegami na plebanii dla księdza, jakieś tam cytaty z bibli, różańca i takie pierdoły a ja jedynie co się realizowałem to robiąc jakieś tam wykopowe ziny typu życie w gorących, bo uznałem że moja morda nie nadaje się do mediów. Ja jak już to sprawdziłbym się jako realizator, scenarzysta - zresztą zawsze tak było że ja pisałem im teksty a oni je mówili z lepszym lub gorszym skutkiem. Ile śmiechu było jak taki Eryk z wypadającymi mleczakami próbował przeczytać ''front atmosferyczny znad Skandynawii'' w prognozie pogody, o ludzie xD Lejemy z tego na każdych rodzinnych spędach jak włączam pendrive z naszą twórczością Potem wam moze pokaże jak wytnę imiona i nazwiska - ale np. były takie niusy w dziennikach


''Gmina dzisiaj uruchomiła program Koryto+, będą to dopłaty na modernizacje chlewni i dopłaty do każdego prosiaka liczącego mniej niż 3 miesiące. Program cieszy się dość dużą popularnością mieszkańców naszej gminy, twierdzą oni że pomoże im podnieść opłacalność produkcji''

albo

''Dziś w sklepie spożywczym koło kościoła miała miejsce zuchwała kradzież. Skradziono serek twarogowy o wartości 2 złotych. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Trwa wyjaśnianie okoliczności sprawy''


#heheszki #wspomnienia #media

Zaloguj się aby komentować