Przepis bardzo "na oko", ale wrzucam co pamiętam. Ilość mniej więcej na 4 porcje dla dorosłych osób.
Ciasto kruche:
-
~1.5 szklanki mąki
-
130g masła
-
1 jajko
-
szczypta soli
Przepis:
-
Wszystkie składniki ciasta wymieszać, aż do osiągnięcia jednolitej masy
-
Natłuścić formę do tarty masłem
-
Wyłożyć formę do tarty ciastem
-
Po wyłożeniu formy, samo ciasto włożyć do pieca, temperatura maks jaki piec pociągnie.
-
Każdy piec jest inny, więc trzeba kontrolować kolor - kiedy nastąpi lekkie przyrumienienie, ciasto wyjąć.
Dobrze jest na czas pieczenia go czymś docisnąć do formy, aby zbytnio nie urosło (profesjonaliści mają takie kuleczki/kamyczki, ale łyżeczki do herbaty też będą ok, tylko trzeba całą płaską powierzchnię przykryć.
Nadzienie:
-
300ml niesłodkiej śmietany do zupy/sosów ~15% tłuszczu (ale 12 albo 18 też będzie ok)
-
około 2 łyżki masła do smażenia
-
~75g sera ementaler
-
~75g sera comté
-
~100g sera raclette
-
1 por im większy tym lepszy
-
1 średnia cebula
-
gąłka muszkatałowa ~1/4 łyżeczki (może być więcej jak ktoś lubi)
-
pół łyżeczki soli
-
pół łyżeczki pieprzu
Przepis:
-
Śmietanę w dużym naczyniu ubić na tyle na ile się da (czyli odrobinę bo śmietana 15% się słabo ubija, bo i tak nie robimy bitej śmietany a nadzienie)
-
Z pora pozbyć się zielonej części, białą rozciąć wzdłuż a następnie pokroić na płaskie półkrążki około 2-3mm grubości
-
Tak pokrojonego pora przesmażyć na maśle ~ 2 minuty na maksymalnym ogniu, jaki da radę, nie chcemy go rozmiękczyć a jedynie przyrumienić.
-
Analogicznie z cebulą, nie szklić jej totalnie, a jedynie przysmażyć na patelni.
-
Cebulę i pora dorzucić do śmietany z punktu 1
-
Utrzeć ementalera i comte, dodać do śmietany
-
Raclette pokroić w kostkę ~1 cm średnicy, też dodać do śmietany
-
Dodać pozostałe przyprawy, wymieszać wszystko.
-
Wlać masę do wstępnie podpieczonego ciasta.
-
Jeśli zostało coś z surowego ciasta, to można ułożyć jakieś wzorki czy inne pierdoły. Ale bez przesady, tak aby nie zasłonić całego nadzienia.
-
Piec na maksymalnej możliwej temperaturze aż masa się nie przypiecze jak picrel.
Spożyć najlepiej po przestudzeniu i lekkim ponownym podgrzaniu... ale biorąc pod uwagę zapachy, wiem że będzie to ciężkie.
Generalnie jeśli macie ser comte, to jest on decydujący dla końcowego smaku. Raclette też trochę dodaje, ale ementaler tam głównie trafił dlatego, że nie miałem co z nim zrobić.
Niestety, jeśli chodzi o temperatury, nie chciało mi się odgruzowywać mojego głównego piekarnika, więc przygotowałem to w Gferrari do pizzy. Pewnie było około 250-300 stopni, ale dokładnie nie wiem. Tak czy siak było krótko, i z częstą kontrolą stanu. Piekąc w czymś takim trzeba mocno kręcić plackiem, bo Gferrari nie grzeje równo.