Zdjęcie w tle

Jim_Morrison

Gruba ryba
  • 520wpisów
  • 6239komentarzy

Mam ostatnio tyle stresów, że musiałem dzisiaj zamówić Bolta bo bałem się przejść do sklepu i z powrotem jakieś w sumie 520 metrów. Napady lękowe sprawiają ostatnio, że mam zawroty głowy, delirium, trzęsawkę i nogi k⁎⁎wa z waty po przejściu jakichś 200 metrów. Za dużo chlania do odcinki, napięcia nerwowego i niehigienicznego ogólnie stylu życia połączone z wiekiem zrobiły swoje. Rano podczas wizyty w KRS prawie spierdoliłem się ze schodów. Wątpię bym dalej mógł ciągnąć działalność gospodarczą, raczej niebawem wszystko zmienię bo mam dość i organizm o to woła donośnie. Spokój, tego potrzebuję bardziej od pieniędzy. Tyle wsparcia które dostałem po śmierci mamy to aż ego i serce wypierdala w kosmos. Czuję się doceniony za całokształt choć łatwy to ja w obyciu nie jestem. Mama była moim wspólasem bo niby kto inny miałby robić za figuranta wymaganego do posiadania ponad pięciu pracowników? Pytanie retoryczne. Po jej śmierci zmuszony jestem rozwiązać spółkę i wątpię bym jeszcze chciał to kiedyś powtórzyć. Its been hell of a ride but its time to say goodbye. 20 k⁎⁎wa lat żarło aż się trzy lata temu zesrało. Jedyne czego teraz pragnę to k⁎⁎wa spokój, cisza i bycie szarakiem. Odbijam kartę przy wyjściu z pracy i mam wszystko w c⁎⁎ju. A, nie, nie zamierzam pracować bo jebałem na ten status ponad połowę życia. Byłem januszem złodziejem a teraz postanowiłem zostać pijawką rentierem. Trzymajcie się tam i dbajcie o zdrowie bo hajc to się zawsze do buta przyklei ale zdrowia się nie kupi.

Bycie szarakiem jest za⁎⁎⁎⁎ste, niestety trzeba dużo przejść żeby to zrozumiec. Trzymaj się. Życzę ci udanej kariery rentiera, będzie dobrze

Zaloguj się aby komentować

Właśnie do mnie dotarło, że gdybym chciał np. sprzedać komuś dom z zakładem i miał wynieść z nich wszystkie szpargały tobym musiał chyba do wywiezienia tego zamówić pół plemienia Beduinów i Boeinga 747. Gromadzone to wszystko przez 20 lat i przeraża mnie tego skala. Łączenie domu z zakładem produkcyjnym sprawiło, że w jednym z dwóch garaży mam np. magazyn c⁎⁎j wie czego - od pozostałych płytek, dachówek, klepki parkietu, jakieś styropiany, ławka ogrodowa, kilka foteli biurowych, jakaś k⁎⁎wa meblościanka, łóżko, stół, witryny ze sklepu mojej byłej, nawet dwa kaloryfery z epoki kredy stoją. Ba - wózek sklepowy się nawet znalazł więc mogę sobie na nim zjeżdżać do sklepu spożywczego bo moja ulica jest dosyć pochyła. A o górnym piętrze i piwnicach zakładu to nawet nie wspominam. Nie potrzebuje ktoś np. z pięciu tysięcy widelczyków do frytek bądź mieszadełek do kawy? Słomki? Te fajne, zginane, mam w c⁎⁎j. Albo tysiąca nakrętek do butelek na sosy? Śmieciarze byliby wniebowzięci gdybym to pakował w żółte worki - syzyfowa praca na kilka lat. Nawet przez trzy lata nie zauważyłem, że budowlańcy czy tam hydraulicy zajebali mi zabytkową maszynę do pisania marki Mercedes którą miałem po bracie dziadka. Musiałbym za sku⁎⁎⁎⁎⁎nami non stop chodzić i na bieżąco robić inwentaryzację żeby coś nie poginęło. Jednak chyba ci którzy mówią, że w pewnych sytuacjach mieszkanie jest lepsze mają rację. Ostatnio odkurzałem ściany i sufity, np. w salonie w którym bywam od wielkiego dzwonu i zajęło mi to cały dzień, no ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Policzyłem - licząc dwie bramy garażowe do tego konglomeratu jest 9 wejść i prawie wszystkie klucze pogubione. A teraz sprzedaj sobie dom z zakładem o łącznym metrażu k⁎⁎wa z prawie kilometr. Normalnie kolejka chętnych i wszyscy ręce w górze, no licytują się kto to kupi, ktoś tam chyba nawet kogoś zastrzelił w ostatnim rzędzie. Ech, chyba powoli hydra zaczyna zżerać własny ogon. Morał jest prosty - było się uczyć a nie bawić w biznesmena tobym teraz sobie klikał w kąkuter i kosił 30k a cały mój biznesowy sprzęt bojowy zawierałby się w mojej głowie. Ech, trzymajcie się tam.

@MarianoaItaliano No ja jakoś nie umiem wyrzucać rzeczy które "kiedyś się mogą przydać" więc jak ostatnio zaczęła cieknąć woda z zaworu spłuczki kibla to zamiast jechać do Obi zajrzałem do szuflady w piwnicy i mam od nich chyba nawet lepszy wybór asortymentu. A jeszcze lepsze, że mam w konglomeracie nawet chłodnię jak w filmach która jak kiedyś pracowała (agregat i silnik) to kładąc głowę na poduszce w jednym z pokoi było czuć i słychać jak delikatnie podłoga wibruje a oba sprzęty są w zupełnie innym budynku xd. I jak ktoś chciał zasnąć to musiał się wstrzelić w moment kiedy obie maszyny się wyłączały a robiły tak co chwilę. Dom wariatów.

@Jim_Morrison Spokojnie mam to samo Po tatusiu i dziadku mam zapisane w genach zbieractwo. A dziadek to ma całą działkę przydasiów łącznie z naszym starym telefonem domowym, kolejką PIKO i momi zeszytami z 1 klasy podstawówki xD

@Jim_Morrison szafe biorę od ręki. Płacę srebrem lub złotą obrączką (bez napisów, o ile nie wrzucisz jej do ognia).

Zaloguj się aby komentować

#gotujzhejto #gotowanie

Nigdy po domowych frytkach a zawsze po kupnych mam sranie. Cuda i dziwy, k⁎⁎wa, panie. Chociaż jeśli zrobię je jeszcze tak z 1584 razy na tym samym oleju to pewnie rozwikłam sekret tego zjawiska.

a6fc4f6d-0609-4b7b-8be3-9a0dd201048b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@mrmydlo I co w związku z tym? Rozwiniesz myśl? Pytam, bo zanim komuś pierdolnę chcę wiedzieć dlaczegl. Taki żart, no hard feelings, mam ostatnio chujowy czas.

Zaloguj się aby komentować

#wyznaniezdupy

Jakbym się ożenił z Jasmine Lucilla Elizabeth Jennifer van den Bogaerde to jej nazwisko brzmiałoby jeszcze bardziej popierdolenie. W c⁎⁎j bardziej. Nie miałbym z tym problemu btw bo w urzędach nawet k⁎⁎wa mojego te niedojeby nie potrafią wymówić.

Zaloguj się aby komentować

#chwalesie #oswiadczeniezdupy

Miałem kiedyś taką fajną narzeczoną - poznaną oczywiście w bibliotece - że jak kazała mi spierdalać to oddała mi pierścionek zaręczynowy za 11k a było to 9 lat temu więc za tę kwotę można byłoby dzisiaj kupić z 5kg ziemniaków. Spoko była. Też jesteście spoko. Ja jestem c⁎⁎⁎em. Spoko c⁎⁎⁎em.

https://youtu.be/iNQ-n9PnXqU

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak tak wczoraj posłuchałem co gadają moi najlepsi ziomale to stwierdziłem, że nie miałem absolutnie żadnych szans na bycie "przyzwoitym obywatelem". Jak sobie przypomniałem mojego starego to straciłem wszelkie złudzenia. Pan k⁎⁎wa inżynier gangster. No fuckin way. W zasadzie to jestem z siebie wręcz dumny.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować