Zdjęcie w tle

Jarem

Gruba ryba
  • 192wpisy
  • 4957komentarzy

Ziomki, miałem wczoraj gastroskopię bez narkozy.


Doświadczenie 2/10, nie polecam nikomu. Czujesz jak Ci ta rura grzebie w przełyku i żołądku, ciągle bekasz, a organizm stara się to gówno (hehe) wyrzucić z siebie. Czujesz się wyruchany oralnie.


Zdiagnozowali zapalenie żołądka i dwunastnicy. Wszystko spoko, tylko żadnych typowych objawów nie miałem i byłem pewny, że internista błądzi po omacku.


Ale jest szansa na pozbycie się tej k⁎⁎wy tężyczki, więc ogólnie na plus.


#zdrowie

Nie jest źle, mi się podobało nawet jak widziałem się od środka. Może tajemnica jest to że w momencie kiedy lekarz dał mi ta nakładkę do gęby umarłem ze śmiechu w środku bo pomyślałem o wątku z Pokrakiem w Pulp Fiction. Na kolonoskopię bez narkozy nie mam patentu jakby co, nigdy więcej.

dae57873-bd70-42d3-9f5d-c45c7c8519ae

@Jarem Też robiłem gastroskopię bez narkozy, nieprzyjemne uczucie to fakt ale moje zdrowie jest tu ważniejsze niż chwilowy dyskomfort.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przyczepka do roweru się sprawdza, bo można małą zabrać trochę dalej niż obok chaty i nie trzeba do tego używać auta.


Miłej niedzieli!


Ps. Zdjęcie zrobione wczoraj, na szczęście nikt tego nie sprawdza


#zwierzaczki #pieskiezycie #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

8254bb43-2dfa-40d1-af07-5d734793f396

Piękna.


Polecam poszukać smyczy do canicross i biegać razem, albo też na rowerze - raczej przyszły rok rzecz jasna, szczeniak niech rośnie.

Smycz z pasem jest milion razy lepsza niż przypięcie psa do roweru.

Halti 2in1 używałem jak Daisy była młodsza. Mega frajda, tym bardziej jak miałem rower składak z 20 cali kołami, na dużym to już nie to samo

Zaloguj się aby komentować

Co prawda nie pierwszy zbiór, ale pierwszy tak pokaźny.


Jedna papryka 250g, druga 270g. Smak nie do kupienia.


A ostra jako dodatek


#ogrodnictwo

3a9c2445-a516-479b-9ab8-369261c2d726

Zaloguj się aby komentować

Szczepienia za nami, to można poznawać świat.


Poza momentami, kiedy mamy ochotę ją zamordować, oddać, wyjść z domu i nie wrócić, to jest bardzo przesłodka


#bojowonastawionaowczarkaaustralijska

63a1590f-7645-458e-81f9-96cbf68ec948

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"A mogę częściej jeść ogórki?"


Pies postanowił - ogórki będą sadzone co roku. Papug też się zajada


#zwierzaczki #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

daa4d2a3-b651-412f-b0d0-c44622b44485

Jakby kogoś to interesowało - Weterynarz stwierdził, że dawanie warzyw jest bezpieczne, tylko trzeba sprawdzić najpierw na małej ilości czy ten konkretny psiak nie będzie miał rewolucji żołądkowej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na swoim podwórku mam problem z trawą. Nie chce rosnąć, bo jest za mało wody, musiałbym podlewać praktycznie codziennie, żeby coś rosło, a nie mam zamiaru tego robić.


Znacie może roślinki jako zamiennik trawy, które nie wymagają dużo wody?


#ogrodnictwo #ogrod

@Jarem Próbowałeś może ze specjalnymi mieszankami traw ma tereny suche? U mnie dobrze się spisują na razie, żyjąc tylko z tego co napada.

3f1b01da-e465-4fc0-917d-7faa49f4038e

Możesz "nawieźć" glebę hydrożelem w granulacie. Zatrzyma wodę uwalniając ją stopniowo.

Jeśli będziesz sypał trawę na tereny suche, to i tak przygotujesz podłoże. Bylebyś nie sypał tego ot tak sobie na trawnik jak byle nawóz azotowy.

Zaloguj się aby komentować

**Baja melduje się na hejto! **


Przyszedł ten czas, że dłużej kobity zwodzić nie mogłem i trzeba było wziąć psiaka do domu. Nie mówcie nikomu, ale totalnie nie żałuję :D


Baja ma 2.5 miesiąca, jest owczarkiem australijskim. Poznaliśmy rodziców, świetnie ułożone psy wystawowe, choć mamuśka troszkę pieprznięta. Biega, zaczepia itp. Ojciec bardziej spokojny i bardziej do miłości. Czyli układ jak u mnie na chacie :D


Jechałem z nią 4 godziny autem i była złota, zero afer. Ciekawa świata, przez co już sama ciągnie na spacer. I widać że owczarek, bo nawet jak chwilę od nogi odejdzie, to zaraz wraca pilnować.


Cezar (moja papuga) najpierw zaintrygowany, a potem klasycznie, ma psa gdzieś.


#pokazpsa #psy #bojowonastawionaowczarkaaustralijska

796a9964-6cdc-4fda-b2c4-c2a06bb18d2a

Gratki! Tez 3 lata temu mieliśmy takiego bobka😂 teraz kawał byka i jeździ z nami po całej Europie jak członek rodziny

917a9385-d720-402b-9da1-087dea7d5ea6

@Jarem psina ładna, gratki. Ma 3x szczepienie plus wścieklizna? Jak nie to ja bym się wstrzymał ze spacerami tak zapobiegawczo, zwłaszcza że mały ale macie ogródek.

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze #zalesie.

Jechałem zaraz po deszczu we Wrocławiu. I niestety mocno nabite powietrzem opony, plus śliska kamienna nawierzchnia nie idą ze sobą w parze.


Para, która widzi, że chce ich wyminąć z lewej (bo się wcześniej nie ruszali), schodzi na stronę, z której chce ich wyminąć, też nie idzie w parze w tym wszystkim.


Szkody? Chińska lampka led, obity łokieć i nadgarstek, duma.

Duma boli najbardziej.


#zalesie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Właśnie kończę tygodniowy urlop, dzisiaj wracam. No i bałem się jak tam moje roślinki sobie poradzą, bez doglądania 3 razy dziennie.


I sobie radzą za⁎⁎⁎⁎ście, patrzcie na to


#ogrodnictwo

8b77e808-67c0-421f-addd-dc24c36563ac
b52a9c8a-4a17-442c-bc62-0a67947d0ef4

@KKLKK

Haha, dokładnie to samo myślałem.

Nie no, ja się po prostu 3 razy dziennie jarałem jak dobrze rosną.


A akurat nawiozłem je przed wyjazdem, pogoda dopisywała i to stąd ;)

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio w internecie pojawiło się wiele reklam i wypowiedzi wmawiających ludziom, że mają ADHD czy nawet spektrum autyzmu.


Z racji, że trochę mam wgląd jak to wygląda od środka, stwierdziłem, że napiszę post ku przestrodze.


**To że zauważycie u siebie "objawy", które pasują do ADHD, nie znaczy, że jesteście neuroatypowi. **


Dokładnie tak samo jak niektóre objawy pasują do nowotworu i jakiejś pierdoły.


Każdy z nas ma pewne objawy podobne do ADHD. Jest to najczęściej związane z trybem życia. Przeskakujesz z zadania na zadanie? Zapominasz o zrobieniu czegoś? W niektóre dni brakuje Ci organizacji własnego czasu? Gratulacje, jesteś człowiekiem.


ADHD to nie tylko zbiór objawów, ale też to jak sobie z tym radzisz. Możesz być roztargniony, ale mimo wszystko skupić się na pewnych rzeczach, kiedy sytuacja tego wymaga.


Mówiąc brzydko - nie wpadajcie w pułapkę tłumaczenia swojego nieogarnięcia poważną (bądź co bądź) diagnozą. Dopóki nie pójdziecie do specjalisty, który zrobi wam test Divy i nie zrobi głębokiego wywiadu odnośnie waszego dzieciństwa - jest bardzo prawdopodobne, że tego schorzenia nie macie. Masz wątpliwości? Bardzo dobrze - zrób test, a nie błędne założenie.


Sytuacja jest analogiczna do depresji - to że masz dołek lub stan przypominający depresję (np. Ja mam bardzo często takie epizody, ale nie wynika to bezpośrednio z depresji), nie znaczy, że musisz się leczyć. Czasem wystarczy zmiana podejścia i praca nad swoim funkcjonowaniem.


PS i Inb4 - nie neguje istnienia depresji i ADHD. Są to realne schorzenia i ludzie nie są w stanie sobie z nimi poradzić bez pomocy specjalisty. Ten post to tak naprawdę krytyka samodiagnozowania. Czujesz, że coś jest z tobą nie tak? Pójdź do specjalisty. Nawet do dwóch lub trzech. Dopóki nie masz diagnozy - nie masz co myśleć, że masz schorzenie.


#adhddoroslych #adhd #neuroatypowość #psychologia

@lurker_z_internetu @Jarem Pozwolę sobie dopowiedzieć, ale nie jako odpowiedź do mojego wątku, ale osobno, by więcej ludzi zauważyło.


Diagnoza AuDHD... uratowała mi życie.

Wszystko zaczęło się od 2016 roku i problemów z żołądkiem. Po pewnej imprezie miałem ból żołądka nie do zniesienia, utrzymywał się przez tydzień., a wyjazd wakacyjny, gdzie razem z pewną organizacją studencką rokrocznie zalewałem pałę, skończyłem na herbacie, na szczęście przy współczuciu innych.


Koniec końców, po kilku miesiącach, skończyłem na rosole i schudłem 25kg. Najlepszy gastrolog w Łodzi, po leczeniu czymkolwiek, rozłożył ręce, mówiąc, że leczenie było tak skuteczne, że tak zdrowego żołądka nie widział od początku roku, a ja ciągle chudłem i nie tolerowałem żadnego żarcia. Powiedział ostatecznie, że to może być problem nerwowy i odesłał mnie do psychiatry, samemu zapisując bardzo lekkie SSRI. Po tym jego leku okazało się, że żołądek przeszedł mi w 60%, gdzie została mi nietolerancja na alkohol i słodkie (krótko mówiąc coś z cukrami).


Ale gdy perturbacje żołądkowe zdusiłem, zaczęły się problemy psychiczne, być może właśnie z powodu SSRI, ale na pewno i tak w wyniku narastającego stresu zw. ze studiami. Brałem prócz ww. sulpirydu potem fluoksetynę, duloksetynę, wenlafaksynę, citalopram, escitalopram (ostatnie dwa były najlepsze) i co koniec końców? Gówno. Terapia szła dziwnie, bo z jednej strony bardzo mi pomogła, a z drugiej strony napotykałem na ścianę. I tak to się toczyło do 2023 roku, kiedy to z duszy towarzystwa, stałem się wrakiem społecznym. Wszyscy znajomi poodchodzili (bo nie nawiązywałem kontaktu), a do pracy byłem zdolny jak kura do uczestnictwa w gorączce złota.

Pisanie licencjatu to był koszmar nad koszmary (maksymalny paraliż wykonawczy), gdzie spotkałem jeszcze opór uczelniany, a ja, jako buntownik, walczyłem o swoje, kiblując rok za głupie seminarium. Nie rozumiało babsko zwolnień lekarskich i moich absencji. A studia tak sobie ustawiłem, że byłem max 4h w tygodniu, olewając wszelkie zajęcia nie- i półobowiązkowe, gdyż nie mogłem wytrzymać na uczelni, słuchając bzdur z neta. Na szczęście miałem łeb, a studia, choć bezużyteczne, były z racji pasji pikusiem, ucząc się kilka h przed egzaminem. Mówiąc w skrócie: depresja i nerwica rozpoznana, a skuteczność leków mała i sinusoidalna (bądź suicydalna xD), a życie marniało z dnia na dzień.


Czy już Wam się rozjaśnia?

Czemu zatem nikt nie zdiagnozował mnie wcześniej? Nie wspomniałem, że jako dziecko byłem strasznym rozrabiaką, obrażalskim i wymądrzałym dodatkowo. Uwielbiałem (i nadal uwielbiam) tramwaje i szyny, kartografię, a z dyktand w podstawówce zawsze miałem szóstki, bez jakiejkolwiek nauki ortografii. Wszyscy mówili wtedy na mnie "ADHD", ze śmiechem na ustach. Czemu na tym poprzestano?

Otóż jako dziecko byłem uczestnikiem półkolonii TPD, z racji bliskości (dalej miałem do stołówki szkolnej, niż do nich xD) i moimi towarzyszami były dzieciaki z problemami nadpobudliwości (wstawanie z ławki, rzucanie rzeczami itd), czy braku możliwości koncentracji. Wobec mojej nieszkodliwości, nikt nie myślał o poważnej diagnozie, a takie objawy wśród dzieciaków, jak się okazuje dzisiaj, ma mniej niż 5% ADHDowców.


Smaczkiem jest fakt, że moje połączenie AuDHD CAŁKOWICIE KRYJE MOJE NATURALNE OBJAWY WŚRÓD LUDZI. Normalnie jestem towarzyski, wygadany, niezbyt nerwowy (chyba że ktoś mi naprawdę bruździ!), bystry i w locie rzucający żartami.


Nikt jednak nie wie, że nigdy nie potrafiłem pójść na piwo sam na sam z facetem, że mój pokój zamykam na klucz, albo panicznie boję się rozmów telefonicznych z obcymi ludźmi. Nikt nie wie, że dni tygodnia czy miesiące (a potem nieruchomości w pracy) rozpoznaję kolorami, a tablice rejestracyjne i numery telefonów pamiętam bez mrugnięcia okiem. Testy rekacji, gdy szedłem pracować na taxi, zdałem podobno z jakimś rekordem. Jestem uzależniony od coli i fajek (kofeina i nikotyna pomagają ADHDowcom) a byłem także od zielska, które jako jedyne na mnie działało uspokajająco. Filmy gore oglądam bez zająknięcia, a politycznie działałem w KNP (Korwin to na bank spektrum autyzmu). Dodatkowo nikt nie miał sposobności wykorzystać moją nadmierną kreatywność, a wszystko, za co się zabierałem, upadało z powodu słomianego zapału. Nikt też nie wie, że ostatni raz czułem się naprawdę szczęśliwy gdzieś koło 2005 roku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co?! Co to za statystyka obrotu?


Na powtórce widać jak piłka leci praktycznie statycznie jeśli chodzi o obrót, a Ci piszą 1 rps.


#mecz

Zaloguj się aby komentować