Zdjęcie w tle

HerrJacuch

Fenomen
  • 223wpisów
  • 1241komentarzy
HerrJacuch userbar

May I stand unshaken. Amidst, amidst a crash of worlds.

Drogi @emdet!


Przede wszystkim dziękuję za wspaniałą paczkę. Mimo, że minęło już kilkadziesiąt minut, odkąd zobaczyłem "NAJPIERW CZYTAJ!", nadal się nie mogę przestać uśmiechać. Mimo, że mam już pełne usta anyżków xD

Trafiłeś idealnie ze wszystkim. Największe wrażenie robi oczywiście własnoręcznie wykonana podkładka pod różnej maści naczynia. Jest piękna i mimo, że w liście sugerowałeś coś innego, nie mogłeś zrobić lepszej. Małe arcydzieło.

Dalej mamy specjał z rodzinnych stron - anyżki. Z minuty na minutę jest ich niestety coraz mniej. Smak i to, co pisałeś o nich w liście, jest niezwykle miłe, uchyliłeś rąbka swoich wspomnień związanych z nimi. I dokładnie na to liczyłem, prosząc o coś takiego.

W międzyczasie trzeba wspomnieć o długim liście, od którego oczywiście zacząłem. Świetnie spiął wszystko to, co znalazłem, z Tobą i całą akcją #hejtopaka. Nibyżona potem czytała i mówiła, że mamy bardzo podobne style pisma xD.

Książki trafione w punkt. Będę czytał, jak szalony pomiędzy makowcem a serniczkiem.

Bonusowo na zdjęciach pojawia się jeszcze butla z nalewką, którą ostatnio zrobiłem i która nie była częścią prezentu, ale pełniła akurat rolę modelki zarówno dla podkładki, jak i dla zimowego zestawu, którym będę przyozdabiał zimowe trunki. Bo to kolejna składowa z gatunku tych z humorkiem xD.

No i słodycze, wszystko to, co lubię, ale na co dzień nie jem. Czyli święta pełną gębą.


I to Ci się pięknie udało. Jeszcze parę dni do świąt, kilka dni w pracy, kilkaset kilometrów do przejechania, ale dzięki Twojemu czasowi, umiejętnościom i chęci przygotowania prezentu dla anona, on już je ma.


Wesołych świąt dla Ciebie i całej rodziny!

2daf58bd-246b-483a-a265-4671760c60c8
0dc4ea34-c8d6-49c7-ba3d-ed10ca170b00
444f062b-e36c-4373-bc7a-658c1568202b
e21f2c54-8c88-4d7a-9a50-a28b8e934854
HerrJacuch userbar

Jeszcze zawołam @insp, bo rok temu dostałem od niego własnoręcznie wykonany młotek. Zrobiłem z nim remont całego mieszkania i nadal jest tak samo piękny. Podkladka dołączą do zacnego grona hejtopamiątek.

@HerrJacuch Super się cieszę, że się wszystko spodobało


Ale product foto podkładki takie trzasnąłeś że hej, na zdjęciu wygląda jeszcze lepiej niż na żywo xD


Wesołych świąt!

Zaloguj się aby komentować

Nie jestem mistrzem obsługi kalendarza, przyznaję. Co roku przypominam sobie o tym spóźniając się z życzeniami urodzinowymi albo rezerwując sobie czas na wykluczające się aktywności na dokładnie tę samą porę. Ale sytuacja opisana w tych kilku zdaniach poniżej przypomina, że nie jest aż tak źle ze mną.


Lotus (następnie IBM, a teraz HCL) Notes to dość już wysuszona rodzynka aplikacyjna do kolektywnej pracy korporacyjnej. Przynajmniej w tych momentach, gdy lokalny klient się nie zawiesza na ament. Taki trochę protoplasta molochów pokroju Google Workspace czy Office 365. I w nowszych wersjach nawet to jeszcze działa, przyznaję. Na pewno niepodważalnym plusem jest tu wielka plastyczność tego środowiska i serwerów (Domino). Część z Was go zapewne pamięta. Ja jeszcze muszę używać.


W poniedziałek rano pojawiły się nieśmiałe zgłoszenia, że coś tam nie do końca działa z powiadomieniami, że ktoś tam jeszcze jakąś ukrytą przed światem skrzynkę pocztową z osiemdziesięcioma regułami hoduje i ona przestała działać. Ogólnie smrodu nie było gigantycznego, ale jednak część dość kluczowych usług jest tam nadal (mimo naprawdę dużej galerii alternatyw na pokładzie) realizowanych. A tak, jak kiedykolwiek by nie spytać, mamy rok Linuxa, tak u nas w firmie mamy akurat kolejny już z długiej kolei rok, w którym wyjdziemy z Lotusa. Oczywiście skuteczność deklaracji porównywalna.


Zaczęliśmy szukać przyczyny i zeszło nam na tym ponad 10h. Każdy z kilku serwerów zachowywał się tak samo. Maile z powiadomieniami utykały w kolejce z przekroczoną ilością hopów, deklarowana konfiguracja serwera nie znajdowała odbicia w tym, co się faktycznie działo na pokładzie, nie działały reguły skrzynek pocztowych. W weekend przeprowadzane były aktualizacje OSów, na których stoją serwery, więc to był pierwszy wątek. Pudło. Potem kwestie sieciowe powodujące problemy z replikacją. Pudło. Potem kilka pomniejszych pomysłów, ale wszystko spalało na panewce. Jakoś przed 22:00 zaglądając już szerzej na sprawę odnaleźliśmy informację, że te problemy mają absolutnie wszystkie serwery Domino na świecie xD


Okazało się, że po przekroczeniu daty 13 grudnia, po reboocie serwerów Domino tak po prostu zaczyna się dziać (pic rel). Zagrożone są wszystkie wersje ich oprogramowania (premiera pierwszej w 1989 roku). Żeby było śmieszniej - użytkownicy wersji sprzed 2019 roku, żeby otrzymać fixa, muszą mieć wykupiony rozszerzony pakiet wsparcia. Jako, że my od lat wychodzimy z tego systemu, taką wersję mamy i zostaliśmy w tym roku tego wsparcia pozbawieni. Tak więc cały dzień wczoraj trzeba było budować tymczasowe obejścia (tymczasowe do końca Lotusa lub nas), które jako tako musiały przywrócić funkcjonalność.


Zabawny jest dopisek, że bug istnieje od ponad 30 lat (xDDD) i ani Lotus, ani IBM go wcześniej nie dostrzegło. Więc gangeskie ręce deweloperów z HCL widocznie też są umiarkowanie czyste.


Najpierw Microsoft z okazji roku przestępnego wywróciło swoje usługi na praktycznie cały dzień, żeby być wiernym swojemu "365" w nazwach wielu produktów, teraz to. Nie muszę chyba mówić, że zarówno O365, jak i Notes/Domino, należą do systemów, którymi muszę administrować ramach obowiązków zawodowych.


Trafił swój na swego, nie ma co xD


#pracbaza #sysadmin #lotus

fafbd06d-4fd4-4a36-a89f-50603ec3d75b
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Ten moment, w którym musisz świńskim truchtem lecieć z paczką do paczkomatu, żeby tylko zdążyć na pociąg.

Po drodze, gdy jednym okiem zerkasz na telefon nadając paczkę i próbując się nie zabić na schodach, uświadamiasz sobie, że prezent jedzie do Wrocławia. Tak samo, jak ty xD


No ale zasady to zasady, pójdzie jednak inpostem.


#hejtopaka

d7bc3bbf-f084-4e0a-a0d2-1ccc66c532ab
HerrJacuch userbar

@HerrJacuch też miałem plan nadać w paczkomacie odbiorczym (chociaż jest na drugim końcu Polski) ale bujanie się z paczką mogłoby nie skończyć się dla niej dobrze

Zaloguj się aby komentować

41 198,62 + 12,02 + 10,93 + 13,44 = 41 235,01

Bardzo nieregularne biegańsko z ostatniego czasu. Raz jak człowiek w plenerze, gdzie kolejny raz udało mi się skręcić kostkę i dwa razy na bieżni. Po pierwszym z nich przewiało mnie okrutnie i tydzień byłem wyjęty z ruszania się jak człowiek, ale już żyję na szczęście.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

8b77efa2-af35-4661-b23a-7b40d7c15de7
d6c048c9-38e9-46d3-917f-be844ceb43d3
f8e73358-acb6-4503-94db-11e937d2d885
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Ktoś najwidoczniej nakarmił AI głosem narratora ze Stanley Parable i kazał recytować pod triphopowy beat teksty wywołujące w słuchaczu dziwną mieszankę rozbawienia i niepokoju. I udało mu się to. A tak w ogóle polecam całą płytę, trwa nieco ponad pół godziny, a na dojazd do pracy wchodzi, jak złoto.


Headache - The Beginning of the End


https://www.youtube.com/watch?v=IYRmjFUm0f0


#muzyka #triphop

HerrJacuch userbar

O paniee to jest odrodzenie trip hopu. 20 lat nie było tak dobrego albumu. Już dawno się pogodziłem, że trip hop to tylko klasyki 90/00. A tu zonk. Mega dyzonans jak się wsłucha w tekst. Na zmianę zdziwienie ze współczuciem.

@jurusko Ale się dokopałeś, cumplu xD


Bardzo się cieszę, że tak siadło. U mnie do dziś regularnie na słuchawkach ląduje. Mam nadzieję, że u Ciebie też zostanie na dłużej.

@HerrJacuch aj nie nie nieporozumienie. Ja znam ten album ze dwa lata. Ale wpadłem na tag sprawdzić czy już tu jest ten album, no i jest, więc miłe zaskoczenie i ta " recenzja".

Zaloguj się aby komentować

39 650,95 + 16,03 + 10,22 = 39 677,2

Strava to chyba śpi, nie? Przynajmniej webowy interfejs. Nie pozwala się zalogować, pozwala zmienić hasło na dokładnie to samo, które nie pasowało (a w międzyczasie weszło w apce), po czym znów nie wpuszcza xD. Ale nawet jeśli, nie śpi tak, jak ja dziś spałem po pracy. Przez co nie pobiegałem. Kończąc jednocześnie ten tydzień (tak, w prawie-czwartek) z jedynie dwoma biegami. Ale takimi nawet całkiem.

Podoba mi się ten schemat biegania bez planu ostatnio, nie można tryhardować cały rok. Purystów językowych przepraszam.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

c824cf2f-d6b5-41e4-a9da-ecc9efce1685
d3e94d66-0753-416c-9fa7-07ee2dfa728f
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Przyznaję, chwilę musiałem scrollować, żeby dokopać się do swojego ostatniego występu na tagu. I teraz okazuje się, że tostuję dokładnie tę samą ekipę. Wtedy głowę wrył mi się pierwszy singiel z ich ostatniej płyty (Romance), który jednocześnie był moim pierwszym kontaktem z ich twórczością. Ale do czasu premiery całego krążka zdążył się trochę przesłuchać. Wiadomo, zaletą utworów, które mają 3 minuty jest to, że jak je odtworzysz 10 razy pod rząd, trwają 30 minut. No a potem zaczynasz słuchać czegoś innego.


Premierę oczywiście przespałem. A parę tygodni temu, gdy skończyło mi się jeżdżenie na szosie do pracy, a zaczął pojawiać czas na słuchanie muzyki w autobusie, wróciłem. I katowałem tę płytę strasznie. A potem zacząłem katować wszystkie inne. I od tamtego czasu praktycznie nie słucham nikogo innego. Kolejna pozycja do prywatnej galerii sław, które pewnie nigdy mi nie się nie przejedzą.


Dziś zakończenie przedostatniej płyty, utwór Nabokov z sesji u KEXP. Ostatnio najczęściej do niego wracam.


#postpunk #shoegaze #muzyka #fontainesdc


https://www.youtube.com/watch?v=i6qeQuR6gnY

HerrJacuch userbar

@HerrJacuch normalne xD co można robić w środku nocy


to jak już widzisz tą listę, to który z tych zespołów ma nienachalny wokal? z shoegazowymi kapelami mam taki sam problem jak ze stone rockiem. zajebiście mi się podoba dopóki nie zaczną śpiewać najlepiej wogóle bez wokalisty zespół jakiś mi poleć

Zaloguj się aby komentować

38 853,21 + 7,7 + 10,22 + 12,06 = 38 883,19

Grupowe bieganko z jeszcze zeszłej soboty, nie wrzucałem, bo myślałem, że ubiegam więcej. A wyszło, że był czas i pogoda tylko na jedną bazę we wtorek. A potem dopiero gwóźdź wbity dzisiaj, bo ewidentnie nie miałem czasu na bieganie, ale moralniak był już taki, że nie mogłem wytrzymać. I zadowolony jestem z tempa, przyznaję.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

1fa7ebac-8f94-43c9-b22e-78ec06feece5
5479c02b-a634-4c85-a6ce-9a6c4f95c391
9cccd678-c2ba-439e-ab84-7f2434304a73
HerrJacuch userbar

@pluszowy_zergling Wszystko dlatego, że latam bez garminowego planu ostatnio. Zima to mniej biegania na zewnątrz, zaraz wjadą jakieś bieżnie i nie za bardzo się to skleja dla mnie. I się okazuje, że własna głowa bardziej kopie niż te garminowe treningi, które się wydawały intensywne. Wjedzie kolejny plan w zegarku, to wrócą boże longi

@HerrJacuch O ja tysz nie, generalnie patrzę sobie ostatnio na obciążenia treningowe i chcę wyrównać, np teraz mi jojczy "high aerobic shortage", no to robię interwały "z głowy" i takie różne sobie testuję ^_^


Próbowałeś już double treshold day ? Mi się jeszcze nie udało ^_^


O takie fajne jest:

00697066-3b26-4b50-9ad3-c6049a889f95

Zaloguj się aby komentować

37 779,41 + 10,18 + 8,51 + 13,02 = 37 811,12

Spokojne biegańsko z kumplem i kuzynką z zeszłego weekendu. Wiało, było zimno, ale jednak jak się trochę po wsi pobiega, to humor się poprawia i człowiek docenia, że może się napatrzeć na te mokre drzewa i mgłę gdzieś na horyzoncie. Nie spodziewałbym się, że kiedykolwiek takie widoki będą mnie cieszyć. No i do tego jeszcze bieg z przedwczoraj, gdzie w sumie przypadkiem mi wyszło poniżej 5min/km. Gdyby nie pełno czerwonych świateł po drodze, byłby ładny (jak na mnie) czas.


No i też ciekawostka - mamę miałem w szpitalu na rutynowym badaniu. Jej doraźna koleżanka z sali wykupiła jakąś tam telewizję i chcąc-nie-chcąc oglądała. Był materiał o Toruniu i na koniec pokazali wąsatego chłopa biegnącego w stroju mikołaja podczas lokalnego biegu świątecznego. No i poznała pierworodnego. W sumie mogli dać znać, że będzie nagranie w ogólnopolskiej telewizji, to osobiście bym się zażenował przed odbiornikiem.


GDZIE TANTIEMY, SIĘ PYTAM?! xD

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

42bdc1d1-7659-4740-bad8-aa4213172d0e
3b1ff20d-a850-4a28-9108-a278d4416a69
2eaa18d7-525d-4806-9dd5-a51a6f07d401
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

@pluszowy_zergling Dziękuję bardzo za miłe słowa, jak zawsze. Będziemy z kolegą 1 listopada biegać rano, świętując życie, gdy wszyscy się będą na cmentarze szykować.

Zaloguj się aby komentować

36 273,87 + 21,41 = 36 295,28

Marudziłem ostatnio na rozwaloną kostkę, a tą samą kostką zrobiłem życiówkę (142), mając przed startem ewentualną nadzieję na złamanie 2h. A wszystko po około 5h snu, bo przecież trzeba było aktualizacje serwerów walnąć w nocy. Wszystkie zakręty w lewo pokonane w stylu kulawej kaczki, a zostało jeszcze pary, żeby ostatnią prostą bliżej 4min/km zrobić. Szkoda, że meta była przed 21 kilometrem (xD) i po odebraniu pięknego medalu, trzeba było wlecieć do lasu, coby dokręcić. Zdaniem organizatora to magiczna aura małego lotniska, po którego płycie pasu startowego biegliśmy, ponoć była powodem kolektywnego zwariowania zegarków. Tak było, nie zmyślam, wcale nie było tak, że sobie nie poradzili z domierzeniem.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie


edit

A o tym numerze pod faktycznym numerem nie pamiętałem. Rejestrowałem się pijany albo niespełna rozumu xD

Miny koleżanek w biurze - bezcenne.

9446bb7e-58ca-4143-9d73-005eeefef254
ca62b2fe-4297-4f8f-87ac-0524f9e8021a
HerrJacuch userbar

@HerrJacuch

Gratulacje, połóweczka to bardzo konkretny dystans, Świetna Robota!!! \o/

P.s. Ja sobie dzisiaj odliczałem parkruny

"1-wszy parkrun.."

"O proszę drugi..."

"O, trzy z rzędu..."

"E to tylko cztery parkruny, to teraz to tylko spacerek i finisz"

Zaloguj się aby komentować

Jak ktoś myśli, że może zatęsknić za stylem #topgear/#thegrandtour, może dorzucić gdzieś na dno #youtube kanał ThrottleHouse, który bardzo mocno nawiązuje do stylu powyższych, ale jednak prowadzący go panowie nie idą kompletnie w kalkę. Poza tym widać, że znają się na rzeczy. Bardzo przyjemna niespodzianka ostatniego szukania nowych rzeczy do oglądania.


Kilka głupotek na rozbudzenie apetytu:

https://www.youtube.com/shorts/T-upswNkRqE

https://www.youtube.com/shorts/ecLFVukDk_A

https://www.youtube.com/shorts/bcfgEIS8wa4

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

35 811,02 + 7,85 + 8,67 = 35 827,54


I tak ***** do *********.


Tak, pozwalam sobie kląć, gdy jestem zdenerwowany zestresowany.


Ostatnio nie było kiedy biegać, a jak było, to była naprawdę smutna pogoda, a razem z nią ja byłem smutny. Za 6 dni mam połówkę u siebie w Toruniu, więc dziś z wielką chęcią wylazłem z jaskini, ale Toruń ewidentnie raz zabiera, raz zabiera. W jedynym miejscu, gdzie na trasie nie miałem oświetlenia, musiałem ominąć małego psiura hałasującego na mnie i nieświadomie uzupełniłem brak kostki brukowej swoją własną. I to tą słabszą. Przez chwilę musiałem aż stanąć z bólu. Bieg progresywny zamienił się w garmażeryjny, bo razem z zimną nóżką doniosłem przepieprzonego ziemniaczanego kartacza z tanim mielonym w środku, klepanym nieudolnie przez ostanie dwa kilosy.

Słabo będzie. Prącie niespodziewanych konsekwencji jak zwykle wjedzie na sucho.

Dobra, pomarudziłem i już mi lepiej. Rano mogę wracać do piorunowania stoickości. Uważajcie na siebie.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

33 821,59 + 9,25 + 7,87 + 11,15 = 33 849,86

Leniwe bieganie z pełnym brzuszkiem w deszczowej Chorwacji sprzed tygodnia. Do tego dwie bazy z tego tygodnia, bo nie mam siły na nic więcej, a z drugiej strony próbuję odbudować serducho. Strzał z wpisem w środku tygodnia, bo w poprzedniej odsłonie skryptu mieliśmy podgląd biegów z 7 ostatnich dni i człowiek już machinalnie siada do tego, żeby nie przepadło xD. Teraz wypas, dzięki jeszcze raz za przygotowanie narzędzia, @mkbiega.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

fe5052bc-ae3c-4199-bd10-a9e72d570446
81902dd3-4f13-42ae-97d7-d5837a6f5faf
fe7cd137-d8d2-46fb-9d9a-1a2fc3b35ffa
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

32 081,65 + 21,1 + 7,18 = 32 109,93


Poniedziałkowa baza i wczorajszy półmaraton w Opolu.


Pogoda pokonała wszystkich niestety. Pełne słońce, minimalny wiatr, ponad 30°C w cieniu. Typowa lampa letniego popołudnia. No i prawie tysiąc tuptaczy.


Pierwsze 10km było spoko, bo jeszcze dało się jakoś opanować tętno i walczyć z temperaturą (a serce to ja mam słabe po ostatniej chorobie), ale później to już walka o przetrwanie. Mieliśmy partnerski bieg z @CapraCrepa, więc wszelkie kryzysy sobie razem ogarnialiśmy, co nas pewnie uratowało. Nie było tryhardowych zagrywek, ale za to rozsądne zwalnianie w newralgicznych momentach.


Czas to niecałe 2:10h. Z rozmów z innymi uczestnikami wynika, że wszyscy mieli ~20 minut więcej od planowanych i wcześniej trenowanych czasów.


Ale przetrwaliśmy, bo bardzo smutno było widzieć ludzi, ktorzy padali bezwładnie na ziemię z wycieńczenia lub/i problemów z krążeniem. Czasem również w miejscach, gdzie nie było możliwości dojazdu karetką. No bo ostatecznie...


Organizacja nie podołała. Trzy wodopoje (przy czym jeden odwiedzany dwukrotnie) to zdecydowanie za mało. W dwóch pierwszych dostałem razem może ze 100ml wody. W trzecim był brute force i sobie wzięliśmy po butelce mineralnej po prostu, bo by się pewnie wygaszacze ekranu włączyły po trzecim łyku wody, na jaki można było liczyć bez stania przy stole i blokowania ruchu. Na czwartym, oprócz wody, był jeszcze izotonik i to jedyne miejsce, gdzie udawało się sensownie złapać kubek z czymś w środku. Niczego więcej na tych punktach nie było, prócz niedoboru obslugi i ciepłej wody xD


Mam dzieję, że wszyscy ci, którzy nie dobiegli, mają się już dobrze, bo wyglądało to czasem dramatycznie. Poza tym na 1117 zapisanych i opłaconych zawodników, 195 nie ukończyło biegu. Oby większość z nich uznała, że bieganie w taką pogodę jest niedorzeczne i nic im się, prócz straty paru dyszek, nie stało.


Słońce by już mogło trochę ten łysy łeb schować.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#sztafeta #bieganie

d6abdd3f-0cce-4c8f-99b0-1f9521cf08c5
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@pluszowy_zergling Dziękuję :*. Pierwszy raz od dawna, gdy zegarek zaproponował marsz, grzecznie słuchałem. Cieszy, że nogi wcale nie narzekały na 4:30min/km, więc jest nadzieja xD

Zaloguj się aby komentować

30 522,00 + 7,20 = 30 529,20


Krótki wpis na pamiątkę tego, jak jest źle.

Ponad dwa tygodnie bez biegania, w tym ponad tydzień absolutnego bezruchu covidowego. Wcześniej godzinne biegi w tym tempie zamykałem w średnim tętnie <150bpm. Teraz to ponad 30 uderzeń więcej i 20 minut krócej. Gdy dobiłem do 190 postanowiłem po prostu odpuścić. 7 września półmaraton, a serce do wymiany xD


Chociaż tydzień temu prawie równie spocony byłem po spacerze do kuchni, więc może jest chociaż kapkę lepiej, niż myślałem na początku.


#sztafeta

d460c544-c9e2-4015-9e27-6ed71e19522d
f1522d8a-381c-431d-8ea6-afff347354ac
HerrJacuch userbar

@HerrJacuch próbowałeś przed biegiem właśnie marsz ? Jak mi się cholernie nie chce, to zaczynam od maszerowania, dopiero później odpalam bieg i jakiś ulubiony beat, na którymś kilometrze zaczynają się endorfiny i "jakoś to leci", tak się przemogłem wczoraj Początkowe tempo 6:00 i totalny złom


Między 4 a 5 kilometrem weszła fajna muzyka i ziuuuuuuuu, a po tętnie widzisz, żem był ciągle totalnie zezłomowany Coś się nie mogę pozbierać po tym niedzielnym marszu (robiłem pierwszy raz w życiu chodem półmaraton w nordicu...) , ale ku dobremu!

e840355f-c61f-4081-a782-753bd92aa62d

@pluszowy_zergling Gratulacje! Mam nadzieję, że na dniach dojdziesz do siebie.


Jedyny marsz przed biegiem to ten w oczekiwaniu na fix gps xD. Jak tylko zegarek się zazieleni, lecę. Pierwsze 2-3km dziś były aż za dobre, nie zwiastując tej zarazy później. Wydaje mi się, że gdybym posmyrał pikawę spacerkiem, po prostu bym szybciej dobił sufitu. A lokalna tuptana turystyka bez wizji biegu powinna delikatniej mnie potraktować.


Muzyki podczas biegania zazdroszczę. Pomijając to, że zawsze aż za bardzo dostosowuję rytm kroków i oddechu do rytmu utworu, co jeszcze dałoby się z tego lba odkleić, ja nie potrafię się zmusić do żadnych słuchawek, gdy jestem spocony. Były próby z naprawdę różnymi modelami i nic. Skazany na słuchanie swojego sapania.

@HerrJacuch A, ja bardzo lubię te, ale mi się często psują, słuchawki + opaska i dajemy

https://www.ceneo.pl/98780881 <= czarne białe jeden jerzozwierz (Tune 215 BT)


To jest film z przed roku i coś w tym jest, wgl nie zauważyłeś, że jak trzymasz jedno tempo tak z 6-7 km, to wykres tętna pokazuje, że już po 3-cim/4-tym (pewno zależy od wytrenowania) serduszko przyzwyczaja się do tempa i nawet spada ?

W każdym razie tutaj kilka sugestii jak sobie uspokoić pikawę, nie zawsze trzeba pruć na maksa:

https://www.youtube.com/watch?v=emJFtm8p3GM

Zaloguj się aby komentować