Zdjęcie w tle

HerrJacuch

Fenomen
  • 221wpisy
  • 1214komentarzy
HerrJacuch userbar

May I stand unshaken. Amidst, amidst a crash of worlds.

Zaloguj się aby komentować

25 892,96 + 7,91 + 15,53 = 25 916,40


Sierpniowa reszta poprzedniego tygodnia. Baza i bieg progresywny. Przy tej pogodzie miałem bardziej mokre plecy przy liczeniu aktualnego wyniku bez skryptu, niż podczas tej bazy. Czuje dobrze człowiek.


#sztafeta

bfaf3002-60a3-4335-9cc9-20c1ccb5ada9
7c62f4ee-8770-4d3a-90de-9ccfc094670e
HerrJacuch userbar

@CapraCrepa Człowiek rozpieszczony z przez skrypty zapomina, że jak wchodzi na stronę tagu i zaczyna tam pisać, wcale nie znaczy, że opublikuje ja tagu xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

25 001,76 + 17,66 + 4,41 + 12,81 + 9,25 = 25 045,89


Poniedziałkowa krótka baza, wtorkowe podbiegi, czwartkowe sprinciki i sobotni long.


Jednocześnie od wtorku do czwartku dojeżdżam do pracy rowerem, a ostatnio dość solidne wmordewindy występują i przyznaję, że czuję się trochę przemęczony. Jakbym nie mógł do końca wypocząć. Ale na szczęście to nie ten poziom, żeby pojawiały się jakieś kontuzje albo chociażby bóle.


Miłego tygodnia.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

2595c1f4-1008-4212-8af2-344357cda9d4
c7455f67-110b-40b2-a251-1f3c6d2c5713
1d80a448-27c2-40a9-814e-7fcca86a56a1
1bd6ba4e-8dbc-482f-a5cc-b978bddd022b
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

23 551,98 + 17,23 + 9,35 + 7,46 + 8,56 = 23 594,58


Biegi z tygodnia. Baza, progresywny, podbiegi i dzisiejszy long run.


Połapałem się ostatnio, że miałem w zegarku ustawiony jedynie pomiar GPS dla biegania. Dorzuciłem sobie GALILEO, zobaczymy jak tam z dokładnością będzie. Bo Smashrun nie raczy zaczytać podglądu, ale czwartkowe podbiegi na bieżni są dość kanciaste.


Swoją drogą tego samego dnia miałem małą kibickę, która prawie godzinę podczas deszczu stała na balkonie i mi machała, gdy przebiegałem obok. Bardzo miło.


A dziś się wpakowałem ludziom na organizowany bieg. Leciałem swoją trasą, klasyka. Mija mnie jeden biegacz z numerem. Potem kolejny. Potem cała grupa xD. Nikt nie odmachał, ale w sumie się nie dziwię. Okazało się, że na partyzanta wbiłem na Dog Run. I widocznie nie trzeba mieć psa pod ręką, żeby startować. @splash545, byłeś może? Bieganie niedaleko Wisły z psiakiem masz obcykane, a Toruń aż tak daleko nie jest od Ciebie.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

3807bbf7-a943-4478-8f35-f48efc126c27
92c4d4da-3752-41b7-b616-3b973801e8d3
fa1fb807-3b3f-4560-8540-41b49413eeaf
90db62f3-57e5-40ab-a458-72a0efa312d1
HerrJacuch userbar

@HerrJacuch

O, a jak robiłeś te podbiegi ? Patrząc na te grafy to chyba 4 rundy i 4ta strefa, męczące dla Ciebie ? Podbiegi moim zdaniem to mocny trening jak diabli, ale co ja tam wiem, dla mnie 6x500 czy 15x200 to też katorga

@pluszowy_zergling Nie będę świrował, robiłem tak, jak Pan Zegarek każe :D. Te grafy ze Smashruna nic Ci nie powiedzą niestety raczej, chyba, że się do Stravy/Garmina dokopałeś. Ale już dorzucam te faktyczne.

6 x 60s w tempie ~4:30min/km i potem 6 x 30s w ~3:40min/km.

No kopią po nogach, pikawie i głowie, ale nie ma lepszego powrotu do domu z treningu, niż po takim. Zawsze staram się kapkę szybciej biec, żeby się sponiewierać do reszty. A teraz wyjątkowo na początku lało jak z cebra (pierwszy postój), a później znów prażyło (pozostałe, na wodopój), więc dodatkowe wrażenia jeszcze. Strefy też mam dość zabawne niestety.

2afd5e82-35f0-4c50-8eab-cd0a6fb59b84
590ac916-0f56-409a-bb9b-9556613e100d

@HerrJacuch Mocno!

O, u mnie ostatnie porządne podbiegi to 16 czerwca był i ło Panie, tak się nie zniszczę sam jak w grupie, te ostatnie 14 i 15 powtórzenia to szły jak krew z nosa.

72cb4a7f-040e-408f-8931-e603dd84a51d

Zaloguj się aby komentować

22 539,82 + 7,46 + 9,26 + 10,73 + 9,27 = 22 576,54


Wypady z mijającego tygodnia. Baza, podbiegi, ponowna baza i dzisiejszy progresywny. Ale parówa, co?


Udało się pierwszy raz ogarnąć bieg z maksymalnym tętnem poniżej 160 uderzeń i wciąż w tempie wyższym niż 6 min/km. Cieszy bardzo. Garmin krzyczy, że bezproduktywnie się zachowuję, ale co on się tam zna. Lampa, jak skurczybyk, mówię.


Szukałem dość długo bieżni nieopodal, coby na partyzanta sobie wbijać i coś nie mogłem znaleźć. Ostatnio się okazało, że mam takową kilkaset metrów od mieszkania. Zauważyłem charakterystyczne jajeczko na heatmapie Stravy. No i jest skubana dobrze zakamuflowana trzymetrowym żywopłotem i blokami. Od tej pory podbiegi to jakaś inna jakość, bez szukania skrótów albo wydłużania biegów, żeby ominąć światła. Lampa, jak skurczybyk, wiesz.


No i widać wakacyjną czilerę u dzieciaków. Raz mijany chłopak wypalił do mnie z uśmiechem "dzień dobry, obywatelu, bardzo ładna koszulka", co mnie rozbawiło i serio poprawiło humor xD. No i dwa dni później znów znów mnie dzieci zaczęły komplementować, pod sklepem dziewczynka otwierając loda powiedziała, że mam fajne buty. Fajne, ściurane Asicsy, polecam xD.


Mówię, że lampa jak wuj, co xD


Uważajcie na to słoneczko tam i miłego tygodnia.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

ec16ade4-ef05-4ee4-bb4f-e124c97921ac
230abbc8-976d-4624-8245-779b44366e32
e841c9cb-7d5c-42fc-9ff5-375c5c8a1e5c
78f13e3f-8e68-44d6-b33c-816aa7e2f9bd
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

21 444,07 + 15,79 + 8,32 = 21 468,18


Tydzień temu @mordaJakZiemniaczek i @enron zareklamowali pasy do mierzenia tętna tak dobrze, że już tego samego dnia pan Decathlon zaczął szykować paczkę dla mnie. A następnego dnia zamordowała mnie klima znów. Silny wiatr w mordę podczas dojazdu do pracy i nawiew prosto na moje biurko obudził we mnie biurową Anetę. Najlepsze, że złamało mnie podczas zabawy w escape roomie, gdy przełaziłem przez dość wąski tunel. Zabawnie to wyglądało od tamtej pory. Dosłownie nie mogłem się ruszać, więc o bieganiu też mogłem zapomnieć.


Ale w piątek po pracy było już lepiej, wybiegłem przetestować nowy sprzęt. No i nie powiem dziwne rzeczy się zaczęły dziać xD. Miał być bieg progresywny, w pierwszej części udawało się na spokojnie trzymać moją trzecią strefę (~157 bmp). Jak miałem przyśpieszyć w słoneczku do ~4:30min/km wiadomo, że się zagotowałem uderzając tętnem w sufit. Potem już się nie udało uspokoić serca. Po wszystkim zegarek dumny z siebie mówi, że mi obliczył próg mleczanowy i czy chcę zaktualizować sobie strefy na jego podstawie. Akurat wyjątkowo nie robiłem notatek z biegu, więc bądź mym gościem, zegarku.


No i w sobotę jak pobiegłem, trochę się pozmieniało xD. Bo dopóki się nie podkisiłem, biegnąć, nie wiadomo po co, zdecydowanie za szybko pod dość stromą górę, Trzymałem się w górnej części drugiej strefy (~160 bpm), co dzień wcześniej dawałoby już czwartą ¯_(ツ)_/¯. A potem na miękko okolice 165-170, dolna część trzeciej strefy. A dla zwykłego tuptacza pewnie już górka xD


Biegać, obserwować. Chyba, że dupnę na zawał po drodze xD.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

3b475a21-78fe-4a7e-b031-1d711ea6af88
8b5928d8-648d-4b47-b3d0-49f6f12b8d48
HerrJacuch userbar

Te zakresy z pierwszego obrazka chyba nie mogły być zbyt wiarygodne. Ogólnie z tym, że u nas Strefa 3 = Zone 2 cardio, to pierdolca idzie dostać przy jakichkolwiek analizach i dyskusjach (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zaloguj się aby komentować

20 486,81 + 8,65 + 5,63 + 7,51 = 20 508,60


Zeszły tydzień. Poniedziałkowy bieg z obciążnikami, bardzo ciekawe doświadczenie, ale raz w tygodniu starczy, bo coś czuję, że bym się wykończył xD


No i dwie bazy z weekendu, każda w innej części kraju, zabawa w utrzymanie jak najniższego tętna. I nawet już coś tam widzę.


Miłego tygodnia, fellow tuptacze.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

8ae1a443-8430-459d-9205-a746f58f490c
6d03b400-ecc4-4778-ac2e-e2453e745dcb
c069c471-334b-4caa-924a-09100e045bd9
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

19 207,62 + 10,03 = 19 217,65


Znów dwa tygodnie bez biegania, bo miałem kolejne znamię usuwane, a nauczony tym, że ostatnio, jak pani mówiła, żeby nie biegać, a to zrobiłem, szwy zgubiłem zdecydowanie za szybko (co skutkuje śladem jak po trafieniu wiatrówką przez sąsiada), tym razem jednak siedziałem na d00pie. Skomplikuj jeszcze bardziej to zdanie, debilu. A siedziałem tym bardziej, że nawet nie było jak do pracy rowerem dojechać, bo plecak tylko na jednym ramieniu był noszony. Więc lippa.


A wczoraj chłop se wymyślił bieg z celem ograniczania skoków tętna. No i pośrednio, żeby nie zgubić tych chędożonych szwów, bo nadal je jednak mam. Skończyłem na 189 bpm w szczycie xDD. No ale jak się wymyśla i potem przed samym biegiem wypija solidną kawkę i wyłazi na pełne słońce, to co się dziwić.


No i wpadł pomysł na jeden bieg w tygodniu z obciążnikami. Bieganie to wszak też zajęcie wymagające krzepy xD. Ktoś poleca? Odradza?


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

c195b300-7b88-48d6-8024-2c6c6f50eb62
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

17 563,30 + 21,01 + 10,33 = 17 594,64


Dałem sobie po Białymstoku tydzień wolnego. I w sumie wyszły prawie dwa, bo udało mi się tylko dwa razy wyjść w tym już bezpośrednio mijającym. W poniedziałek baza. Potem seria burz, nadgodzin w pracy i innych planów, które ciężko przełożyć. No ale wczoraj wyszedłem. Jedząc ostatni posiłek o 17 dnia poprzedniego, więc w pełni tryb NewGame-.


I wpadłem na pomysł, że zrobię w tym stanie papaton xD


Ostatecznie wydawało mi się, że go dokręciłem (w przerywanym stosunku, bo jednak musiałem dopijać i dojadać po drodze, a pod koniec jak na patelni przygrzało, uznałem, że nie ma sensu się katować i przeszedłem do szybkiego marszu przecinanego truchtem), ale jednak nie. Po raz kolejny złapałem się na tym, że Garmin w treningach czasowych przyjmuje jakąś dziwną jednostkę dystansu albo po przedłużeniu biegu coś tam obcina xD. Na zegarku było 21,5km, żeby zostało na stravowy podatek, a tu kaszanka. Po prostu luźna połówka.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

ac9190d9-36fd-477a-83c5-19d0c380c59e
a5d27f18-68e0-4f7c-8a5a-21a3d2a552b7
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@HerrJacuch słuchałem jej (Kate Tempest) pierwszej (chyba) płyty swego czasu, lubię takie melodeklamacje. trzeba zobaczyć co teraz u niej (oprócz tego że zmieniła płeć i teraz to oni a nie ona)

Zaloguj się aby komentować

15 772,39 + 21,55 + 9,38 = 15 803,32


Poniedziałkowe ostatnie wybieganie przed startem w sobotę, ale i kolejnym z rzędu przeziębieniem. Chodzi mi po mieszkaniu kobita, która jest ostatnio chora bez żadnych przerw i ewidentnie częstuje mnie tym stanem.


No i wczorajszy półmaraton w Białymstoku. Kolejne miasto odhaczone na mapie turystyki biegowej. Organizacja imprezy wspaniała, bardzo dużo kibiców na trasie (piątki z dziećmi!), stanowiska dopingowe chyba najlepsze, jakie widziałem. Czasem była ochota, żeby się zatrzymać i posłuchać jak grają. Jestem pod wielkim wrażeniem. Sama trasa też fajna, bez wielkich różnic w wysokości, szeroka, bez ewidentnych patelni (to się bardzo przydało, bo słońce dawało radę wczoraj). Planem było przebiegnięcie w mniej niż 1:50, no i się udało (wg, Garmina), mimo wcześniej wspomnianych resztek przeziębienia, zmęczenia trudnym tygodniem i jednak tym słoneczkiem, bo mogło być go mniej. Bardzo dobry to był dzień.


Mimo, że chłop mi skasował zderzak w aucie xD


edit

I bardzo miło, że dostałem od razu grawer na medalu. Wiedzieli, kto przyjedzie xD


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

51989320-46e1-457b-a264-313d9c8e4f31
3baf3c92-5646-4994-9aab-3acb36f18740
946dd9fa-ca9b-4761-b35c-ccb6f27746a9
8e9bdc80-9b11-4652-b212-8488df442e0f
HerrJacuch userbar

@mkbiega W tamtym roku byłem zbyt słabą pieczarką. W tym chciałbym, ale kalendarz nie wybacza i fizycznie nie dam rady być na dostatecznie dużej ilości odpowiednich biegów. Może w przyszłym się uda.

I dziękuję bardzo!

@pluszowy_zergling Bardzo dziękuję! Dziś nie czuję tak nóg, jak wczoraj, i już ciągnie, żeby budować podstawy pod lepszy czas, ale racja, dam im trochę odpocząć jeszcze.

Zaloguj się aby komentować

15 044,20 + 8,46 + 11,15 = 15 063,81


Bieg z pierwszego maja mnie sponiewierał strasznie. Znaczy się pogoda. Pierwsza część w cieniu i pod wiatr. A druga, w pełnym słońcu i z wiatrem w plecy, który sprawiał wrażenie, że w ogóle nie istnieje. Masakra. Pierwszy bieg w słońcu i już padam xD.


A trzeci maja to w połowie marsz, bo dość stromo było momentami, ale co się napatrzyłem na słowackie Tatry i okolicę, to moje. Trzeba Kingdom Come zainstalować znów.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

ed7234f9-94dd-483e-ba09-1ab21c2d4762
0287fb05-5846-488e-93a9-c98bf9d8b6d8
c8be09e9-f53a-46a5-8ed1-d431e41b3917
398f8444-2bab-4dc1-988f-dfdabf6b8d9e
3e700ed3-78e5-4adb-92ff-f439d61d425b
HerrJacuch userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

13 399,96 + 8,50 + 8,46 = 13 416,92


Był plan, żeby dzisiejsze urodziny ukoronować jakimś fajnym biegiem, ale nie podołam. Głowa i nogi chcą bardzo, ale przeziębienie, które sobie radośnie wyhodowałem w tym tygodniu, niestety nie pozwoli na to.


Łatwobieg w poniedziałek wylądował pięknie. Wtorek według prognoz miał być jedynym dniem w środku tygodnia z pogodą nadającą się na rower. Więc padła decyzja, że trzeba odpalić sezon pedalarskich dojazdów do pracy, skoro rower wrócił z serwisu. No i może nie padało, ale był przymrozek xD. Trasa w dwie strony plus przebieżka ze sporym zapasem wystarczyły, żeby w środę być już mocno niewyraźnym, a w czwartek rozłożyć się na łopatki. Oczywiście w kolejne dni była dużo lepsza pogoda, nic nie padało. Dziś jest wręcz idealna zarówno na bieganie, jak i rower. No a ja siedzę i kaszlę. Trzymajcie się cieplutko i bierzcie po dwa.


Mimo obserwowania #hejto30plus już od jakiegoś czasu, dopiero teraz mogę zacząć szczerze tam należeć xD


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

76d2b754-242b-4de8-84b9-95be8dd052b0
161d1c20-c408-4871-8094-09995df47a4f
e14cc356-9e21-4ff5-81b9-889a1e30cd38
HerrJacuch userbar

@scorp Dzięki wielkie, szefie. Strasznie dużo motywacji mi wpompowałeś w nogi. Również dzięki temu tak dobrze sie dziś czuję. Ta społeczność to super sprawa i mam nadzieję, że też zostawię gdzieś tu swój ślad. Jak to mówią - FAJNIE!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować