17 563,30 + 21,01 + 10,33 = 17 594,64


Dałem sobie po Białymstoku tydzień wolnego. I w sumie wyszły prawie dwa, bo udało mi się tylko dwa razy wyjść w tym już bezpośrednio mijającym. W poniedziałek baza. Potem seria burz, nadgodzin w pracy i innych planów, które ciężko przełożyć. No ale wczoraj wyszedłem. Jedząc ostatni posiłek o 17 dnia poprzedniego, więc w pełni tryb NewGame-.


I wpadłem na pomysł, że zrobię w tym stanie papaton xD


Ostatecznie wydawało mi się, że go dokręciłem (w przerywanym stosunku, bo jednak musiałem dopijać i dojadać po drodze, a pod koniec jak na patelni przygrzało, uznałem, że nie ma sensu się katować i przeszedłem do szybkiego marszu przecinanego truchtem), ale jednak nie. Po raz kolejny złapałem się na tym, że Garmin w treningach czasowych przyjmuje jakąś dziwną jednostkę dystansu albo po przedłużeniu biegu coś tam obcina xD. Na zegarku było 21,5km, żeby zostało na stravowy podatek, a tu kaszanka. Po prostu luźna połówka.


#sztafeta


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastats.pl/sztafeta/

ac9190d9-36fd-477a-83c5-19d0c380c59e
a5d27f18-68e0-4f7c-8a5a-21a3d2a552b7
HerrJacuch userbar

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować