Od osób na moich stanowisku wymaga się mniej więcej 70% tzw. czardżowalności, czyli spędzenia co najmniej 70% czasu pracy na projektach, które są fakturowalne na klienta. To może być 65%, 73% - ok. 70% to jest taki standard, który uwzględnia konieczność menadżowania młodych prawników, marketingu etc.
Ja przez ostatnie 3 miesiące te wskaźniki mam na poziomie 95%, 101% i teraz w sierpniu 97%. Średnia za ostatnie 3 lata to 87% - znacznie powyżej średniej dla innych osób w firmie.
Czuje się tym już mocno zmęczony - zaangażowałem się w zbyt wiele projektów naraz i ciągłe przeskakiwanie myślami pomiędzy 3 dużymi projektami powoduje u mnie mocne zmęczenie. Musze nieco wyhamować na przyszłość, bo przyjdzie wypalenie. Na pocieszenie - jeszcze tylko 5 dni pracy i urlop.
>Od osób na moich stanowisku wymaga się mniej więcej 70% tzw. czardżowalności, czyli spędzenia co najmniej 70% czasu pracy na projektach, które są fakturowalne na klienta.
ni w ząb nie złapałem o czym piszesz
zarządzasz projektami i co się z tym wiąże grupą ludzi którzy je wdrażają a potem wystawiasz faktury?
@GordonLameman praca w korpo czy tam wannabe korpo gdzie liczone jest Chargeability oraz Profitability to straszny rak. Robiłem tak w kilku consultingach i jedyne co tam możesz dostać to nadgodziny i wypalenie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Koledzy, szukam auta które zastąpi moją obecną Octavię IV. Początkowo miała być przesiadka na Superba, ale wrażenia ze środka są średnie i rozglądam się za czymś innym.
Moje wymagania to:
obszerne wnętrze
4x4
ok. 200KM
może być diesel, hybryda (ale nie PHEV), benzyna
porządny wypas jeśli idzie o wyposażenie
może być SUV, ale segment raczej minimum D (czyli Passat, Superb, a z SUVów to bardziej Q5 niż Q3).
Budżet +/- 200k Do 230k bez bólu, powyżej będę się krzywił
nówka, używek nie chcę
Matrycowe LEDy, bezprzewodowy CarPlay, 3-strefowa klimatyzacja to absolutne minimum.
Póki co zamówiłem już jedno auto, ale mogę się wciąż rozmyslić - robię więc "check" dla innych pomysłów
Sławuś Mentzen trochę ubolewał nad kursem akcji swojej spółeczki, bo ta spadła już do poziomu z IPO i napisał tweeta (obrazek 1), w którym twierdzi, że złożył duże zlecenie na kupno akcji za 34 zł. Krótko po tym usunął tweeta, twierdz.ac, że prawnicy mu tak kazali, a regulacje są bez sensu.
Takie działania są zabronione, a wszelkie operacje na akcjach muszą być niezwłocznie zgłąszane do regulatora oraz ogłaszane na giełdzie.
Jeśli Sławuś będzie twierdził, że zrobił to specjalnie i, że to była prowokacja (jak w przypadku akcji Stanowski/Stonoga) - to tylko gorzej dla niego, bo to mimo wszystko może być przestępstwo xDDDDD
Pisałem już tu kiedyś, że na prawie i podatkach (poza IP BOX) zna się równie dobrze, czyli chujowo, to mnie wyznawcy z konfy hejtowali, a nie ma kwartału, żebyśmy nie musieli jego klientów ratować z opresji
Wychodzi ciekawy wątek prawdopodobnego szpiegostwa Pawła P., na który zwrócił uwagę fanpage "Doniesienia z Putinowskiej Polski", wklejam ich tekst tutaj:
Pamiętacie Tomasza L.?
Gościa, który ponad 20 lat temu przykleił się do ekipy Lecha Kaczyńskiego, wszedł z nią do warszawskiego ratusza, potem nie wiadomo czemu został członkiem Komisji Likwidacyjnej WSI (nie mylić z Weryfikacyjną, Likwidacyjna miała dostęp do znacznie, znacznie tajniejszych informacji), czyli zasadniczo stajnia Macierewicza i Cenckiewicza, oczywiście z błogosławieństwem braci Kaczyńskich. Następnie został w warszawskim Urzędzie Stanu Cywilnego, a konkretnie w biurze z dostępem do Archiwum Akt Dawnych, co ma znaczenie, bowiem w 2022 roku Tomasz L. został aresztowany z zarzutami szpiegostwa na rzecz Rosji. Jedna z popularnych teorii mówi, że dzięki dostępowi do dawnych akt, wschodnie służby mogły lepiej legendować swoich agentów, np. dopisując im przedwojenne polskie rodziny. Nie muszę dodawać, że wiedza Tomasza L. z Komisji Likwidacyjnej musiała być równie cenna.
Pisowcy z Macierewiczem i Cenckiewiczem na czele, oczywiście twierdzili, że jo nie chcioł, jo nie wiedzioł, po czym zbudowali spin, że przecież gość pracował w tej warszawie za Gronkiewicz-Waltz i Trzaskowskiego, więc to "człowiek PO". Potem drugi, że no może i był w tej prawdopodobnie najważniejszej komisji w Polsce, w której było ich ledwie 24 osoby, a ich tożsamość nie była podana do publicznej wiadomości (o tym, że tam był, dowiedzieli się dziennikarze śledczy TVN24, rok po jego zatrzymaniu), ale on tam tylko faktury przekładał, nic więcej. Dokładnie jak młody Leszek Sykulski w Komisji Weryfikacyjnej. AKURAT ON NIC NIE ROBIŁ.
Ale do rzeczy.
Otóż wychodzi na to, że do Tomasza L. dołącza właśnie Paweł P. Paweł P. to wykładowca na Akademii Sztuki Wojennej (dawniej AON) oraz pracownik Wojskowego Biura Historycznego. Pawła P. właśnie zatrzymała Żandarmeria Wojskowa. W jego mieszkaniu miało być znalezione około trzech tysięcy teczek personalnych oficerów służb specjalnych oraz pornografia dziecięca.
Po co historykowi tyle teczek naszych oficerów? Czy ma to związek z jego podróżami na Białoruś, odbywanymi w ramach pracy w WBH? Podróżami, które właśnie bada Służba Kontrwywiadu Wojskowego?
A któż to do grudnia zeszłego roku, przez osiem lat, kierował WBH? Czyżby Sławomir Cenckiewicz? Ten sam Cenckiewicz, który kierował Komisją Likwidacyjną. Prawa ręka Macierewicza. Jeden z głównych technologów historycznych PiS. Tropiciel ruskich służb. Współautor programu "Reset", w którym wraz z Rachoniem udowadniał, że Polska za Tuska chodziła na pasku Kremla.
Czekam z niecierpliwością na informację, że Paweł P. tylko przekładał faktury, był asystentem, może w ogóle woźnym, no na pewno nic nie wiedział, a jak wiedział, to nie wiedzieli jego przełożeni. Na obrazku Cenckiewicz na jednym z eventów IPN z Pawłem P.
@Cybulion no ale tak właśnie jest xd polecam posiedzieć za granicą, wtedy zobaczysz jaka propaganda jest pchana w pl, macie tam medialnie małą Północna Koree 🤣
Fajna buda. Nie wypowiem sie nt tego auta ale ze szczerością mogę polecić corolle cross w tym segmencie. Wolnossące bydle z, moim zdaniem, rekordowymi wynikami spalania. Mam pierwsza rewizję i jedyna bolaczka to wygłuszenie przy powyzej 150kmh
Dla managementów: „CrowdStike wreszcie zarządził globalną inwentaryzację. Twój admin podszedł do każdego systemu osobiście, stare i niepotrzebne wreszcie zostały wyłączone”.
Dla IT: „ktoś w CrowdStike prawdopodobnie zatrzymał kolejną falę zwolnień w IT. Teraz widać, ile w biznesie zależy od systemów IT. Widać też, że trzeba jednak czasem podejść do komputera i admin z dalekiego kraju się nie nada. A admin z dużej firmy zewnętrznej może nie mieć czasu albo podnieść cenę”
Nie wiem co się porobiło z tym światem, że jagodzianki są takie drogie. Przecież to jest zwykła drożdżowa buła na maśle z łyżką jagód w środku. Ludzi pogrzało z tym
Implikuje to zmianę w działaniu przelewów elixir i domniemywam, że środki są blokowane w momencie zlecenia przelewu. Będę musiał dopytać o to, bo jeśli tak jest w rzeczywistości, to już ostatnia kotwica trzymająca mnie w ymbąku właśnie odpadła od krypy (´・ᴗ・ ` )
edyp: coś mnie tknęło, że trudno byłoby o większą głupotę i jak ktoś potrzebowałby potwierdzenia na już, to pole do wałów byłoby szersze od ujścia wisły. Na szczęście wilk syty i owca cała:
>Jeśli pobierzesz potwierdzenie przelewu przed sesją wychodzącą z banku, takiego przelewu już nie anulujesz ani nie zmodyfikujesz.
Brawo mBank! Jak ktoś z Millennium znajdzie jakiś tutorial z cyber security i wreszcie usuną ograniczenie haseł logowania do 8 cyfr to chyba przyjadę do nich pogratulować z tortem.