@ErwinoRommelo , bonjour. xd
#perypetiedziwena #memy @UmytaPacha


Tak naprawdę to jeste Samiec DROZDA
@ErwinoRommelo , bonjour. xd
#perypetiedziwena #memy @UmytaPacha

Zaloguj się aby komentować
Co myślisz @splash545 , będzie taki #stoicmeme ? XD
#memy

Zaloguj się aby komentować
Morza szum, ptaków śpiew
Złota plaża pośród drzew
Wszystko to w letnie dni
Przypomina Czerstwe mi
Przypomina Czerstwe mi...
Zapraszam. XD
#czerstwyhumor #heheszki #memy





Zaloguj się aby komentować
Dobra ostatni wpis dzisiaj. Grafika niżej powstała jakiś miesiąc temu i szkoda, żeby przepadła, jak o niej zapomnimy. Tak więc kompletnie bez kontekstu i wcale nie chodzi o tagi i pewnego moderatora... Zapraszam na jedne z ostatnich rysowanych #perypetiedziwena , których sponsorem staje się ze względu na mój Czerstwy Humor, @entropy_ . Gratulujemy. XD
#heheszki #memy

Zaloguj się aby komentować
#perypetiedziwena na szybko, bo boim się o @Cybulion . xd
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
[LT] MEKSYK
KATEGORIA: Wierzenia i obrzędy
ZAPOTEKOWIE, HOŁD DLA ZMARŁYCH I WSPÓLNOTA ZE ŚMIERCIĄ
Wiem, że pewnie powinienem to dodać za rok, żeby jakoś czasowo bardziej pasowało, ale wtedy na 100% bym zapomniał. Artykuł jest z 1 listopada, z meksykańskiego źródła, które będzie podane niżej, gdzie jest też TLDR.
Miejscowi w Xoxocotlán przygotowują się do towarzyszenia duszom swoich zmarłych przez całą noc przy ich grobach, zgodnie z obyczajem ludów zapoteckich.
---------------------
MOJE WPROWADZENIE
Zapotekowie to wywodząca się ze starożytności grupa etniczna zamieszkująca południowy Meksyk, głównie stan Oaxaca. Choć ich historia sięga setek lat przed naszą erą, ich kultura trwa do dziś, różniąc się od tego, co Europejczycy zwykle uważają za „meksykańskie” – zwłaszcza pod względem wierzeń i obrzędów. Dla Zapoteków śmierć jest naturalnym elementem życia, a obrzędy związane z nią mają charakter głęboko duchowy i wspólnotowy. Podczas gdy większość Meksyku obchodzi Día de Muertos w bardziej kolorowy sposób, zapoteckie rytuały są bardziej stonowane, mistyczne, łącząc w sobie zarówno elementy katolickie, jak i prekolumbijskie.
---------------------
Santa Cruz Xoxocotlán, Oaxaca. Wśród kwiatów, świec, zapachu kopalu (taka żywica) i aksamitek, rodziny z tej zapoteckiej miejscowości wypełniły mistyczny rytuał, podobnie jak ich przodkowie, czuwając przy zmarłych, oddając im cześć i spędzając, choćby kilka godzin, czas ze śmiercią.
Trzy cmentarze znajdujące się w centrum tej społeczności w regionie Centralnych Dolin, będącej częścią strefy metropolitalnej Oaxaca, zostały oświetlone ostatniego wieczoru października, gdy tylko słońce zaszło. Miejscowi przygotowują się do towarzyszenia duszom swoich zmarłych przez całą noc przy ich grobach, zgodnie z tradycją zapotecką.
Nie dalej niż dwa kilometry stąd, na wzgórzach El Gallo i Bonete, stoi majestatyczny Monte Albán – dawna stolica Zapoteków i jedno z najważniejszych miast Mezoameryki. Było ono świadkiem nocy pełnej mistycyzmu, w której przeplatały się elementy prekolumbijskie z katolickimi.
Z wzrokiem utkwionym w horyzoncie, doña Jovita Velasco, lat 67, czuwa nad grobem swojej babci Josefy Romero, jednej z sióstr i dwóch małych dzieci, w jednym z najstarszych cmentarzy w Xoxo, położonym w samym sercu miasta. Jovita mówi, że jej dzieci poszły na inny cmentarz, by czuwać przy innych zmarłych. Na tym cmentarzu od wielu lat nie zezwala się już na nowe pochówki; tu spoczywają przodkowie dzisiejszych mieszkańców.
W Santa Cruz Xoxocotlán - co w języku nahuatl oznacza „przy kwaśnych lub cierpko-słodkich owocach” - miejscowi zaczynają przygotowywać swoje ołtarze już od 30 października, ponieważ wierzy się, że dusze „aniołków” (zmarłych dzieci) przybywają o trzeciej po południu 31 października. Na ich przywitanie dzwonią dzwony kościelne i wystrzeliwane są fajerwerki.
Dusze dzieci odchodzą 1 listopada, a o trzeciej po południu przybywają dusze dorosłych, które opuszczają świat żywych 2 listopada, przy dźwiękach fajerwerków, dzwonów i muzyki.
Na cmentarzu San Sebastián panuje atmosfera nostalgii, może nawet smutku. Przy wejściu kapela gra muzykę żałobną, a w oddali słychać religijne pieśni, które nadają nocy czuwania jeszcze większej powagi.
W ruinach starej struktury świątyni wioski grupa młodzieży odmawia różaniec „Aurora”, który w tym przypadku dedykuje duszom błąkającym się bez celu oraz dwóm księżom pochowanym na tym cmentarzu.
Ten różaniec trwa trzy godziny i jest odmawiany w każdą niedzielę października o trzeciej nad ranem w świątyni Santa Cruz Xoxocotlán, na cześć Matki Bożej Różańcowej.
Don Miguel, jeden z przedstawicieli grupy, mówi, że młodzież prowadząca modlitwy służyła jako apostołowie podczas obchodów Wielkiego Tygodnia i przez cały rok mają obowiązek posługi w razie śmierci kogoś z lokalnej społeczności.
Ulice centrum Xoxocotlán zapełniły się turystami i straganami. Wśród odwiedzających można dostrzec Koreańczyków, Japończyków, Amerykanów oraz Europejczyków, którzy przybyli, by doświadczyć tego niezapomnianego wydarzenia.
Burmistrz, Inocente Castellanos Alejos, niedoszacował liczby turystów, przewidując, że tego wieczoru przybędzie między 15 a 16 tysięcy osób. Rzeczywistość zdecydowanie przewyższyła jego prognozy.
Długi dywan z piasku z wizerunkami czaszek prowadził do cmentarza Mitlancihuátl, drugiego co do ważności miejsca pochówku, gdzie atmosfera była bardziej festiwalowa.
Rodziny zgromadzone wokół grobów śpiewają, piją mezcal lub piwo i jedzą kolację. Panuje atmosfera święta, grobowce ozdobione są nowoczesnymi dekoracjami, które przyciągają uwagę zarówno miejscowych, jak i turystów.
Spotkanie między żywymi, a duszami zmarłych odbywa się w atmosferze wielkiej radości. To wyjątkowa, magiczna noc, podczas której czuwanie nad Duszami Zmarłych gromadzi tysiące osób – zarówno turystów, jak i lokalne rodziny.
ŚMIERĆ I ODDZIELENIE FIZYCZNEGO BYTU
Doktor antropologii i badacz z Instytutu Badań Estetycznych UNAM, Robert Markens, w rozmowie z El Sol de México tłumaczy, że śmierć jest oddzieleniem bytu fizycznego – momentem, gdy nasz fizyczny aspekt odłącza się od istnienia.
„Ciało umiera i zaczyna się rozkładać, ale jesteśmy świadomi, że istnieje coś, co ożywia człowieka – można to nazwać duchem, iskrą, która nas animuje, tym, co jest wieczne i przeżywa śmierć ciała. Śmierć to więc śmierć biologicznego ciała”.
Z jego perspektywy każda kultura ma swoje wyobrażenia o tym, co dzieje się z duchem. W kulturach Mezoameryki, w tym u Zapoteków, dusza jest stale obecna w domu, dlatego też w ich przypadku rytuały i ceremonie często odbywają się właśnie w domach.
------------[ TLDR ] -------------
Artykuł opisuje tradycyjne obrzędy ludów zapoteckich podczas Dnia Zmarłych w Santa Cruz Xoxocotlán w stanie Oaxaca, Meksyk. Rodziny przygotowują ołtarze, czuwają przy grobach zmarłych i oddają im cześć, łącząc elementy prekolumbijskie i katolickie. Obrzędy obejmują modlitwy, muzykę żałobną i celebrację z jedzeniem oraz napojami, a miejscowość przyciąga licznych turystów. Zapotekowie postrzegają śmierć jako oddzielenie fizycznego bytu od duszy, którą nadal czczą w domach, wierząc, że duchy zmarłych są zawsze obecne w ich życiu.
-------------------------------
W społeczności znajdziecie wszystkie wpisy, dlatego warto dołączyć, a tag tylko dla moich jest taki:
#apwdndziwen
-------------------------------
#ciekawostki #amerykapolnocna #meksyk #zapotekowie #wierzeniaizwyczaje
Błędy mogą występować. Tak po prostu. xD
Znalazłem zdjęcia alternatywne, bo te w artykule są zbyt małe i niewyraźne.
Źródło:





Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Dobra, nie było mnie we wtorek, to bonusowa runda 2. Te lecą w kategorię "lekkie historie o Dziwenie". Kto by pomyślał, że Pervis tak dobrze mnie zna. XD
#czerstwyhumor #memy





Zaloguj się aby komentować
Dzisiej czwartek, czyli pora na... No właśnie. Zapraszam. XD
Ostatni to klasyk, zresztą mój ulubiony, więc musicie mi wybaczyć powtórzenie (chyba Smok wrzucał kilka miesięcy temu). Jest zbyt prawdziwy, żeby mnie nie śmieszył. XD
#czerstwyhumor #heheszki #memy





Zaloguj się aby komentować
Strzeżcie się owiec, które kłamią na drogach. Tak mówi znak, tak mówię też ja.
Ostateczny dowód na to, że owce prawdy nie mówią.
#gownowpis #sowapogodzinach #heheszki #owca

Zaloguj się aby komentować
@Cybulion , to ważna chwila. Postawiłem na ciebie swój los na loterii. Wierzę, że podołasz. xD
--------
Kolejne #perypetiedziwena z agitacją do #zafirewallem i ważną misją #zafirewallemrekrutacja .
@CzosnkowySmok @splash545

Zaloguj się aby komentować
Trochę #perypetiedziwena , trochę #zafirewallem i jak zwykle trochę odklejenie.
@splash545 @CzosnkowySmok @ErwinoRommelo #zafirewallemrekrutacja

Zaloguj się aby komentować
No i @moll mnie ubiegła, ale siedziałem nad tym długo i tak czy siak moralnie łamię pieczęć nocną. xD
NOC NA HEJTO
Po północy pierwsza, nie jest porą dla ludzi,
hejto unikaj bez odpowiednich pacierzy,
Nie lekkie memy, nie prawo żółtych papieży,
A królik w lateksie twój niepokój zbudzi.
Zdjęcie ciemności umysł spokojny podjudzi,
Koala dokona poczytalności grabieży,
I nie odda tego, co do ciebie należy,
Bo #noc jest brutalna, bez powrotu dobudzi.
W głowie zamieszka, w darmowym hotelu,
#void zagra rolę niechcianego osadnika,
Biada temu, kogo dopadnie panika,
I ukojenia poszuka w dżebelu,
A gdy @ICD10F20 ci cokolwiek podsunie,
Nie patrz, nie otwieraj, myśl jak o ostrej dżumie.
Jak coś, to napisane z miłości w excelu. xD
#diriposta #nasonety #tworczoscwlasna #zafirewallem


Zaloguj się aby komentować
Dzieeeeń dobry hejto city!
Kto potrzebuje pełnych ośmiu godzin snu, kiedy można maksymalizować poranki?
Wyobraź to sobie: pomijając "luksusowy" sen, twoje zmysły się wyostrzają. Tak jest – zmęczone oczy to skupione oczy! A twój mózg? Po minimalnej długości snu przełącza się w tryb przetrwania, wyostrzając zdolności decyzyjne do poziomu jaszczurki gotowej na wszystko.
Więc ruszaj w miasto i daj się obudzić porannemu powiewowi – bo po co o czymś śnić, skoro można to przeżyć na jawie!
Ech, kogo ja oszukuję. #dziendobry #sowapogodzinach @sireplama

Zaloguj się aby komentować
No dobra @conradowl , wygrał byś te pioruny. XD
#perypetiedziwena trochę inspirowane powiedzeniem @entropy_ .
Podkradłem koncept z obrazka nr 2, tak jak obiecałem pod jednym z postów #czerstwyhumor . XD
---------
#memy @CzosnkowySmok @sireplama @UmytaPacha @bojowonastawionaowca @GrindFaterAnona @Wrzoo @splash545


Zaloguj się aby komentować
HEJTO DETECTIVE Squad
- UTRACONE ŚWIATŁO I
________________________
KILKA LAT PÓŹNIEJ
Obrzeża Hejto City, gdzieś w ciemnych zaułkach ulicy Humoru.
Pod osłoną nocy i objęciach mgły, niewyraźna postać przemykała przez mokre, śliskie ulice, raz na jakiś czas spoglądając za siebie, jak zwierzę świadome tego, że ktoś na nie poluje. Przed nią rysował się stary magazyn, na którego zaniedbane ściany, gasnące neony rzucały drżące światło. Naprzeciw bramy, chwiejnie trzymający się murów szyld głosił: "Redakcja Czerstwego Humoru". Drzwi wejściowe zaskakująco były uchylone, zapraszając w głąb, choć zdrowy rozsądek krzyczał, by trzymać się z dala od tego miejsca o tak późnej porze.
Wchodząc do środka, postać przemierzała wąski korytarz, gdzie ściany, jakby żywe, migotały od niespokojnych cieni. Obrazy na nich zdawały się tańczyć makabryczny taniec śmierci, w groteskowych formach, jakby ktoś chciał zamienić horror w komedię, lecz zgubił po drodze smak. Krew i wnętrzności zmieniały się w abstrakcyjne kształty, których widok jeżył włosy na karku. Było coś nierealnego, zbyt intensywnego w tej mieszaninie mroku i drwiny, coś, co wciągało dalej, jak gorzki zapach absurdu unoszący się w dusznym powietrzu.
Za ostatnimi drzwiami wyłonił się pokój oświetlony mdłym blaskiem jednej samotnej żarówki, której światło drgało jak zmęczone powieki. Wszędzie walały się puste butelki po wodzie — tutejszym nałogu, który uzależniał bardziej, niż nie jeden narkotyk. Pochylony plecami do wejścia, pogrążony w swojej rutynie, siedział on — obiekt jej poszukiwań. Jego uwagę pochłaniała szklanka z przezroczystą trucizną, ostatnią dawką, która miała go otulić nieco za wcześnie.
Był ubrany w wyświechtany kostium klauna, który przy każdym ruchu wydawał z siebie ciche dźwięki przypominające skrzypiące cyrkowe wspomnienia. Strój wyglądał, jakby dawno stracił barwy, a jednak na chwilę ożywał w cieniu drżącego światła, gdy mężczyzna powoli podnosił szklankę do ust, gotowy na kolejną przegraną walkę ze swoim nałogiem. Po chwili zawisł jakby w bezruchu, odkładając niedopitą szklankę spowrotem na stół.
– Nie spodziewałaś się tego, co? – jego głos rozbrzmiał z nutą wstydu, przerywając ciszę, która zdawała się ciążyć na pokoju.
Kobieta milczała, pozwalając mu mówić dalej.
– Akurat ty znajdujesz mnie w takim stanie. Ironiczne, prawda? Ze wszystkich możliwych osób, akurat Wodzianka. – mruknął, zerkając przez ramię z uśmiechem, który był bardziej grymasem rezygnacji niż rozbawienia. – Czemu tu jesteś?
– Potrzebuję twojej pomocy. Chodzi o zaginionych.
Westchnął ciężko, spuszczając wzrok na przeklętą szklankę. – Wiele osób gubi się i odnajduje…
– Zbyt często, żeby to był przypadek. – przerwała mu bez namysłu, skracając lekko dzielący ich dystans.
– Nadal nie odpuściłaś? – w jego głosie pobrzmiewał cień dezaprobaty.
– Nie umiem. Nie mogę.
Uśmiechnął się kwaśno, po czym opróżnił szklankę jednym, szybkim haustem.
– No to właśnie patrzysz na swoją przyszłość. – powiedział, wycierając usta i stawiając szkło z trzaskiem.
– Nie, jeśli mi pomożesz.
Milczał przez dłuższą chwilę, potem pokręcił głową.
– Po co? Hejto City zmieniło się od tamtego czasu. Spadła przestępczość, mieszkańcy zaczęli organizować swoje życie, ulice są czyste… Może zło nie musi czynić zła tylko dlatego, że ma taką naturę.
– Musisz coś zobaczyć. – przerwała mu, a jej głos był niczym nóż przecinający mgłę. – Tylko o to proszę.
Wodzianka wyjęła teczkę i położyła ją na stole. Rozsunęła ją jednym ruchem, odsłaniając szereg zdjęć i poszlak, wszystkie z jedną cechą wspólną. Twarze i nazwiska osób, które niedawno po prostu… zniknęły. Khan, Em-Te, Seweryn, Żelek, Wido, Zjedzon, Bara Barabasz, Monia...
– On chce, żebyśmy wierzyli, że nic się nie zmienia – zaczęła, wskazując na zdjęcia. – Wrzuca propagandę i statystyki, pokazując jak jest „stabilnie”, ale…
– Ta lista jest zbyt gruba, żeby było stabilnie – przerwał jej, przeglądając kolejne twarze.
– Dokładnie.
Spojrzał na nią z lekkim uniesieniem brwi.
– Rozumiem, że masz jakiś plan.
W odpowiedzi podsunęła mu kartkę z kilkoma adresami. Pod nią leżała zapalniczka – stara, porysowana, jakby czekała na powrót dawno straconego właściciela. Widok tej błyskotki, którą kiedyś porzucił w budynku agencji wraz z poprzednim życiem, wywołał na jego twarzy gorzki uśmiech. Uniósł ją ku górze, a w pokoju rozbłysło nikłe, chwiejne światło płomienia, jakby i ono pamiętało dawne dni, które próbował zostawić za sobą.
– Odszukaj Smoka. Powiedz mu, że „owca w nocy nie śpi”. Będzie wiedział co robić. Spotkajmy się za kilka dni w agencji.
– A co z tobą? – zapytała, próbując uchwycić jego spojrzenie.
Wzrok Sowena pobłądził gdzieś w pustkę, jakby przeszukując tam zakamarki przeszłości.
– Muszę kogoś znaleźć – odparł cicho, niemal do siebie, a w jego głosie zabrzmiał cień czegoś, czego nie dało się tak łatwo wymazać.
___________________________
#hejtodetectivesquad #zafirewallem #hdsdziwen
PIOSNKA: HDS Lost Light
@Wrzoo tak z zaskoczenia. XD
Pewnie mogłoby być lepiej. Mam nadzieję, że błędów nie ma zbyt wiele. xd

Zaloguj się aby komentować
Ech to były czasy. Dziwen nawet jeszcze dobrze nie opierzony, a łoił na Pegazusku aż miło i nie myślał o problemach. Szczylanie do kaczków, cyrk w którym lewel z małpami otwierał nowe poziomy irytacji, czy tanksy i budowa własnych map, które i tak się nie zapisywały i grasz póki nie wyłączysz konsoli. Lecisz we wtorek z ojcem na jarmark, typ daje wam do grzebania worek kartridżów, widzisz i kupujesz piękne mechy, co się naparzają, w domu odpalasz i masz 999 wersji Mario i Dr. Mario. Piękne czasy.
Ja miałem taki zestaw jak ten z klawiaturą.
#nostalgia #pegazus #retrogaming #wspominki #sowapogodzinach





Zaloguj się aby komentować
Co jest czerwone i złe dla zębów? Cegła.
/el perkusjon robi pa pa puszzz/
Zapraszam na CZERSTWY HUMOR czwartkowy. XD
𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸𓂸
#memy #heheszki #czerstwyhumor #czarnyhumor





@Dziwen w Super Mario - Lost Levels był grzyb trujak. Nawet trochę podobny, ginęło się po jego zjedzeniu. Taka ciekawostka.
Od razu druga - początkowo Lost Levels nie zostało wydane w Europie, bo Nintendo uznało, że jest zbyt trudne dla europejczyków. Pojawiło się dopiero w kompilacji All-Stars na konsolę SNES.
Zaloguj się aby komentować
Co powiesz cumplu, one last dance ? XD
#hejtodetectivesquad @CzosnkowySmok
Zaloguj się aby komentować
Dobra jak owcen dodał staty, ja jestem ciekawy innej rzeczy. Czyli czas na #ankieta #pytanie i #hejto . Max to 5 opcji, więc będzie trochę nierówno.

Planuje mniej, bo wbrew powszechnie panującej tu polityce lizania się po jajkach z zachwytu (patrz nawet post ze statami), jak na względnie niszowe forum to sporo tu niepełnosprytnych intelektualnie userów. Jak się mam z takimi użerać, to mogę to robić w miejscu z większymi zasięgami ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ gdzie będzie ich jeszcze więcej.
I to nie jest bezpośrednia moja krytyka tego portalu... no ale w innych miejscach, co przebywałem (w dużej mierze historycznie) jakoś lepiej to wyglądało. Mogą być to też po prostu moje osobiste odczucia.
Zaloguj się aby komentować