Krótki opis: historia braci Joe'go i Paula tyrających w #transporttoniebajka
Nawet spoko film, ale strasznie nierówny. Twórcy nie wiedzieli, czy chcą zrobić realistyczny dramat o życiu zawodowych kierowców w ówczesnej Ameryce, film noir czy pokrzepiającą serca 2137. historię od pucybuta do milionera, więc wrzucili do filmu wszystkie te wątki. W efekcie ani to nie jest dobry dramat, ani dobry kryminał.
Tak poza tym, to do roli femme fatale mogli wziąć nieco starszą aktorkę, albo do roli Joe'go młodszego aktora, bo zgrzytał mi ten pierdolec Juleczki na punkcie faceta, który mógłby być jej starym.
Krótki opis: Stan dołącza do objazdowego cyrku, gdzie zgłębia tajniki profesji medium. Kiedy po paru latach robi karierę w Nowym Jorku, jego drogi krzyżują się z atrakcyjną psycholoszką, która wciąga go w niebezpieczną grę.
Ło matko, ależ to było kiepskie. Trailer zapowiadał intrygujący thriller noir z pewną domieszką horroru. Wyszedł film męczący, totalnie nudny i rozwleczony do granic, w którym nawet mające szokować wątki i plot twisty nie robią żadnego wrażenia. Aktorzy też nie ratują tego dzieła. Może jeszcze zdjęcia są jako takie, oczywiście jak ktoś lubi dowalone na maxa CGI.
Generalnie, kolejna Hollywoodzka wydmuszka, która kusi znanymi nazwiskami i niby intrygującym klimatem, a finalnie zawodzi na całej linii.
Jak ktoś jest masochistą i chciałby pocierpieć przez 2,5h seansu, to film dostępny jest na Disney+, Prime, Apple i filmanie.
Obrazki z życia współczesnych amerykańskich nomadów, czyli ludzi głównie w podeszłym wieku, których kapitalizm wyruchał bez mydła i którzy na stare lata, zamiast pić drinki na Ibizie, jeździć na pielgrzymki, pielęgnować ogródek i ogólnie uprawiać emeryckie aktywności, muszą jeździć po kraju kamperami (bo domów nie mają) i chwytać się tymczasowych robót w korposzeksach typu Amazon albo na plantacjach u Johnuszy (bo oszczędności emerytalne zeżarł kryzys z 2008).
Lektura zdecydowanie warta przeczytania, chociaż historie zawarte w reportażu mogą nie być zbyt odkrywcze dla osób, które orientują się, jak wygląda współczesny amerykański se… koszmar.
Imo jedyne wady to trochę nieuporządkowana struktura i parę wątków, które można wywalić, bo niewiele wnoszą do opowiadanej historii.
Przy okazji odradzam seans adaptacji filmowej. Raz, że strasznie nudna, dwa (w moich oczach zarzut znacznie gorszy), kompletnie przekłamuje przesłanie książki. Po obejrzeniu filmu można odnieść wrażenie, że emeryci to w sumie wybierają sobie taki styl życia, co jest nieprawdą, poza tym Amazon jest tam przedstawiony jako spoko pracodawca przygarniający zbłąkanych nomadów, a w realu ta firma to naczelny wyzyskiwacz zubożałych emerytów.
Krótki opis: adaptacja powieści Emila Zoli pod tym samym tytułem. Maszynista Lantier, na pozór zwyczajny chłop, przejawia mordercze skłonności. Jego życie zmienia się, kiedy poznaje atrakcyjną Severine, uwikłaną w sprawę zabójstwa.
Jeden z lepszych filmów z lat 30. (co nie jest tak wielkim osiągnięciem biorąc pod uwagę fakt, że 98% produkcji z tego okresu to przesłodzone, naiwne gunwo dla przygłupich pensjonarek, gdzie robienie kurtyzany z logiki wlatywało na poziom nieosiągalny nawet dla Tommy'ego Wiseau). Szkoda tylko, że nudnawy. Po historii z głównym bohaterem psychopatą, morderstwami i zakazanym romansem można spodziewać się pewnej dynamiczności, a tutaj było bardziej statycznie, niż w produkcjach Teatru Telewizji.
Krótki opis: w pewnym niemieckim mieście grasuje pedofil-morderca. Wampira ścigają policja oraz przestępcy, którym związane z poszukiwaniami mordercy naloty służb popsuły biznes.
Imho jeden z niewielu przedwojennych filmów, który wytrzymał próbę czasu. Nowatorski zarówno pod względem technicznym, jak i narracyjnym. W pewnym sensie także profetyczny wobec tego, co działo się później w Niemczech (chociaż nwm, może to interpretacja trochę na wyrost). Ogólnie nic dziwnego, że M stał się swoistym biletem do Hollywood zarówno dla reżysera, jak i dla odtwórcy głównej roli Petera Lorre.
A tutaj dość zabawna ciekawostka związana z produkcją:
Fritz Lang zaangażował do filmu autentycznych kryminalistów. Nim zdążył film ukończyć, 24 spośród nich zostało aresztowanych za rozmaite wykroczenia.
Krótki opis: Christiane Kerner, żarliwa komunistka, zapada w śpiączkę tuż przed upadkiem Muru Berlińskiego i zjednoczeniem Niemiec. Kiedy po niemal roku się wybudza, jej syn Alex, chcąc oszczędzić matce szoku, tworzy iluzję dawnego ustroju.
Co tu dużo gadać, świetny film.
Na Filmwebie jest oznaczony jako komedia, ale nie dajcie się zwieść, elementów komediowych jest w nim za mało, by określać go nawet jako komediodramat.
Krótki opis: mieszkający w Londynie Karl Verloc prowadzi podwójne życie. Oficjalnie prowadzi kino, a nieoficjalnie współpracuje z organizacją terrorystyczną.
Typowa przedwojenna ramota, z intrygą polegającą na ciągłym robieniu kurtyzany z logiki i kiepskim, nawet jak na ówczesne standardy, aktorstwem.
Jedyne plusy to piękne twarze Sylvii Sidney i Johna Lodera
To w ogóle nie jest ten sam Hitchcock, co w filmach z lat 40. i 50., więc nie polecam filmu w ramach nadrabiania dorobku reżysera.
Jak ktoś by wciąż chciał obejrzeć, to film dostępny jest na CDA z napisami.
Krótki opis: astronauta Spencer podczas jednej z misji ulega wypadkowi. Po powrocie z kosmosu wydaje się być odmieniony, co wzbudza niepokój jego żony, Jillian.
Po pobieżnym przejrzeniu Filmwebu spodziewałam się, że ten film to będzie paździerz, a okazał się całkiem niezły, mimo dość powolnego tempa i paru dziur fabularnych.
Może to zasługa Deppa i Theron, bo oboje bardzo dobrze zagrali.
Brytania, V w. n.e. Po wycofaniu się Rzymian z wyspy, kraj podzielony jest na walczące ze sobą państewka, którym stale zagrażają irlandzkie i saksońskie najazdy. Szczególnie dramatyczna jest sytuacja Dumnonii, która po śmierci króla Uthera zostaje praktycznie bez władcy, bowiem jedynym następcą tronu jest kaleki niemowlak Mordred, wnuk Uthera. Jedyną osobą mogącą stać się gwarantem bezpieczeństwa Dumnonii niespodziewanie zostaje Artur, nieślubny syn Uthera, mający sławę wielkiego wojownika. Artur próbuje zjednoczyć zwaśnione królestwa i ocalić Brytanię przed upadkiem.
Jest to jeden z najciekawszych retellingów legend arturiańskich i chyba najbardziej poprawny historycznie, w tym sensie, że zdaje się dobrze oddawać realia społeczno-geopolityczne w Brytanii po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Co do oddania samych legend, to tutaj akurat autor sporo namieszał :stuck_out_tongue:
Trylogia arturiańska to pierwsza w tym roku seria historyczna, którą zamierzam kontynuować. Zimowy monarcha zawiera w sobie wszystko to, czego zazwyczaj szukam w powieściach historycznych: barwnie oddane realia minionych epok, ciekawą fabułę i akcję, zniuansowanych bohaterów.
Jako, że zapoznałam się z tą powieścią częściowo w formie audiobooka, czas na słowo o wersji audio: szkoda, że Audioteka wywaliła ją z oferty razem z audiobookiem trzeciej części trylogii, Excaliburem. Trochę słabo wygląda, jak w ofercie mają tylko drugą część.
Podpisuję się pod Twoją opinią obiema ręcami. Czytałam juz dawno temu i tak opowiedzianej historii arturianskiej sie nie spodziewałam, ale pokochałam ta wersję od razu. Teraz przymierzam się do trylogii o św. Graalu.
Krótki opis: USA, rok 1901. Młoda dziedziczka Edith poślubia brytyjskiego arystokratę. Po przeprowadzce do Anglii odkrywa, że mąż i szwagierka skrywają mroczne sekrety.
Film ładny wizualnie, ale fabularnie dziurawy jak ser szwajcarski i momentami gupi w uj. Twórcy scenariusza w ogóle nie zrobili postaranka z intrygą, bo już po 20-30 minutach seansu idzie się domyśleć, jaki naprawdę cel przyświeca Lokiemu i jego siostrze. Dodatkowo, w teoretycznie najbardziej emocjonujących scenach, czyli finale, film przynudza.
A do tego słoiczka dziegciu można jeszcze dołożyć przeciętną grę aktorską.
Swoją drogą, słaby polski tytuł. Zamiast zostawić oryginalny, albo tłumaczenie, to połączyli oba, nie wiadomo po co.
Jakby ktoś wciąż chciał obejrzeć, to film jest dostępny na CDA.
Krótki opis: Ameryka Południowa, rok 1750. Na pograniczu hiszpańskich i portugalskich kolonii jezuicki ksiądz Gabriel buduje misję dla Indian Guarani, korzystając z pomocy nawróconego łowcy niewolników. Gdy Hiszpania sprzedaje terytorium Indian Portugalii, jezuici bronią miejscowych przeciwko nowym panom.
Dzisiaj wleciał kolejny film pokazujący kolonizację Ameryki Łacińskiej.
Dobry i ze świetnymi rolami, chociaż momentami przynudza (nawet w scenach walk) i dość nachalnie wybiela działanie Kościoła w Ameryce Południowej.
Warto tu wspomnieć o wybitnej muzyce do tego filmu autorstwa Ennio Morricone. Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie, do dziś ją pamiętam, choć film obejrzałem ponad dwadzieścia lat temu.
Krótki opis: historia słynnej wyprawy Krzysztofa Kolumba i początków kolonizacji Nowego Świata.
Po wejściu na ekrany film stał się sporą porażką finansową i z tego względu wydaje się być dzisiaj nieco zapomniany. A szkoda, bo to bardzo dobra produkcja z dobrą rolą Depardieu i świetnym soundtrackiem Vangelisa.
@AndzelaBomba Ta ocena to jest Twoja własna, czy jakaś średnia ze strony? Nowy tu jestem, pytam z ciekawości Co prawda Depardieu sobie nagrabił, ale aktorem był dobrym. Sprawdzę, lubię takie klimaty. O ile już tego filmu nie oglądałem 20 lat temu tylko nie pamiętam
Krótki opis: historia Edie Sedgwick, modelki i celebrytki z lat 60., będącej przez jakiś czas muzą Andy'ego Warhola.
Ciekawa strona wizualna i dobra rola Guya Pearce'a, ale poza tym film mocno taki sobie. Ot, jeszcze jedna historia pięknej dziewczyny z problemami, która trafia do bandy hipokrytów i poyebów i po początkowym hajlajfie zaczyna się staczać.
To o niej Bob Dylan napisał "Like a rolling stone", chciałem sobie odświeżyć ten film bo już nic nie pamiętam poza Sienna Miller, którą choć nie jest zbyt dobrą aktorką to i tak kradnie każde ujęcie 😏
Krótki opis: Rysownik Mike popada w konflikt z Brendą Starr, piękną i nieustraszoną dziennikarką, o której tworzy komiksy. Aby załagodzić konflikt, sam przenosi się do świata Brendy.
Po raz pierwszy oglądałam ten film w dzieciństwie i niedawny wpis @SuperSzturmowiec natchnął mnie, by obejrzeć go jeszcze raz.
Dzieło lekkie i przyjemne, chociaż momentami nieco głupawe. Jednak na niezobowiązujący seans propozycja jak znalazł.
@AndzelaBomba Nie dam rady obejrzeć. To ten rodzaj estetyki, która mnie odrzuca, mniej więcej tak, jak kino przedwojenne i telewizyjne westerny z lat sześćdziesiątych. Jednakowoż piorun za eksploracje nietypowych obszarów.
Tytuł: Czasy secondhand. Koniec czerwonego człowieka
Autor: Swietłana Aleksijewicz
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: audiobook
ISBN: 9788375368505
Liczba stron: 512
Ocena: 7/10
Zbiór wspomnień osób urodzonych w ZSRR. Opowieści rozmówców skupiają się na próbach odnalezienia się w nowej, kapitalistycznej rzeczywistości.
Podobnie jak w recenzowanym wcześniej przeze mnie reportażu Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, także tutaj mamy do czynienia z wieloma świadectwami – od wspomnień byłego enkawudzisty po wywiad z menedżerką z korpo. Tak jak w Wojnie, owe wspomnienia zostały przedstawione przez Aleksijewicz w sposób maksymalnie bezstronny, bez oceniania rozmówców czy wdawania się z nimi w polemikę.
Jeśli czegoś tu brakuje, to ogólnych statystyk dotyczących sytuacji społeczno-ekonomicznej po rozpadzie ZSRR, które nadałyby kontekst utyskiwaniom bohaterów, oraz wspomnień przedstawicieli narodów bałtyckich, które z kolei stanowiłyby dopełnienie dla świadectw z Kaukazu, Białorusi, Ukrainy i Azji Środkowej zawartych w reportażu.
Dla wiernych widzów Andromedy to pozycja must read, aczkolwiek nie liczcie, że zrozumiecie po niej ruski mental, bo cywilizowany człowiek nigdy go nie zrozumie.
@AndzelaBomba Ruski mental jest skomplikowany na poziomie pływaka żółtobrzeżka. Bo już pierwsza lepsza ryba ma w porównaniu do średniego kacapa łańcuch wnioskowania i wzorce zachowań daleko bardziej zaawansowane. Ale w tym skromnym zasobie Wańki z Muchosrańska znajdują się wnioski z próby zaszczepienia kapitalizmu i demokracji w chlewiku zwanym Rosją. Negatywne nad wyraz. O tym zajmująco pisze noblistka.
Książka, która w doskonały sposób tłumaczy rosyjską mentalność. Jak żyć normalnie w państwie, gdzie najpierw sąsiad podpierdzielał cię, żeby wzięli cię na przesłuchania i tortury, ale jak wróciłeś, to musiałeś być dla niego grzeczny, bo przecież nie wolno było powiedzieć, gdzie się było. Ofiary musiały żyć obok katów i się grzecznie uśmiechać.
@AndzelaBomba teraz już tego wszystkiego dobrze nie pamiętam, bo czytałam książkę dwa lata temu, ale rzeczywiście większość tych historii mrozi krew w żyłach
Krótki opis: oparta na prawdziwych wydarzeniach historia Henry'ego, młodego chłopaka z mieszanej irlandzko-włoskiej rodziny, który w latach 50. rozpoczyna karierę w nowojorskim półświatku.
Świetny film z zapadającymi w pamięć kreacjami aktorskimi. Mimo pewnego komediowego przerysowania, wydaje się być wiernym przedstawieniem nowojorskiego półświatka drugiej połowy ubiegłego wieku.
@AndzelaBomba świetna produkcja. Ten tytuł oraz "Dawno temu w Ameryce" dla mnie zawsze były ponad "Ojcem Chrzestnym". Jakieś takie bardziej dynamiczne, przez co fajniej się ogląda.
Krótki opis: Łowca androidów K odkrywa tajemnicę, która może odmienić losy ludzi i replikantów.
Nieczęsto zdarza się, że sequel dorównuje oryginałowi, a jeszcze rzadziej, gdy wnosi coś nowego do lore. Tymczasem ten film nie dość, że dorównał jedynce, to momentami wręcz ją przebijał. Jedynie postać Wallace'a i wątek ruchu oporu psują nieco wrażenia, bo trochę zalatują sztampą.
Według mnie, to absolutny must watch.
Ze względu na czas trwania, jak i dość ciężki klimat, nie jest to film, który polecałabym na seans w tygodniu wieczorem w ramach relaksu po robocie. Lepiej obejrzeć go któregoś wolnego dnia, gdy będzie się w stanie w pełni na nim skupić.
Dostępny na filmanie i najpopularniejszych serwisach streamingowych w PL.
@AndzelaBomba Eee, nie. Remake nie ma istotnego składnika: metafizyki. Improwizowany monolog Hauera dorównuje szekspirowskim. Zgoda, BR 2049 jako integralny twór zapisało się w historii kina i rzeczywiście jest must have dla każdego kinomana, jednak jest dziełem bardziej popkulturowym i nie tak uniwersalnym w podkładzie myślowym czy filozoficznym jak dzieło Scotta.
Byłem na tym w kinie i pamiętam że strasznie mi się ciągnął 😐
Było to trochę lat temu (nie wiem w sumie z 7 lat temu grali to w kinie?) ale pamiętam też, że wychodząc już z kina mieliśmy takie samo zdanie : stary blade runner dużo lepszy.
Co nie znaczy że był zły, ode mnie 6.5/10 gdzie ten stary z Fordem ma solidne 8.
Kraków, rok 1569. Kacper Ryx kształci się na UJ na medyka. Dzięki swojej niezwykłej inteligencji znajduje sobie niedługo inne zajęcie, zostaje bowiem pierwszym w kraju detektywem. Jego pierwsze śledztwa dotyczą kradzieży królewskiej pieczęci, morderstwa młodej mieszczki oraz zaginięcia owianego złą sławą alchemika Twardowskiego.
Największą zaletą tej powieści jest barwny opis XVI-wiecznego Krakowa. Wydaje się, że autor zrobił w tym temacie research, chociaż rzuciły mi się w ucho dwie historyczne nieścisłości (jeden z bohaterów jest weteranem wojen husyckich, jednak toczyły się one ponad 100 lat wcześniej; mistrz Twardowski pracował w przeszłości na zlecenie sławnego patrona alchemików króla Rudolfa II Habsburga, ale ten władca wstąpił na tron dopiero w 1576).
A tak poza tym, to słabo, mocium panie. Intrygi kryminalne są tak banalne i przewidywalne, że randomowy odcinek CSI to przy tym arcydzieło gatunku. Autor tak bardzo poświęcił się budowaniu klimatu Krakowa, że zapomniał, że w kryminale historycznym klimat miejsca i czasu akcji powinien równoważyć się z intrygą. Dodatkowo, po opisie wydawcy można się spodziewać, że główny nacisk będzie położony na uknutą przez braci Mniszech i zrealizowaną z pomocą imć Twardowskiego intrygę z podstawieniem królowi „odrodzonej Barbary Radziwiłłówny”, czyli Barbary Gizanki ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Gizanka ). Tymczasem przez pierwsze 10 rozdziałów akcja kręci się wokół śledztwa Kacpra w sprawie śmierci rozwiązłej dziewczyny, a jak sprawca tej zbrodni zostaje ukarany, to wtedy autor łaskawie powraca do wątku poszukiwań Twardowskiego.
Jak ktoś wciąż chciałby się zapoznać z tą serią, to odradzam audiobook dostępny na Storytelu ze względu na kiepskiego lektora.
Krótki opis: piękna archeoloszka przypadkowo wybudza wampirycznego Zbigniewa Bońka. Zdesperowana, prosi o pomoc w walce z potworem meksykańską odpowiedź na duet Wędrowycz&Korczaszko.
Gdyby oceniać tę produkcję w standardowych kategoriach filmowych, to dno i metr mułu, ale w kategorii "film tak zły, że aż dobry", to 10/10 xD
Film dostępny na Youtube i Dailymotion w wersji oryginalnej, ale idzie znaleźć w Google napisy po angielsku i po polsku (lecz te ostatnie to chyba Google translation).
@AndzelaBomba Zachęciłaś opisem, czasem lubię sobie obejrzeć coś takiego, przy czym współczesne produkcje polskiej kinematografii, wypadają na arcydzieło