Podgrzybek pod świerkami.
Fajny grzyb, ale szybko robaczywieje.
Dość popularny, ale nie u mnie xd
#grzyby #las


Podgrzybek pod świerkami.
Fajny grzyb, ale szybko robaczywieje.
Dość popularny, ale nie u mnie xd
#grzyby #las

Zaloguj się aby komentować
Dziś w pracy zapalił mi się samochód.
Co dokładnie się stało?
Jak wiecie mój golf ̶j̶e̶s̶t̶ ̶p̶o̶p̶i̶e̶r̶#̶#̶l̶o̶n̶y̶ ma dodatkową metalową osłonę pod silnikiem co by miski nie rozbić. Swoją główną funkcję spełnia wzorowo, ale jest jedna dodatkowa, o której nie wiedziałem. Działa jak młockarnia na trawę, nasiona na niej odkładają się w dużej ilości.
No i zapaliły się. Myślę, że od tłumika. Wysoka temperatura dzisiaj pewnie też swoje dołożyła.
Szczęście w nieszczęściu, że było to podczas wydawania drewna dzięki czemu kierowca ciężarówki poratował dużą gaśnicą z wężem. Gdybym miał liczyć na to swoje kilogramowe coś to bym teraz chyba liczył pieniądze na nowy samochód.
Jutro grat jedzie na przegląd, by ocenić dokładniej straty
#pracbaza #lesnapracbaza #zabawazogniem

Zaloguj się aby komentować
Grzybów w lesie jest od groma. W tym roku znalazłem więcej prawdziwków niż wszystkich grzybów łącznie przez ostatnie trzy lata (wyłączając opieńki oczywiście).
#grzyby #lesnapracbaza #las

Zaloguj się aby komentować
Jako że psycha mi siada i potrzebuję czymś zająć głowę przejdziemy się na pieczarki
#grzyby #pokazpsa

Finałowa pieczarka - na trawniku pod domem xd niech rośnie się rozsiewa.
Podsumowując nie było szału. Dwa dni temu (gdy po kilku dniach opadów przyszła ciepła noc) naciąłem całe wiadro.
W miejscach, które wtedy odwiedziłem, pieczarek było mniej, były mniejsze, ale za to były zdrowe. W większości nowych miejsc było grzybów więcej, ale za to głównie robaczywe.
A, i jak ktoś wie czym był ten okaz z białymi blaszkami to mógłby napisać.
Btw, przepraszam osoby, które są zainteresowane moimi wpisami z pracy. Mam bardzo trudną sytuację teraz, tak jak napisałem w pierwszym wpisie psycha mi siada i nie mam za bardzo chęci nic pisać. Nie mam chęci nic robić, ale to inna sprawa.

Zaloguj się aby komentować
Akcja ścinania martwych drzew przy drodze.
Zaangażowanych w nią było dziesięć osób.
By móc ją przeprowadzić musieliśmy poinformować zarządcę drogi i zaangażować osoby, które mają uprawnienia do sterowania ruchem. W nadleśnictwie jedynie strażnicy leśni takie mają.
Na sześć ścinanych drzew dwa przysporzyły kłopotów.
#lesnapracbaza #pracbaza #las

Zaloguj się aby komentować
Tak sobie przeglądam wiadomości (mam tak w zwyczaju) i moją uwagę zwrócił ten ze słowem ,,leśniczki".
I taka mnie rozkmina wzięła. Od jakiego słowa powstał ten wyraz? Leśnik? Czy może leśniczy?
Sprawdziłem jedną panią i jest ona podleśniczym w Janowie Lubelskim.
Czyli od leśnika.
Podleśniczka brzmiało by głupio xd
Tak sobie pomyślałem, jakbym u siebie w pracy zrócił się do pani inżynier nadzoru ,,pani inżynierko" to by mnie z 10 minut opierniczała xd
Ja to się nie znam, ale jeśli jest tu jakaś pani, której zawód wcześniej był nie odmieniany, naprawdę to przeszkadza?
#lesnapracbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Susza w lesie straszna, grzybów brak, całe szczęście, że jakiego pożaru jeszcze nie było
#lesnapracbaza #las #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Chłop sobie odkurzacz kupił, śmiechu warte.
Darmo to uczciwa cena.
Ale mam radość jak dziecko xd
#blog #radosc #elektronika

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Co tam w lesie ałychać? Nie wiem, od tygodnia jestem na urlopie xd
Wpisy takie jak ten powstawały zazwyczaj w Poznaniu jak miałem do szkółki, ten powstanie na wakacjach xd
Ale wracając do lasu, byłem przez półtora miesiąca odpowiedzialny za leśnictwo. Niby wszystko spoko, ale mieliśmy mieć kontrolę mniej znanej organizacji certyfikującej (o kontroli wspominałem w wcześniejszych wpisach). Był to fość ciężki okres, często od piątej do osiemnastej. Nie pomagało biuro, które bardzo lubiło wydawać polecenia o 12 i podobnych godzinach typu ,, proszę do jutra do siódmej ocenić w terenie zgodność stanu rzeczywistego z dokumentacją. Wszystkie powierzchnie odnowione do trzech lat wstecz. Aha. Jak jeszcze powierzchnie, które ,,sam odmawiałem" mogłem ocenić z głowy, tak te, które odnawiał mój poprzednik i poprzednik mojego poprzednika wymagały wizyty w terenie, bo miałem jedynie ogólny obraz w głowie. I cyk do 18.
Albo o 14 telefon ,, proszę na jutro zrobić zestawienie powierzchni przez które przebiega ciek wodny, a przez które rów. I do siedemnastej przy kompie, atasie leśniczego i dziesięciu segregatorach.
Ale nie mam im tego za złe, co prawda mnie kontrola minęła, jednak leśnictwa, które były kontrolowane wypadły bardzo dobrze, więc wszyscy są zadowoleni. Certyfikat zostanie przedłużony.
Taka ciekawostka, w Pl lasy mają/miały dwa certyfikaty. Fsc i Pefc. Jednak dla tych organizacji audyty wykonuje jedna firma.
Druga sprawa, zaczęły się grzyby. Mnóstwo zajęcy wyszło. Zająca to ja za bardzo nie poważam, jedynie młode okazy wpadają do koszyka. Stare robią się skapciałe po ugotowaniu. Są też kurki, ale miejsca, w których rosną są oblegane przez grzybiarzy. Widziałem też kilka maślunów, ale nienawidzę ich czyścić, zbieram w ostateczności.
Miałem też małą wojnę z zulowcem. Przyszedł i beczy czemu drzewa przeznaczone do wycięcia są znaczone kropkami jak wszędzie znaczą kreskami. Że on kropek nie widzi idzie na skargę do nadleśniczego. Trochę zgłupiałem, jak przyszedłem do tego leśnictwa pierwszą trzebież znaczyłem kreskami, jednak zobaczył to leśniczy i kazał przejść na kropki. Przełożony każe no to nie ma wyboru. Zadzwoniłem do leśniczego, a ten mówi bym przejrzał zarządzenia nadleśniczego z 16 roku. Znalazłem zarządzenie 15/16, a w nim jak byk napisane jest, że na terenie nadleśnictwa x drzewa do wycięcia znaczy się dwiema kropkami. To ja i tak szedłem im na rękę i znaczyłem czterema. Dałem mu kopię i zamknął gębę.
Prawda jest taka, że chciał uciec na żniwa. Zanim ja bym przeznaczył te 25 hektarów, na których on pracuje to by ze dwa tygodnie zeszły. Mógł by sobie normalnie kosić, a tak musi jeszcze w lesie pracować. Podobno jest to jego znany numer, że w tym okresie co roku robi jakiś raban, by uciec kosić.
Inną ciekawą sprawą jest wałek gigant. W opale bukowym mamy jeden odziom bukowy pokaźnych rozmiarów. Drewno nadaje się jedynie na opał, bo ma dużo zgnilizny. Już dwa samochody ciężarowe się pod niego podstawiały i nie dały mu rady. Za pierwszym razem nawet go od ziemi nie oderwał. Drugi podniósł na pół metra i na tym się skończyło. Teraz jest problem co z nim zrobić. Niby gniły, ale i tak to jest ok 1,5m3 w jednym wałku, kupa opału. Trzeba kogoś, kto by go wykupił i od razu na składnicy połupał, innej opcji nie widzę. Niby dźwig do dłużyc dałby mu radę, ale nikt jednego wałka nie będzie wiózł.
Aaaa, piszę cały czas wałek to, wałek tamto, a według nomenklatury leśnej powinienem używać słowa ,,wyrzynek", dajcie znać, czy kiedyś je słyszeliście.
Wesołą sytuacją była też akcja ,,grab". Miałem na stanie dłużyce grabowe, które miały na dniach się przeterminować. Biuro przysłało samochód.
Kierowca dzwoni, że przyjedzie o 16, ale on jest z przyczepą. Dla niewtajemniczonych drewno wożą cztery rodzaje zestawów:
A) z dźwigiem
- samochód z przyczepą wykorzystywany głównie do drewna krótkego, ale krótsze dłużyce też weźmie
-samochód z naczepą - weźmie papierówkę i dłużyce bez problemu
-samochód z wózkiem -wyłącznie do dłużyc, najlepiej jak najdłużych i grubych, bo to na nich opiera się ,, konstrukcja" wózka
B) samochód z naczepą bez dzwigu - zawsze jeździ z drugim, który ten dźwig ma, zaletą jest to, że można napakować większą ilość drewna. U mnie taki chyba dłużyc nie brał, ale w sumie to mógłby, nic nie stoi na przeszkodzie.
Ale wracając, kierowca prosi, by mu pilarza ogarnąć, bo trzeba będzie kilka sztuk przeciąć. Pilarza Adaś nie był zbyt chętny, nie dość, że po pracy to jeszcze zaczął płot wylewać. Jednak się zgodził pod warunkiem, że po niego pojadę. Przyjechał na miejsce, wykonał cztery cięcia, zajęło mu to z 20 minut, dostał piwo i stówę od kierowcy, od razu mu się humor poprawił. Normalnie #pilarz20brutto xd
Kierowca zadowolony, bo wziął drewno, Adaś zadowolony bo ma stówę, ja zadowolony bo drewna nie ma, tak powinno być, że wszyscy zadowoleni
Chyba tyle. Niedługo pojawi się wpis o tajemnicy związanej z zbiorem żołędzi na północy
#las #lesnapracbaza #lesnapracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś odbierałem drewno samowyrobem pewnej rodzinie. Jak pewnie wiecie, bo pisałem o tym wielokrotnie., Takie drewno jest sporo tańsze od normalnego.
Narobili tego dość dużo.
Pomierzyliśmy, pogadaliśmy i umówiliśmy się, że podliczę cenę i im wyślę.
Jako niedoświadczony leśnik nie mam jeszcze miarki w oku, dopiero się robi. Nie potrafię określić np. ,,za to wszystko będzie około tysiąca złotych.".
Dlatego zawsze mówię, że muszę to policzyć, bo na oko to chłop w szpitalu zmarł.
Celowałem w 1,8k
Wyszło tyle co na zdjęciu. Trochę przestrzeliłem xd , nie wziąłem pod uwagę, że to praktycznie sam jesion, który jest najdroższy. Na szczęście nic nie mówiłem.
Teraz dziwnie się czuję musząc powiedzieć im, że mają zapłacić 3k golda, za drewno, które sami zrobili.
Co prawda zrobili go dużo, za taką ilość zwykłego drewna musieliby zapłacić ponad 6k cebulionów, ale nadal 3 k, kupa kasy.
#drewno #lesnapracbaza #pracbaza

@VonTrupka Hmmm, postaram się prościej. Po tym jak ZUL (zakład usług leśnych) zakończy wyrób drewna w ramach umowy podpisanej z Lasami Państwowymi, na takie pozycje (do takiego lasu) może wejść szary Kowalski (oczywiście po wcześniejszej konsultacji i pozwoleniu leśniczego) i własnymi rękoma wyrabiać drewno. Bo ZUL często nie wykorzystuje wszystkiego co ściął (z różnych powodów). I wtedy takie drewno, które Kowalski sam wyrobił jest tańsze niż gdyby kupił je od razu od LP. Jakbyś jeszcze nie rozumiał to mogę na PV spróbować wytłumaczyć
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Giga mrowisko
Kiedyś panowało przekonanie, że mrówki pomagają zwalczać gradacje owadów. Dmuchano i chuchano na każde mrowisko. Do dziś można spotkać rozpadające się ogrodzenia mrowisk.
Jednak później stwierdzono, że wpływ jest nie duży, a mrówki żrą w tym samym stopniu szkodniki jak i owady ze szkodnikami walczące.
Nie oznacza to, że mrowiska przestały być chronione. Nadal są. Podczas prac leśnych każde mrowisko nanosi się na mapę, a w terenie odgradza je biało-czerwoną farbą.
#las #lesnapracbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Hej, mam prośbę. Moglibyście doradzić przy wyborze laptopa?
Opcja pierwsza:
https://techlord.pl/asus-rog-zephyrus-g15-ga503rs-r7-6800hs16gb512gbrtx3080w11-165hz-p-11219.html
Opcja druga:
Kiedyś to wszystko było łatwiejsze. Był gtx950m, który był mocniejszy od r5 m230 i tyle trzeba było wiedzieć. A teraz jakieś tgp jakieś odwzorowanie barw, gubię się w tym wszystkim...
#laptopy #elektronika #pytanie
Zaloguj się aby komentować
Dziś o wnerwieniu.
Na wiosnę sadziliśmy mikroskopijny świerk max 5 cm części zielonej. Wtedy nic nikomu nie przeszkadzało.
Ale nadszedł czas koszeń. I teraz kosiarze wnerwieni bo muszą szukać na łące malutkich drzewek. Ja wnerwiony bo muszę im zwracać ciągle uwagę. Oni wnerwieni bo im zwracam uwagę. Na koniec przyjedzie inżynier nadzoru i będzie wnerwiony, że średnio uprawa wygląda. I tak to się zapętla.
Na zdjęciu jeden z bydlaków
Btw, ciekawosta. Stawka za skoszony hektar wzrosła trzykrotnie, teraz to godziwy pieniądz jest
#las #lesnapracbaza #pracabaza

Zaloguj się aby komentować
Nie lubię mieć doczynienia z tym urządzeniem.
Z pieniędzmi nie ma żartów, a o błąd bardzo łatwo, zwłaszcza dla osoby takiej jak ja, która z kasą ma doczynienia przez jeden miesiąc w roku.
Raport kasowy zazwyczaj wychodzi mi za drugim, trzecim razem, a to nie w tej kratce, a to niewyraźnie napisana cyfra, stres over 10k.
Dziś wpadło lekko ponad 200 zł od gałązkarza.
Zawsze coś.
#lesnapracbaza #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Czasami trzeba powieszać się na szpadlu.
W zarządzeniu/rozporządzeniu (nie pamiętam, w każdym razie ważnym dokumencie) napisane jest, że tabliczka powinna być wykonana z metalu, ewentualnie innego twardego materiału.
Znak na zdjęciu zrobiony jest z... tektury xd
Znak ten ma magiczną umiejętność przyciągania osób, które chcą go zniszczyć, już trzy komplety domawiałem w tym roku xd
#las #lesnapracbaza #pracbaza

@Airbag zrób jak z porcelanową muchą w pisuarach. Postaw i zakop głęboko pal z napisem w stylu "pionowy pal", "niezniszczalny", " tego nie wyrwiesz", czy coś podobnego. Albo specjalnie zerknij jakieś drzewo aby wyglądało jak wbity pal ale żeby korzenie miało nadal. I foto pułapkę jeszcze zamontuj aby nagrać małpy w dziczy.
Zaloguj się aby komentować
Dziś wpis o pomiarze drewna.
Leśnicy używają do określania ilości drewna jednostki jaką jest metr szcześcienny. Cennik drewna jest w metrach sześciennych.
Jednak dla ludzi niezwiązanych z branżą leśną jednostka ta jest nieintuicyjna. Ale po kolei.
Jeżeli podejdziemy do stosu i zmierzymy jego długość, wysokość i szerokość to otrzymamy metr przestrzenny.
Gdzie zaczyna się stos? W miejscu gdzie dwa wałki leżą na sobie. Tu zaczynamy mierzyć szerokość. Kończymy w podobnym miejscu.
Długość mamy ustaloną z góry, np 1,2 lub 2,5 metra.
Wysokość również zaczynamy mierzyć w miejscu , gdzie zaczyna się stos. Wykonujemy kilka pomiarów i przyjmujemy średnią. Następnie mnożymy wynik razy 0,95(Dla opału). Odległość między pomiarami nie powinna przekraczać metra dla stosów do dziesięciu metrów szerokich, dla szerszych nie powinna być większa niż 2 metry.
Pomierzyliśmy, przemnożyliśmy i otrzymaliśmy ilość w metrach przestrzennych. I teraz ważne mp to drewno plus powietrze. Musimy dojść do samego drewna czyli do metrów sześciennych.
I tu zaczyna się komplikować. By otrzymać m3 musimy przemnożyć to przez współczynnik. Tylko skąd ,,zwykła" osoba ma je znać? Nie wiem, może w czwartej klasie w szkółce o nich uczyli, a ja wtedy byłem zwierzęciem, nie uważałem na lekcji i przez to ich wcześniej ich nie znałem.
No i po przemnożeniu otrzymujemy w końcu te metry sześcienne.
Oczywiście ja w lesie wpisuję w rejestrator dane i samo mi liczy.
Ale za to często liczę w drugą stronę: stos ma 20m3, ktoś kupił 10. Muszę m3 zamienić na mp, potem wyliczyć szerokość by odznaczyć sprzedane drewno. Tego komputerek nie potrafi.
A i najważniejsze, wszystko o czym piszę tyczy się stosów. Jeżeli ktoś ułoży żeremię to nic nie zdziałamy.
Często mam z tym problem przy gałęziach, gdy gałązkarze bawią się w bobry.
Ps. Nie miałem lepszego zdjęcia, bo muszę siedzieć w biurze i czekać.
#pracbaza #ciekawostki #lesnapracbaza #las

Zaloguj się aby komentować