Zdjęcie w tle

100mph

Lider
  • 2010wpisów
  • 15435komentarzy

@100mph ja wiem, ja wiem, jestem niszczycielem dobrej zabawy, ale ciekawe czy za to, czy że MÓWI, że za to


Bo przynajmniej według artykułu źródłowego j https://www.reddit.com/r/norge/comments/1liroce/to_bilder_spolerte_dr%C3%B8mmeferien_til_mads_jeg/ NAJPIERW gościa wypytywali o szmuglowanie, powiązania z terroryzmem i prawicowym ekstremizmem, grozili mu karą 5 tys. USD albo 5 latami więzienia za nieumożliwienie dostępu do telefonu, PO CZYM znaleźli mema, o którego podobno ma być inba (a i niewiele się mówi o tym, że powodem mogło być jednak zrobione zdjęcie człowieka z fajką, przez co mogli mieć podejrzenia o próbę wwozu nielegalnych substancji)


I oczywiście abstrahuję od sensowności wypytywania człowieka o wszystko, co ma na telefonie - no ale od dawien dawna uważam USA za kraj trzeciego świata

Zaloguj się aby komentować

Chłop chce mi sprzedać działkę budowlaną z udziałami w drodze dojazdowej i za tą drogę dojazdową liczy taką samą stawkę jak za działkę xD #budownictwo #budujzhejto

@100mph tez dobre jak przekonują "to droga prywatna ale odda się gminie i zrobi tam asfalt, nie ma co sie przejmować" - tak juz widze jak gmina leci przejmowac i utrzymywac te wszystkie lokalne uliczki

Swoja droga moglbym oddzielny temat zalozyc nt poszukiwania dzialek budowlanych xD Od dzialek na terenach zalewowych "tu nigdy powodzi nie bylo", przez dzialki z chujowym gruntem "wymieni se pan", z pomnikami przyrody na srodku "wytnie se pan" po dzialke, ktora tanieje kazdego miesiaca o 10zl/mkw, dzialke z absurdalnym kosztem przylaczy "wykopie se pan i polozy wodociag", po dzialke z cena jednostkowa drogi taka sama jak dzialka wlasciwa czy dzialke w kosmicznej cenie, ktora niespelnia wymogow mpzp na budowe domu xD chyba przerabialem juz wszystko xD

I pisze to z rozgoryczeniem bo od 2 lat szukam i nic bez powaznych wad nie znalazlem. Ta z droga jest najmniej problematyczna ale czulbym sie jak frajer gdybym musial doplacic 40k za droge xD

Zaloguj się aby komentować

@100mph wyjątkowo obrzydliwe babsko. W każdym wywiadzie mówi tak, że od razu czuć, że uważa się za elitę i jej zdanie jest najważniejsze. No ale pis to wcale nie elity.

sugerowanie że ten wynik nie jest ,,prawdziwy" jest jawną próbą podważenia konstytucyjnego ustroju państwa

ale to jest standardem dla neokoalicji, neo-krs, neo-tvp (w likwidacji)

Zaloguj się aby komentować

Przypominam, że dziś mija 119 dzień wdrażania 24-godzinnego planu zakończenia trwającej już 1215 dni trzydniowej operacji specjalnej. Miało nie być wojen za kadencji Trumpa więc ich nie będzie, a bombardowania Iranu? Zawsze się coś bombarduje. #wiadomosciswiat #polityka #wojna

@100mph bombardowanie to nie wojna tylko bombardowanie. Iran przecież nie walczy z USA żeby była wojna. Trzeba bombardować tak aby nie doszło do wojny, na tym polega odpowiedzialność.

@100mph gościu są różne bombardowania, pewnie masz doświadczenia z jakimiś bombardowaniami wojennymi a to akurat było niewojenne, różne są musisz sobie poczytać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

📅 10 czerwca 2025 – „Dzień n-tej nadziei”


Dziś miał być WIELKI dzień. Start rakiety Falcon 9 planowany na 14:30 czasu polskiego. A co się stało?

No cóż… wyciek tlenu w kapsule Dragon.

Mówią: „nie ma miejsca na półśrodki w kosmosie” — a ja dodam: „zwłaszcza na wycieki”.


Kwarantanna wciąż obowiązuje, a ja zaczynam rozróżniać skarpetki za pomocą mikroskopu — w końcu mikro‑grawitacja imprezuje bez mnie.





📅 12 czerwca 2025 – „Fiesta opóźnień”


Sprawa robi się klasyczna: wyciek ciśnienia we wspomnianym module "Zwiiezda" na ISS.

NASA i Roskosmos robią nadgodziny w ścisłym duecie. To jak kosmiczne „fakturki do sprawdzenia” – tylko zamiast złego VAT‑u, to ciśnienie spada.


Kolejny raz start zostaje przesunięty… „na przyszły tydzień”? Hm, a może precyzyjniej: „nie wiadomo kiedy”?

Może powinienem zacząć pisać opowieści inspirowane tą kwarantanną. Kto wie, bestseller „Czekając na Falcona”?





📅 14 czerwca 2025 – „Kroniki bagiennej atmosfery”


A dziś NASA podała, że analiza po naprawach/modułowych inspekcjach może potrwać „dniami” — tygodniami?

Moja kwarantanna się wydłuża, ale zegarek na Florydzie to już mój najlepszy… znajomy.

Próby wyciszenia stresu: otwieram lodówkę 15 razy dziennie, bo może coś się zmieni magicznie?





📅 18 czerwca 2025 – „Plotki prosto z Florydy”


ISRO (Indyjska Agencja Kosmiczna) niby obiema rękami potwierdza start na 19 czerwca o 11:04 lokalnie — a potem… cisza.

No i teraz mam wrażenie, że wszyscy kosmiczni gracze robią sobie pranie mózgów — tylko mnie na orbitę wciągnąć nie mogą.


Żona, moja kosmiczna partnerka życia (psst, to posłanka ;-)), tonuje emocje: „Może kupisz książki?” — ja odpowiadam: „Wolałbym pierogi, ale może być i Lektura 2050”.





📅 19 czerwca 2025 – „Kosmiczny deja vu”


Miałem wystartować dziś o 11:04 polskiego czasu. Wyszedłem w koszulce „Czekam, bo kosmos…”

Ale… techniczne problemy — znów coś poszło nie tak.

Jak na ironiczny żart: właśnie jak temperuję pouranową jaskółkę, przypaliłem tosty, a tosty się nie gotują!


Obiecano nową datę — niby 22 czerwca? Ale przy tych zwrotach bohater wygląda jak Sisyfos z astronautycznymi aspiracjami.


#astronauta #kosmos

Zaloguj się aby komentować

On już tu był, zanim firma miała logo, zanim powstał dział HR, zanim ktoś w ogóle wiedział, co to „slajd w PowerPoincie”.

Siedzi w tym samym fotelu od trzech dekad, a jego ulubione zajęcie to bierna agresja i aktywne zniechęcanie.

Nie pracuje – on zarządza energią… innych.


Każdego ranka przychodzi wcześniej niż ochrona, nie po to, żeby coś zrobić – nie.

Po to, żeby być pierwszy i zająć strategiczną pozycję do narzekania.


Wchodzi, ściąga czapkę, patrzy po pokoju i mówi: – „Kiedyś to pachniało kawą, a teraz to sam plastik i stres.”


Nowy ekspres?

– „Za mocno parzy. A wcześniej to ja miałem rytuał.”


Zmiana biurek?

– „A moje co, gorsze? Ja się już przyzwyczaiłem. Teraz mi to kręgosłup wyjdzie uchem.”


A najgorsze, że on robi z tego wszystko problem.

Nie subtelny. Nie poważny.

Problem kosmicznej skali.

Zmiana ikonki w programie do faktur? – „Kto za to odpowie, jak coś się stanie?!”


Każdy nowy pomysł traktuje jak osobisty atak na swoje dziedzictwo: – „Już to było. W 2004. I nie działało.”

– „Nie wprowadzajcie zmian, bo jeszcze coś się poprawi i nie będzie wiadomo, co robić!”


Masz inicjatywę? Chcesz coś naprawić?

On cię zabije… spojrzeniem i pytaniem:

– „A kto to będzie robił?”

Boom. Pomysł zastrzelony w zarodku.

Zgaszona energia, porażka organizacyjna.

Kolejny dzień przetrwania konserwatywnego chaosu.


Zarząd może się zmieniać, polityka firmy też. Ale on nie.

On ma swoją mapę gniazdek, zna wszystkie skróty w Excelu, których już nie obsługuje nowy system, i pamięta czasy, gdy „plik” zapisywało się dwa razy – na dysku i modlitwą.”


I jeśli coś naprawdę go przeraża, to nie chaos.

To porządek, którego nie kontroluje.


On nie chce, żeby było lepiej.

On chce, żeby było po staremu.

Nie sprawniej. Nie szybciej. Nie wygodniej.

Tylko tak, jak było w 1997 – gdy herbata była z fusami, telefony miały kabel, a człowiek mógł się wkurzać w spokoju, bo nikt nie miał odwagi go poprawiać.


I pamiętaj – jak go zapytasz „czy coś się da zrobić”,

to usłyszysz tylko:

– „A po co? I tak się nie opłaca.”


#pracbaza #gorzkiezale

@100mph ale jak odejdzie na emeryturę to wszyscy, obok ulgi, odczują namacalną pustkę. Zakończy się pewna epoka

Oj, miałem takiego podobnego, ale niższego rzędu. Odwalił srogą inbę, że malutkie ikony w programie dla użytkowników uległy zmianie BEZ konsultacji z nim. Tylko on nie był od oprawy graficznej

Jeśli nie wiążesz z tą firmą przyszłości, to możesz zacząć robić sobie z niego jaja. Papugować, uprzedzać jego teksty, przeinaczać. Jeśli umiesz być złośliwy, to będzie śmiesznie


O ile nie jest to opis ciebie ;>

Zaloguj się aby komentować

@100mph Ja tak miałem. Zrobiłem bardzo szerokie badania. Włączyłem kilka suplementów i zmieniłem dietę pod siebie i jest lepiej. To nie jest normalny stan i trzeba szukać rozwiązania. Tylko na takie badania trzeba wydać z 500-1000 zł żeby zobaczyć szeroki obraz swojego organizmu.

@100mph Jak to śpiewał klasyk, w życiu piękne są tylko chwile. Trzeba się nauczyć cieszyć z tego co się ma. Moi najdalej byli 50km od swojego gospodarstwa, widziałem i doświadczyłem 100x tyle co oni i jeszcze zamierzam ten wynik poprawiać

Zaloguj się aby komentować

Ja już nie wiem, czy żyję w symulacji, czy śnię sen wariata, ale jak przeczytałem dziś nagłówki, to miałem ochotę zwinąć się w burrito z kołdry i przeczekać resztę wieku XXI. Trump znowu odpalił tryb „globalny strateg z ADHD” i postanowił ratować Bliski Wschód tak, jak naprawia klimatyzację – młotkiem i tweetem.


Konflikt izraelsko-irański? Proszę bardzo. Trump wchodzi na scenę, dmucha kurz z czerwonego przycisku, wrzuca filmik z muzyką Hansa Zimmera, na którym z montażem z "Top Guna" obiecuje "zniszczyć zło". Potem ogłasza na Truth Social:

„Iran? Never heard of her. Israel is my gym buddy. We pump oil and iron.”

I zaczyna tagować Putina, papieża i... Elona Muska.


W międzyczasie Pentagon próbuje się dowiedzieć, czy to prawdziwy rozkaz do mobilizacji, czy tylko promo nowej serii NFT z generałem Soleimanim w stylu anime. Bo to nie pierwszy raz, kiedy Trump grozi wojną i jednocześnie sprzedaje limited edition cyfrowy czołg z jego twarzą.


A ludzie? Jedni krzyczą: „Wreszcie ktoś ma jaja!”

Inni: „To nie jaja, tylko granaty!”

A świat patrzy, jak gość, który jeszcze kilka lat temu reklamował steki i krzyczał „You’re fired!”, dziś balansuje między pokojem a globalnym konfliktem, jakby grał w Civilization na modach z TikToka.


I najgorsze?

To wszystko dzieje się naprawdę.

Nie w parodii. Nie w memie.

Tylko w 2025 roku, w którym facet z wyrokiem, w garniturze za 5 tysięcy, może jednym wystąpieniem przyspieszyć III Wojnę Światową – i jeszcze nazwać to „najlepszym sezonem Ameryki od czasów Reagana”.


#polityka #geopolityka #heheszkipolityczne

@100mph cóż w życiu więcej znaczy szczęście niż realna inteligencja, ciężka praca i realnie dobre zamiary. Życie nigdy nie było sprawiedliwe.

@100mph zapomniałeś dodać czegoś w stylu.

"Po zorientowaniu się, że na jego wojnie giną amerykanie, zaczyna wołać 'hej, NATO - to WASZA wojna, dawać mi tutaj swoje wojska, żeby moi chłopcy mogli opierdalać się na tyłach!' ".

Zaloguj się aby komentować

Co roku na Boże Ciało wychodzę z domu i... znowu to samo. Zamknięte ulice, blokady, spóźnione autobusy, dzieci sypiące kwiatki i dorośli wpatrzeni w monstrancję jak w złoty relikt. A gdy zapytasz, dlaczego moje codzienne życie musi ustąpić czyjejś wierze — słyszysz: „To nasza tradycja, trzeba szanować!”


Ciekawe. Bo gdy inni ludzie – na przykład społeczność LGBT+ – też chcą zamanifestować swoją tożsamość, też idą w marszu, też zamykają ulice — nagle słyszymy: „Dlaczego muszą się z tym obnosić?”, „Niech to robią w domu!”, „To demoralizacja dzieci!”.


Ale dzieci na procesji? W porządku. Dzwonki, pieśni, transowe mantry i złote szaty – wszystko „dla dobra rodziny”.


Jeden marsz to „atrybut cywilizacji śmierci”, drugi to „święto duchowości”. Jedna grupa ludzi „prowokuje swoją obecnością”, druga „pokazuje wiarę”. Czyli w sumie: chodzi o to, kto niesie sztandar.


Bo jak ty niesiesz – to tradycja. A jak ktoś inny – to prowokacja.


#gownowpis #polska

Zawsze najbardziej nienawidziłem tego święta. Głównie przez upał i nudę na procesjach.

Jest jeden tajny sposób żeby nie odczuć tych obchodów - na⁎⁎⁎ać się dzień wcześniej i spać do 12

Bo gdy inni ludzie – na przykład społeczność LGBT+ – też chcą zamanifestować swoją tożsamość, też idą w marszu, też zamykają ulice — nagle słyszymy: „Dlaczego muszą się z tym obnosić?”, „Niech to robią w domu!”, „To demoralizacja dzieci!”.


Zgadzam się... tylko nie bardzo wiem z kim polemizujesz, tzn. kto twierdzi, że inne marsze nie powinny się odbywać w przestrzeni publicznej? Wszyscy katolicy? Papież? Jacyś mniej kompetentni przedstawicie?


I jak dla mnie, uzasadnianie czegoś tradycją jest całkiem w porządku. Aktywności czy filozofie mające jakąś tam tradycję praktykowania traktuję z dużo większą tolerancją niż nowe wymysły.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ten uczuć, kiedy w styczniu zapowiadasz rozwiązanie konfliktu Rosyjsko-Ukraińskiego w dzień po zaprzysiężeniu bo chcesz dostać Pokojową Nagrodę Nabla, a w czerwcu omawiasz z doradcami plany ataku powietrznego na Iran. Make America Funny Again. #orangutanzwaszyngtonu #heheszkipolityczne #polityka

d82687b0-9b0e-47df-afca-506e54282bc6

Zaloguj się aby komentować