Zdjęcie w tle

100mph

Lider
  • 1996wpisów
  • 15370komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jest 15 grudnia 2025 roku. Warszawa ubrana w świąteczne lampki, choinki mrugają do przechodniów, a na Łazienkowskiej… mruga tylko tabela Ekstraklasy. I to w tym miejscu, w którym zwykle patrzy się z góry na resztę kraju, dziś Legia Warszawa rozbiła sobie obóz w strefie spadkowej. Z widokiem na I ligę. Widokiem, który miał być tylko przelotny, a rozgościł się jak teściowa na święta.W klubie panuje atmosfera intensywnego „szukania przyczyn”. Trener na konferencji tłumaczy, że „projekt jest długofalowy”, choć kibice zauważają, że jedyne co jest długofalowe, to seria meczów bez zwycięstwa. Dyrektor sportowy zapewnia, że „zaufanie do kadry jest pełne”, po czym dyskretnie sprawdza w Google Maps, jak daleko jest Nieciecza.Piłkarze trenują ciężko. Bardzo ciężko. Tak ciężko, że w meczach ligowych wyglądają, jakby nadal byli na rozgrzewce. Obrona broni głównie dostępu do własnej bramki… przeciwnikom. Pomoc dzielnie oddaje piłkę, by nie była przemęczona, a napastnik – ten jeden, co jeszcze nie jest kontuzjowany – strzela, ale głównie w słupek, poprzeczkę albo wspomnienia o dawnej potędze.Kibice? Kibice są wierni. Wierni jak zawsze. Najpierw śpiewają, potem milkną, a na końcu śmieją się histerycznie, bo gdy Legia traci trzeciego gola z rzędu po rzucie rożnym wykonywanym na krótko… pozostaje już tylko śmiech. Albo płacz. Albo memy. Dużo memów.Najbardziej zagubiona jest jednak klubowa maskotka. Jeszcze niedawno rozdawała dzieciom autografy po wygranych derbach, a dziś stoi pod trybuną i słucha, jak ktoś mówi: – Spokojnie, jeszcze wszystko się utrzyma. I nawet ona nie jest pewna, czy to hasło motywacyjne, czy zaklęcie.A gdzieś w gablocie z trofeami mistrzowskie puchary patrzą na siebie niepewnie. Jeden z nich cicho pyta: – To my naprawdę spadamy? Na co drugi odpowiada: – Spokojnie… to Legia. Ale mówi to bez przekonania.Święta tuż-tuż. W Warszawie pada śnieg. A Legia? Legia zimuje w strefie spadkowej, licząc, że Mikołaj przyniesie nie tylko prezenty, ale też lewego obrońcę, środkowego pomocnika, snajpera i – jeśli się da – trochę spokoju. Bo cudów, jak wiadomo, w Ekstraklasie też czasem potrzeba. 🎄⚽

#sport #pilkanozna

b6e856be-cc02-4fdb-82e6-e0a24056a3dd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@100mph he he, ja mam ziomka, który jest mega ogarniaczem samochodowym. I czasami jak mamy ochotę na chlanie, to albo ogarniamy coś przy jego autach, albo wręcz umawiamy się "no to u mnie w biurze" co oznacza otwarty slot na chlanie i właśnie będę albo ja u siebie w garażu, albo on u siebie. Dobrze mieć ziomków, którym nic nie trzeba tłumaczyć, bo pryncypia w zasadzie te same 😉

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przestymulowałem sobie mózg. Nigdy bym nie powiedział, że to możliwe, a jednak. Od studiów nie byłem w stanie ograniczyć się do jednej czynności. Robiąc cokolwiek w domu musiałem zawsze słuchać radia, oglądać filmy/tv. Jak jestem w domu musi cały czas do mnie coś gadać, a ja ciągle zerkam na telefon albo komputer. W zasadzie jak nie śpię to patrzę w monitor/telefon. Nawet w samochodzie jest monitor.

W robocie często pracuję jednocześnie na tzw ścianie monitorow ~4,5m x 2m i 6 monitorach 22 calowych. Malo to zdrowa dawka niebieskiego swiatla, a dodatkowo ciagle odbieram jakies informacje, czesto ich natlok z kilku punktow jednoczesnie. Do tego dochodzi stres, czasem bardzo duzo.

No i takim oto sposobem w wieku 35 lat zaczely mnie dopadac migreny. Nie mogac namierzyc przyczyny, po serii badan, zaczalem poczatkowo je leczyc czyt. leczyc skutki przez lei przeciwbolowe. Pozniej zauwazylem, ze mam problemy z zasnieciem lub wybudzam sie w nocy bo cos analizuje wiec zaczalem brac leki nasenne. W gre wchodzi tez pogorszenie nastroju, zmeczenie etc. Po 2 latach dochodze jednak do wniosku, ze wszystko ma przyczyne w przebodzcowaniu.

Mowi sie, ze to szkodzi dzieciom. Szkoda, ze nikt nie mowi, iz doroslych tez to dotyczy. Pesel mnie dopadl. Pozostalo czytac ksiazki i rozwiazywac krzyzowki. Mam nadzieje, ze to pomoze bo dlugo tak nie pociagne.

Eh, tak sie chcialem wyzalic i ostrzec. Zdrowka!

#gorzkiezale #choroby

Robiąc cokolwiek w domu musiałem zawsze słuchać radia, oglądać filmy/tv. Jak jestem w domu musi cały czas do mnie coś gadać, a ja ciągle zerkam na telefon albo komputer. W zasadzie jak nie śpię to patrzę w monitor/telefon.

@100mph kyrie elejson chyba bym dostała pierdolca, dobrze że zauważyłeś problem

Parę lat temu uciekłem z korpo, ze stanowiska managerskiego i zatrudniłem się w warsztacie. Przestałem pić po pracy, zacząłem się lepiej wysypiać, cieszyć życiem, nauczyłem się jeździć na deskorolce... :p wolę być niż mieć, mimo, że nie zarabiam głodowo

@100mph ajj, no to chociaż tyle że nie masz migreny od ekranów.

Ale warto jednak od nich odpocząć.


U mnie w rodzinie okazało się że migrena ,,zaczyna się" od żołądka, jeżeli masz często albo leki nie działają to warto poszukać w tym kierunku.


Trzymam kciuki za detoks technologiczny

Zaloguj się aby komentować