Dzień dobry Polsko!
Przypominam, że w dniu wczorajszym po 8 latach zamordyzmu, skłócania Polaków, niszczenia gospodarki, odciągania od UE, Polska zdołała oswobodzić się spod reżimu Partii.
O tym z kim i czym mieliśmy przez te lata do czynienia najlepiej świadczą wczorajsze wystąpienia partyjnych aparatczyków, które były niczym innym jak wylewaniem jadu, nienawiści i próbą skłócenia posłów opozycji - w czym wyraźnie przodował Błaszczak. Na tym stała Polska - na podziałach, które rozbiły niejedną polską rodzinę. Polaryzacja była każdego dnia podsycana chociażby za sprawą szczujni z Woronicza.
Powiedzieć, że Partia nie umie przegrywać to jak nie powiedzieć nic. Nawet „apolityczny” Adrian nie potrafił od początku do końca zaakceptować decyzji wyborców. Jego przeciąganie dające Partii czas, jego skwaszona mina, nie pozostawiły cienia wątpliwości. Demokracja dla partyjnego prezydenta jak i Partii okazała się wydmuszką, narzędziem do osiągania własnych celów.
Wisienką na torcie było zachowanie Karakana, który milcząc podczas śpiewania na Sali Plenarnej hymnu (jak większość posłów Partii) zaraz po nim niespodziewanie wtargnął na mównicę i zaczął obrażać nowego Prezesa Rady Ministrów. Straszny to był widok, zważywszy na fakt, że człowiek ów przez 8 lat w pojedynkę decydował o każdym aspekcie życia Polek i Polaków.
A to wszystko było zachowanie ludzi, którzy uważają się za prawdziwych Polaków. Którzy odmawiają innym polskości, którzy przyznali sobie nawet monopol na Boga. Nawet to wszystko nie zdołało ukryć tego jacy to mali, sfrustrowani ludzie.
Koniec konców… po każdej nocy nadchodzi poranek. Szczęśliwej Polski już czas!
Miłego dnia i smacznej kawusi.
#jebacpis #zostaniecierozliczeni #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska