@ipoqi następnym razem wyślij do swoich postępowych przyjaciół zza Odry, pocztówki ze znaczkami tęczy. To na pewno powiedzą tak to nasz człowiek . I nie zapomnij podpisać kartkę ich wspaniałym tekstem wymyślonym w 2015 roku
Widzę, że post o znaczku pocztowym z okazji 30 lecia radia maryja, na którym jest papież (co ma piernik do wiatraka) wywołał dyskusję o pedofili i komunizmie.
Operation Cornflakes była operacją moralną przeprowadzoną przez Biuro Służb Strategicznych podczas II wojny światowej, której celem było nakłonienie Deutsche Reichspost do nieumyślnego dostarczenia antynazistowskiej propagandy obywatelom Niemiec za pośrednictwem poczty[1].
Operacja obejmowała specjalne samoloty, które zostały poinstruowane, aby zrzucać worki z fałszywą, ale odpowiednio zaadresowaną pocztą w pobliżu zbombardowanych pociągów pocztowych. Podczas odzyskiwania poczty w trakcie oczyszczania wraku, poczta miała nadzieję pomylić fałszywą pocztę z prawdziwą i dostarczyć ją na różne adresy[1].
[...]
Następstwa
Głównym niedopatrzeniem OSS i jego grupy zadaniowej w Rzymie było to, że spustoszenia wojenne zamknęły wiele krytycznych usług miejskich, aw niektórych przypadkach usługi pocztowe. Podczas gdy niektóre miasta kontynuowały dostarczanie poczty, alianckie bombardowania zamieniły wiele rezydencji w stosy gruzu; miliony ludzi bez domu zostały wysiedlone i zmuszone do opuszczenia i szukania schronienia gdzie indziej, w wielu przypadkach u krewnych.[3] Bez fizycznego adresu, na który można by dostarczyć pocztę, wiele z nich zostało wyrzuconych. Innym niedopatrzeniem był po prostu fakt, że gdy ludzie otrzymywali pocztę z nieznanego źródła, zwykle ją niszczyli, zwłaszcza jeśli listy zawierały aliancką propagandę, albo z lojalności, albo ze strachu przed karą[3].
Znaczek z Jugosławii z 1990 roku. Napis "14. Nadzwyczajny Kongres SKJ (Związek Komunistów Jugosławii)" nawiązuje do kongresu, który odbył się w styczniu 1990 roku w Belgradzie.
Znalezłem u rodziców stary album ze znaczkami. Czy mamy tutaj jakichś znawców filatelistyki którzy mogą mi powiedzieć czy te znaczki są cokolwiek warte?
@gamlling Oh, kiedyś to był super materiał do gazetek szkolnych itp. No i fajne są tez takie znaczki na przykład z Gabonu czy kogo tam uznawał ZSRR - kupowało się takie paczki stemplowanych w kiosku Ruchu. Wtedy (przy 2 kanałach TV i braku interetu to było trochę takie okno na świat.
Współcześnie chodzi o to, że jak jakiś kolekcjoner ma zamiłowanie do tamtego okresu - to już dawno ma pełną kolekcję. Trzeba czekać pewnie kilkaset lat, aż tacy jak my wyrzucą je na śmietnik - wtedy nagle staną się pożądanymi rarytasami. Tak działa kolekcjonerstwo...
Ps - poszperaj dokładnie, czy nie masz czegoś starszego. Na przykład przypadkiem możesz mieć gdzieś znaczek poczty powstania warszawskiego (o ile dobrze kojarzę, że takie były) - to z pewnością będzie znacznie cenniejsze.