#wspinaczka

16
344

2026 ledwo się zaczął a ja już mam moje goty (zagrałem w jedną grę z 2026 póki co ale to szczegół). Cairn, gra gdzie 90% gameplaya to po prostu wspinanie i o ile nigdy tematem nie byłem tematem zainteresowany, tutaj wsiąkłem już od pierwszych minut .

Wcielamy się w Aave, alpinistkę która porwała się na niezdobyty dotąd szczyt Kami. Akcja dzieje się w alternatywnej wersji naszej planety, mamy drobne elementy fantasy tak jak wysokogórska rasa Troglodytów których kulturę i zwyczaje poznajemy w trakcie wspinaczki. Cel fabuły jest prosty - zdobyć szczyt.

Dosyć krótki tytuł, przejście zajęło mi 12 godzin więc nie wiem czy bym polecił przy obecnej cenie (110zł) ale przy promce jest to must play, polecam.

https://store.steampowered.com/app/1588550/Cairn/

#gry #wspinaczka

@szatkus-2 Niestety nie mam pojęcia co to za tytuł ale zaraz obczaję

edit: no na pewno w jakiś dzień zakupię, wygląda nieźle

Zaloguj się aby komentować

VII (CXLVIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Nic wyjątkowo wyjątkowego, niby tylko wspinanie ciągiem po łatwych drogach (6a+ max), ale jednak pięknie weszło w mięśnie.


Crags27 l przypominają nieustannie w mailingach, że w miejscach, gdzie się wspinałem, otwierają się nowe sektory. Trzeba brać się za robotę, robić bułę, zrzucać tłuszcz, bo wkrótce trzeba iść walczyć o cyfrę xD

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

VI (CXLVII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Pierwsza myśl po pobudce: czołg mnie przejechał. Druga: aha, to nie czołg.


Ostatni dzień treningów przed trenowaniem stał się pierwszym dniem trenowania po przygotowaniu ¯\_(ツ)_/¯


Po ponad miesiącu przerwy i miesiącu powrotu w normie mamy wszystko z wyjątkiem wytrzymałości siłowej. Ale... siła jest na miejscu, ba, nawet wychodzi na to, że ta przerwa mi przysłużyła, bo - już wskoczywszy w trudne drogi - 6c/c+ byłem w stanie zrobić w ciągu i to dużo łatwiej niż zapamiętałem.


Celem była wytrzymałość i interwały na małych chwytach. Jedno i drugie udało się uczynić, nawet udało się napocząć drogę 6c+/7a. W sumie to podawanie trudności nie ma dla nikogo znaczenia oprócz mnie (szczególnie że nie przekłada się na postęp w skałach), ale Czytelnik wybaczy.


Wygląda na to, że powoli robi się czas na sprawdzenie prognoz pogody, terminów urlopu, wzięcie excela i rozpisanie periodyzacji, bo zaraz będzie trzeba jechać w skały robić cyfrę. Chociaż planem na ten rok jest: przynajmniej raz pojechać w Tatry (gdzie "cyfra" nie ma znaczenia), ale przed Tatrami z kolei czekać będzie wycieczka w Sokoły i wspinanki na własnej.


Poranny, obolały ale #czujedobrzeczlowiek po raz pierwszy treningowo w tym roku.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

V (CXLVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Piąty dzień, który prawie uczciłem wspólnym bulderowaniem z @Yes_Man Nie wyszło między innymi dlatego, że żaden z nas nie przyszedł na bulderownię xD I w sumie nie do końca się umówiliśmy na ten dzień, ale prawie zaczęliśmy. Kiedyś się uda osiągnąć sukces, jesteśmy na niego skazani.


Dziś wylądowałem na sznurkowni. I szczerze powiem, że jest już lepiej, można skończyć przygotowania i zacząć treningi. Może, mooooże po półtorej godziny byłem już martwy, bo wytrzymałość kuleje, ale za to zrobiłem to, co chciałem zrobić, na satysfakcjonujących mnie trudnościach (m.in 6b+/c).


Zapewne jutro będę miał ciężki dzień, ale jest to cena, którą jestem gotów zapłacić.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

IV (CXLV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Proponowałem dziś buldering jednej takiej leniwej bule z Hejto, ale jest leniwą bułą (i do tego nie zgadza się na oznaczanie wszem wobec, żeby wszyscy widzieli).


Zatem skończyło się na tym, że poszedłem na sznurek.


Wspaniałe jest to, jak forma szybko wraca (albo: robię treningi żeby dojść do miejsca, w którym mogę zacząć robić formę). Starczyło mnie na piramidkę (takie ćwiczenie) na 6a+/b i na zwędkowanie (bez żadnych problemów) 6b+. I na przewieszenia, i na obwód. Dużo się działo, bo teraz liczy się ilość.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

III (CXLIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


W końcu sznurek. Zawsze po przerwie przypominam sobie, jak przyjemne jest to, gdy droga to coś wiecej niż kilka przechwytów tuż nad materacem.


Jestem zaskoczony, że udało mi się wciągnąć 6a+/b. Widać spadek poziomu, bo te drogi w listopadzie robiłem prawie że bez zmęczenia, a teraz robię je ledwo-ledwo - tonący brzydko się chwyta. Jednak kolejny dzień popracowanka i to najporządniejszy w tym roku.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

tl;dr

Zamyka się ściana wspinaczkowa. Taka stara. A ja będę bajdurzył coś że #nostalgia mocno i takie tam. Zapewne ten post nie zainteresuje prawie nikogo, może poza kilkoma dinozaurami.


Po 25 latach istnienia zamyka się jedna z najstarszych ścian wspinaczkowych w Warszawie. Z punktu widzenia konkurencyjności: był to niestety od dawna spodziewany ruch. Modniejsze (to nie sarkazm) i atrakcyjniejsze dla współczesnych ludzi (eventy, turnieje, konkursy, facebooki itd.) przejęły klientów. Można się pochylać nad tym, czy to dobrze, że część (większość?) ludzi woli miejsca, gdzie itnieje "bulder tygodnia", który można zapostować na swoim story i wygrać kawę albo coś, albo ceni sobie uatrakcyjnianie wspinania wydarzeniami typu "haloween na ściance", kiermaszami czy czymkolwiek innym. Można, ale mi się nie chce, są całe gromady ludzi, którym chce się o tym dyskutować w internetach, że tak pozwolę sobie podlinkować ten artykuł (i zachęcam do zajrzenia do dyskusji w komentarzach). Będę się trzymał stwierdzenia, że najlepszy wspinacz to ten, który ma z tego największą frajdę. (Tak, nawet jeśli nosi skarpetki do butów wspinaczkowych xD)


Dlaczego w ogóle wspominam o tym miejscu? Bo tam, kilkanaście lat temu popełniłem duży błąd: poszedłem się wspinać. Umówieni z kolegą na odpowiednią godzinę, skitrani w kącie zostaliśmy na zupełnym nielegalu przeszkoleni z asekuracji ("co będziecie płacić za szkolenie, to proste, wszystko Wam pokażę"), a potem już poszło dalej. Kilka samodzielnych wizyt, kursy skałkowy i taternicki, sekcja wspinaczkowa...


Gdy zaczynałem, w Warszawie działały chyba tylko trzy ściany: Obozowa, Nowowiejska i coś po drugiej stronie Wisły, gdzie nigdy nie byłem, bo za daleko. Jakiś czas później pojawił się Makak, który zaistniał z przytupem, bo dodał jednak kilka metrów do wysokości, solidną ścianę z przewieszeniem (lina trzydziestka już nie wystarczała) i trochę struktur, dzięki czemu wspinanie było solidnie zróżnicowane. Mieli (i mają!) sporo wydarzeń, kiedyś nawet przyjechał tam sam Adam.


Obozowa z kolei zawsze była miejscem dla solidnych treningów. Znaleźć wolną linię nie podczas własnej sekcji graniczyło z cudem, tworzyły się kolejki, instruktorzy krążyli, by się wzajemnie podogadywać i porezerwować sobie kolejność. Miałem swoje miejsca, w których odczuwałem duży dyskomfort, pamiętam przełamywanie się, sukcesy, zmęczenie po treningach, różne nowinki techniczne, bo jeśli coś nowego wychodziło, to prędzej czy później ktoś to kupił i przyniósł.


Ceniłem sobie tę ścianę (i w wersji przeszłej i bieżącej) za stabilność treningową: drogi robione bez udziwnień, bez nieskałkowych ruchów. Wyceny odzwierciedlały realną trudność bez ułatwień po to, żeby klienci mogli sobie "zrobić cyfrę" (której, w dobie wspinania panelowego, niektórzy mogą nigdy nie zweryfikować w terenie). Na pewno solidnym plusem była też ściana z rzeźbą, która - mimo że znana na pamięć - zawsze dodawała delikatny posmak wspinania skałkowego. Plusem na pewno była też obsługa, która zawsze była na bieżąco z drogami, patentami i bieżącymi na ich temat opiniami.


Jeśli masz jakieś wspomnienia związane z tym miejscem, to czas skoczyć tam ostatni raz.


#wspinaczka

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek smuteczek Zawsze jak wspinaczka się zamyka to smutne. NA mojej sali (IECA) jakiś czas temu wywalili stare bouldery (takie co przypominały prawdziwą skałę) Były bardzo fajne bo przypominały prawdziwą skałę, ale zachciało im się organizować mistrzostwa i zamówili nowoczesne ściany, które są nowoczesne i zdecydowanie lepsze, ale trochę szkoda tych starych Na domiar złego, te stare "skałki" zostały pocięte na kawałki i wyjebane ;/ Miałem nadzieję, że je przeniosą do jakiegoś parku albo chociaż na zewnątrz EICA (do parku), ale d⁎⁎a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

II (CXLIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Drugi dzień spokojnego wspinanka. Jako że już rozgrzewka pokazała, że idzie dużo przyjemniej niż poprzednio, ustawiłem sobie określony poziom trudności, którego nie zamierzałem przekroczyć. I który udało mi się utrzymać!


Przyjemne wspinanie na ilość, z naciskiem na technikę, bez nacisku na jakiekolwiek wyciągnięcia, dynamiczne ruchy, wszystko po to żeby się rozruszać, ale nie porozrywać.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Adam Ondra o "prawdopodobnie najbardziej płytowym 9a na świecie".


Trochę pisania, trochę mówienia i trochę wspinania. Dla samego wspinu (i kluczowego bulderka) warto rzucić okiem. Kto się wspinał w pionach lub połogach po czymś trudnym ten sobie może wyobrazić co może ze sobą nieść 9a. Zresztą sam Adam pod koniec mówi, że wymagana jest wytrzymałość... stóp, ze względu na niskie tarcie.


#wspinaczka

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I (CXLII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


No to zaczynamy, kolejny, nowy rok!


Minęło prawie sześć tygodni od poprzedniej zabawy i... widać. Powrót po tej przerwie będzie bolesny i zapewne pełen frustracji. Wskoczyłem na bulderownię, żeby się poruszać i... no cóż, wiele mnie przerosło. Z zaskakujaco "łatwych" (teraz już nie, hehe) rzeczy spadłem, dziwne rzeczy mnie bułowały. Odrobina zdziwienia, trochę zażenowania sobą, brutalna weryfikacja poziomu wyjściowego.

Szybko się odbuduje, ale początki będą trudne. Z drugiej strony - mam super zabawę na rzeczach, które zwykle pomijam

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Trochę drama #wspinaczka #taternictwo , trochę smuteczek, a trochę taki sąsiad, który zdaje sobie sprawę z tego, że samowolka jest szybsza niż ustalanie czegoś z kimkolwiek, a być może jakoś uda się to tak zostawić kosztem jednej czy dwóch awantur.


Jeśli ktoś nie miał okazji czytać, to chronologicznie idzie tak:


Trzyosobowy zespół usuwa stałe punkty asekuracyjne na Zadnim Kościelcu.

Dwóch gości z tego zespołu oświadcza, że to ich stary instruktor i mentor ich namówił, a poza tym te punkty i tak były częściowo do d⁎⁎y.

PZA najpierw twierdzi, że zbada i prosi o wyjaśnienia, a potem cyk, zabiera wspomnianemu instruktorowi uprawnienia do instruktorowania i do obijania dróg.

Tenże publikuje oświadczenie, że on chcioł dobrze, mioł na sercu, na pewno się jakoś dogadamy, trzymajcie się z fartem i bogiem, elo.


Niezależnie od tego, czy słusznie, czy niesłusznie, czy drogi obijać z dołu, z góry, z boku, czy w ogóle nie obijać, takie "mi się nie podoba, więc zrobię co uważam, a potem przeproszę, bo może powinienem się zapytać i ustalić, w końcu rozejdzie się po kościach" pozostawia spory niesmak.


#tatry

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek czytałem i trochę się dziwię. Obić, ringów czy jak to nazywać niemal nie widać z odległości większej niż 2-3m. Ten sport, zwłaszcza na prawdziwej skale, wielowyciągowej drodze, będzie bardzo rzadko uczęszczana bo to jest "pro level". Ludzie na takim poziomie raczej dbają o naturę i nie zostawiają śmieci ma 200 metrach... Jedyne co do mnie przemawia to bezpieczeństwo: podobno część wyciętych ringów było bardzo źle zamontowana i groziło wypadkiem. Tak czy siak, to nie była jego decyzja do podjęcia i takich (potencjalnie) gównianych dróg w Polsce będzie setki jak nie tysiące. Z czasem, każda trasa wymaga napraw i może być niebezpieczna. Każdy klej z czasem słabnie, stal się przeciera i pęka, a sama skała eroduje. Co mnie dziwi, to fakt, że to nie jest jakiś ktoś znikąd. Zrobienie licencji PZA to lata starań i poziom spinaczki na wysokim poziomie. Mógł śmiało rozkręcać gówno burzę w internecie, aby coś z tym zrobić, ale ciąć ringi to wandalizm.

@boogie Nie dziwię się protestom, bo tu nie chodzi o wygląd, tylko o to, że obita droga staje się znacząco łatwiejsza do przejscia na własnej. To nie są drogi super pro, trudniejsza ma chyba VII+, druga VI+, a ostatnia to w ogóle IV.


Nie dziwię się też konfliktowi między zwolennikami obijania i przechodzenia tradem - ale zmiany to nie powinna być samowolka.

Zaloguj się aby komentować

CVI (CXLI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Krótka wizyta w krynicy młodzieżowego entuzjazmu - czyli na bulderowni. Jak tym młodym ludziom się chce tak wymieniać wiedzą, chodzić, mówić, być aktywnym, żyć w ogólności, to ja nawet nie. Jakby nie można było w ciszy łączyć się z pustką nieistnienia i cierpieniem.


Wyjście miało na celu "poruszanie się" w dowolnym znaczeniu tego słowa. Mając to na uwadze popełniłem kilka szóstek (z satysfakcjonującą łatwością!), jedną siódemkę napocząłem, a jedną - bardzo przyjemną, taką techniczną - fleszowałem.


W tym roku już żadnych ambitniejszych treningów nie będzie, zakończymy na kilku wyjściach dla porządku.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować