#wspinaczka

16
318

XCIII (CXVI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Ostatnie wyjście przed wyjazdem i jednocześnie pierwsze wspinaczkowe po kontuzji. Kolano działa, ale widzę, że będę musiał unikać części ruchów. Na obwodach było całkiem spoko, ale tam miałem pełną kontrolę nad tym gdzie chcę postawić stopy. Prawdziwy teren może to boleśnie zweryfikować i zdegradować mnie do roli samobieżnego punktu asekuracyjnego.


W zasadzie to samo podejście pod skały może to zrobić, bez wspinania nawet.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XCII (CXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Ciężko nazwać to wspinaniem, ale w sumie trening wspinaczkowy i w miejscu, gdzie się ludzie wspinają więc...


Kolano nadal odpoczywa, ale na szczęście sprawne (przynajmniej częściowo) ramiona pozwoliły mi się doszczętnie zniszczyć na chwytotablicy, kampusie i po prostu na drągu. I odpychając się od gleby.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Kupiłem sobie papucie do #wspinaczka i dostałem od kolegi jego stary woreczek na magnezję, teraz jestem poważnym wspinaczem, wczoraj byl test, buty chyba dobrze dobrałem, 27tras zrobilem, myślałem, ze beda większe zakwasy, ale jestem w stanie podnieść szklankę wody xd #bouldering

c7989fb6-f613-401d-867b-ac176501ad66

@StaryPijany uważaj bo są tacy, którzy się triggerują na nazwę "trasy", są "problemy", "drogi" ale nie "trasy".

Choć to pewnie skutki uboczne nawdychania się węglanu magnezu w dużych ilościach.

@Dynamiczny_Edek aha, dobrze wiedzieć xd ale to chyba raczej jakies pojedyncze jednostki, czy raczej większość? Ludzie juz nie mają sie czego czepiać, tylko nazwy drogi/problemu.. ale tacy ludzie chyba sa we wszystkich grupach sportowych

Zaloguj się aby komentować

XCI (CXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Zaległy wpis z poniedziałku. Ale w sumie mi się nie spieszy. Pamiętacie, jak w piątek pisałem, że miałem wspaniały dzień wspinaczkowy, wszystko wchodziło, siłowe przechwyty jak miodzio i w ogóle? No, to wola i motywacja pozostały wysokie, ale najwyraźniej opakowanie nie nadążyło. Kolano powiedziało "przerwa".


Co prawda w poniedziałek poszedłem kontrolnie się pobawić - i wszystko się da, legancko, tego. Może i z przeprostowanym lekko kolanem, może i bez ruchów skrętnych, ale obwody - bo akurat i tak miałem je w planie - zrobiłem bardzo ładnie (szczególnie że gdy noga nie nadąża, to trzeba kompensować rękoma, nie?).


Rąk na szczęście nie popsułem, ale zrobię sobie tak z tydzień przerwy od używania kolana w niecnych celach. Rąk mi nie urwało, więc na kampusie dam radę sobie sprawić ból, tag pompeczkowy też się nie obrazi.


A tak to, cóż: nic tragicznego się nie stało, trochę przeciążenia, trochę opuchnięte, trochę dowiedziałem się, że moja bujna, rowerowa przeszłość mogła mi załatwić uszkodzenie łąkotki (które się trochę zaktywizowało), więc teraz w domu smaruję, chłodzę, rehabilitacja i magiczne lasery, prądy i hipnoza (#pdk) - i czekamy sobie. Już w sumie nie boli jak chodzę (albo czasem kłuje), więc powoli, powoli.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Eh, urlop sie kończy, wracam do Polski, ale to byl wyjazd, pierwsze wspinaczki na ścianie, troche kanionów, opalania i oglądania rybek pod wodą z maska i pita gyros, ja nie chce wracac ( ͡° ʖ̯ ͡°) #wspinaczka #urlop #grecja

7c4ec3bd-fcff-413a-abde-88e3ab75bc5c
561b29f2-25bd-4cc4-9a32-4e8e7f2bbd33
ecd6eb1f-4671-43c4-965a-87038bb67193

Zaloguj się aby komentować

XC (CXIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Tak to można chodzić. Udało się wyjść zaraz po pracy, o 15:00. Cała bulderownia pusta, a do tego były świeże przekrętki.


No i wszystko wchodziło, tak jak powinno: sflashowałem jedną siódemkę, jedną zrobiłem w drugiej próbie, jedną zrobiłem prawie do topu (bo nie, nie będę skakał do olbrzymiego oblaka będąc trzy metry nad materacem), dołożyłem do tego kilka fajnych i technicznych szóstek. Dwie i pół godziny sytego bulderowania.

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek na mojej sali, na automatach nie zmieniło się nic chyba już ze 2 miesiące... Teraz nie wiem, zaczynać nowy projekt, czy olać bo zmienią (może) tydzień xD Trochę irytujące, że nie ma jakiegoś plany / kalendarza co i kiedy planują zmieniać.

Zaloguj się aby komentować

Walka o kliknięcia wchodzi na wyższy poziom.

https://wspinanie.pl/2025/10/alex-honnold-taipei-netflix


Nie jestem zwolennikiem wspinaczki bez asekuracji: i nie rozumiem po co to robić (ale dobrze, każdy ma swoje powody), i tym bardziej nie widzę powodu żeby się zachwycać (szczególnie że te wspinanki po budynkach to relatywnie prosta i powtarzalna rzecz). A jeśli robimy z tego wielkie wydarzenie inne niz filmik na YT z dronami (i ewentualnie aresztowaniem), to coś robi się nie tak.


Trochę do swiata, a trochę do samego siebie (mając na uwadze osiągnięcia Honnolda) mogę napisać: stop making stupid people famous.


#wspinaczka #netflix

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek to dosyć zabawne bo Banot w sumie nie jest wspinaczem w sensie wspinaczki sportowej i praktycznie wcale nie produkuje takiego contentu. Ja rozumiem Magnus czy Eric Karlsten xD

@FriendGatherArena do czego zmierzasz?


Solówki Honnolda w skałach, czy nawet tego gościa (nie pamiętam nazwiska), który regularnie żywcuje na Jurze, to osiągnięcia. Można dyskutować czy to warte ryzyka, ale nikt nie podważy sportowej jakości.


Wchodzenie na budynek to powtarzalne ruchy z piętra na piętro, zresztą nawet w artykule masz to napisane.

@Statyczny_Stefek zgadam się, nikt mnie tak nie drażni jak i pseudowspinacze, wyobraź sobie że siedzisz w kiblu na dwójeczce w swoim apartamencie na 20 piętrze a tam po drugiej stronie jakiś frajer zagląda do środka. Ponadto:

- angażowanie ratowników, strażaków - służby mają co robić w tym czasie
- korzystanie z czyjegoś mienia (budynek, infrastruktura) bez uzgodnienia i niezgodnie z przeznaczeniem

- znając "sondy" to pewnie jeszcze dochodzenie kwestii odpowiedzialności / właścicieli / administratorów budynków w postępowaniach prokuratorskich / sądowych jak głupek spadnie i głupi ryj rozwali
- koszty związane z zabezpieczeniem budynków przez przyszłymi amatorami pseudowspinaczki
- kolejni debile powtarzający wyczyny "idoli"
- koszty dostosowania prawodawstwa (zakazy, wydalenia z kraju) do panów wspinających się inaczej

Życzę szybkiej drogi na dół atencjuszowi.

Zaloguj się aby komentować

LXXXIX (CXII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Rzadko kiedy mi się tak źle wspina jak dziś (wczoraj). Nic nie wchodziło, a do tego przyszło, mimo późnej pory, strasznie dużo ludzi - i to młodych. I nie przeszkadza mi wiek, ale to, że zwykle przychodzą w grupach, obsiadają problemy i albo trzeba się wpychać w kolejkę, albo łapać to, co jest wolne. A do tego gdy jest tyle grupek, to robi się za głośno.


Dopiero po godzinie, gdy postanowiłem po prostu wspinać się po tym, co jest dostępne i co wchodzi, jakoś zaczęło się robić lepiej. Wciągnąłem nawet problem przygotowany na ten tydzień, czujny na początku, siłowy na końcu. Na sam koniec nawet - nie wiem jakim cudem - zaczęły mi wchodzić siłowe ruchy w przewieszeniu.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXXXVIII (CXI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Ależ się upodliłem! Wydawało mi się, że w sumie nic takiego, ale zacząłem od mocniejszych wstawek z typową (pięciominutową) przerwą, ale pod koniec, gdy już zszedłem na łatwiejsze problemy, skończyło się to sporą ilością prób z mniejszym restem. Owszem, siódemka wpadła fleszem, to sobie zapisuję. Znalazłem jednak kilka łatwiejszych problemów, które wymagały uwagi i kilku prób (i szczotkowania).


Znowu wspinanie w towarzystwie młodzieży, podziwiam zacięcie, wygląda na to, że kamienie już się rozpędziły i lawina jedzie sama. Nawet były wstawki w palczaste krawądki, ciekawe czy dziś boli.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

LXXXVII (CX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Czy jeden dzień przerwy między sesjami bulderowymi może być wystarczający? Nie, nie może. Niby człowiek wiedzioł, ale się łudził.


Nie był to najprzyjemniejszy dzień mojego wspinaczkowego życia: już na samym początku przedramiona powiedziały, że nie chcą się bawić i planowane wstawki w trudne problemy zakończyły się po dosłownie kilku i wymusiły nie pięcio, a dziesięciominutowe resty.


W końcu nie miałem wyboru i musiałem przerzucić się na coś prostszego, ale robionego trochę bardziej intensywnie. Do tego nawał ludzi przesuwał mnie, niczym gałąź kołyszącą się na falach, na coraz to nowsze problemy, bo nie lubię wspinać się ani tam, gdzie trzeba stać w kolejce, albo - i to tym bardziej - tam, gdzie jest ryzyko, że ktoś zaraz wstawi się tuż obok mnie albo wręcz (!) pode mną (serio!), chcę się skupić na wspinaniu, a nie na przypominaniu innym jak działa grawitacja.


Dzień skończył się solidnym zmęczeniem tych mięśni, które były zaplanowane, teraz czas na zasłużone dwa dni fajrantu.


A, trzydziestoletnia "młodzież", która ze mną chodzi na ściankę, robi zauważalne postępy. To jest jedna z przyjemniejszych rzeczy - patrzeć jak ludziki naturalnie (lub po ewentualnych drobnych uwagach) zaczynają ustawiać się pod profil drogi, przesuwać środek ciężkości i wspinać się bardziej elegancko: mniej siłowo, bardziej technicznie.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

LXXXVI (CXI) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Wpis za przedwczoraj, trochę opóźniony (szczególnie, że dziś najprawdopodobniej pójdę znowu).


Dzień patentowania i siły: padła jedna siódemka (nie wiem jakim cudem, nie była trudna, brakowało mi przechwycenia jednego, śliskiego maleństwa - po prostu utrzymałem), zapatentowałem sobie, przynajmniej częściowo, fragmenty dwóch kolejnych siódemek i dobiłem się szóstkami. Nie wiem czy je (siódemki) ukończę, wymagają dużej uwagi na górze, a spadanie z trzech metrów na materac, na plecy, nie brzmi jak przyjemna niespodzianka. Na szczęście sam "dół" jest wystarczająco męczący, bez problemu treningowo można go zrobić po dwa razy z rzędu i wycierpieć swoje

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Aleksandra Mirosław w pięknym stylu po raz trzeci została mistrzynią świata!

Polka zdominowała rywalizację we wspinaczce na czas podczas światowego czempionatu w Seulu i zdobyła trzeci złoty medal mistrzostw świata w karierze. W finale nasza reprezentantka pokonała Chinkę Lijuan Deng, poprawiając własny rekord świata, który obecnie wynosi 6.03.

Następny rekord będzie już miał 5 z przodu ❤️

#wspinaczka #wiadomoscipolska #wiadomosciswiat

@Themamduzopieniedzy to tylko 15 metrów i chyba jest w stanie przebiec 15m w mniej niż 6s, ale rozumiem żart i faktycznie to tak wygląda

Kibicuję jej oczywiście, bo Polka rodaczka i w tym co robi jest nie dość że najlepsza, to jeszcze na maksa powtarzalna.


Nie zmienia to faktu iż jest to w moich oczach absurdalnie głupi sport.

Zaloguj się aby komentować

LXXXV (CX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Dzisiaj (wczoraj) bulderowanko, czyli siła. Cierpienie zostało dokonane, chociaż dość daleko od tego, co nazwałbym "komfortowym" (w znaczeniu przyjemności) wspinaniem. Routesetterzy zrobili solidną przekrętkę i najwyraźniej robili na ilość, nie na jakość, więc chociaż fragmentów w odpowiedniej trudności miałem sporo, to nie miałem (i nie mam) za bardzo szans zatopować ze względu na albo fakt, że problem sięgał górnej granicy stopnia (ale na szczęście bliżej topu) albo że któryś kolejny przechwyt łączył się z ryzykiem niekontrolowanego lotu, co jednak nie mieści się w mojej strefie komfortu.


Warto zauważyć, że ponownie - trzeci raz z rzędu (i umówieni jesteśmy na czwarty) wpadł kolega z koleżanką, najwyraźniej motywacja do wspinania jest, trzeba chuchać na ten płomyczek, póki nie gaśnie

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować